- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 597 Culés
Gorące dyskusje
HarveySpecter
5
Będziecie oglądać o północy Brazylia - Maroko, czy odpuszczacie ze względu na godzinę meczu ?
40 odpowiedzi
FcPortoFan1999
48
Wiecie że dzisiaj mam urodziny? to już teraz wiecie.Konkretnie 27 urodziny.Lala-niechaj żyją... » Czytaj dalej
59 odpowiedzi
Nazio_87
13
Na tych trybunach jeszcze kiss cam brakuje
32 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 597 Culés
7
Zbliżamy się do końca cyklu, ale na razie reprezentacja Włoch.
Włochy czyli przede wszystkim Roberto Cecon. 2 zawodnik PŚ 1994/95 i bardzo dobry lotnik (dwukrotnie zajmował trzecie miejsce na MŚwL i w PŚwL). Sześciokrotnie wygrywał konkursy PŚ, oprócz niego jedynym Włochem, który kiedykolwiek zajął pierwsze miejsce był Ivan Lunardi. Ale bardziej na uwagę zasługuje Massimo Rigoni, który nigdy nie wygrał, jednak pięć razy był na podium (podczas gdy Lunardi tylko raz) i w 1982 zakończył sezon na siódmym miejscu.
Prowadzona do niedawna przez Łukasza Kryczka, a obecnie przez Andreę Morassiego kadra nie radzi sobie najlepiej. W tym sezonie Włosi nie zdobyli nawet punktu, co ostatnio zdarzyło się w pierwszym sezonie po zakończeniu kariery przez Cecona. A jeszcze kilka lat temu taki Colloredo prezentował się naprawdę dobrze. Obecnie najważniejszą postacią jest Alex Insam, ulubieniec Babiarza i Szaranowicza, ale z roku na rok prezentuje się coraz gorzej. Więcej Włochy znaczą w kobiecych skokach, w 2011 roku wicemistrzynią świata została Elena Runggaldier. PN zakończyły w tym sezonie na 7 miejscu, wyrównując najlepsze wyniki w historii kraju, a zazwyczaj (aż w sześciu przypadkach) kończyły cykl na 8 pozycji.
Tak jak omawiane wczoraj Stany mają młodą kadrę, jednak nikt tam nie rokuje na tyle dobrze, by oczekiwać, że będzie się liczył w przyszłości. Może kiedyś się pojawi, ale jak dla mnie nigdy nikt się tam nie zbliży poziomem do Cecona.
Po reaktywacji zainteresowanie dyskusją znacznie się zmniejszyło (oczywiście Kanada i USA to nie są reprezentacje o których jest tyle tematów do rozmowy co o Austrii lub Norwegii), więc chciałem spytać czy jest jakiś kraj, który chcielibyście jeszcze omówić tak jak poprzednie? Myślałem wcześniej o Francji lub Kazachstanie, ale wydaje mi się, że najlepiej jutro będzie zrobić podsumowanie wszystkich pozostałych zespołów, a na koniec zostanie Polska.
@NeroTFP @pawelfcb2010 @Alcazar @MesQueUnClub96 @lyshkozz @Triv44 @MESSIah16
2
@Kompletny Robercik to zawsze praktycznie szorował tymi nartami po śniegu, a odległość ciągnął i ciągnął.
0
@Kompletny "Alex Insam ulubieniec Babiarza i Szaranowicza" w jakim sensie?
2
@Kompletny Smutno mi, gdy patrzę na włoskie skoki. Zwłaszcza, że bardo dobrze pamiętam wyczyny Roberto Cecona.
Przez jakiś czas bardzo obiecująco wyglądała kwestia Sebastiana Colloredo, ale skończyło się tylko na obietnicach i nadzieja.
Szans i nadziei nie widać.
0
@Barca1992 lepiej nie wnikać
3
@Kompletny Gdy Colloredo i Morassi wchodzili do Pucharu Świata wydawało się, że mogą nawiązać do sukcesów Cecona. Morassi nawet stanął na podium w Oberstdorfie, co było ogromną sensacją, ale był to jego jedyny taki sukces.
Potem nadzieją był Insam, niestety w jego przypadku też każdy kolejny sezon jest słabszy.
Nadzieja dla włoskich skoków to rywalizacja kobiet. Siostry Malsiner potrafią skakać na wysokim poziomie.
2
@Barca1992
1
@Kompletny Rzeczywiście, tak naprawdę jedyną wybijającą się postacią we Włoskiej ekipie był przed laty Roberto Cecon którego osiągnięcia wymieniłeś. Po drodze byli też wspomniany Colloredo oraz obecny trener trójkolorowych Andrea Morassi, który raz stanął nawet na podium zawodów Pucharu Świata. W ostatnich latach przewijali się tam m.in. Davide Bresadola czy Roberto Dellasega, jednak ciężko mówić tu o jakichś sukcesach. Alex Insam niestety przepadł i wydaje się, że już nie nawiąże do swoich juniorskich sukcesów. Wielka szkoda, pamiętam jego spektakularne loty w Planicy w jednym ze swoich pierwszych startów w PŚ:
Ogólnie mistrzowie świata juniorów z ostatnich lat nie robią większej kariery, choć przyczyny były różne.
Rozwój Markenga, Siegela czy Wolnego został storpedowany przez poważne kontuzje (3x więzadła), zaś mistrz z 2009 roku Lukas Mueller który z powodu dramatycznego upadku na skoczni w Kulm złamał dwa kręgi wciąż walczy o powrót do sprawności.
Z kolei zawodnicy z bardziej egzotycznych krajów jak właśnie Insam (wicemistrz, ale o nim wspomnę), Zografski czy Polasek nie są w stanie przekuć sukcesów juniorskich na seniorskie. Być może powodem jest słabsze zaplecze sprzętowe i trenerskie - nie każdy jest Ammannem czy Małyszem którzy potrafili się wybić mimo to. Tym bardziej szacunek dla obu panów ;)
Włosi mają za to legendarne skocznie w Val di Fiemme które gościły Mistrzostwa Świata w narciarstwie klasycznym w 2003 i 2013 roku, zaś w 2026 będą na nich rozgrywane konkursy skoków podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich. W 2003 i 2013 roku złote medali zdobywali Adam Małysz i Kamil Stoch. Myślicie, że jest cień szansy na jakikolwiek medal któregoś z naszych reprezentantów na Igrzyskach za 6 lat? Chyba na razie zbyt wcześnie żeby wyrokować, ale obawiam się, że nasza piękna passa zostanie przerwana. Obym się mylił.