La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1641 Culés

12

Przypadek Cape Verde czy historyczne sukcesy Urugwaju, Holandii, Grecji, Portugalii i mnóstwo talentów z Belgii doskonale pokazują, że wielkość populacji to w futbolu parametr trzeciorzędny. Najważniejsza jest organiczna kultura piłkarska i infrastruktura.
Z drugiej strony mamy przecież demograficzne potęgi – Indie, Indonezję, Pakistan czy Bangladesz – gdzie piłka nożna przegrywa z krykietem lub badmintonem i przez brak struktur tamtejszy futbol praktycznie nie istnieje na mapie świata. Srebro Indii w Pucharze Azji z 1964 roku (w turnieju na zaledwie cztery drużyny) to była czysta anomalia, która tylko potwierdza regułę.
Często w takich dyskusjach wyciąga się argument Chin. Fakt, Chiny na tle Indii coś tam ugrały – finały Pucharu Azji, epizod na Mundialu 2002, sukcesy Guangzhou w azjatyckiej LM. Ale spójrzmy na to realnie: przy ich populacji, nakładach finansowych i dekretach rządowych, to i tak gigantyczne rozczarowanie. Napompowali ligę, która pękła jak balon, a kadra jak była słaba, tak jest. Projekt utknął w miejscu, a korupcja i czynniki ideologiczne dopełniły dzieła.
Matematyka w futbolu jest prosta: lepiej mieć od kilkunastu do kilkuset tysięcy dzieciaków szkolonych od małego w topowych warunkach (jak w Islandii, Norwegii, Belgii, Holandii czy Portugalii) albo naturalny głód piłki podsycany świetną diasporą niż dziesiątki milionów dzieci grających w piłkę amatorsko na nierównych polach bez żadnego wsparcia taktycznego i medycznego (jak w olbrzymach azjatyckich). W przypadku Cape Verde ludność żyjąca poza granicami kraju (głównie w Portugalii, Holandii czy USA) jest większa niż populacja na samych wyspach. Wielu reprezentantów tego kraju rodzi się lub wychowuje w Europie, gdzie przechodzi przez topowe akademie. Korzystają z doskonałej zachodniej infrastruktury, a potem decydują się grać dla kraju swoich przodków.
Oczywiście nie ma co sugerować, że ich kadra rozwinie się nagle do poziomu światowego giganta. Jednak sam fakt, że potrafią grać na mś, wychodzić z grupy, to gigantyczny sukces. Zwłaszcza gdy zestawimy to z Pakistanem, Bangladeszem i Indiami, które na Mundialu nie grały nigdy, a ich łączna populacja to obecnie około 1,91 miliarda ludzi – czyli aż 23% ludności świata! To pokazuje przepaść, jaka dzieli te kraje pod względem szkolenia i infrastruktury.
Taki system jest o wiele lepszy niż miliard ludzi w tabelkach Excela, dla których piłka nożna to sport drugiego wyboru. Populacja to tylko surowiec – bez odpowiedniego fundamentu społeczno-kulturowego nic z tego nie będzie.
@mekston @escarabajo @blakkudium @Lanosss @FcPortoFan1999 @FCBparasiempre @Marcelinho132 @Encore @Lionel_Messi10 @Comentateiro

2

@Adran360 Bardzo ładnie napisane ale panie(!) jakie Cape Verde!?? Jaśniej prosze do jasnej ciasnej!?

3

@FCBparasiempre Republika Zielonego Przylądka. Po ang krócej.

2

@Adran360 Ja ci dam krócej! Masz pisać po Polsku do jasnej Anielki!

2

@FCBparasiempre Polska górą!

2

@Adran360 Na wieki wieków amen!

1

@Adran360 Z tym pompowaniem ligi w Chinach to nie to, że pękło to jak balon, tylko władze uznały, że przepalanie kasy na gwiazdki z Europy nie ma sensu i wprowadzono podatek, który to zastopował. Kasa właśnie miała iść na szkolenie - póki co nie widać efektów,ale kto wie? Może to zaprocentuje i doczekają się pokolenia, które odniesie jakiś sukces.
Edit - widzę, ze reformy i inwestycje w szkolenie młodzieży nadal są tam wprowadzane i google podpowiada, iż "Piłka nożna stała się w Chinach obowiązkowym elementem programu szkolnego". Czyli zainteresowanie tym sportem powinno tam rosnąć.

1

@Adran360 Albo politycznie niespokojne czasy jak My na przełomie lat 70 i 80.

0

@maroon Pękła , pękła i jeszcze jej pomogli .Oczywiście był kryzys mieszkaniowy , covid, ale twierdzenie, że to była „kontrolowana zmiana strategii na szkolenie”, ignoruje realia rynkowe. Ta bańka pękła z hukiem, a odgórne regulacje i podatki z lat 2017/2018 były tylko hamulcem bezpieczeństwa, bo władze przestraszyły się gigantycznego odpływu kapitału z kraju.
W piłce musisz zbudować cały, otwarty na świat ekosystem, a nie zamykać się w izolacji. Wystarczy spojrzeć na fakty i twarde dane sportowe.
Kiedy w CSL były pieniądze i gwiazdy, Guangzhou Evergrande dwukrotnie wygrywało Azjatycką Ligę Mistrzów i grało na KMŚ z Barceloną czy Bayernem. Po pęknięciu bańki mieszkaniowej i bankructwie sponsora (Evergrande) klub praktycznie przestał istnieć w dawnej formie i spadł z ligi. Dzisiejsza CSL jest finansowo i sportowo biedniejsza od Ekstraklasy, a w peaku była w topce lig świata .
W ostatnich edycjach AFC Champions League chińskie drużyny kompromitowały się na dnie grup wschodnich, stając się dostarczycielami punktów i lądując na poziomie klubów z Uzbekistanu.
Kraje arabskie (Saudyjczycy, ZEA, Katar) pompują miliardy w swoje ligi i kluby w Europie (Man City, PSG, Newcastle). Efekt? Al-Hilal potrafi wyrzucić z KMŚ City, a ich reprezentacje (choćby Katar na Pucharze Azji) to zupełnie inna półka niż Chiny.
Co prawda na mś nie idzie , ale jest jakaś podstawa potencjał do progresu przez regularne granie na turnieju w przeciwieństwie do państwa środka.
Nawet Malezja ma dziś silniejszy klub (Johor) niż Chiny. O potędze regionalnej Japonii i Korei, opierających się na zdrowych, otwartych ligach, nawet nie trzeba wspominać.
Wprowadzenie piłki do szkół jako elementu obowiązkowego ładnie wygląda w rządowych raportach, ale sam WF nie wychowa piłkarzy. Bez silnej ligi, w której młodzi mogą uczyć się od topowych obcokrajowców i rywalizować na wysokim poziomie, poziom lokalnych graczy będzie tylko spadał. Chiny nie zmieniły planu – one ten projekt po prostu położyły przez decyzje polityczne i kryzys gospodarczy.
Nie twierdzę , że w przyszłości nie mogą wygrzebać się z dołka, ale nie rokuje to wszystko optymistycznie.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?