- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1345 Culés
Gorące dyskusje
HarveySpecter
4
Będziecie oglądać o północy Brazylia - Maroko, czy odpuszczacie ze względu na godzinę meczu ?
34 odpowiedzi
FcPortoFan1999
42
Wiecie że dzisiaj mam urodziny? to już teraz wiecie.Konkretnie 27 urodziny.Lala-niechaj żyją... » Czytaj dalej
58 odpowiedzi
Arkon
2
Do świrów komputerowych. Ostatnio kupiłem córce komputer https://www.euro.com.pl/laptopy-i-netbo... » Czytaj dalej
20 odpowiedzi
Media
Sonda
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1345 Culés
8
Wiadomo, że Bartomeu to synonim porażki i zrobił z klubu instytucjonalne i sportowe dno, ale Messi też jest dobry. Z Enrique na dzień dobry zaczął wojnę bo mu się rotacje i sposób gry nie podobały. Gdyby nie Xavi i Iniesta, którzy wcielili się w rolę mediatorów, to by pewnie doprowadził do jego wyrzucenia i nie zdobylibyśmy trypletu.
Za to Valverde był cudowny i wspaniały bo na boisku nie zwracał uwagi na przygotowanie fizyczne i nie wymagał intensywności, a poza boiskiem dawał 3 dni wolnego po meczach i pozwalał latać do woli po Europie między spotkaniami.
Dwie kompromitacje z rzędu Messi mydlił nam oczy, że to przecież piłkarze są winni, a nie trener, więc Valverde musi zostać, a oni obiecują poprawę. Messi z kumplami desygnowali sobie do gry jedenastkę świętych krów, a trener tylko się pod tym podpisywał. Do spółki odpalili z klubu część nowych zawodników, a część sprowadzili do swojego poziomu. Jakieś próby zmian były, ale najpierw Messi nie chciał grać z Coutinho, później z Malcomem, a teraz z Griezmanem. W końcu widząc coraz gorsze występy, socios nacisnęli na Bartomeu, żeby zwolnić Valverde. Oczywiście Messi był zły, a na Setiena się obraził, bo tamten próbował zmienić coś w grze. Koniec końców Setien przegrał, poddał się i wrócił do tego co było. Święte krowy mogły wrócić do truchtania, a sezon skończył się z jeszcze większym przytupem. Messi o wszystko obwinił klub i zarząd, żądając nowego projektu.
W takim razie dostał nowy projekt, nowego trenera i nową koncepcję budowania drużyny. I co się okazało? Że trzeba pozbyć się jego kolegów, bo to w nich leży problem. Co zrobił Messi? Obraził się i zagroził odejściem.
Z całym szacunkiem, ale niech się zdecyduje, czy chce sukcesów czy świętego spokoju i pierwszego składu dla kumpli, bo to się zdecydowanie wyklucza. To on był pierwszym orędownikiem stagnacji w klubie, a największym błędem Bartomeu było to, że nie ma za grosz odwagi i dla świętego spokoju w ogóle w sytuację klubu nie ingerował.