La Rambla

Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.

La Rambla

Online: 1687 Culés

10

Retro-nostalgiczna dysputa. Reprezentacja Brazylii.

Z góry chciałbym podziękować wszystkim, którzy brali udział w tym przedsięwzięciu. Liczyłem na kulturalne dyskusje, kulturalną wymianę zdań, poglądów, spostrzeżeń, uwag i wszystko to dostałem. Jak nie na La Rambli. Razem z dzisiejszą reprezentacją, omówiliśmy ich łącznie 32 (licząc Serbie, BiH i Czarnogórę, jako jedno państwo, czyli Jugosławię). Przy okazji obwiniam Ciebie Hiacynk, że powstał z tego kolejny cykl, a wcale czegoś takiego nie planowałem :). Proszę po wszystkim zasunąć po sobie krzesła i do zobaczenia następnym razem.


⚽ Cafú, Roberto Carlos, Dani Alves*, Lúcio, Claudio Taffarel, Robinho*, Ronaldo Nazario, Ronaldinho, Dunga, Gilberto Silva, Kaká, Dida, Júlio César, Zé Roberto, Aldair, Bebeto, Juan, Maicon, Rivaldo, Émerson, Romário, Juninho Paulista, Jorginho, Leonardo, Flávio Conceição, Denílson, Mauro Silva, Elano, Roque Júnior, Adriano, Júlio Baptista, Zé Maria, Luisão, Luís Fabiano, Edmílson, Juninho Pernambucano, Vampeta, Antônio Carlos Zago, Mazinho, Kléberson, Marcos, Alexandre Pato*, Nilmar, Juliano Belletti, Felipe Melo*, Giovanni, Márcio Amoroso, Luizão, Rogério Ceni, Giovane Elber, Edú, Djalminha, Ricardo Oliveira*, Evanilson, Jardel, Michel Bastos, Serginho, Maxwell, Fábio Rochemback, Sylvinho, Sonny Anderson, Grafite ⚽


Pominąłem już takich zawodników jak Pelé, Jairzinho, Djalma Santos, Zico, Sócrates itd. bo to totalnie nie moja epoka, więc ciężko żebym ich pamiętał, albo miał jakieś wspomnienia z nimi związane. O Brazylii moglibyśmy mówić pewnie ze 3 dni. Nacja, która wypuściła na świat mnóstwo wybitnych piłkarzy i porównywalnie podobna liczba z nich zniszczyła swoją karierę. Niektórzy przez własne decyzje i brazylijski styl życia, a niektórzy po prostu przez kontuzje.

Obok reprezentacji Polski jest to kraj, któremu zawsze kibicuję. W każdym turnieju, w każdym meczu. Brazylię z 2002r uważam za jedną z najlepszych reprezentacji w historii piłki nożnej. Obecnie znowu posiadają generację piłkarzy z którą można coś wygrać, ale zarazem jest to jedna z najsłabszych kadr Brazylii w historii.

@Hiacynk @JimMorrisonFCB @kerouac @Kajtek77 @NeroTFP @Arkon @emeu
@Geble @Colon

2

@Danny Gaucho Od zawsze na zawsze Vamos Brazil !

2

@Danny Gaucho Luis Nazario de Lima na zawsze w moim sercu.

1

@Danny Gaucho
Ci z gwiazdkami to umarli czy co?

2

@Danny Gaucho Tylu wspaniałych piłkarzy się tam przewinęło, a jednak w ostatnich latach zawsze czegoś Canarinhos brakowało do zdobycia MŚ.

1

@klemens100 Nadal aktywni.

konto usunięte

3

@Danny Gaucho Rivaldo - za to, że to on przyciągnął mnie do futbolu i sprawił, że zacząłem kibicować Barcelonie. Jeden z najważniejszych dla mnie piłkarzy.

Ronaldo Luiz Nazario de Lima - za to, że gdy biegałem po boisku w jego koszulce, był moim piłkarskim idolem i po prostu chciałem być tak jak on.

Ronaldinho - za magię, którą wniósł do Barcelony i pokazał, że futbol może być czym więcej niż futbolem.

Cafu - za elegancję w obronie i pokazanie, że gra defensywna również może być piękna, a piłkarz defensywny może być współautorem ogromnego sukcesu.

Sylvinho - za osobowość i za fantastyczny finał przeciwko Manchesterze.

Najlepsze Brazylie? Zdecydowanie dla mnie ta z 2002 roku, ta z 1998 roku również, w 2006 miałem duży sentyment bo grali tam dalej gracze typu Ronaldo i Ronaldinho, ale ich szczyt formy był już niestety poza. Współczesne Brazylie totalnie do mnie nie trafiają. Są mi obce, beznamiętne.

Współczesna Brazylia to dla mnie zlepek jakichś piłkarzy, te poprzednie nie dość, że posiadała fantastycznych piłkarzy, to jeszcze tworzyli zespół.

konto usunięte

1

@Danny Gaucho Ja również dziękuję wszystkim za kulturalną wymianę zdań. No i dziękuję Panu z Jasonem Stathamem na "profilowym" za przygotowywanie wszystkich retro-dysput i wszczynanie eleganckich rozmów.

Cóż, największa, najpotężniejsza, najmocniejsza reprezentacja w historii futbolu. Pięciokrotni mistrzowie świata. Reprezentacja, obok której nie można przejść obojętnie, albo się po prostu nie da. Fenomenalne boki obrony, geny do tej pozycji zostały wszczepione od początku istnienia futbolu. Coś niesamowitego, że zarówno prawi, jak i lewi obrońcy są powszechnie uważani za najlepszych w historii - Alves, Cafu, Maicon, Carlos... Obecnie Marcelo (słabsza forma, ale Marcelo w formie to genialny, lewy obrońca).

Ofensywa Brazylii to jest coś nieprawdopodobnego. Rivaldo, Romario i król El Fenomeno - najlepszy napastnik w historii. Do tego za ich plecami... Kaka i Ronaldinho.
Szkoda mi trochę Bebeto, bo w czasach genialnej generacji, był zawsze w cieniu, ale tylko w cieniu mediów, bo na boisku zawsze pokazywał klasę. Zwłaszcza mundial 94.

Kilka niewykorzystanych do końca talentów, jak Adriano czy Baptista. Pato w sumie też, Robinho też pod tę kategorię można zahaczyć (żebym nie został źle zrozumiany - nie chodzi o to, że są piłkarskimi nieudacznikami, tylko nie skorzystali z pełni swojego potencjału). Czy to przez kontuzje, czy przez złe prowadzenie (Adriano), ale wiadomo czym było to spowodowane.

Zabawny jest fakt, że aktualnie mówi się o tej reprezentacji, że kadrowo jest słaba (porównując do lat 1996-2004). To tylko pokazuje, jakie są wymagania od tej nacji, bo do dziś w żółtej koszulce biegają naprawdę klasowi zawodnicy.

2

@Hiacynk Robinho mi bardzo szkoda.

1

@Danny Gaucho A co się dzieje z Andersonem, który kiedyś występował w Utd?

0

@JimMorrisonFCB Nie gra już kilka lat. Ostatnio w Katarze.

konto usunięte

1

@JimMorrisonFCB jego ostatnim klubem był Adana Demirspor, gdzie grał razem z Koseckim. Skończył karierę w 2019, a tu możesz zobaczyć dlaczego:
https://transfery.info/aktualnosci/niecodzienne-okolicznosci-zakonczenia-kariery-przez-andersona-kosa-kur-koncze-z-pilka-koniec/134725

konto usunięte

0

@Encore Robinho uwielbiałem... W ogóle praktycznie każdego Brazylijczyka uwielbiałem z piłką przy nodze. On miał taki luz w graniu, jak Adriano i El Fenomeno. Tak, jakby to wszystko za łatwe było. Boczni obrońcy mieli/mają to samo, a od nich się elegancji nie wymaga. Tam to się chyba rodzą z piłką przy nodze, niesamowite. Każdy zawodnik technicznie kot.

0

@Lares A to ja o innym Andersonie pisałem ^^

konto usunięte

1

@Danny Gaucho W ogóle... Tak od niechcenia napisałem o statystykach Van Nisterlooya z Manchesteru United i to zaprowadziło nas do tego posta. :D

1

@Danny Gaucho Na zawsze w moim sercu, Canarinhos. Zico, mój idol z dzieciństwa.Oryginalną koszulkę repry z 2004 roku, mam do tej pory. Dziękuję za dobre wspomnienia.

1

@Danny Gaucho Ja stary jestem i dla mnie najlepsze i zarazem najgorsze wspomnienie to przegrana Brazylii na Mundialu 82. Od tego czasu nie cierpię Włochów. Ulubiony gracz to Ronaldinho, ale bardziej z Barcelony.

konto usunięte

1

@Danny Gaucho Minęło jak z bicza strzelił. Brazylia...no cóż, wielka ekipa, zawsze naszpikowana gwiazdami ale żebym jakoś specjalnie im kibicował to tak nie bardzo. Lubiłem sobie popatrzeć na Pato i Adriano, zdecydowanie zmarnowane talenty.

2

@Danny Gaucho Genialna seria i chylę czoła za ogrom pracy w to włożony, dobrze było powspominać czasy gdy oglądało się mecze lawinowo bo był na to mnóstwo czasu. "Truskawka na torcie" zostawiona na sam koniec.

Korzystając z chwili mogę Wam przytoczyć pierwszą historię, która przychodzi mi do głowy gdy myślę o Brazylii. Jest rok 1998, finał MŚ - oczywiście Brazylia - Francja. Ja 10 letni gówniak zachłyśnięty fenomenem tej reprezentacji chłonący wszystko jak tylko się da dostając od babci co chwilę nowe Bravo Sport. Jestem wręcz największym znawcą piłki nożnej, wiedzę czerpię Bravo Sport oraz oczywiście telegazety. Jest dzień finału, od rana chodzę wymalowany plakatówkami, mama maluje mi flagi Brazylii na policzkach, cały dzień chodzę nakręcony w oczekiwaniu na finał. Nawet udaje mi się namówić ojca do oglądania finału mimo, że on na piłce zna się jak na szyickim tańcu. Mówię mu pewnie coś w stylu "Tate ho zobaczymy jak Ronaldo demoluje Francję". Finał się zaczyna, ja nagrzany jak toster siedzę z wypiekami. Cyk Zidane 1-0, cyk Zidane 2-0 tuż przed przerwą. W momencie gość staję się moim największym wrogiem, a ja zalewam się łzami. W całym meczu nic już się nie zmienia, nie ma wielkiego powrotu Canarinhos, a na dodatek dobija ich Petit i mecz kończy się wynikiem 3-0. Jestem zdołowany. Moja miłość do Canarinhos zostaje wystawiona na próbę, bo przecież jak oni mogli przegrać w finale MŚ kiedy ja cały wymalowany flagami czekałem na koncert mojego idola mając na sobie jego koszulkę z targu. To był mecz, którego nigdy nie zapomnę z dwóch względów. Po pierwsze to wtedy Zidane stał się jednym z moich najbardziej znienawidzonych piłkarzy, a po drugie to wtedy narodziła się we mnie futbolowa pasja, która wcześniej była jedynie chwilowa z racji obecnie trwających MŚ.

1

@Danny Gaucho

Ronaldo do Barcelony, tak zaczęła się moja przygoda. Następnie kanarkowa mundialowa koszulka z 98 roku z przyszytą ręcznie łyżwą. O płaczu po finale z 98go nie będę wspominał, Zidane największy wróg, Francja również. Dalej, Copa America 99 i finałowe 3-0 z Urugwajem. 2002 padaka Rivaldo z Turcją, Gol Ronaldinho z wolnego z Anglią. 2006 i gole Ronaldo na rekord. Szkoda, że nie załapałem się na Argentynę i Nigerię, no ale cóż, dzięki za podróż w przeszłość, aczkolwiek ten przypomniany finał z mundialu 98 humor mi trochę popsuł... znów. :)

« Powrót do wszystkich komentarzy

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: