- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1256 Culés
Gorące dyskusje
kodi77
177
Córeczka odeszła mi rok temu więc dzisiejszy dzień ojca boli podwójnie ale mam nadzieję że z... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Conradxc
7
Messi 3 bramki z Algierią (iksDE): wOoOoOWoowowowow kOsMiTaRonaldo 2 bramki z Uzbekistanem: żodyn... » Czytaj dalej
37 odpowiedzi
Deathwing112
7
Zmieńcie program na Kanał Zero. Słuchajcie co ten lekarz mówi. Przecież to powinien być... » Czytaj dalej
36 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1256 Culés
2
Ja mam swój sposób na kaca, trochę obrzydliwy, ale...: wymioty przed pójściem spać, to co wypiłem to większość wyrzucam z siebie na koniec i rano nie boli głowa, może trochę żołądeczek, ale da się żyć ;)
61
@bixmix Pić po to żeby wszystko zwrócić? Pić to trzeba umieć:)
26
@bixmix Współczuje ja nie znoszę mieć wymiotów czuje się wtedy jakbym odchodził z tego świata :D.
21
@bixmix Teoretycznie to nie działa, bo alkohol już dawno we krwi, a to chyba działa psychicznie - "o, wyrzygam się, to będę się lepiej czuł", i o dziwo to działa, w każdym razie w moim przypadku. :D
4
@ranger3120 Znaczy zacznijmy od tego, że ja największy problem na drugi dzień mam nie z bólem głowy tylko z bólem brzucha, a jak wywalę troszkę alkoholu i jedzenia to rano jest dużo lepiej, aczkolwiek też źle :D
4
@ranger3120 Nie znam się na organizmie człowieka, ale z doświadczenia wiem, że po wymiotowaniu jestem trzeźwiejszy i czuję się dużo lepiej, lecz jak zauważył kolega Gaucho. Pić trzeba umieć.
0
@ranger3120 To brednie, zoladek zamula organizm, psychika nie ma nic do rzeczy