La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1447 Culés

14

Przez długi czas krążyła narracja, że rozrost kalendarza (nowa LM, ligi, puchary krajowe, większe turnieje repr , nowe KMŚ) doprowadzą do „przeciążenia” piłkarzy i lawinowego wzrostu kontuzji. Florek nawet szedł w taką narrację , zapominając, że chwalił turniej podczas jego trwania.... Postanowiłem sprawdzić to w prostym, quasi-empirycznym porównaniu. Wyniki klubów po KMŚ , które grały na tym turnieju na stan obecny i jak wyglądały obciążenia i liczba urazów w sezonie bez dodatkowego turnieju 2021/22 w porównaniu z sezonem 2024/2025 i punkt historycznego odniesienia z sezonu 1998/1999.
Sezon, sezony(różne systemy grania[ jesień-wiosna wiosna-jesień]) klubów po KMŚ 2025:
PSG- LM,l1,superpuchar Francji, superpuchar Europy, interkontynentalny

Real-nic

City-dublet krajowy

Chelsea-nic

Bayern -tryplet krajowy

BVB-nic

Inter Mediolan-dublet krajowy

Juve-nic

Atleti-nic

Benfica-superpuchar

Porto-liga

RbSalzburg- nic

Palmeiras-mistrz stanu, sezon trwa i są liderem w lidze i są w 1/8 pucharu, 1/8 copa libertadores

Flamengo- mistrz, stanu,kraju,superpuchar krajowy, Copa libertadores, derby of americas i challenger cup na interkontynentalnym, sezon trwa i są na 2 miejscu w lidze, 1/8 copa libartadores

Fluminense-nic,sezon trwa i są na 3 miejscu w lidze i są w 1/8 pucharu,1/8 copa libertadores

Botafogo-nic, sezon trwa i są na 12 miejscu w lidze,są w 1/16 copa suda

River-nic,są w 1/16 copa suda

Boca – nic, są w 1/16 copa suda

Inter Miami- MlsCup, sezon trwa I są na 2 miejscu konferencji wschodniej i na 4 miejscu w supporters shield

Seatle – LeaguesCup, sezon trwa I są na 8 miejscu konferencji zachodniej i 10 miejscu supportersshield

LAFC-nic, sezon trwa i są na 5 miejscu konferencji zachodniej i na 9 miejscu w supprtersshield

Monterrey-nic

Pachuca- nic

AlHilal- puchar krajowy

AlAin-nic

Urawa- nic, playof o 11,miejsce w sezonie turniejowym

Ulsan-nic,sezon trwa i są na 2 miejscu w kleague,3 runda pucharu

AlAhly-superpuchar

Esperance-puchar i superpuchar

Wydad-nic

Mamelodi- lmAfryki

Auckland City-liga

Wygrywający-15

Niewygrywający-17
Wychodzi niemal idealny balans , który przeczy tezie o "spuchnięciu" . Bardziej wygląda to na przypadek przeszacowania zagrożenia niż na sportową katastrofę, której wielu się spodziewało. Gdyby obawy były w pełni trafne, mógłbym łatwo wskazać większość uczestników jako rozczarowania kolejnego sezonu. Tego raczej nie widać. Problemem w tym "badaniu" jest tylko 1 cykl. Potrzebne są sprawdzenia: co będzie po MŚ repr z 48 zespołami, co będzie po kmś 2029 i jak z kontuzjami.
Jeśli o nie chodzi to uwzględniłem:
-liczbę meczów w sezonie,
-minuty top 5 najbardziej eksploatowanych zawodników,
-liczbę kontuzji (wg dostępnych danych zbiorczych),
-oraz kontekst trofeów i długości sezonu.
1. Najważniejszy trend: dramatyczny wzrost obciążenia

We wszystkich analizowanych klubach widać jednoznacznie:

w latach 90. topowi zawodnicy grali ok. 2500–3800 minut,
dziś regularnie przekraczają 4000–4600 minut,
sezon klubowy urósł z ~40–55 meczów do 60–78+.

Przykłady:

PSG: 50 → 65 meczów, top zawodnik z ~3500 do ~4600 minut
Bayern: 47 → 56 meczów, top zawodnicy ~4000+ minut
City: 58 → 60 meczów, stały wzrost minut liderów
Flamengo: 70 → 78 meczów, top gracze ~2100–2700 → ~3000–4400 minut

Czyli: obciążenie rośnie systemowo i jest bezdyskusyjne.

2. Kontuzje: brak prostego wzrostu

I tu pojawia się największe zaskoczenie.

PSG
2021/22: 59 kontuzji
2024/25: 49 kontuzji
Chelsea
2021/22: 97
2024/25: 55
Bayern
2021/22 :48
2024/25: 54
Manchester City
2021/22 : 39
2024/25: 47
Flamengo
2020: 41
2025 : 32

Wynik ogólny: Tylko część klubów pokazuje wzrost urazów, część ma nawet spadek.

3. Porównanie historyczne (1998/99) zmienia perspektywę
W latach 90.:
PSG: ~42 mecze, ~15–25 kontuzji
Chelsea: 56 meczów, ~7 kontuzji
Bayern: 55 meczów, ~14
City: 56 meczów, ~20–30
Flamengo: 43 mecze, ~15–25

Mniej meczów, mniej intensywnego „ciągłego grania”,
ale też zupełnie inne realia medycyny sportowej i raportowania urazów.
4. Kluczowy paradoks
Dane układają się w bardzo nieintuicyjny obraz:
Obciążenie (mecze + minuty) rośnie bardzo mocno, ale kontuzje nie rosną proporcjonalnie, a w niektórych przypadkach wręcz spadają.
Czyli relacja: „więcej grania = więcej kontuzji” nie działa liniowo w elitarnym futbolu.

5. Możliwe wyjaśnienia
Na podstawie danych najbardziej prawdopodobne czynniki to:

-dużo lepsza medycyna sportowa i monitoring obciążeń,
-większe kadry (25–30 zawodników vs 18–22 w latach 90.),
-intensywna rotacja,
-wcześniejsze „zarządzanie urazem” zanim się rozwinie,
-selekcja (grają najlepiej przygotowani, reszta odpada wcześniej).
6. Wniosek ogólny (najważniejszy)

Zebrane dane sugerują, że:

Współczesny futbol znacząco zwiększył obciążenie zawodników, ale jednocześnie rozwinął mechanizmy adaptacyjne, które ograniczają wzrost kontuzji na poziomie drużynowym.

W efekcie:

-nie widać prostego „kryzysu przeciążenia”,
-obawy o automatyczne „zajechanie piłkarzy” przez rozrost kalendarza są częściowo przesadzone, ale koszt przenosi się prawdopodobnie na poziom indywidualny (zarządzanie minutami, selekcja zdrowych zawodników, rotacja).
7. Otwarta hipoteza

Najciekawsza obserwacja, jaka z tego wynika:

Futbol nie zwiększa już liczby kontuzji proporcjonalnie do liczby meczów -zamiast tego zwiększa „wydajność eksploatacji” zawodników, obecny system piłki jest bardziej odporny na przeciążenie niż zakładano i uefa/ fifa , inne federacje będą raczej rozbudowywać rozgrywki dalej.
Źródła to transfermarkt, flashscore, wiki , strony klubów i federacji-rozgrywek, różne ejaje. Linkować nie ma co , bo już wystarczająco naspamiłem XD.
@escarabajo @mekston @Lionel_Messi10 @blakkudium @FCBparasiempre @FcPortoFan1999 @misterio @michaleu @ViscaelBarca2007 @Kapitan hawk i inni zainteresowani rozbieraniem futbolu na czynniki pierwsze.

4

@Adran360 znaczy generalnie jestem zgodny, patrząc jak wygląda sport, to rosnąca ilość meczów, jest naturalnym procesem, bo komercjalizacja tego wymaga i nie lubi próżni. Jednak myślę, że tutaj wcale to nie jest tak, że ta rosnąca ilość meczów nie ma wpływu. Zdecydowanie kluczową rzeczą jest fakt, że takie PSG może sobie pozwolić na tankowanie niemal Ligue 1, by ich gwiazdy sobie odpoczywały i tylko czekały na LM, PSG to miało od dawna i jedyne czego potrzebowali, to poważnego, dobrego trenera, który to wykorzysta, a nie jakiegoś pastucha jak Galtier czy Pochettino.
Po drugie no przygotowanie medyczne stoi na znacznie wyższym poziomie i też generalnie kluby to teraz armia sztabów, kiedyś to wcale nie było super standardem.
Już nie mówiąc, że ilość eksploatacji w tych czasach i tego jak rośnie poziom piłki i generalnie poziom umiejętności i sprawności fizycznych czołowych piłkarzy sprawia, że takie George Besty, czy Diego Maradony w tych czasach by nie przeszły, bo bycie na szczycie wymaga od ciebie profesjonalizmu i sami piłkarze myślę, że w znakomitej większości podchodzą do tego teraz bardzo poważnie.
Natomiast nie zgodzę się akurat z tym, że Florek nie miał racji z KMŚ. To totalnie bezsensowny turniej, który ma znikome zainteresowanie na świecie, zarówno z strony kibiców jak i klubów, a jednak fakt jest taki, że ten okres czerwiec - lipiec, to powinno być nienaruszalne sacrum odpoczynku dla piłkarzy. Porównajmy sobie to, do NBA i NHL.
Fakt, ilość meczów w NBA I NHL jest przytłaczająca, ale jednak sezon zaczyna się w połowie października i kończy w czerwcu, czyli sportowcy mają ponad 4 miesiące czasu (wiadomo, są jakieś ligi letnie, ale mimo wszystko, to nie to samo, plus w nich często grają młodzi) na odpoczynek. W piłce, gdzie w dodatku obciążenia są większe niż w koszu, czy w trochę mniejszym stopniu, ale też w hokeju, dłuższa przerwa i tak trwa tylko 2 miesiące i to też zależy, bo co 2 lata masz duży reprezentacyjny turniej, więc dorzucanie jeszcze tego KMŚ to jest zupełnie bezcelowe obciążenie, a potem to się niestety odkłada w organiźmie i wiesz, może nie zawsze będzie to jakaś mięśniówka, ale twoje możliwości i umiejętności i forma przy takim przetyraniu będzie spadać i będzie po prostu cię stać na mniej.
Zwróć uwagę na Julesa Kounde, w zeszłym sezonie Hansi tyrał go jak leci i w tym sezonie ewidentny zjazd dyspozycji, w tym sezonie Pedri też, pod koniec jak już był mocno przetyrany, to grał nieco słabiej. To nie jest wszystko tak zerojedynkowe, czy ktoś ma uraz czy nie.

Dla mnie pod tym względem chory jest tenis ziemny, to na jakie obciążenia zdobywają się tenisiści, często grając jakieś maratony 4-5 godzinne, wiadomo, w tenisie nie masz biegania przez 4-5 bez przerwy, ale jednak te zrywy i interwały, gdzie musisz być na 100% są przez cały czas trwania meczów i są mocno wyrzucające z siły. Dla mnie to niezwykłe, że ci tenisiści tak rzadko paradoksalnie łapią duże urazy. Dyskomforty owszem często, inaczej nie byłoby takiego czegoś jak kreczowanie, albo sytuacji jak ostatnio z Sinnerem, ale rzadko kiedy groźne kontuzje.


P.S A no i nie zwróciłeś uwagę, że teraz jest 5 zmian w meczu, kiedyś były trzy, niby tylko dwie więcej, ale naprawdę to dużo zmienia, jak sobie spojrzysz na takie mecze typu Barcelona Mallorca, gdzie sobie lejemy i dominujemy placków przez 90 minut, to możliwość zmienienia szczególnie właśnie w takich meczów, pięciu zawodników, to naprawdę duża możliwość, bo to jest pół składu z pola i rozsądny trener będzie umiał z tego wykorzystać i oszczędzić swoje gwiazdy, tak, aby z jednej strony mogły grać w meczach tego typu - no bo powinny, taki jest ich zawód. A z drugiej strony by to obciążenie było mniejsze. Każdy piłkarz powie, że te ostatnie kilka-kilkanaście minut przy dużym wysiłku to potrafi wykończyć bardziej niż poprzednia godzina, więc aby unikać nieprzyjemności, możliwość dodatkowych zmian, to dobra sprawa.

1

@Adran360 @APTAPT W dużym uproszczeniu można w takim razie skonkludować, że ewolucja, jeśli nie jest zbyt gwałtowna, niczego nie zmienia, ale i tak może prowadzić do wyniszczenia.

1

@Adran360 misiek, ale to na felieton na stronce jest dobre, a nie tu na LaRamba... weź tam pogadaj i może Ci wrzucą... @michalgajdek??

ps. jedyne co, to nie uwzględniłeś postępu medycznego :)

1

@Adran360 Mega ciekawy post!
@maikeru jak wspomniał to się nadaje na felieton!

1

@Adran360 I teraz tak, napisałeś:
"PSG: 50 → 65 meczów, top zawodnik z ~3500 do ~4600 minut
Bayern: 47 → 56 meczów, top zawodnicy ~4000+ minut
City: 58 → 60 meczów, stały wzrost minut liderów
Flamengo: 70 → 78 meczów, top gracze ~2100–2700 → ~3000–4400 minut"

tu warto uwzględnić, że brazylijskie ekipy grają mnóstwo meczów, ale te stanowe w dużej mierzę grają jakimiś chłopakami z drugich drużyn. Co w sumie widać ewidentnie w minutach - top gracze 3000–4400 minut.

No i sprawa druga - ławka - zwłaszcza po tym sezonie PSG widać, że ławka jest ważna. Ok, zgodzimy się, że francuska nie jest tak wymagająca jak hiszpańska i taki Dembele nie grałby w 12 meczach w lidze tylko dajmy na to 25. Niemniej szeroka ławka dzisiaj to podstawa.

Świetna robota Adranie:)

0

@MoralnyKarzel @maikeru Ja raczej większość czasu ze stronki siedzę na bambie. Na artykuły rzadko zaglądam. I uwzględniłem postęp medyczny.
@APTAPT @escarabajo Słabsza liga jest mieczem obusiecznym. Z jednej strony masz większe pole do manewru w rotacjach, a z drugiej może uśpić czujność, odzwyczaić cię od gry na wyższej intensywności. Gdyby słabsze rozgrywki krajowe były handi to ilość zdobytych europejskich pucharów byłaby na korzyść l1 , bundes w konfrontacji z laligą ,pl . Argument ten jest wrzucany przez aktualne sukcesy Paryża , a w niepamięć poszły czasy , gdy mówiono bardzo często, że l1 ogranicza PSG i mogą być zawsze niedoskonali na rozgrywki o "uszatego". Kluczowa w sukcesie jest praca Luczo i zarządu , który przestał trwonić $ na nadmiar gwiazd i skupił się na optymalizacji składu ,młodych talentach ze swojej ligi, ligi portugalskiej z domieszką podupadającego Bombla i wybijającego się w serie A Kvary. Dużo dało im też paradoksalnie odejście nie presujacego dyktatora.
KMŚ @APTAPT
Nie może mieć racji Florek, bo jest mądry po fakcie. W trakcie turnieju mówił co innego. To jest jego przykrywka na nieudany sezon i błędy jakich się dopuścił przy konstruowaniu kadry.
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16866562#comment-16866562
"totalnie bezsensowny turniej" Nie jesteś oryginalny z tą opinią. Czytałem ją tu x razy. Problem w tym ,że wchodziłem później na konta x kibiców klubów z tzw. reszty świata i oni byli zachwyceni. Różnica percepcyjna w postrzeganiu rzeczywistości wynika z tego , że w Europie mamy duży dostęp do "piłkarskiego Everestu" w postaci topki top 5 i europejskich pucharów. Zespoły Latynoskie, afrykańskie, azjatyckie nie mogą występować w elicie przez uwarunkowania geograficzne, federacyjne. Nie mogą czasem nawet obejrzeć takiej Barcy przez różnice czasu. Tam Infantino nie jest traktowany jak w Europie- pajac , tylko jako ktoś , kto dał im większy "kawałek tortu" w postaci dodatkowych pucharów na interkontynentalnym, nowym kmś. W celu zrozumienia zjawiska posłużę się twoimi przykładami sportów amerykańskich. Gdyby powstały światowe rozgrywki nba vs euroligą albo nfl vs efl bylibyśmy dokładnie w takim samym miejscu jak "indianie" z reszty świata , a amerykanie przyjęliby nasze arystokratyczne spojrzenie i padałyby hasła o bezsensowności , zmęczeniu.
Co do samej elity europejskiej i ich postrzeganiu tych mistrzostw to musimy się cofnąć do momentu, gdy ogłaszali superligę. Uefa aktywowała wtedy wszystkie swoje mechanizmy ochrony monopolu-polityków, dziennikarzy, fifę , którzy sprawnie oddziaływali propagandowo na umysły fanów . Światowa federacja upiekła dwie pieczenie ma jednym ogniu. Wsparli uefę w walce z sl i poszerzyli własne rozgrywki. Nowe kmś, nowa lm są dla nich zatem zamiennikiem za to czego nie mogli dostać bez strat finansowych w postaci długoletnich procesów , demonstracji kibiców.
Spójrzmy teraz na liczby KMŚ vs LM vs top5.
Frekwencje:
LM~44 050 widzów
KMŚ~39 557 widzów
(Top 5);
Bundes ~40 200 widzów.
PL~38 300 widzów
SerieA~30 900 widzów
LaLiga~29 200 widzów.
L1~21 200 widzów
Plasuje to nowe kmś na 3 miejscu na świecie w rankingu rozgrywek według gogle ai . Nieźle jak na nikogo nieinteresujący turniej.
Rekordowe frekwencję z ostatniego sezonu Lm- Borussia Dortmund – Athletic Club (4:1) 81 365 widzów vs rekordowy mecz kmś : Chelsea F.C. – Paris Saint-Germain (3:0) – mecz finałowy turnieju Frekwencja: 81 118 widzów . Taki mecz Atleti- PSG z fazy grupowej na rosebowl zgromadził publikę na poziomie ponad 80k fanów. W LM na parc de princess albo na Wandzie nie mogłoby przyjść tyle osób.
Bardzo podobne wyniki i widać , że jest kmś jest praktycznie jak krótsza lm pod banderą fifa z podobnym $ w krótszym okresie.
Cecha finansowa :
Cecha finansowa UEFA Champions League vs FIFA Klubowe Mistrzostwa Świata 2025

Pula nagród (Total) ~2,46 miliarda USD (€2,5 mld) vs 1,00 miliard USD

Za sam udział ~20,1 miliona USD (€18,6 mln) vs ~3,5 do 38 milionów USD (zależnie od kontynentu/rankingu)

Premia dla zwycięzcy ~155 - 168 milionów USD (Zależnie od market pool) vs 114,7 miliona USD (Kwota dla Chelsea)

Zarobek za 1 mecz ~10 milionów USD / mecz (Średnia dla zwycięzcy) vs ~16,4 miliona USD / mecz (Dla zwycięzcy)

KMŚ 2025 okazało się dla klubów niezwykle intratne pod względem logistycznym.

Skumulowana oglądalność roczna (Zasięg całego sezonu)W ujęciu całorocznym ligi krajowe oraz faza ligowa Champions League generują największe zasięgi ze względu na setki transmitowanych meczów:Ligi Top 5 (Łącznie ponad 4,8 miliarda widzów):Premier League (Anglia): 3,2 miliarda widzów – absolutny globalny lider, transmitowany do ponad miliarda domów na całym świecie.La Liga (Hiszpania): ~600 milionów widzów – silna pozycja dzięki popularności Realu Madryt i Barcelony w Ameryce Łacińskiej i Azji.Bundesliga (Niemcy): ~450 milionów widzów.Serie A (Włochy): ~380 milionów widzów.Ligue 1 (Francja): ~210 milionów widzów.Klubowe Mistrzostwa Świata 2025: 2,7 miliarda widzów. Pierwsza edycja turnieju w nowym formacie (32 zespoły, 63 mecze w USA) we współpracy z platformą DAZN okazała się gigantycznym sukcesem medialnym. Skumulowany zasięg zaledwie miesięcznego turnieju niemal dorównał całorocznemu wynikowi Premier League.UEFA Champions League: Powyżej 2,5 miliarda widzów na przestrzeni całego sezonu (w nowym formacie szwajcarskim z większą liczbą meczów).
Dzięki darmowym i szeroko dostępnym transmisjom globalnym (DAZN udostępnił turniej bezpłatnie w wielu regionach), pojedyncze mecze grupowe, jak Flamengo vs Bayern (37,3 mln widzów w samej Brazylii), notowały wyniki oglądalności wyższe niż standardowe hity Premier League! Widać nawet sukces po najbardziej popularnych filmach na skrótach ytbowcyh https://www.youtube.com/@DAZNFootball/videos
Uważam, że te rozgrywki potrzebują czasu na legitymizację dla kibica europejskiego, ale już teraz osiągnęły wielki sukces. Po minięciu pokolenia przyzwyczajenie robi swoje i zmienność różnych mistrzów spowoduje podobną zmianę postrzegania u większość jak u kibiców Chelsea, którzy dumnie odnoszą się z bycia dużymi mistrzami świata zarówno w oprawach jak i na bandach stadionowych.
https://c8.alamy.com/comp/3CRKCCC/fans-of-chelsea-with-tifo-seen-during-champions-league-league-phase-game-between-chelsea-fc-and-sl-benfica-maciej-rogowski-ball-raw-images-3CRKCCC.jpg
https://pictures.tribuna.com/image/df870e5f-dc5a-43d6-9fb0-662a1f3b4105?width=1920&quality=70
Nie ma też samych + . Poprawiłbym kilka rzeczy jak np. wybór gospodarza przez ranking wieloletni ,a nie przez jeden sezon ligowy , żeby nie faworyzować jednej ligi nad innymi i znormalizować proces przy rozbieżności różnych systemów(chociaż i tak jest sprawiedliwiej niż przy mś repr , gdzie wygrywa się granie jako gospodarz w plebiscycie). Dodałbym też więcej slotów dla klubów z jednego kraju. Można by też wrzucić wagę rankingu lig krajowych z odpowiednim współczynnikiem zamiast tylko rozgrywek kontynentalnych.
Długie przerwy:
Trudno jest przerzucić model lig amerykańskich na piłkę. Tamte ligi monopolizują sporty i nie przejmują się co inne federację mają do powiedzenia. W piłce działa wszystko na zasadzie koegzystencji federacyjnej lig, związków krajowych, związków kontynentalnych , fify. Każdy chce przeciągnąć linę najbardziej na swoją stronę. Możliwym rozwiązaniem problemu byłby pomysł Xaviego, dyktatora- podział sezony na klubowy-reprowy.
advocem do ps- +za czujność za wspomnienie o zmianach. Mogłem też wrzucić coś o prawie Bosmana.

0

@Adran360 Jeszcze nie dopisało mi się, że sezon Wydadu trwa i są na 4miejscu w lidze, ale to szczególik.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: