- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1258 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
94 odpowiedzi
Raphinha11
1
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
39 odpowiedzi
ranger3120
3
https://zapodaj.net/images/661e800257c5b.pngAle by bzykał
18 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1258 Culés
6
Spojlery co do EndGame:
Naprawdę jest jeden wielki minus całego filmu, mianowicie Thor, absolutnie nie wiem jak można było tak zniszczyć tą postać dosłownie jednym filmem, gdzie w obu Thorach był niejednokrotnie grzebany, następnie w Ragnaroku go ogarnęli tak jak powinni, w Infinity War był jedną z najlepszych postaci oraz był jednym z najlepszych bad assów, po czym w EndGame stać się huśtawką emocjonalną, raz poważny, i raz zabawny, do tego te tandetne sceny z Thorem w depresji to był dosłowne zamordowanie postaci na wizji, bo widzieliśmy w filmach tysiące takich postaci które piją, mają wszystko w dupie, a potem mają huśtawki nastroju, nie, to nie był na jakiego czekałem
0
@Chwytliwy Dla mnie minusem jest śmierć Thanosa. Osobiście myślałem, że zginie on w bardziej widowiskowy sposób, niż przez pstryknięcie palcami przez Iron Mana.
0
@PhilCoutinho007 Nie no, dobrze że Thanos tak zginął, zginął tak jak powinien, dla mnie minusem jest najbardziej postać Thora, bo to był cios dla fanów jego charakteru prosto w serce
5
@Chwytliwy A moim zdaniem cały film był beznadziejny. Oprócz pięknych efektów nie było w nim tak naprawdę nic, co by się odnosiło do poprzednich części, które w moim odczuciu były genialne. Zrobili z End game taki typowy film pod nastoletnią publiczność, to co zrobili z Thorem było tragikomiczne. Film też niesamowicie się dłużył, a tak naprawdę w Infinity war było wiadomo, że pożegnamy się z Ironmenem. Ja byłam bardzo rozczarowana.
A ta feministyczna scena superbohaterek była tak nachalna, że już gorzej tego nie mogli zrobić.
2
@sidzej Bez jaj, Captain Marvel świetnie ograniczyli, nie zrobili z niej Femme Fatale wszem i wobec, tak samo poświęcili Czarną wdowę , ok, może kobiet było zbyt wiele, ale kuźwa, jak to mogło przeszkadzać skoro to pasowało jak ulał do filmu?, a End Game miał być opowieścią wszystkich Avengersów i zrobienia z Ameryki lidera, co się udało, to jest piękna laurka w stronę fanów komiksu, a scena gdzie Ameryka stoi w windzie i mówi "Heil Hydra" jest jedną z najlepszych scen w historii kina prosto z komiksów,
I zakończenie przecież było genialne, Iron Man dosłownie oddał życie za wszystkich ludzi, a Ameryka wreszcie spełnił swoje marzenia, lepiej nie mogli tego ująć, poza tym serio, kogo w Endgame miały obchodzić nieustanne walki z Thanosem?, dodam że skoro przekręt czasowy ,to tak musieli zrobić, dla mnie ciężko jest sie do filmu pod względem opowiadania przyczepić, bo on tak miał wyglądać, i ja się cieszę że spełnili zadanie prócz mankamentów
A, i jeszcze coś, no i co że było wiadomo? Przecież także wiadome było pokonanie Thanosa, sęk w tym aby to było dobrze wykonane, i fakt faktem to im się udało, tak samo śmierć Iron Mana, ja szczerze mówiąc miałem w nosie przewidywalność, dla mnie ten film miał mieć jakość, i tą jakość pokazał
0
@Chwytliwy Przecież właśnie Thor był jedynym pozytywem tego filmu on stracił wszystko w momencie zabicia Thanosa i załamał się emocjonalnie i była to genialnie zagrana i zbudowana postać.
0
@Pyke Guzik, tak się nie powinno robić postaci, bo raz że widzieliśmy to X razy, dwa że robienie huśtawki emocjonalnej z Boga Piorunów jest conajmniej żałosne, raz wesoły, raz złamany, nie dziękuje, poza tym złamany był na początku filmu, potem był jakimś podrzędnym menelem z którego na siłę zrobili nowego członka strażników galaktyki
0
@Chwytliwy Thor zawsze był burzą emocji.
0
@kerouac Nie taką jak w EndGame, w Endgame był zrobiony specjalnie dla strażników galaktyki, takiego czegoś nie kupuje
2
@sidzej W pełni się zgadzam. Cieszę się, że kobiety też widzą te właśnie feministyczne akcenty w ten sposób. W samo sedno podkreślasz, że kole w oczy nachalność, a przez to sztuczność takich scen.
Thor obok Kapitana i Iron Mana byli budulcami całego uniwersum i to w ich solowych filmach fabuła zbiorcza uniwersum parła naprzód przygotowując lub bezpośrednio nawiązując do ultra blockbusterowych Avengersów. Rogers i Stark dostali w zasadzie rolę wiodące w Endgame podczas gdy, to co zrobiono z Thorem to jest katastrofa. Brak logiki i konsekwencji jest olbrzymi w przeskoku z filmu na film. Mogę sobie tylko wyobrażać jak wielkim policzkiem była ta farsa dla zagorzałych fanów MCU, a takich nie brakuje na całym świecie. Film nie dźwignął poziomu poprzednika niestety.
Pozdrawiam
0
@Chwytliwy Mnie się Thor podobał. Nawet był zabawny, dopóki nie uświadomiłam sobie, jak żałosnym się stał po stracie wszystkiego i tak mi się go żal zrobiło, że dopiero na koniec mi przeszło, kiedy wziął się wreszcie za siebie.
Dobrze zrobili tworząc depresję i ataki paniki Thora. To potężna istota o boskich mocach, ale w bardzo krótkim czasie stracił wszystko. Nie uratował połowy wszechświata, choć przetrwał ogromne cierpienie, by wykuć nową broń, która jako jedyna mogła unicestwić Thanosa w tamtym momencie. Trochę wcześniej stracił ukochanego brata i część swojego narodu, którego też nie zdołał ochronić. Jego kraj został zniszczony, jedynym domem jaki mu pozostał to Ziemia, której też nie zdołał uchronić. W dodatku cały czas z tyłu głowy na pewno siedziała mu śmierć matki i ojca.
Ja się dziwię, że on już w Ragnaroku się nie posypał, ale tym co przeważyło szalę okazało się zabicie Thanosa, które w ogólnym rozrachunku już nic nie zmieniło. Chciał wszystko naprawić w tamtym momencie, ale okazało się, że to na nic. Zawiódł p oraz drugi.
Oczywiście nie da się zaprzeczyć, że Thor w dużej mierze posłużył za element komiczny, ale jak tak przyjrzeć się bliżej jego sytuacji, to jego żartowanie z samego siebie już nawet nie śmieszy, robi się po prostu człowiekowi przykro, bo Thor pewnie uważał, że zasłużył na to stoczenie się. Na to by wszyscy się z niego śmiali.