- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1351 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
3
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
106 odpowiedzi
Raphinha11
2
Słuchacie polskiego rapu? Czy może stronicie od tego? Ja np. jestem fanem Quebo, choć zaraz... » Czytaj dalej
48 odpowiedzi
FabianekMrozek
3
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
31 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1351 Culés
2
Jak myślicie - czy, i jeśli tak, to kiedy obecne religie będą traktowane na zasadzie mitologii tak jak np. grecka, słowiańska? A potem w ich miejsce powstanie coś w rodzaju kultu np. energii kosmicznej? A może nastąpi totalna ateizacja społeczeństw? Czy jednak w pustkę np. po chrześcijaństwie wkroczy islam?
@Misanthrope @Bykunn @Persyfl @Slazmi @nwchades @Colon @kerouac @Scaver @tediko @JimMorrisonFCB
8
@Cochise Chrześcijaństwo przetrwało 2 tysiące lat, przetrwa i kolejne
Komentarz usunięty przez użytkownika
17
@sewciu50 Ciekawe, czy tak samo mówili Egipcjanie o swojej religii ;)
9
@Cochise Obecnie wyparła ją inna religia, kult pieniądza. Ludzie myślą materialistycznie, przeliczają wszystko na opłacalność i traktują się jako towar, mający określoną wartość rynkową. Wystarczy spojrzeć dwa posty niżej.
A co do mojej postawy, to zawsze uważałem religię za mit. :P
0
@Cochise Świat się szybciej skończy.
4
@Cochise Cóż, dzisiejsze religie różnią się tym od religii starożytnych, że są praktycznie nie do obalenia. Co przez to rozumiem - Grecy stworzyli swój panteon bóstw żeby wytłumaczyć to co dzieje się dookoła. Piorun? Mamy Zeusa. Sztorm? Gniew Posejdona. I tak dalej.
Religie obecne w dzisiejszej kulturze skupiają się bardziej na zagadnieniach filozoficznych, typu życie po śmierci, czy na kształtowaniu drogi poprzez jakieś zasady. Oczywiście, są też rzeczy możliwe do zakwestionowania (zmartwychwstanie na przykład), ale je można po prostu obronić wiarą. Czy można wiarą obronić Zeusa? Nie.
Ale konkretnie odpowiadając już na Twoje pytanie, to myślę że każda religia prędzej czy później przeminie, chociaż nie jestem pewny czy te dzisiaj nas otaczające będą traktowane na zasadzie dzisiejszych mitologii, ponieważ nie będziemy w stanie ich kompletnie zanegować.
Nie wierzę natomiast w ateizację społeczeństw - zbyt duża część ludzi po prostu potrzebuje czegoś na zasadzie religii w swoim życiu. Nie sądzę też żeby nastąpiło przejęcie kawałka "rynku" poprzez istniejące już wierzenia. Prędzej coś nowego.
0
@Cochise imo wszystko idzie w strone ateizacji
1
@nwchades Niektóre dzisiejsze religie czerpią z tych starożytnych np. istnieją podobieństwa między chrześcijaństwem a mitologią egipską, oczywiście odpowiednio zaadaptowane do ówczesnej rzeczywistości. Część spraw jak niepokalane poczęcie, bóg w trzech osobach, zmartwychwstanie, wskrzeszenie Łazarza itp. mogą być uznane za mity tzn. spełniają takie przesłanki, a przynajmniej w pewnym stopniu.
Właśnie z tym przejęciem rynku - nie uważasz, że za parę stuleci, dzięki rozwojowi nauki i kolejnym odkryciom mógłby powstać kult kosmiczny np. energii? Czy bardziej miałeś na myśli religię ziemską? Tylko ona musiałaby albo ewoluować z którejś obecnej, albo stawiać na eklektyzm na wzór rzymski, czyli w odniesieniu do teraźniejszości szukać spoiw pomiędzy największymi religiami i na tym fundamencie zbudować "nową-starą".
1
@Cochise Myślę, że będzie coś nowego i bardzo prawdopodobne, że związanego z kosmosem, ponieważ "musimy" w końcu zacząć go eksplorować. Czy to będzie za 10, 50 czy 200 lat? Ciężko powiedzieć, fajnie byłoby tego doświadczyć. Religii było już ogrom, więc wątpliwe, żeby obecne były ostatecznymi. Ja się zastanawiam czy bez religii świat byłby gorszy?
2
@Cochise Chętnie poczytam jak ktoś wypisze, co nam dają religie.
1
@Cochise Nasza religia była już w Izraelu na długo przed powstaniem Rzymu czy pierwszych państewek greckich, jest teraz i będzie
1
@Cochise rola chrześcijaństwa będzie stopniowo maleć, ale nie sądzę żeby została kompletnie zepchnięta do roli mitu. Będzie to po prostu malutki kult, wyznawany przez małe grupki wiernych. Ciężko mi się odnieść do islamu, bo słabo znam tę religię, ale to co wiem daje mi przeczucie, że ten kult akurat będzie się rozrastał. Nacisk na duże rodziny, bardzo ściśłe trzymanie się surowych zasad utrzymają tę religię przy życiu. Inne religie z kolei raczej stopniowo zanikną.
Ale to w bliższej perspektywie, bo kto wie co się stanie jak dokonamy przełomowych odkryć w dziedzinie fizyki czy astronomii? Takich, które przedefiniują nasze patrzenie na świat? Przy których dotychczasowe kulty wydadzą się po prostu śmieszne? Ciężko mi powiedzieć, jaki będzie tego skutek, bo w zależności od tego czym będą te odkrycia może nastąpić gwałtowna ateizacja jak i utworzenie nowego kosmicznego kultu. Wielka, ekscytująca niewiadoma.
3
@Cochise Oczywiście, religie nowożytne czerpią ze starożytnych garściami.
Obalenie sporej części wierzeń uznawanych dzisiaj za mitologie jest proste, bo mamy wiedzę na temat rzeczy które te wierzenia próbowały tłumaczyć (przykładowy piorun), więc możemy dzięki temu zanegować prawdziwość całej religii.
Każdą rzecz wymienioną przez Ciebie można uargumentować wiarą i nie da się tego argumentu obalić. Przykładowe zmartwychwstanie - jeśli to był Bóg z ponadnaturalnymi mocami to czemu nie? Oczywiście mamy tu czajniczek Russella, kwestie po której stronie mamy obowiązek przedstawienia dowodów itd., ale to nie sedno tej sprawy.
Nie da się ze 100% pewnością zaprzeczyć zmartwychwstaniu Jezusa. A że podróże w czasie wydają się być niemożliwe, z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić że nie będzie się dało nigdy. Da się ze 100% pewnością zaprzeczyć, że to Zeus jest odpowiedzialny za pioruny w czasie burzy. Może się mijam z definicją, ale jeśli coś nie jest na 100% zanegowane, to nie nazwałbym tego mitem.
Kult energii. Czemu nie? Może jakieś religie cywilizacji pozaziemskich? Ba, może kult cywilizacji pozaziemskich? Ale o tym to wspominam tylko dlatego że byłoby to ciekawe, bo szanse są raczej nikłe. A pewnie najbardziej prawdopodobna jest ta opcja "nowo-stara", czyli coś co wyrośnie na obecnych fundametach.
1
@Cochise Jakie fajne wypowiedzi w nocy, aż człowiek żałuje że spał ;)
Mam bardzo podobne zdanie do @Ermitano. Znaczenie religii we współczesnym znaczeniu będzie maleć bo coraz więcej ludzi znajdzie sobie po prostu coś innego do wierzenia, w związku ze zmieniającym się światem i wiedzą o Wszechświecie. Może niektórzy uznają za nowego Boga jakieś odkrycie o niewyobrażalnym dzisiaj znaczeniu albo obcą cywilizację, która przez swój poziom rozwoju będzie im przypominać Boga.
Obecne religie (najbardziej znam katolicką, nie wiem czy z Islamem na przykład, będzie tak samo) powoli tracą rację bytu (oczywiście nie dla wszystkich! Dla niektórych nie stracą nigdy) ponieważ odpowiedzielismy na większość pytań, które kiedyś stanowiły o ich mistycyzmie. Wydaje mi się, że z chwilą poznania, zrozumienia i udowodnienia przez naukę co dzieje się po śmierci, obecna religia zaliczy ostateczny odwrót. Dalej będą ortodoksi, którzy będą wierzyć ale będzie ich ubywać.
Jednak z racji tego, że będziemy dalej eksplorować naszą rzeczywistość, pojawią się (w sumie ciągle się pojawiają) nowe pytania, nowe luki, które dla niektórych wypełni jakiś Bóg.
To co napisałem opiera się oczywiście na założeniu ciągłego nieprzerwanego rozwoju ludzkości. Jeśli zdarzyło by się tak, że zafundujemy sobie jakąś katastrofę albo ta katastrofa nas spotka losowo (asteroida, duże wybuchy wulkanów etc) to niewykluczone że wśród ludzi którzy zostaną, nastąpi masowy powrót do Boga.
2
@Cochise chrześcijaństwo pewnie się powoli przekształci w jakiś zlepek innych religii. Religie ewoluują i tak np. wielu chrześcijan nie chce przyjąć do wiadomości, że wiele idei zaczerpnięto ze starszych religii a niektóre fundamentalne rzeczy wręcz skopiowano. Dobrym przykładem jest spore podobieństwo teologii zaratusztrianizmu do chrześcijaństwa czy życiorys proroka.
0
@Cochise
Zależy ode regionu swiata
0
@Cochise Też załuję, że w nocy spałem, ale trudno... Moim zdaniem, religie nigdy nie odejdą do tzw. lamusa. Człowiek zawsze (powiedzmy większość ludzi, w przeważającym okresie historii), potrzebowała i nadal potrzebuje duchowości, a w zasadzie tylko religie odpowiadają na większość stawianych pytań typu moralnego, często filozoficznego, itp. w szerokim rozumieniu tego słowa) Nie zauważam też, aby największe religie w jakiś specjalny sposób ewoluowały. To raczej ludzie, z różnym skutkiem, próbują naginać prawdy wiary do swoich upodobań, przekonań itp. Wielu traktuje Boga życzeniowo, wymagając od Niego zachowań zgodnych z moją definicją czegoś... A to jest Bóg, " Moje myśli nie są myślami waszymi"...
1
@mr_robot Spróbuję, choć to bardzo indywidualna sprawa, choć rozpocząć temat... Chętnie też posłucham innych...
Wiarę - nie wszystko da się zmierzyć, zważyć, wydedukować do końca czy nawet indukcyjnie wyprowadzić. Zawsze istnieje margines błędu.
Wewnętrzny spokój – a tego w dzisiejszym świecie jest zdecydowany deficyt (rzekłbym, że praktycznie nie ma)
Szukanie sensu i celu życia - Bo taki prosty darwinowski, nie daje zbyt wielu odpowiedzi dla większości (?) ludzi, o ile się w ogóle nad nim, tzn. sensem, zastanawiają na poważnie.
Mistycyzmu - trochę to może naiwne (ale tylko trochę), ale każdy ( prawie każdy, no wielu), potrzebuje przewodnika duchowego, który jest Absolutem.
0
@Cochise Ale temat na rokmine dales. Tak duzo mam myslie, ze nie napisze nic :)
1
@Cochise Będąc na wsi w ostatnich tygodniach widziałem, że ludzie wystawiają w oknach obraz Matki Boskiej w celu wspólnej walki z COVID-19. Nasi dziadkowie oraz ojcowie byli jeszcze wychowywani w silnej wierze i bez wątpienia pokolenie z lat 80-90 również tego doświadczyło. Mimo wszystko to pokolenie Milenium, albo może trafniej - "pokolenie cyfrowe" miało w młodości dostęp do internetu, a co za tym idzie nauki, oraz wiedzy, której nasi przodkowie nie mieli.
Człowiek jako istota rozumna nie lubi kiedy czuje się głupia. Wiara pozwala nadać sens życiu, a także moralnie wytłumaczyć różne zjawiska, które człowieka w życiu czekają, dając prostą odpowiedź. Pozostawiając człowieka z myślą, że jego życie i cierpienie jest drogą do dobrego życia pozagrobowego. Uważam więc, że wraz z postępującą nauką, która pozwala każdego dnia zrozumieć coraz lepiej wszechświat ludzie zaczną podążać drogą faktów oraz wiedzy, którą posiadamy.
Czy potrafię odpowiedzieć na Twoje pytanie jednoznacznie? Nie. Jeszcze niedawno Chrześcijanie zabijali w imię Boga, a teraz podobnie postępują radykalni Muzułmanie. Jestem więc niemal pewny, że każde kolejne pokolenie będzie oddzielać się coraz grubszą kreską od wiary, niemniej wiele wody(pokoleń) jeszcze musi upłynąć abyśmy mogli powiedzieć o czymś takim jak ateizacja społeczeństwa. Pytanie do Ciebie - czy nonteistyczny system filozoficzny i religijny jakim jest Buddyzm również będzie odczuwał nurt ateistyczny, czy jednak dążenie do spokoju duszy oraz karmy, czyli bycia dobrym człowiekiem, a poniekąd jest to medytacja w celu mentalnej dyscypliny, która ma "zmanipulować" Twój mózg dla Twojej mentalnej korzyści pozostanie dla ludzi ważna?
1
@Cochise Raczej nigdy, bo mitologia to jest zbiór co najwyżej luźno powiązanych ze sobą podań, kultów, obrządków, tradycji itd. Chrześcijaństwo, islam, judaizm, buddyzm to stawia wyżej od mitologi greckiej, że przynajmniej ma jakiś stały kanon. Zmieniający się przez schizmy, lecz nawet tam pewne fundamenty nie zostają obalone, a różnice głównie zachodzą w interpretacjach.
Inna sprawa, czy zostanę one całkowicie kiedyś porzucone. Tutaj raczej też nie, ponieważ człowiek ma potrzeby duchowe. Ciężko je w sobie zdusić. Nawet ateiści czasami odchodzą od swojej wiary, ale bawią się w jakieś inne rytuały. Ot, popbuddyzm chyba nadal popularny albo moim zdaniem z tego powodu rozgorzał renesans religii pogańskich. Chyba tylko w romantyzmie było większe zainteresowanie mitologią słowiańską, niż teraz.
0
@Cochise Myślę, że to kwestia 200-300 lat z obecnym postępem. Przez ostatni wiek zaliczyliśmy największy skok cywilizacyjny, który nie hamuje. Ateizacja staje się coraz większym zjawiskiem.
0
@Cochise Postrzeganie w sferze mitów cały czas postępuje. Samo zderzenie z faktami wymusza taką interpretację Biblii choćby. Z drugiej strony ta część metafizyczna staje się coraz mniej ważna dla wierzących. Kiedyś było takie fajne badanie, wskazujące, w co wierzą katolicy (zaskakująco wysoki odsetek wierzących w reinkarnację). Akcent w religii przesuwa się bardziej stronę specyficznej wspólnotowości i emocjonalności. Współczesna nauka staje się coraz bardziej skomplikowana i coraz trudniej ludziom się w niej połapać. Nie dostają więc takich odpowiedzi, jakich potrzebują. Te daje im religia - proste, bezpieczne i dające jakieś poczucie kontroli. Dlatego nie spodziewałbym się ateizacji na szerszą skalę, a raczej radykalizacji wierzących, zwłaszcza że rozwój nauki cały czas przyśpiesza. Dużą rolę odgrywają też kryzysy, których pojawiać się będzie coraz więcej. W poczuciu zagrożenia ludzie będą uciekać do tego, co znane i bezpieczne. Z drugiej strony masz świat nauki, coraz bardziej sfrustrowany tym, jak bardzo jego głos jest ignorowany (naukowcy od lat przestrzegali przed ogromnym ryzykiem pandemii) i on też się zradykalizuje. Przyszłość widzę jako postępują polaryzację społeczeństw dodatkowo nakręcaną przez polityków i cwaniaczków z obu środowisk.
1
@CochiseTotalna ateizacja społeczeństw jest według mnie niemożliwa, ponieważ religia i wiara spełniają role, które dla określonej części społeczeństwa są nieodłączną częścią egzystencji. Niektórzy ludzie po prostu potrzebują kodeksu, a także nadziei, że wszystko co tu robimy ma jakiś głębszy sens i powód. Nauka nigdy nie znajdzie wszystkich odpowiedzi, cały kosmos nigdy nie zostanie zbadany, a dopóki pewne kwestie pozostają niewyjaśnione, wiara nie zginie. Owszem, straci na znaczeniu, jak robi to już od dawna, ale przetrwa w jakiejś formie.
Kult energii kosmicznej? Może rozwinie się, ponownie, w jakiejś formie, ale na pewno nie w miejsce większych religii. Energia jest dla mnie zbyt bezosobowym pojęciem by oprzeć i zbudować na niej całą religię, skupiającą miliony wiernych. Istnieje mnóstwo kultów, więc kolejny nie byłby niczym nadzwyczajnym. Jeśli już powstanie jakaś nowa religia, będzie zapewne opierać się na czymś podobnym do tych obecnych - bardziej określonym, choć wciąż tajemniczym i nienamacalnym. Co najwyżej, bardziej wpasuje się ona w obecne/przyszłe czasy.
Obecne religie raczej nie przerodzą się w mitologię, jako że stoją na zdecydowanie mocniejszych fundamentach niż te wymienione przez Ciebie. Żyjemy w nowoczesnym, skomputeryzowanym świecie, w którym przechowywanie i wymiana informacji jest banalnie proste, szczególnie jeśli porównamy je do starożytnych czasów.
1
@tediko Myślę, że buddyzmu to nie będzie dotyczyć, wręcz podejrzewam, że może się jeszcze prężniej rozwinąć. Dlaczego? Właśnie z tych powodów, które wymieniłeś. Medytacja, harmonia, poszukiwanie własnego ja. W stale przyspieszającym świecie jest to atrakcyjny sposób na wyciszenie się i odbycie wędrówki w głąb siebie. Dodatkowo w Europie Zachodniej ten nurt posiada znamiona mistyczne, tajemnicze, nieodkryte. Na drugim biegunie zdaje się być chrześcijaństwo - już dobrze poznane, na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie powinno zaskakiwać niczym nowym. Człowiek od zarania dziejów był wynalazcą, odkrywcą, ciągnie go tam, gdzie wciąż może coś przyswoić, zaadaptować.