La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1636 Culés

8



Takie tam 1300 naruszeń. xD nikt Cie w pracy tak nie wydyma jak pracodawca Polak

1

@marcin62 Elegancko, oby się udało pokonać patofirmę

4

@marcin62 Trochę przerobiłem w życiu tych polskich przedsiębiorców i zdecydowania większość tych prywaciarzy miała taką politykę firmy "najniższym kosztem wycisnąć jak cytrynę dopóki się nie wypali i przyjąć następnego". Co chwilę nowy samochód, ale na ppodyżkę "NIE MA". Co ciekawe dopiero w polskiej firmie założonej przez Włocha osiadłem na 8 lat bo czuć szacunek do pracownika.

1

@marcin62 Tak na szybko licząc:
1. 900,00 brutto to koszt 1084,00 zł po stronie pracodawcy. Pracowników jest ponad 55 000, z czego 92% na pełny etat. Załóżmy, że pozostali są średnio na 1/2. Dajmy na to, że jest 52 800 etatów. To 1084 x 12 x 52800, co daje nam ok 686 mln zł.
2. ZFŚS - podstawowy odpis to 2943,23 zł rocznie na etat. To kolejne 155 mln zł.
3. Dino pracuje od 6 do 22:30, tj. 14,5h dziennie. Poniedziałek - sobota to 87h. Załóżmy, że dodamy 1 pracownika na zmianę poza jedną wybraną godziną w czasie dnia. To daje nam dwa pełne etaty. Z uwzględnieniem pkt 1 daje to dodatkowe przynajmniej 6874,60 na etat, razem 13 749,2 zł. Mnożąc to przez 12 miesięcy mamy 165k rocznie na sklep. Sklepów na koniec 2025 było 3094. Daje to kolejne 510 mln zł.

Przy delikatnym zaniżaniu tych ww. wartości, wartość żądań związkowców wynosi nie mniej, niż 1 mld 351 mln rocznie.
Zysk netto Spółki za rok 2025 wyniósł 1,5 mln zł... Nie wiem jak ktoś sobie wyobraża spełnienie tych żądań. Wyraźnie widać, że Spółki nie stać na to po prostu i traktują związkowców jako oderwanych od rzeczywistości wariatów, z którymi nie ma jak rozmawiać. Jeden sklep Dino przynosi średnio 40k zł miesięcznie zysku. Wiadomo, że ta liczba jest tylko statystyką, niektóre przynoszą znacznie więcej, inne znacznie mniej. Nie będzie to dużym ryzykiem założenie, że przy spełnieniu żądań związkowców część sklepów miałaby ujemny wynik finansowy, co w średnioterminowej perspektywie oznaczało by ich zamknięcie i likwidację tych stanowisk pracy.
Tutaj sytuacja jest trochę jak z górnikami "bo nam się należy", a to że firmy nie stać na podwyżki/premie/dodatki/ułatwienia, to mamy w dupie. Różnica tylko taka, że tam państwo dołoży z naszych podatków. Na pracowników Dino już nie.
Niestety, ale pracownicy Dino co do zasady nie mogą liczyć na zarobki jak większych marketach. Przyjęli jako sieć strategię otwierania się w małych miejscowościach, co automatycznie oznacza mniejsze obroty, mniej zamożnych klientów etc. Problemem może jest tylko to, że pracownikom na wstępie nie wytłumaczono dokładnie, że przy takim modelu firmy raczej nigdy nie będą mogli liczyć na nic więcej, niż pensja minimalna. To by było po prostu uczciwe. Ktoś bierze wtedy taką pracę, albo nie.
Sytuacja oczywiście może wyglądać trochę inaczej w sklepach w większych miastach od np. ok 50k mieszkańców - tam wynik finansowy sklepów może by im pozwolił na wygospodarowanie trochę lepszych wynagrodzeń, ale za chwilę związkowcy by pozagryzali wszystkich, że jednym pracownikom dają a drugim nie. Dlatego pewnie Dino doszło do wniosku, że jedyna opcja, to nie dawać nikomu. Moim zdaniem powinni podzielić sieć tak, aby każdy sklep był osobną sp. z o.o. i tam gdzie jest możliwość dostosowywać warunki zatrudnienia do rynku tam to robić, co by pewnie paradoksalnie chcieli zrobić, a tam gdzie nie ma na to możliwości finansowych, to nie.

3

@MesQueUnClub_87 pracowałem kilka lat w takim kołchozie i całe szczęście w końcu odszedłem, bo byłem już tak zajechany, że nie dawałem rady, przede wszystkim psychicznie. Liczby ponad normy, człowiek był tylko numerem pracownika, a żeby dostać podwyżkę wyższą niż jakieś śmieszne wyrównanie podwyższenia minimalnej graniczyło z cudem. Nawet podwyższając swoje kwalifikacje na własną rękę dostałem śmieszne kilkaset zł, które przy rosnących cenach wszystkiego było zupełnie nieodczuwalne, a moja wypłata z roku na rok wystarczała na coraz mniej. I też widziałem co jakiś czas nowe auta, paliwo oczywiście było na koszt firmy.



Z tego co wiem teraz jest tam jeszcze gorzej, a firma skrupulatnie usuwa nieprzychylne komentarze na swoich socialach xD

1

@PawkoFCB Najgorsze, że takich zakładów jest mnóstwo. Tam, gdzie są jakieś premie to ludzie boją się brać L4 czy UŻ bo wiedzą, że od razu mają ucięty hajs.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: