La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 908 Culés

konto usunięte

2

Leo Messi, człowiek niemal spełniony. Piłkarz niemal kompletny, przez wielu uważany za najlepszego. Chłopak, który wykazuje cechy charakteryzujące introwertyków. Niezbyt impulsywny, choć czasami uderza mu do głowy argentyński temperament, wyciszony, stroniący od zgiełku, a przy tym skromny. Tak go widzimy, bo tak chce abyśmy go widzieli. Być może w rzeczywistości jest kimś innym, ale wiele wskazuje na to, że jednak nie.

Kiedy wybijał się ponad przeciętność bardzo dużo osób uczepiło się skrawka jego koszulki i do dzisiaj czerpie profit z jego sukcesów. W przyrodzie takie zjawisko nazywamy pasożytnictwem, czyli antagonistycznym współżyciem. Argentyna jest krajem żądnym sukcesów futbolowych i upatrzyła sobie Messiego, a następnie wykreowała go na kogoś, kim nie jest. Następca Maradony, lider, przywódca, symbol. Ale Leo nie jest żadnym kosmitą. Nie jest Bogiem futbolu. Jest najlepszym piłkarzem na świecie, który sam niewiele może. Bez wsparcia kolegów, a jednocześnie przy pełnym zaangażowaniu przeciwnika, Leo jest bezradny. W tej krytyce, która go dzisiaj zalewa kroplę współwiny ponosimy MY. Bo to my wychowaliśmy się na Messim, który - gdy nie idzie - bierze wszystko w swoje ręce i rzutem wolnym wyjaśnia autobus. Na Messim, który ogrywa pięciu zawodników Bilbao i rajdem przez prawie pół boiska zdobywa bramkę. Messim z Getafe, Messim z Realem. I na tej podstawie nadal podświadomie oczekujemy tego samego dzisiaj, ale od kilku dobrych miesięcy La Pulga bardzo oszczędnie podchodzi do dryblingu. Już nie szarpie z charakterystyczną werwą, nie kąsa dryblingiem na skrzydle, bo nie może. Potrzebuje następcy. Kimś takim jest Dybala w Argentynie. Żaden Pavon, żaden Meza.

Bzdurą jest stwierdzenie, że Ci panowie nie mogliby jednocześnie przebywać na murawie. Niesamowicie infantylne i bezpodstawne. Ale problem może leżeć gdzieś indziej. Zastanawiam się, czy Argentyna nie poległa przez kolesiostwo. Bo wytłumaczcie mi jedną rzecz: Leo jest oczkiem w głowie Sampaolego. Prawdopodobnie wystarczy, aby klasnął, a trener zrzuci dres i zaśpiewa marsyliankę. I przy całej tej otoczce nie mógł wpłynąć na jego decyzje kadrowe? No właśnie, nie mógł? Czy może nie chciał? Zakładam, że Messi jest inteligentnym człowiekiem, a przynajmniej niegłupim. Naprawdę uważał, ze w obecnym ustawieniu i doborze personalnym mają jakiekolwiek szanse z Francją? Czy w ogóle na mistrzostwach? Odpadli zasłużenie. Futbol nikomu nie jest nic winien. Szkoda, bo to nasza perła. Ale odnoszę wrażenie, że Argentyna jest sama sobie winna. W całej rozciągłości.

0

@Dep_del_Hasage Sampaoli jest niestety tak samo smieszny jak obecny Maradona.
Argentyna popelnai fatalne bledy kadrowe, juz od chyba 2006 roku.

konto usunięte

1

@Dep_del_Hasage Nie zgodze się że Leo jest bezradny, nawet przy małym wsparciu kolegów i pełnym zaangażowaniu przeciwnika Messi nadal ma przeogromny wpływ na wydarzenia boiskowe, większy niż jakikolwiek inny piłkarz. Ale to po prostu nie wystarcza bo piłka to gra zespołowa. Co do kadry to wydaje mi się że Messi został postawiony w trudnej sytuacji - w Barcelonie jest przyzwyczajony do porządku i że wszystko poprawnie funkcjonuje . Trener wybiera skład, ustala taktyke, robi swoje a Messi swoje. A w kadrze Argentyny jest wiielki bałagan, Messi musi płacić ochroniarzą bo federacja nie ma kasy, trener się go pyta czy kogoś wpuścić na boisko (absurdalna sytuacja) lub nie (co powoduje że wszyscy myślą że on ustala skład i taktyke) i w ogóle dochodzą do wniosku że Leo to w sumie robi wszystko i porażka to wyłącznie jego wina.

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: