La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1412 Culés

5



właśnie dlatego ciesze się i to bardzo że nie jestem urodzony w USA lub tam nie mieszkam. Byłem i powiem jedno LIPA przereklamowane tam jest wszystko . Ewentualnie kilka miast mi się podobało. Onie nie znają w ogole futbolu ich Soccera jak to nazwali. Mają reprezentacje USA ale to tyle. A za to ja nie lubie ich NFL i NHL. Tego drugiego nabardziej nie lubie. A w basebol to jak wiele Amerykanów mówi w Japonii grają lepiej .

9

@Wojciech6 Co im się dziwisz futbol to nie jest ich sport narodowy i się nim zbyt wiele nie interesują. To tak jakby Polaka zapytać kto jest najlepszym basebalistą na świecie. Zapewniam Cię że 99% nie powiedziało by ani jednego nazwiska.

8

@Wojciech6 Nie zdajesz sobie sprawy z tego co piszesz koleżko. Jak ktoś się rodzi obywatelem USA to na samym starcie ma ogromne fory w życiu. A to dlatego, że ich państwo dba i troszczy się o swoich obywateli najlepiej ze wszystkich innych. Każdy high school jest 10x lepiej wyposażony od naszych liceów, a jakby Stany na poważnie wzięły się za piłkę nożną to za kilkanaście lat ich liga byłaby najlepsza na świecie, a amerykańscy piłkarze podnosiliby puchar świata. Pracodawcy przestrzegają pewnych reguł i nikt, kto jest choćby po liceum nie dyma za minimalną krajową po 10 godzin dzienne bez przerwy na obiad. A jak ktoś skończy studia to moment dostaje pracę w swoim zawodzie, z normalnymi stawkami, a nie jak w Polsce masz 2500 na początek i się ciesz. Poza tym jakość produktów i usług dostępnych na tamtejszym rynku to w porównaniu do europejskiego niebo a piekło.

5

@qbuteq Lepsza jakość produktów? Szczególnie modyfikowana genetycznie żywność. Mmm... palce lizać.

3

@Kettger Myślisz, że u nas nie ma tej żywności?

konto usunięte

3

@qbuteq Zgadzam się w 100% oprócz jednej rzeczy - 2500 w Polsce na początek? To chyba baaardzo dobry początek.. Zazwyczaj się dostaje minimalną krajową czyli trochę ponad 1800 brutto...

0

@Kettger Jesz taką od parunastu lat u nas w Polsce

3

@qbuteq Ej, ej. Zazwyczaj się z Tobą zgadzam, ale dramatycznie tutaj popłynąłeś...
"rodzi obywatelem USA to na samym starcie ma ogromne fory w życiu. A to dlatego, że ich państwo dba i troszczy się o swoich obywateli"
- Programy socjalne w USA istnieją, ale przez wieczne spory i walkę o "kapitalistyczne" państwo funkcjonują źle lub słabo. Państwo tam w ogóle nie dba o obywateli. Nie wiem co przez to rozumiesz? Jakie fory? Wszystko zależy od Twojej rasy i miejsca urodzenia oraz pojemności portfela rodziny. Bez tego jesteś w dramatycznej sytuacji.

"Każdy high school jest 10x lepiej wyposażony od naszych liceów,"
- Ok. Ale umówmy się że Polska ma po prostu tragicznie niedofinansowane szkoły, dlatego amerykańskie wypadają lepiej, co nie zmienia faktu że w porównaniu z zachodem Europy, to USA blednie. Edukacja podstawowa w Stanach wygląda bardzo słabo, żeby nie powiedzieć beznadziejnie.

"Pracodawcy przestrzegają pewnych reguł i nikt, kto jest choćby po liceum nie dyma za minimalną krajową po 10 godzin dzienne bez przerwy na obiad."
- Kłamstwo, albo manipulacja. Zbyt duże uogólnienie... oczywiście że też tak jest. Myślisz że wszyscy zarabiają tam świetne pieniądze w parę godzin? A jak się nie mylę do niedawna instytucja "krajowej minimalnej" nie istniała albo jeszcze nie istnieje, więc to fakt... wielu mogłoby zarabiać poniżej takiego limitu.

"A jak ktoś skończy studia to moment dostaje pracę w swoim zawodzie, z normalnymi stawkami"
- Mało kto ma tam skończone studia, bo po prostu nikogo na to nie stać. Możesz się cieszyć bo może ciężko znaleźć pracę ale przynajmniej dostałeś uznawane na całym świecie wykształcenie wyższe. W Stanach nie ma tak kolorowo. Tym bardziej pracę w USA znajdziesz ale pamiętaj że to kraj duży jak Europa i nikt nie gwarantuje, że będziesz miał pracę w swoim mieście a co dopiero stanie. Uwierz mi że jakby polacy szukali w innych województwach albo państwach to też znaleźliby coś dla siebie. :)

"Poza tym jakość produktów i usług dostępnych na tamtejszym rynku to w porównaniu do europejskiego niebo a piekło"
- Totalna bujda. Oczywiście wszędzie można znaleźć produkty takie i takie, ale co do zasady jednego czego nie można zarzucić UE to dbania o jakość żywności i ta stoi na najwyższym poziomie. Jedzenie które jest dostępne w USA to dno w porównaniu z tym co mamy u siebie. Poczytaj sobie o tym, bo m.in. na potwierdzenie tego jednym z głównych sporów przed podpisaniem TTIP był spór o żywność. Europa nie chciała być zalana przez USA tanim produktem niskiej jakości.
Co do usług - może. Ale to jest tak rozległa dziedzina że ciężko jednoznacznie uogólniać.

0

@TheNekro94 Chodziło mi o 2500zl dla gościa po studiach zaczynającego pracę w wyuczonym zawodzie

konto usunięte

0

@qbuteq To nic nie zmienia. Kto Ci da od razu po studiach 2500zł? Nikt. Ja w przyszlym roku kończę studia i boję się że w ogóle nie znajde pracy w swoim zawodzie, a co dopiero tak dobrze płatnej już na początku.. Jak dojdę do 2500zł na rękę w ciągu 5 lat pracy to się będę cieszył...

0

@TheNekro94 Serio? Ja jeszcze przed zrobieniem licencjatu dostałem 5k brutto z podwyżką po 3 miesiącach do 6300zł. Wszystko zależy od branży i Twoich kwalifikacji. Nie ma co rozpaczać i demonizować. Praca w Polsce jest. To wykwalifikowanych pracowników brak.

0

@TheNekro94 Na swoim i znajomych przykładzie mówię, ja dostałem 2500zl na rękę na początek, znajomi 2600, 2400. Po studiach oczywiście, pierwsza praca

konto usunięte

0

@Elvith No tak - z koneksjami to może i dostałeś, ale żaden normalny człowiek bez nich nie dostanie jako specjalista w swojej dziedzinie takiej kasy bez studiów, a tym bardziej bez licencjatu!

0

@GregSTG Hehe. Uwierz mi, że nikogo nie znałem. Może po prostu nie jestem normalny i znam za dużo języków obcych i środowisk do programowania. No i miałem doświadczenie.

0

@TheNekro94 Jaki kierunek kończysz?

0

@qbuteq Jaki kierunek?

konto usunięte

0

@Elvith No właśnie - zależy od branży. Są takie branże że można tyle dostawać, jeśli jest się dobrym specjalistą. Ale nie wszyscy ludzie chcą w takich branżach pracować. Ja kończę Finanse i Rachunkowość. Czyli ogólnie branża ekonomiczna (księgowość, bankowość, ubezpieczenia itp). Mieszkam na śląsku - miast tutaj od cholery - ale z pracą nie jest wcale tak kolorowo.

konto usunięte

0

@Mathas Fianse i Rachunkowość

0

@qbuteq Widzę że dyskusja trwa, więc dodam tylko, że mam nadzieję że nie będziesz już rozsiewał tej amerykańskiej propagandy o "bajecznym państwie". :) O problemach USA amerykanie nie mówią tyle (o ile w ogóle) co o sukcesach, także taki obraz u ludzi się maluje. Prawda jest taka, że Europa prezentuje dużo wyższe standardy. :)

1

@Quve Prawda jest taka, że gdyby Stany Zjednoczone wycofały wizy to jeszcze więcej młodych osób wyjechałoby tam.

0

@TheNekro94 No cóż, ja też jestem po kierunku ekonomicznym, tylko z dużym naciskiem na programowanie i matematykę. Inżynieria finansowa, modelowanie itp. Generalnie pracy nie szukam, bo i tak dostaję sporo ofert na linkedinie. Jeśli boisz się o żywot w Kato, to zapraszam do Warszawy. Inny świat, jeśli chodzi o finanse.

0

@Mathas Ekhm. No dobra - może. Ale co to zmienia?

1

@Quve To, że młodzi ludzie, mimo problemów USA, które wymieniłeś, nadal wolą wyjechać do USA i tam próbować żyć "amerykańskim snem" niż siedzieć tutaj i czekać na cud. Każdy kraj ma jakieś wady i zalety, ale niewątpliwie USA jest pewnym marzeniem prawie każdej młodej osoby.

konto usunięte

1

@Elvith Dla mnie finanse najważniejsze nie są. Mieszkam z dziewczyną która ma już tutaj pracę. Nie zamierzamy się wyprowadzać a już na pewno nie do Warszawy. Wystarczy że za parę lat będziemy oboje zarabiać przynajmniej te 2500 zł na rękę i myślę że będziemy sobie wiedli razem spokojne i szczęśliwe życie. Może mieszkanie kupimy na kredyt i później będziemy je spłacać 30 lat, ale mimo wszystko wolę to niż wyścig szczurów w pogoni za kasą. A jeśli ktoś robi to co lubi i dostaję za to duże pieniądzę no to tylko pogratulować ;)

0

@TheNekro94 Z wyścigiem szczurów nie jest do końca tak, jak się o tym mówi ;) Generalnie korporacje odchodzą od klasycznego wyścigu. Atmosfera jest znacznie lepsza. Ale wiadomo, jeśli masz plan na życie- nie ma co szukać na siłę usprawnień.

0

@Mathas Tylko że ich wyjazd nie zaprzecza niczemu czemu mówiłem. Dokładnie tak jak podnosisz próbują "żyć amerykańskim snem" tylko, że jest to o tyle jedynie nocna wizja, że gwarantuję iż zdecydowana większość wyjeżdżających niezdaje sobie sprawy z mankamentów i problemów USA. Żyją tylko amerykańskim medialnym przekazem i myślą że to "złota kraina sukcesu", a to jest klasyczny bulls**t. :)

konto usunięte

0

@Elvith Dokładnie, każdy jakoś zyje, Niektórzy gonią za kasą i nie myślą o rodzinie, niektórzy na odwrót, a tym którym się poszczęściło to i dużo zarabiają i mają spokojne życie. Ja po prostu nie chce się w przyszłości martwić o pieniądze, że nie starczy mi na spłatę kredytu albo na wakację dla mojego dziecka. Chce żyć spokojnie a wysokiego standardu życia nie potrzebuje. Ale przynajmniej takiego aby wystarczało mi na przeciętne potrzeby przeciętnego Kowalskiego.

0

@qbuteq Jaki bełkot. Widać że byłeś ale chyba drogą internetową.
Jedyna przewaga to kultura i zachowanie. Tam buractwa nie ma.Kązdy ci powie dzień dobry w windzie . Czy na dworze jak spotkasz jakąs osobe któa sobie biega.
Żywność. Tam się idzie za 12$ dajesz i żresz co chcesz a potem chodzą grubasy po 145kg.
Co do sportowców wiekszośc jedzie na środkach. Porównaj sobie takich posrtowców jak Dirk Nowitzki czy Kristaps Porzingis do jakiegokolwiek czarnego typu Lberon Wade itp . Zobacz na jakich sterydach oni jadą.
Co do sportu bo maja kase a reklamy w ich TV to 95% sport . W reklamach występują sportowcy głownie. Reszta to samochody TV i wojsko.

0

@Quve Mam chwilę czasu więc się odniosę:
Tak, masz fory, bo jeśli tylko ci się chce to możesz szybko osiągnąć sukces w kraju, który daje ci nieograniczone możliwości rozwoju. Standard życia w Ameryce jest zdecydowanie wyższy niż np. w Polsce, jakkolwiek byś porównywał

I znowu, USA daje ci wybór, możesz wziąć sobie kilka podstawowych przedmiotów, skończyć liceum i pójść pracować fizycznie (co i tak w porównaniu z Polską to niebo a ziemia), albo możesz wybrać sobie to, co cię interesuje i kształcić się w tym kierunku.

Minimalna krajowa istnieje. Niewiele osób godzi się pracować za minimalną, najczęściej są to uchodźcy zarobkowi, albo mniejszości typu Meksykanie. Nawet jak zaczynają za takie stawki to po paru miesiącach są w stanie podnieść znacznie wynagrodzenie. Nie ma zmowy pomiędzy pracodawcami - sytuacje notorycznie występujące w mniejszych miastach w Polsce

Jasne, studia mają płatne, ale jak ktoś się decyduje na taki krok to może liczyć na kredyty studenckie na mały %, jednak po otrzymaniu dyplomu bardzo łatwo znajdują dobrze płatną robotę. Inny stan? Żaden problem, infrastruktura dróg w USA jest tak rozwinięta, że niektórzy dojeżdżają nawet po 100km do pracy, no ale taką autostradą kilku-pasmówką i furą z silnikiem 3.5 litra to niewielki problem.

Chodziło mi raczej o produkty np. wysokobiałkowe dla osób ćwiczących. Albo kosmetyki. Albo sprzęty dedykowane danej dziedzinie. A żarcie tak, jest napakowane chemią, ale to najtańsze. Droższe żarło jest zdecydowanie lepsze i smaczniejsze. Choćby lody Ben&Jerrys, które jadłem jakieś 5 lat temu w Stanach, najzajebistsze na świecie, dopiero w 2016 można dostać w Polsce i to tylko w Warszawie i to po groteskowo wysokiej cenie

0

@Mathas Automatyka

0

@qbuteq Coś strasznie bezkrytycznie, albo z wielkim sentymentem podchodzisz do tego państwa. Choć oczywiście częściowo masz rację, ciężko przyrównywać tak biedny kraj jak Polska do USA, ale po części posługujesz się startymi sloganami, które z rzeczywistością codziennego życia w Stanach nie mają dużo wspólnego.

- w każdym demokratycznym państwie możesz " jeśli tylko ci się chce to możesz szybko osiągnąć sukces w kraju, który daje ci nieograniczone możliwości rozwoju.". To jest w gruncie rzeczy puste stwierdzenie, bo wiadome jest że nie jest w pełni prawdą ani nieprawdą. W Stanach, tak jak Polsce i wszędzie na świecie środowisko, w którym się urodziłeś ma decydujące znaczenie dla rozwoju. Problem przechodzącej z pokolenia na pokolenie biedy i przestępczości jest w Stanach bardzo mocno widoczne. Wszystko zależy od "punktu siedzenia".

- masz możliwość podjęcia dokładnie tych samych wyborów w Polsce i innych europejskich państwach. Nie rozumiem, kto u nas broni wybrać zawodówkę albo inną ścieżkę zawodową? Nie jest jednak tak prosto z wybraniem sobie tego, co Cię interesuje i kształceniem się w tym kierunku. Jak już mówiliśmy studia są płatne. Ciężko dostać się na dobrą uczelnię, której dyplom "gwarantuje" jakąś pracę. Natomiast jeszcze ciężej (pochodząc z biednej, lub średnio zamożnej rodziny) opłacić czesne. Mówisz o kredycie... to jest jeden z największych, aktualnych problemów młodych amerykanów. Koszt studiów nie jest proporcjonalny do zarobków na rynku, przez co większość spłaca studia jak kredyty hipoteczne. Blokuje to możliwość ich rozwoju, bo boją się o utratę dochodów i brak możliwości spłaty kredytu. Poczytaj jak się wypowiadają na ten temat młodzi amerykanie i jak bardzo ten kryzys opisywany jest przez amerykańskie media.

Co do braku zmów między firmami się nie wypowiem. Ty też nie powinieneś, bo nie mamy na ten temat danych... to jest czysto teoretyczne założenie. W dodatku nie koniecznie prawdziwe, gdyż amerykańska prowincja i wieś w niektórych stanach jest bardzo podobna do tej naszej. Natomiast w kraju korporacji i układów ciężko mówić, że zagrywki biznesowe są "czystsze" niż w naszej postkomunie. Same "niegodzenie" się na pracę za minimalną też jest tylko sloganem, bo tak jak mówisz USA jest napędzane masą imigrantów, którzy wypełniają te etaty. Ciężko też mówić, żeby w kraju w którym po kryzysie stopa bezrobocia wynosiła 10% ludzie szczególnie wybrzydzali w pracach. Obecnie bezrobocie wróciło do normy, ale programy socjalne nie są tak rozbudowane, więc będąc w trudnej sytuacji raczej ciężko wybrzydzać.

Co do dróg - jasne amerykanie mają dobre wielopasmowe drogi - ale raczej w dużych aglomeracjach. Autostrady międzystanowe i inne w nie tak zaludnionych terenach są często jednopasmowe. :) Natomiast sama infrastruktura wydaje się imponująca, bo kuleje transport publiczny. :) USA postawiło na to, że wszędzie dojedziemy sami, a nie pociągiem/tramwajem/autobusem etc. Przypominam, że mieli taką możliwość bo zaczęli "na świeżo" a nie z średniowieczną zabudową. Co i tak nie uzasadnia zaniedbań w dziedzinie transportu publicznego. :) Natomiast same silniki w autach może mają dużą pojemność, ale też nie musi się to przekładać na moc. Nie ma tam tak ścisłych regulacji dot. emisji spalin, dlatego nikt nie dba o ekonomię silnika. Europa produkuje dużo lepsze samochody. Wiadomo w USA mają je taniej, no ale trzeba zwrócić uwagę na dużo gorszą jakość.

Co do specjalistycznych sprzętów i produktów wysokobiałkowych - to nie wiem. :) Co do lodów także się nie wypowiem. Ja tam wolę lokalne kraftowe, bardziej niż korporacyjne. Ale z tych markowych w Europie także da się znaleźć bardzo dobre produkty.

Samo jedzenie z najniższej półki (w uproszczeniu) dla Nas powinno być "niejadalne". Natomiast także to wyższej jakości pozostaje w zderzeniu z europejskim na dużo gorszej pozycji, ponieważ nie ma tam tak silnych regulacji odnośnie karmienia, antybiotyków, pestycydów etc. etc. :)

0

@qbuteq Ja studiuję właśnie AiR na PWr i z tego co wiem od znajomych to bez większego problemu można wyciągnąć na sam start koło 4 tysięcy jeśli rzeczywiście coś wiesz.

0

@Quve Racja, podchodzę bezkrytycznie. Byłem tam 2 tygodnie i przez te 2 tygodnie czułem, że to miejsce dla mnie. Aż do skończenia studiów i znalezienia roboty życie kopało mnie po dupie ostro, a przez te 2 tygodnie czułem się inaczej, lepiej, spokojniej itp. Niemniej jednak ciekawy komentarz napisałeś, wielu z tych rzeczy nie wiedziałem, kieruje się tylko własnymi doświadczeniami związanymi z tym krajem oraz opowieściami znajomych Amerykanów.

0

@Mathas We Wrocku jak najbardziej, ja zaczynałem na Podkarpaciu, a więc zarobki relatywnie mniejsze. No i mam inż, na mgr szkoda mi było czasu. Teraz w sumie nadal jestem w Rzeszowie, ale firma w której pracuje ma kontrakty międzynarodowe i wyjazdy do Niemiec, Francji czy Holandii. A wtedy oprócz wynagrodzenia, które obecnie mam już na podobnym poziomie o którym wspomniałeś dochodzi jeszcze delegacja i dieta, "obfite" są takie miesiące w delegacji, dopiero raz byłem bo pracuję tutaj niecałe pół roku. No ale, inżynierowie w UK np. w dziedzinie automotive zaczynają od ok. £35k a to już konkretny hajs. W USA podobnie, tyle, że w USD.

0

@qbuteq No spoko, rozumiem. Dla każdego co innego. :) Jeżeli dobrze się tam czułeś, a znasz język to spróbuj wyjechać, czemu nie. :) Kraj pełen problemów co nie zmienia faktu, że da się tam bardzo przyjemnie żyć. Na pewno w wielu aspektach na diżo wyższym poziomie niż w Polsce. Ja staram się tylko walczyć z takim globalnym odczuciem, że USA jest idealnym, wspaniałym tworem, bo jest jak każde inne państwo - trochę takie, trochę takie. :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: