La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1705 Culés

3

Widzę, że co jakiś czas przewija się tutaj temat rekrutacji podwójnego rocznika do szkół średnich.
Zacznijmy sobie od jednej kwestii - świadectwo z paskiem nie daje żadnej gwarancji dostania się do bardzo dobrego liceum. Tak samo średnia 5.6 i więcej.
W procesie rekrutacji jest coś takiego jak "hierarchia". Najważniejsze są indeksy za olimpiady gimnazjalne/podstawowe. W liceum w moim mieście [i myślę, że w większości dobrych szkół] była klasa, w której byli sami olimpijczycy. I sympatyczna Pani z sekretariatu już powiedziała mi przed rekrutacją, że bez względu na świadectwo i wyniki egzaminu gimnazjalnego, nie dostanę się do tej klasy, bo nie mam papierka za olimpiadę. Ale oczywiście były także inne klasy gdzie olimpijczyków było sporo i zabierali oni miejsca innym.
Drugą najważniejszą rzeczą jest egzamin gimnazjalny/ośmioklasisty. W moim roczniku też pojawiały się głosy zrozpaczonych matek, których dzieci z czerwonymi paskami i znakomitymi średnimi nie dostały się do wymarzonej szkoły. Po pierwsze, nie mieli olimpiady, ale co ważniejsze - źle napisały egzamin. Najczęściej presja na dziecku była tak duża, że w momencie otrzymania arkusza nie dało rady. I teraz przy głosach ludzi, że ich dzieci z świetnymi średnimi nie dostały się do szkół, mam jedno pytanie - a jak dziecko napisało egzamin?
Ale co śmieszniejsze [albo smutniejsze], nawet super średnia nie musi dawać "awansu" do dobrego liceum. W moim przypadku było tak i dalej tak jest, że szkoła średnia nie patrzy na średnią tylko na oceny z poszczególnych przedmiotów. Jeżeli chcesz iść na biol-chem to szkoła bierze pod uwagę oceny z biologii i chemii, to zrozumiałe. I co to za sztuka nabić sobie szóstkami z religii, wf, plastyki średnią, jeżeli z takiej biologii czy chemii masz cztery i automatycznie sporo tracisz w rekrutacji. Nie twierdzę, że te osoby akurat tak miały, ale taka sytuacja jest możliwa.
Reasumując, niech media nie manipulują opinią publiczną, że posiadanie czerwonego paska czy mega średniej to jakiś niesamowity gwarant dostania się do szkoły średniej. Nie wiem dlaczego, ale w artykułach bardzo często pomija się wyniki egzaminu lub olimpiady. A lamenty nt. rekrutacji pojawiają się co roku - tylko z racji podwójnego rocznika, lepiej się one "sprzedają"

konto usunięte

4

@barcelonaLM Jeżeli chcesz się uczyć, samodoskonalić swoje umiejętności, poszerzać horyzonty, to pójdzie do liceum X czy do liceum Y nie zmieni nić w twoich planach. To wszystko zależy tylko i wyłącznie od ciebie. Ale zgadzam się w 100% z tym co napisałeś.

0

@barcelonaLM Aaa płacz bo się ktoś nie dostanie do szkół z wysokim poziomem. Chcąc tam iść to strzał w stopę bo uczysz się wszystkiego bardzo szczegółowo, na dodatek ciężko zdać klasy itp. Nie lepiej iść do szkół z niższym poziomem i uczyć się też samemu tego konkretnego zajęcia,które jest zainteresowaniem. Koniec końców wszystkie dyplomy, papiery są bezużyteczne na dłuższą mete

konto usunięte

0

@barcelonaLM "Ale oczywiście były także inne klasy gdzie olimpijczyków było sporo i zabierali oni miejsca innym. " Zabierali miejsca innym ? Serio ? Nikt nie zabraniał Ci wygrać olimpiady i "zabrać" miejsce innym. Czasami przeczytaj to co napisałeś, bo po takich zdaniach widać, że masz ogromny żal do nich za to, że się uczyli, a Ty... no nie wiem... poszedłeś po najniższej linii oporu, ale chciałeś dostać się do najlepszego LO ?

3

@kordyl1010 Ah Boże, źle to ująłem, nie mam do nich żalu :) Napisałem to zbyt dosłownie, po prostu chodziło mi o to, że mieli oni pierwszeństwo. Akurat od pocz. chciałem iść do takiej klasy, w której nie było prawie wcale olimpijczyków.
I uwierz, wiele trzeba było zrobić, żeby nawet do tej klasy się dostać ;)

1

@barcelonaLM całkowita racja, ja będąc przeciętnym uczniem(średnia 4 w gim i trochę poniżej 4 w liceum) napisałem egzaminy lepiej od wielu "wybitnych" uczniów.

3

@barcelonaLM Ale to nie o to chodzi. Tu nie chodzi że olimpijczycy "zabierali" miejsca innym tylko o posłanie do szkół niejako podwójnej ilości dzieci. Olimpijczycy byli, są i bedą co roku. Ale przez ten durny pośpiech rządzących dzieciaki, którzy w innych rocznikach by się dostali do swoich wymarzonych szkół (zakładając że wybierali by je adekwantenie do swojej wiedzy/umiejętności) bez większych problemów.
Teraz podwajając liczbę uczniów zrobiono taki wyścig szczurów dla nastolatków. To było trochę "nie fair" dla tegoroczniaków w stosunku o wcześniejszych czy późniejszych roczników. Utrudnienie dla dzieciaków.
A wystarczyło tylko zlikwidować gimnazja rok później i nie było by zdublowania roczników.
Zobacz że to się też skumuluje za 3/4 lata jak ten podwójny rocznik będzie zdawał na studia. Będzie im poprostu trudniej przez tą jedną reformę.
A co im powiedzą rodzice? Przepraszamy że was urodziliśmy akurat w tym roku (tych dwóch latach)?

0

@barcelonaLM Przez to, że z racji podwójnego rocznika niektóre powiaty pozwoliły składać na dowolną liczbę szkół i przez to że kwestia dostania się nie była hierarchiczna ale rozpatrywano kandydatury do każdej klasy mój brat nie dostał się nawet do najsłabszego liceum w okolicy bo progi skoczyły tam z 17 na 90+ bo podostawali się tam nawet ci, dla których ta klasa była 50 wyborem i cóż.... trzeba poczekać i tyle . Zero spiny

1

@barcelonaLM Porównaj sobie dwie sytuacje - Twoją, tak jak ją opisałeś (sytuacja normalna, rekrutacja zazwyczaj tak wygląda) z sytuacją drugą - do szkół idzie około dwa razy więcej osób, około dwa razy więcej osób składa papiery do klas a ilość miejsc, chociaż zwiększona, nie jest oczywiście dwukrotnie większa (bo to byłoby logistycznie bardzo trudne, jeśli nie niemożliwe). Teraz weź sobie osobę z dobrym wynikiem i zastanów się, czy ma mniej więcej takie same szanse dostać się do danego liceum w obu tych sytuacjach (mówiąc mniej więcej mam na myśli normalne ryzyko jakie wiąże się z corocznymi wahaniami progów punktowych). To całe gadanie w mediach o paskach, średnich itp. to jest po prostu zobrazowanie tego problemu, które zasadniczo sprowadza się do tego, że przez podwójny rocznik trudniej się dostać do klasy, do której w innym roku ktoś z danym wynikiem nie miałby problemu się dostać.

0

@Bobo25 Nie próbuję zaprzeczyć, że nie ma problemu podwójnego rocznika. Denerwuje mnie tylko twierdzenie, że wysoka średnia czy pasek to jakiś gwarant dostania się do szkoły średniej, a od lat [nie tylko w tym roku] to nie prawda. W liceach w moim mieście powstały klasy zarówno dla gimnazjalistów jak i dla ośmioklasistów, czyli tak jakby każdy miał swoją osobną rekrutację. I patrząc na liczby, wygląda to podobnie jak w ostatnich latach. A szkoły te nie są jakieś ogromne i nie wiem czy nie skończy się na nauczaniu na dwóch zmianach.
Jeżeli ktoś ma dobrą średnią, bardzo dobrze napisał egzamin to ma prawo być zły i jak najbardziej go rozumiem, bo w poprzednich latach by się dostał.

0

@NGTRX Oczywiście, że ma mniejsze szanse, prosta matematyka ;) Tylko ja próbuję pokazać, że problem matek lamentujących w mediach, bo ich zdolne dzieci nie podostawały się do szkół, to nie problem tylko tego roku. Skoro w poprzednich latach zdarzały się sytuacje, że te zdolniachy z takimi samymi wynikami nie dostawały się do liceów, to tym bardziej nie dostaną się teraz. I kogo mają winić? PiS? Tak jak napisałem, teraz z racji podwójnego rocznika, te historie lepiej się sprzedają

0

@July_6_BcN No to Twój brat chyba niezbyt dużo tych punktów uzbierał... Skoro 90+ to dalej za dużo

2

@barcelonaLM no szału nie było ale składał do szkół do których patrząc na progi z poprzednich lat by sie dostał ale przez to że przypisywali kandydatury do wszystkich klas na raz a nie kolejnością wyboru nie dostał sie do żadnej bo osoby z dużo lepszymi wynikami, które złożyły do tych szkół kolejne wybory na zapas blokują to miejsce. Trzeba przeczekać aż złożą papiery wyżej i te miejsca automatycznie się zwolnią

1

@barcelonaLM No a dziwisz się matką dzieciaków ze średnią ponad 5 że nie dostały się do szkół do których rok wcześniej by się dostały bez większych problemów?
Piszesz że olimpijczycy zawsze mieli pierwszeństwo, owszem, problem w tym że w tym roku jest ich szacunkowo 2x więcej, przez co są większe problemy dla uczniów którzy w olimpiadach nie startowali albo startowali ale nie zostali laureatami.
Po prostu jedną decyzją polityczną bardzo utrudnili rekrutację dal dzieciaków.
Podkreślam wystarczyło tą reformę zapisać w ustawie od przyszłego roku. Nie byłoby wtedy podwójnych roczników i wszystko odbyłoby się naturalnie, jak co roku.
Przez tą jedną decyzję ten podwójny rocznik jest poszkodowany w stosunku do lat poprzednich. I o to tu chodzi.

0

@Bobo25 Ze średnią pięc i rozumiem, że z dobrze napisanym egzaminem ;) To wtedy mogą być oburzone, już to napisałem. Natomiast nie rozumiem narzekania ludzi, którzy mówią tylko o średniej. A reszta, wynik egzaminu przede wszystkim?
Za rok mój komentarz, który założył dyskusję będzie dalej aktualny przy normalnej rekrutacji.
PS. Właśnie się dowiedziałem, że w moim rodzinnym mieście 98% uczniów dostało się do szkół. Czyli tak jak co roku. Bezproblemowo. Szkoda, że w innych miejscach w Polsce tak sobie poradzić nie umieją

0

@barcelonaLM Nie Twój komentarz nie będzie aktualny. Bo jakoś co roku w mediach nie trąbi ą o lamentujących rodzicach, których zdolne dzieci nie dostały się do swoich wymarzonych szkół. Bo nie co roku idzie dwa razy więcej dzieciaków, stąd rekrutacja jest znacznie bardziej utrudniona.
W większości miast większość dzieciaków podostawało się do szkół (bo mogli składać papiery do dowolnej ilości szkół), problem w tym że spora część nie tam gdzie by chciała (czytaj tam gdzie by się dostała gdyby nie podwójny rocznik). I w tym problem.
Ale zawsze mogą przecież wyjechać do szkół za granicę ;)

0

@Bobo25 Co roku nie trąbią, bo w tym roku jest dobry temat żeby te lamenty pod to podpiąć. Co roku na forach, szczególnie po wynikach egzaminów gimnazjalnych pojawiały się komentarze zrozpaczonych rodziców, bo dziecko chociaż z dobrą średnią to się nie dostanie. A powód jest prosty, skichany egzamin :) Tylko oczywiście to już ciężej napisać. Moją ideą pierwszego postu było to, aby nie wmawiać ludziom, że średnia jest najważniejszym wykładnikiem dostania się do jakieś szkoły. I niezależnie od tego czy jest podwójny rocznik czy nie. Tak nie ma, są olimpiady, potem egzaminy, na końcu oceny z poszczególnych przedmiotów, o średniej nigdzie nie ma mowy. Kto uzyskał tyle punktów, iż w poprzednich latach by się dostał, proszę, może być zły, ja to rozumiem. Ale nie ma zrozumienia dla mediów, którzy powielają oklepane średnie, bez zagłębienia się w inne wyniki ucznia. Koniec
P.S Całe szczęście, że rekrutacja na studia składa się tylko z wyników matury a nie z ocen na świadectwie

0

@barcelonaLM Zgadzam się z końcówką, w gimanzjum powinny liczyć się tylko egzaminy a nie oceny bo to bez sensu jeden uczeń może być lepszy od drugiego z innej szkoły ale miał wymagającego nauczyciela i ma mnniej pkt przez to że ma gorszą ocenę na świadectwie. Nigdy nie zapomne jak miałem ledwo 2 z matmy w 3 klasie liceum a na maturze 90% z podstawy xD a z innych klas mieli 4 i gorsze wyniki ode mnie

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: