- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1437 Culés
Gorące dyskusje
Arden
0
Wymień dziwny zapach, który lubisz.
27 odpowiedzi
KrychaFCB
21
Ta baba to chodząca kompromitacja a o jej dymisji ani widu, ani słychu.https://twitter.com/chrzani... » Czytaj dalej
10 odpowiedzi
clyde
17
Chyba wiem co Szymon Hołownia miał na myśli jak mówił, że lekarze będą dzwonić do... » Czytaj dalej
15 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1437 Culés
0
Poruszę dosyć drażliwy temat być może. Odnoszę wrażenie od dłuższego czasu ( i nie dlatego bo mnie jakaś rzuciła czy coś ) , że związki, małżeństwa i wszelkiego rodzaju branie odpowiedzialności za drugą osobę nie ma najmniejszego sensu a wręcz jest to głupotą ( nie biorę pod uwagę dwojga ludzi których już łączy potomstwo). Nie spotkałem się jeszcze z kimś kto by mi powiedział : no wiesz co małżeństwo to super rzecz , co więcej wielu to odradza "żartem". Przecież ludzie się tylko ograniczają nawzajem na dłuższą metę. Przeważnie trzeba robić coś wbrew sobie kiedy ma się ochotę na coś inneego. Z drugiej strony natomiast kobitki których nie interesuje zobowiązujący związek są mega hmm.. powiedzmy, że z nie jednego pieca chcą chleb jeść a wtedy wiadomo, że łatwo o zakalec. I bądź tu człowieku mądry ? Jakie jest Wasze postrzeganie na tego typu rzeczy ? Lepiej się męczyć, ale mieć wierną kobite ( a to sie okaże w przyszlosci) czy skupić sie lepiej na sobie i pozwalać sobie na spontaniczne sytuacje ? Cżłowiek ma tendencje do tego, żę prędzej czy pozniej sie nudzi jednym i tym samym i przez to zdrady i zmiany uczuć na co to komu to nie wiem .. A dalej dużo ludzi zauwazylem pochopnie podejmuje decyzje nawet w dobie dzisiejszej technologii i uświadomienia..
4
@dobryduch Dlatego świat zmierza w złą stronę. Ludzie boją się brać za cokolwiek odpowiedzialność, za niedługo dzieci też nie będzie , bo przecież to też jest ogromnie odpowiedzialne.
1
@dobryduch Przeciez nie od dzisiaj wiadomo że w małżeństwie czy poważnym zwiazku trzeba niekiedy iść na kompromisy i jest to wpisane w definicje małżeństwa i wszyscy zawierający śluby raczej to akceptują a przynajmniej powinni
0
@rust A pożniejsze rozwody, alkoholizm, przemoc w rodzinie kiedy ktoś żyje wbrew samemu sobie to są dobre ? Poza tym jak uwzględniłem nie chodziło mi o ludzi którzy już są w małżenstwie albo mają dzieci tylko o tych którzy mają jeszcze wybór. A co do lęku do brania odpowiedzialności to faktycznie może i coraz częściej sie tak dzieje, ale myślę, że jest to tym podyktowane właśnie, że coraz większa ilość ludzi zdaje sobie sprawe z bezsensu takiego trybu życia który tak naprawde nakazuje Ci żyć w jednym miejscu przez wiekszosc życia i robienia powtarzajacych sie czynnoosci na ktore sie nie ma ochoty.
0
@Czechuton Ci którzy się na to decydują zdają sobie z tego sprawę. Chodziło mi bardziej o ogólny sens życia w sposób który hamuje Twój rozwój osobisty.
2
@dobryduch Z drugiej strony, to taka osoba cię w tym rozwoju osobistym wspiera. Dobre słowo, motywacja, czy kurczę nawet, to że zrobi ci obiad, jak wrócisz do domu. Abstrahując czy np. awans w pracy i lepsza kariera, to coś naprawdę ważnego w życiu.
1
@dobryduch Masz racje, w dodatku w świecie Facebooka i instagrama kobiety są strasznie płytkie. Bez sensu się męczyć i wierzyć w bajki.
0
@sebasek99 Owszem to bardzo ważne i mega motywujące. Jedno dobre słowo i masz ochote działać i to na potęge. Ale to by oznaczało, że taki człowiek jest słaby psychicznie skoro potrzebuje motywacji z zewnatrz zeby cos zrobic. Kariera to nie wszystko, ale zostawienie swych wszystkich marzeń i celów na boku dla jednej osoby która nie wiadomo czy Cie nie wykołuje to troche zbyt duże ryzyko jak na to by całe swoje życie stawiać na szali dla jednej osoby.. Troche to mało logiczne. A milosc to mi sie zdaje c0oraz czesciej ni mniej ni wiecej jak kwestia przywiazania, dopasowania i dopasowania sie w kwestii spelniania swych namietnych fantazji.
2
@dobryduch A ja Ci powiem ze za granicą mógłbym siedzieć i zarabiać kilka razy więcej niż teraz ale wole siedzieć w Polsce i być przy kobiecie i dzieciach i pamiętaj ze w związku zawsze musi byc kompromis i nie możesz wszystkich do jednego worka wrzucać
1
@strzelba91 Dzięki kolego za odpowiedź, ale w ogóle nie związane z tematem. Chodziło mi o osoby które mają jeszcze wybór. Ty skoro masz dzieci i kobiete swojego życia już wybrałeś. Chodzi mi o opinie typu czy dalej wierzyc w cos takiego jak ta jedyna czy skupić się na sobie i nie oglądać się za siebie. Bo to pierwsze wydaje mi sie coraz częściej totalnie nie logiczne i nie warte zachodu. Może ludzie doświadczają czegoś takiego ale to raczej jedna para na sto.
2
@dobryduch Nie musi, to oznaczać, ze jest słaby. Ja nie mówię, że bez tego nic się nie osiągnie. Aczkolwiek nawet najpewniejsi siebie ludzie na świecie czasem mają kryzys. Miesiąc na minusie niejednego młodego przedsiębiorce załamał. I wtedy właśnie wkracza druga połówka, która może nas jakoś dźwignąć do działania.
Człowiek jednak jest człowiekiem stadnym. Musi być z kimś, mieć przyjaciół itp. Na takich chwilowych związkach za długo nie pociągnie. Stały partner daje poczucie stabilizacji oraz "ogarnięcia się" życiowego.
"ale zostawienie swych wszystkich marzeń i celów na boku dla jednej osoby..."
Nie trzeba tego robić. Ogarnięta dziewczyna zrozumie pasje czy tam chęć robienia kariery. Zawsze to się da jakoś ogarnąć. Pewnie będzie musiał być jakiś kompromis, ale tylko to.
2
@dobryduch Ale co to znaczy "mają jeszcze wybór"? Pytanie samo w sobie zakłada jakby założenie rodziny było więźniem, miało same negatywne skutki i konotacje. Tak szczerze mówiąc na to pytanie można odpowiedzieć tylko subiektywnie, bo albo ktoś chce założyć rodzinę i jednocześnie inwestować w siebie, albo nie zakładać rodziny i spędzić życie jedynie na samorealizacji. Nie da się określić co jest lepsze, bo to indywidualna sprawa każdej jednostki. Każdy ma odrębną, własną drogę do szczęścia.
3
@dobryduch Poruszyłeś ciekawy temat. Uważam, że we wszystkim najważniejszy jest umiar. Poza tym każdy człowiek jest inny i każdy potrzebuje do szczęścia czegoś innego. Jeden woli szaleć i się nie wiązać, a drugi potrzebuje bliskiej osoby u swojego boku. A jak się już wiążesz to ważne jest zachować swoją tożsamość. Mieć coś swojego, swoje cele, plany, znajomych i inne rzeczy, które są niezależne od Twojej wybranki. Wtedy gdy Cię wykiwa - masz po co żyć, nie tracisz wszystkiego.
0
@sidzej Własnie na subiektywnych opiniach mi zalezy najbardziej. Bo są z życia wzięte. Dzięki.
1
@sebasek99 Dużo w tym racji co napisałeś. Przemyślę to. Dzięki. Aczkolwiek chyba tylko i wyłącznie to sie liczy jak sie Twoje życie potoczyło w tych kwestiach. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia a raczej Punkt widzenia zależy od tego co się przeżyło. Niektórzy od podstawówki są ze sobą całe życie a innii nigdy nie zaznają prawdziwej miłości bo po prostu ich charakter nie jest do tego stworzony. Pozdro.
0
@TheNekro94 Eh czyli po prostu trzeba robić swoje i nie patrzeć się na innee rzeczy bo są kwestie które albo Ci sie przydarzą i obdarzą dużym szczęściem albo jak ja całe życie sobie trzeba radzić samemu i nie ufać tym którzy na to nie zasługują.
0
@dobryduch Nie ma czegoś takiego jak prawdziwa miłość.
0
@Commando Jest. Jeśli któs potrafi oddać własne życie za drugą osobę. Albo np uczucie matki do dziecka. Ale wiesz.. Mi bardziej chodzi o to na co mamy wpływ jeszcze przed dokonaniem wyboru. Z drugiej strony jest tyle kobiet na świecie i nagle ta jedyna jest okazuje sie w tym samym miescie albo w tym samym kraju .. Nie ma jedynych , są tylko wybrane Ci osoby jeśli już tak sądzę.
0
@dobryduch Chodzi mi o miłość między partnerami, to jest chemia a nie miłość.
0
@Commando A no to racja. W końcu gdyby nie hormony nikt by się nam nie podobał jak np osobom aseksualnym.
0
@dobryduch Popatrz tez ile związków się rozpada w przypadku ciężkiej choroby jednego z partnerów, gdzie chwile wcześniej chodzili zakochani. To jest najlepszy dowód.
1
@dobryduch Moim zdaniem, jak spotkasz tą właściwą (nie wierze w określenie "jedyna") to związanie sie na reszte życia nie będzie kwestią decyzji. To po prostu się stanie, że bedziecie razem na dobre i na złe. Sformalizujecie swój zwiazek lub też nie. Bedziecie mieć dzieci, albo nie bo wszystko co bedziecie robić to będą wasze wspólnie plany, które powinny się pokrywac. Wtedy nie trzeba robić nic wbrew sobie żeby zadowolic ta druga osobe. Chodzi o to żeby dobrać się tak, aby wasze priorytety I droga zyciowa byly podobne. Wiadomo, że czasami trzeba będzie odpuscic, ale to będą drobiazgi. Mnie też straszyli przed ślubem. Później moje zadowolenie z małżeństwa tłumaczyli krótkim stażem. I tak z roku na rok ci co źle wybrali partnera wymyślaja nowe tłumaczenia, a ja dalej zadowolony ;)