La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1346 Culés

13

Właśnie dowiedziałem się że w szkole uczy się interpretacji tekstu :D No padłem normalnie.
No niezła interpretacja
Nauczyciel: o czym jest ten tekst?
Uczeń: o tym
Nauczyciel: źle, jest o tamtym, tak napisali w kluczu i tak macie odpowiedzieć bo inaczej nie dostaniecie punktu na maturze
U mnie tak było, oczywiście nie słowo w słowo tak samo ale sens był właśnie taki. I nie wierzę że tylko w mojej szkole tak jest.
Sam często przy interpretacji obrazów miałem swoje interpretacje, które pani nazywała naprawdę ciekawymi, ale lepiej żebym zinterpretował to tak jak ona mówi bo tak trzeba na maturze.

konto usunięte

2

@Nano22 Mnie kiedyś nauczycielka zapytała o czym była lektura. Po mojej wypowiedzi stwierdziła, że moja opinia jest zła i że nie przeczytałam lektury xD

6

@Nano22 bez klucza, mogło by dojść do nadinterpretacji nauczyciela względem ucznia, bo go np. nie lubi. Z kluczem natomiast każdy jest przywiązany do jednej słusznej interpretacji, co ogranicza kreatywne myślenie. Ciężka sprawa.

0

@xofcbxo Może przeczytałaś inna?

1

@Nano22 za to po szkole ma się bardzo duże pole do interpretacji. To co się dzieje w prawie budowlanym i normach związanymi z budownictwem to niesamowite pole do popisu dla "interpretatorów"

6

@cracker To tylko pokazuje że bez sensu jest taki system edukacji gdzie każdy ma powiedzieć to samo. To ma sens w matematyce gdzie wynik jest jeden. No ale tutaj akurat idziemy do innej kwestii, czyli sposobu rozwiązania zadania. Bo też na maturze jak nawet podasz dobry wynik ale policzysz po swojemu to ci odejmą punkty.

6

@Nano22 W szkole uczymy się wypełniania testów i myślenia tak jak wszyscy (w sensie tak jak twórca testu miał na myśli) Pamiętam jak kiedyś poproszono autora tekstu, który znalazł się na maturze, by ten odpowiedział na pytania związane z jego tekstem i żeby go zinterpretował. Okazało się, że facet nie zdałby matury ponieważ błędnie (według CKE) zinterpretował swój tekst i nie wiedział o czym napisał... To tylko dobitnie pokazuje jak debilnie „kształci” się młodzież zabijając w nich kreatywność...

Uwielbiam ten filmik polecam zobaczyć bo to jest kwintesencja idiotycznego systemu nauczania.



A tu świetne wystąpienie Radka Kotarskiego na TEDx gdzie opowiada dlaczego nasze szkolnictwo jest jakie jest :

1

@Nano22 najlepsze było kiedy sam autor pisał interpretację do swojej książki i okazało się, że jego interpretacja jest błędna. Ale już nie pamiętam co to był za pisarz

konto usunięte

1

@Nano22 Nie, tę samą lekturę. To było naprawdę dobre streszczenie, przyrzekam.
A tak na serio to była pierwsza lekcja z przerabianej lektury i powiedziałam o czym według mnie ona była. Nie wstrzeliłam się w jej klucz myślowy i tyle. Jakoś dalej żyję :D

Komentarz usunięty przez użytkownika

konto usunięte

2

@Nano22 Niestety, bardzo poważna plaga i skaza na obecnym systemie edukacji, która nie premiuje umiejętności samodzielnego myślenia, a zachęca do powielania schematu i bycia bezmyślnym lemingiem. I to niestety powszechność. Moim zdaniem największy problem jest właśnie w sposobie oceniania egzaminu maturalnego, gdzie nacisk jest na zdobycie punktów. Wstrzeliwanie się w klucz to jedna z najgłupszych rzeczy świata. Nic dziwnego potem, że nauczyciele uczą schematów, bo przecież są rozliczani z wyników punktowych.

Miałem kiedyś jednego fantastycznego nauczyciela, który przy interpretacji wiersza powiedział mi: "Bartek, totalnie nie zgadzam się z Twoją interpretacją, ale uargumentowałeś ją tak świetnie, że dostajesz 5".

0

@Nano22 Nie bez powodu Szymborska "nie zdała" matury z interpretacji swojego wiersza.

1

@mkord To akurat fejk, ale problem jak najbardziej występuje.

Komentarz usunięty przez użytkownika

1

@Nano22 ja mam już ponad 30 lat, także kilka lat do szkoły już nie chodzę, ale dla mnie zawsze było głupotą interpretowanie, nierzadko debilnych wierszy, które autorzy pisali często pod wpływem przeróżnych środków, zaczynając od alkoholu, kończąc na heroinie.
Nigdy nie wiesz co autor miał na myśli pisząc dany tekst, pisany zazwyczaj pod wpływem silnych emocji.
Nie mówię tu o wszystkich wierszach, bo niektóre są naprawdę spoko.

0

@SnieguPlock Oczywiście że tak jest. Dla mnie akurat sama interpretacja jest właśnie ciekawa. Ale właśnie dlatego że dla każdego ten tekst znaczy coś innego i powinno się omawiać wszystkie te interpretacje i porównywać ze swoimi, w ten sposób tworzy się dyskusja.
No i nie da się ukryć że część dzieł nie była tworzona na trzeźwo, więc tym bardziej śmieszy ta jedyna słuszna odpowiedź.

2

@Nano22 @cracker @xofcbxo @IronSanHybrid @NeroTFP @SnieguPlock Z drugiej strony, to jako tako wpisuje się w podstawowy cel zajęć z języka polskiego, czyli bycia kursem historii literatury. Te wszystkie rzeczy z klucza oparte są na wieloletnich badaniach krytycznoliterackich (czasami filologicznych, antropologicznych i historycznych) nad danymi tekstami i uczą nas po prosto o kontekstach w jakich zostało napisane dzieło, jak wpisuje się w daną epokę literacką, o poglądach autora, o stylu artystycznym itd. Tą wiedzę warto posiąść.
Zresztą, bo niby fajnie, jak mamy jakąś interpretacje własną, tylko co z niej? Warto, aby jednak była na czymś oparta. Inaczej może nawet powstać ahistoryczna teza. Nikt jej nam nie zabroni oczywiście - a może to być interesujący trop, który sprawdziłby się w postmodernistycznej interpretacji jej - lecz szkoda, aby jakakolwiek refleksja na temat np. Pana Tadeusza, to były banialuki wymyślone na poczekaniu. Ewentualnie całkowicie nie potwierdzone w tekście. Poemat Mickiewicza nie wisi sobie ot tak w powietrzu. Stoi za nim cały kapitał kulturowy tejże epoki. Tego nie można przecież zignorować.

konto usunięte

1

@sebasek99 Oczywiście. Dlatego wedlug mnie własna intepretacja musi być uargumentowana solidnymi argumentami, a nie tylko "bo tak mi sie wydaje". I masz racjr. Widac to chociazby w Panu Tadeuszu czy Dziadach. Jesli nie wiemy, ze dziela pisane byly na emigracji, to zwyczajnie nie mamy szans ich dobrze zintepretowac. Czy chociazby w przypadku Dziadow kolosalne jest powiazanie tego z powstaniem listopadowym. Bardziej ku naszej wlasnej intepretacji przeznaczone sa wspolczesni pisarze, zwlaszcza ci mniej znani, jak Bursa, Wojaczek czy Poświatowska.

Przynajmniej tak mnie się wydaje, bo profesorowie na filologii polskiej ku własnym interpretacjom najczęściej dają wiersze współczesnych i mniej znanych poetów, bo to daje większe pole do popisu dla interpretującego, jeżeli wcześniej o tych wierszach niewiele pisano.

konto usunięte

1

@sebasek99 W pełni to rozumiem. Nie może być tak, że ktoś zacznie mówić totalne bzdury na temat jakiegoś dzieła, bo ma takie widzi mi się i według niego to jest poprawne myślenie. Rozumiem też kryteria, do których trzeba się stosować. One nie są złe, mogą uczniom pomagać w toku myślenia, mogą ich naprowadzać na odpowiedni tor. Akurat jeśli chodzi o mój przypadek to lekturą, o której wspomniałam była "Ferdydurke". Nie uważam, żeby moja odpowiedź była zła, a jeśli nawet była to oczekuję od nauczyciela, żeby mi wytłumaczył dlaczego moje myślenie jest błędne, a jedyne co otrzymałam od niego to wiadomość, że moja odpowiedź jest zła, a prawidłowe zdanie powinno brzmieć, że lektura jest o człowieku.

1

@xofcbxo O jacie, Ferdydurke… Najlepsza lektura w całej mojej edukacji, obok Zbrodni i kary. Dla większości osób z klasy głupia i bez sensu. Ja się świetnie bawiłem czytając ją. Ale ja po prostu lubię takie dziwne rzeczy bo Sklepy cynamonowe również mi się podobają.

2

@NeroTFP @xofcbxo Więc wychodzi trochę klasyka szkoły - w toku nauczania to zależy od nauczyciela, a na maturze od oceniającego ;p
Bo te klucze też nie są jakieś straszne złe. Ich jednoczesną zaletą i wadą jest ich ogólność. To pozwala na "zmieszczenie" w nich wiele tez. Wystarczy poczytać teksty olimpijczyków lub zamieszczane czasami 100% rozprawki z matur. Tam często są nietuzinkowe interpretacje. Na pewno nie wyjęte wprost z podręcznika lub podyktowanego do zeszytu schematu. Tak więc, to pozwala na dużo.
Również na niezaliczenie jakiegoś punkcika z kluczu, jeżeli sprawdzający będzie miał takie widzimisię. Gdzie tutaj też nie musi być jakiś wredny. On ma setki prac do sprawdzenia. Jeszcze pisanych ręcznie. Wiadomo, że dojdzie po pewnym okresie pracy znużenie i rozpocznie się masowe, niedokładne ocenianie.

konto usunięte

2

@Nano22 Akurat też mi się całkiem podobało. Jeszcze lubiłam "Tango", wymienione sklepy cynamonowe czy wszystko związane z II wojną światową - Zdążyć przed Panem Bogiem, Inny Świat bądź opowiadania Borowskiego. Takie rzeczy TRZEBA czytać. ;)
@sebasek99 Ja się akurat nigdy tak nie zagłębiałam w to wszystko i szanuję Cię za humanistyczną wiedzę. Byłam jedynie zwykłym mat-fizem, więc jak widziałam na rozprawce jakieś 4 to byłam po prostu szczęśliwa. :D matury się nie obawiałam nigdy, no może troszkę ustnej..

1

@xofcbxo Tango też świetne :D polecam obejrzeć wersję teatralną, jest na YT. W rolach głównych papież i mamusia z Miodowych lat :D

konto usunięte

1

@Nano22 Mordko, już dawno obejrzane w całości :D

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: