- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1636 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
46 odpowiedzi
BorzyKrzys
34
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
23 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1636 Culés
8
Wspaniałe legendy Blaugrany:
@Vivienne
@Safrani
@Ogorinho1974
@misterio
@Marusek
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Gary
@Bernard777
@Adran360
10
@FCBparasiempre
Od momentu utworzenia pozycji środkowego obrońcy, Barça zawsze miała na tym stanowisku jednych z najlepszych hiszpańskich piłkarzy. Od Biosci po Cubarsiego, znajdziemy Garaya, Olivellę, Gallego, Migueliego, Alexanko, Nadala, Abelardo, Puyola i Piqué a wciąż pomijamy kilka znakomitych nazwisk. I oczywiście, niewybaczalne byłoby pominięcie Gensany, który bardzo szybko stał się jednym z najwybitniejszych środkowych obrońców pod koniec lat 50-tych i na początku lat 60-tych, chociaż nieszczęśliwa kontuzja i jej następstwa, których nigdy w pełni nie wyleczył, zmusiły go do przejścia na emeryturę, gdy wciąż miał w sobie wiele futbolu. Dziś nie byłoby wątpliwości co do pozycji, na której grał Enric Gensana Merola, urodzony 3 czerwca 1936 r. w Lleidzie. Bez wątpienia byłby jednym z dwóch środkowych obrońców. Jego imponująca budowa ciała i znakomite umiejętności w powietrzu dyktowałyby to, i chociaż w swojej koniecznie krótkiej, ale intensywnej karierze grał na tym polu, wypełniając obowiązki na tej pozycji, rzadko nosił na plecach numer „5”, który w tamtym czasie wyróżniał środkowego obrońcę. W jego ukochanej Blaugranie teoretycznie na tej pozycji grali tacy zawodnicy jak Biosca, Brugué, Rodri, Garay i Olivella, ponieważ Gensana grał głównie jako defensywny pomocnik pomocnik, czasami współpracując z Vergésem a czasami z Segarrą. Był niezwykle utalentowany. Wszystko w jego życiu potoczyło się błyskawicznie. W wieku 18 lat zadebiutował w barwach Lleidy(jak się wtedy nazywała) w drugiej lidze. Tuż po ukończeniu 20 lat dołączył do FC Barcelony a rok później (nie mając jeszcze 21 lat) grał już w reprezentacji Hiszpanii. Jednak w wieku 26 lat doznał poważnej kontuzji, która ostatecznie zadecydowała o reszcie jego kariery, zmuszając go do przedwczesnego zakończenia kariery w wieku 30 lat i śmierci w wieku 69 lat. On, który wydawał się niezdobytą twierdzą dla napastników rywali, choć być może nie do końca dla nieprzewidywalnych zwrotów akcji ludzkiej egzystencji… Z naprawdę wyjątkową jak na tamte czasy sylwetką(mierzył 186 cm wzrostu) był prawie o głowę wyższy od większości swoich kolegów z drużyny. Dwadzieścia meczów w drużynie Terra Ferma wystarczyło Blaugranie, by go pozyskać. Był sezon 1956-57 a trener Domingo Balmanya, sympatyczny Mingu, dawał szanse kilku młodym, ale dobrze przygotowanym zawodnikom: Olivelli, Vergésowi, Collowi, Gensanie… Nie zagrał wiele(12 meczów ligowych i 5 pucharowych) ale to wystarczyło, by zapewnić sobie miejsce w reprezentacji i mistrzostwo. Zadebiutował w reprezentacji „B” 8 grudnia 1956 roku, mając za sobą zaledwie siedem meczów w Pierwszej Lidze. Mecz odbył się w Cagliari, stolicy Sardynii i zakończył się skromnym zwycięstwem Hiszpanii 1:0, po golu jego kolegi z drużyny, Justo Tejady. Wyjściowy skład wyglądał następująco: Carmelo; Olivella, Campanal, Valero; Vergés, Gensana; Tejada, Pepillo, Peiró, Del Sol i Collar. Kilka miesięcy później, 26 maja 1957 roku na stadionie Bernabéu w Madrycie był już członkiem reprezentacji Hiszpanii, grając w meczu kwalifikacyjnym do Mistrzostw Świata 1958 w Szwecji, mimo że Hiszpania nie miała już szans na awans, odpadając w rundzie wstępnej po raz drugi z rzędu (w 1954 roku odpadli z turnieju przez nieumyślnego Włocha, który po dogrywce w Rzymie, która okazała się nierozstrzygająca, wylosował nazwisko Turcji zamiast Hiszpanii). Skład reprezentacji tego popołudnia przedstawiał się następująco: Ramallets, JC Quincoces, Garay, Segarra; Verges, Gensana; Basora, Kubala, Di Stefano, Mateos i Gento. Hiszpania pokonała Szkocję 4:1, po golach Mateosa, Kubali i Basory. A ten wspaniały debiutancki sezon zakończył się zwycięstwem w Copa del Generalísimo w 1957 r., w słynnym i jak dotąd jedynym finale Barcelony, rozegranym na podupadłym stadionie Montjuic przeciwko RCD Espanyol. W następnym roku w pełni zadomowił się w wyjściowej jedenastce Barcelony (30 meczów we wszystkich rozgrywkach) i zdobył swój drugi tytuł, inauguracyjny Puchar Miast Targowych (1955-1958). Wcześniej jednak został uznany za najlepszego zawodnika prestiżowego turnieju w Caracas, zwanego „Małym Pucharem Świata”, który Barça również wygrała. Gensana był już wówczas wspaniałym talentem: szlachetnym, czystym i wysokiej klasy obrońcą, który wzbudzał szacunek dzięki wyjątkowym walorom fizycznym a nie dzięki brutalnej grze. I to właśnie kontuzje okazały się jego zgubne, gwałtownie przerywając błyskotliwą karierę. Ale nie wybiegajmy w przyszłość… Warto zauważyć, że oprócz tego, że był znakomitym defensywnym pomocnikiem, wchodził do ataku z dużym niebezpieczeństwem – co było dość nietypowe w tamtych czasach – a jego wzrost pozwolił mu strzelić sporo goli nie do obrony strzałami głową (kilkadziesiąt w Barcelonie w ciągu swojej stosunkowo krótkiej kariery i dwa w reprezentacji).
Mistrz Ligi i Pucharu w sezonie 1958-59 pod wodzą Helenio Herrery, a w kolejnym sezonie ponownie zwycięzca Turnieju Regularności, w którym Barça ponownie zdobyła Puchar Miast Targowych w jego drugiej edycji (1958-1960). Gensana był już uznawany za jednego z najlepszych środkowych obrońców na kontynencie, a teraz miał fantastyczny występ w Pucharze Europy, choć Blaugrana przegrała finał w 1961 roku z Benficą Lizbona, przez cholernie kwadratowe słupki, które zdawały się być zdeterminowane, by odbić cztery strzały. W wieku 25 lat zawodnik z Lleidy był u szczytu kariery i miał przed sobą perspektywę ostatecznego zadomowienia się na Mistrzostwach Świata w 1962 roku(do których Hiszpania w końcu się zakwalifikowała) które miały odbyć się w Chile, wciąż leczącym rany po strasznym trzęsieniu ziemi w Valdivii w 1960 roku. Ale… Niespodziewana kontuzja – jak to zwykle bywa – odniesiona w Grecji podczas tournée, uniemożliwiła mu wyjazd do tego andyjskiego kraju i tam właśnie zaczęły się jego problemy. Chociaż w sezonie 1962/63 grał dość często (a jeden z jego goli był kluczowy dla Barcelony w finale Pucharu Króla, który wygrali na Camp Nou z wciąż niedoświadczonym Realem Zaragoza), nie był już tym samym piłkarzem, co kiedyś. W kolejnym roku jego udział był minimalny-Olivella grał na środku obrony, co dawało mu pełną satysfakcję, zarówno w Barcelonie, jak i w reprezentacji Hiszpanii – ograniczając się do zaledwie czterech meczów ligowych, z których niektóre wychodził na boisko z zauważalną nadwagą. Miał wkrótce skończyć 28 lat, ale można było powiedzieć, że jako piłkarz elity, jego kariera dobiegła końca. W rzeczywistości nigdy więcej nie założył niebiesko-czerwonej koszulki a w sezonie 1964/65 został wypożyczony do Osasuny wraz z Montesinosem i Zaldúą, aby wzmocnić drużynę Navarre, która przeżywała trudny okres w drugiej lidze. Najbardziej optymistyczni kibice liczyli, że odzyska dawną formę a przynajmniej zbliży się do niej, ale ich oczekiwania zostały zawiedzione. Rozegrał kilkanaście meczów z Rojillos, którzy ostatecznie zapewnili sobie miejsce w lidze a następnie dołączył ponownie do Barcelony wraz z dwoma innymi wypożyczonymi zawodnikami. Jednak zamiast dołączyć do pierwszej drużyny, dołączył do drużyny rezerw, Condal, która niedawno awansowała do Segunda Division. W tej drużynie, w której młodzi zawodnicy, tacy jak Rodés, Borrás, Rexach, Más, Pujol, Martí Filosía i Felíu, odnieśli sukces, Gensana wniósł swoje doświadczenie w sezonach 1965-66 i 1966-67, grając w około trzydziestu meczach, aż(co zbiegło się ze spadkiem Condal do Third Division) definitywnie zakończył karierę piłkarską. Pozostawił po sobie godny pozazdroszczenia dorobek, który mógłby być jeszcze lepszy, gdyby nie liczne kontuzje fizyczne: 2 tytuły mistrzowskie, 3 trofea Copa del Generalísimo i 2 Puchary Miast Targowych, ponad 250 rozegranych meczów i 23 gole, 10 występów w seniorskiej reprezentacji i 4 w drużynie rezerw. Później poświęcił się własnym biznesom i rozwijaniu innej swojej wielkiej pasji – polowań. Zmarł w Barcelonie, również w bardzo młodym wieku(69 lat) 28 września 2005 roku.