- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1402 Culés
Gorące dyskusje
macio_944
27
Na bank wyolbrzymiony problem i Braun oraz prawica nie sprawiają, że pod tym kątem jest coraz... » Czytaj dalej
53 odpowiedzi
Sysia11
7
Harry mega statystyki zasłużył na ZP a jak nie to Dembele bo LM i 6 goli na turnieju. Fajnie... » Czytaj dalej
42 odpowiedzi
Zoker
12
Nie ma jednego oczywistego kandydata do wygrania ZP, ale przyznanie tej nagrody Rodriemu to będzie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1402 Culés
20
Przez pierwszy tydzień nie miał nawet imienia. Nadine i Neymar Senior nie mogli się pogodzić w tej sprawie. W końcu trzeba było go zarejestrować. Ostatecznie syn dostał imię - Mateus. Znalibyśmy go dziś pod takim właśnie imieniem, gdyby nie spontaniczna decyzja ojca, który w drodze zmienił pomysł. I tak Mateus stał się Neymarem Juniorem, dostając imię po tacie.
Kiedy miał ledwie cztery miesiące - niewiele brakło, by stracił życie. Neymar Senior był przekonany, że stracił syna, wpadł w czarną rozpacz. Tata, mama i mały Neymar jechali odwiedzić rodzinę w Santosie. Mały spał smacznie w foteliku. Było stromo, ulica była wąska, padał deszcz, Neymar senior zjeżdżał z gór. Wtedy doszło do wypadku. Nadjeżdżające auto uderzyło w bok samochodu rodziny Neymarów. Senior stracił przytomność. Kiedy ją odzyskał, uświadomił sobie, że z tyłu jechał jeszcze czteromiesięczny syn, który rozpłynął się w powietrzu, nie można go było znaleźć.
Był pewien, że jego syn spadł gdzieś w szczelinę: - Byliśmy już niemal pewni, że straciliśmy syna. Pamiętam, jak w rozpaczy i bólu modliłem się do Boga, by zabrał mnie zamiast niego - opisywał tę tragiczną chwilę.
Auto zatrzymało się przed urwiskiem, Nadine - mama Neymara - musiała wysiadać przez tylną szybę, żeby nie spaść w przepaść. Dziecko zniknęło, przypadkowi ludzie pomagali w poszukiwaniach. Okazało się, że malutki Neymar, zakrwawiony, został znaleziony pod tylnym siedzeniem. Część szkła zraniła go w głowę, ale cud sprawił, że nic poważniejszego mu się nie stało, biorąc pod uwagę, że Neymar senior doznał poważnego złamania z przemieszczeniem kości w obrębie miednicy.
Brazyliczycy są bardzo oddani Bogu, a Neymar wiele razy podkreślał swoją wiarę, choćby słynną opaską, mając także na uwadze tamten wypadek.
ET
O kurde, aż mnie ciary przeszły