- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1189 Culés
Gorące dyskusje
Roobo
8
Jest to niebywały skandal , jeśli to prawda.SAFE miało być projektem który pozwoli nam się... » Czytaj dalej
81 odpowiedzi
Arkon
7
Mam do Was specyficzne pytanie. Jesteście zwolennikami obecnej koalicji, ale musicie zagłosować... » Czytaj dalej
49 odpowiedzi
Roobo
14
Wstawię tu dla wszystkich bo tam pewnie zginie nagranie w poście.Rzeczniczka do spraw SAFE mówi... » Czytaj dalej
29 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1189 Culés
13
Ciekawe czy ludzie wiedzą, że utwór "Mury" Jacka Kaczmarskiego jest utworem antyrewolucyjnym i jego treść krytykuje ruchy masowe.
„Mury” napisałem w 1978 r. jako utwór o nieufności do wszelkich ruchów masowych. Usłyszałem nagranie Luisa Llacha i śpiewający, wielotysięczny tłum i wyobraziłem sobie sytuację – jako egoista i człowiek, który ceni sobie indywidualizm w życiu – że ktoś tworzy coś bardzo pięknego, bo jest to przepiękna muzyka, przepiękna piosenka, a potem zostaje pozbawiony tego swojego dzieła, bo ludzie to przechwytują. Dzieło po prostu przestaje być własnością artysty i o tym są „Mury”. I ballada ta sama siebie wywróżyła, bo z nią się to samo stało. Stała się hymnem, pieśnią ludzi i przestała być moja. ~ Jacek Kaczmarski.
Zdecydowanie lepiej do sytuacji pasuje oryginał - l'estaca, która została napisana przez Katalończyka (!) i wyraża sprzeciw dykaturze Franco.
https://en.wikipedia.org/wiki/L%27Estaca
1
@Hosh a mury rosły rosły rosły
0
@Triv44 A pod murami osły, osły, osły.
0
@Hosh Nie rozumiem tego właśnie, tych wszystkich ludzi, żywiących się wszelkimi protestami, marszami, happeningami. Co takich ludzi tam ciągnie? Chęć bycia częścią grupy? Nuda? Mityczne "pieniądze Sorosa"? Ci ludzie, jak sam zauważyłeś, idą i śpiewają piosenkę nie znając jej znaczenia, wręcz wypaczając je. Może nawet nie wiedzą gdzie na mapie leży Białoruś. Ale ta niezrozumiała dla mnie potrzeba ich tam ciągnie.
Ktoś się wypowie kto lubi brać w czymś takim udział?