- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1260 Culés
Gorące dyskusje
Karol145
1
Czy ja dobrze widzę, że deportowali Ukraińca za to, że złowił suma? Ja pierdziele co za chory... » Czytaj dalej
139 odpowiedzi
LAMC_10
3
Jak córka to Maja, jak syn to Leon.
30 odpowiedzi
MirusAmisz
33
@Kgorecki2500 No ładnie ładnie kolego, to sobie nagrabiłeś. https://x.com/krulbijedame/status/20... » Czytaj dalej
35 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1260 Culés
2
Sam nie mogę uwierzyć, że to napiszę, bo bezpośrednio po meczu byłem przekonany, że Liverpool zdominował grę, a my mieliśmy tylko przypadkowe okazje, Valverde źle ustawił drużynę i wynik jest zasłużony.
Jednak na chłodno przejrzałem statystyki, obejrzałem skrót, a później powtórkę i w przeciwieństwie do pierwszego meczu, teraz wynik był gorszy niż gra.
W pierwszej połowie zdecydowanie zasłużyliśmy na wciśnięcie chociaż tej jednej bramki, która zmieniłaby obraz meczu.
Nie sądzę jednak, że czynnikiem decydującym był pech, tylko motywacja, determinacja i wiara. Liverpool od samego początku wierzył, że mogą strzelić te bramki. My widząc ich wściekłą determinację z każdą minutą traciliśmy wiarę, że piłka wpadnie do siatki. To głównie kwestia psychologii i reagowania na sytuację na boisku.
Barcelona (głównie Messi) zaczęła mecz dobrze nastawiona. Rozsypywała się z każdą minutą aż do drugiej bramki, a wtedy już nie było czego zbierać.
Czy odpowiednie przygotowanie psychiczne zawodników na taki scenariusz to rola trenera? Moim zdaniem tak. Trener musi być dobrym psychologiem, albo mieć takiego w swoim sztabie.
Podsumowując, taktycznie wyszliśmy dobrze (zawsze można lepiej), spodziewaliśmy się ataków Liverpoolu i chcieliśmy wykorzystać kontry. Gdyby chociaż jedna weszła, dzisiaj byśmy pisali o wielkim Valverde... Jednak o wielkości trenera powinno świadczyć nastawienie zespołu do sytuacji boiskowej, a głównie tego niestety zabrakło...
Valverde jest świetnym taktykiem, ale nie psychologiem
0
@dymator również uważam że to nie jest wina Valverde że przegraliśmy 4 :0 . On po części swoje zadanie zrobił.
0
@dymator Do momentu gdy Live nie strzeliło drugiej bramki Barca jeszcze w miarę grała, po bramce na 2:0 był koniec i wykonanie wyroku było zależne już tylko od Liverpoolu
2
@dymator A ja się muszę nie zgodzić, nie wyszliśmy dobrze taktycznie. Jaki był sens wystawiania Coutinho, czyli 4-3-3, przy jednoczesnym nakazaniu gry niskim pressingiem i wycofania się do defensywy przy naporze Liverpoolu. Skoro taki był plan, to czemu nie zagraliśmy z Semedo i Roberto? A kiedy przegrywaliśmy 1-0 do przerwy, to czemu nie zrobił ŻADNYCH zmian? Czekał do momentu, kiedy było już 3-3 w dwumeczu i wtedy wprowadził... Semedo. W momencie gdy potrzebujemy strzelić gola jak nigdy, on decyduje się na schematyczną zmianę na bronienie wyniku. To nie są dobre decyzje taktyczne, tak jak później zdjęcie Vidala, zamiast Rakitica i Busquetsa. Niestety, w sporym stopniu to jego wina, choć oczywiście piłkarze i tak nie mieli prawa wyjść bez zaangażowania i bez koncentracji.
0
@dymator Kiedy wiesz, że jeden strzelony gol zabija mecz, a wychodzisz z myślą bronienia wyniku i strzelenia z kontry, nie widzę tu żadnego zmysłu taktycznego, może i takowy by był żeby Valverde trenował Atletico, które potrafi zamknąć zamek i nikogo nie wpuścić(może nie w tym sezonie, ale we wcześniejszych) ale trenuje Barcelonę, która nie radzi sobie z grą bez piłki, a bronienie wyniku jej wychodzi, ale ze średniakami z LL. Psychologa z tego trenera w ogóle nie ma. Ciągle powtarzam, że to pomyłka i za wysokie progi dla niego.
0
@dymator Ja uważam, że za Cou powinien wyjść Malcom. Ustawienie 442 jeszcze bardziej zepchnęło by Barcę do defensywy. Malcom mimo, że moim zdaniem nie prezentuje poziomu Barcy to jednak ma szybkość i lepiej nadawałby się na grę z kontry. W obronie też jest lepiej niż było, gorszy od Cou nie jest. Szkoda, że Dembele wypadł bo to pewnie on wyszedłby w pierwszym składzie.