- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1437 Culés
Gorące dyskusje
Marusek
0
@martusiaaaa W całym roku, to chyba że dwadzieścia, a w listopadzie bodaj trzy. Tak, imię moje... » Czytaj dalej
111 odpowiedzi
chavez
0
Powiedzmy, że Barcelonie grozi bankructwo. Jedyne wyjście to sprzedaż Yamala albo Pedriego. Kogo... » Czytaj dalej
16 odpowiedzi
Ilka
2
Widzę tutaj też poprawność polityczna i na niektóre słowa redakcja uczulona haha :)
12 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1437 Culés
33
Jak można nie myć rąk wychodząc z toalety? Często w galeriach widać jak ludzie wychodzą z kabiny i od razu idą do wyjścia. Później kupują zestawik w KFC i wcinają tymi łapami. Obrzydliwe.
35
@BartqRKO Ci, na których się mówi "brudasy" najczęściej myją ręce... o ironio.
89
@BartqRKO Powiem szczerze, że jeszcze mi się nie zdarzyło kogoś obserwować od kibla, aż do momentu jak wejdzie do KFC, zamówi jedzenie, dostanie je i zacznie konsumować ^^
0
@Mathew16 A po kupie też trza?
0
@BartqRKO Też to zauważyłem.Masakra.
37
@BartqRKO Ja akurat się nie podcieram oraz nie myje rąk i sobie takie życie chwale.
Życie jest za krótkie, żeby na to tracić czas.
14
@BartqRKO @Bartunek @Encore @MesQueUnClub_87 Pamiętaj że faceci dziela sie na takich co albo zawsze myją ręce, albo mają zawsze czystego penisa ;)
1
@PatrykBarca Beniza też nie myję bo po co? I tak nikt mi na te tereny nie najeżdża.
2
@MesQueUnClub_87 Każdego jednego śledzę, więc miej się na baczności hehe
3
@BartqRKO mycie rąk to jest nic, w porównaniu do tego jaki brud i syf zostawia się w organizmie po zjedzeniu KFC.
2
@Bartunek Chlebek z serem zpodlaski smakuje?
5
@Naturopata Tak, bo reszta żywności jest zdrowa, wgl nie ma w niej chemii...
2
@Naturopata W to już nie wnikam. Możesz nawet i swoja kanapkę z plecaka wyjąć. Chodziło mi po prostu o jedzeniu czegokolwiek nie myjąc dłoni po wyjściu z toalety. To taki jeden z przykładów tego obrzydlistwa.
0
@AlexDark00 Oczywiście, że jest ale mi nie powiesz, że w takim KFC nie ma jej jeszcze więcej niż normalnie. Jak się chce to można kupić zdrowe jedzenie bez tony chemii (chociaż ta już jest prawie wszędzie tylko w mniejszym lub większym stopniu)
1
@AlexDark00 też ma, ale to żadna wymówka by dalej się tym karmić. Owoce i warzywa też mogą mieć chemię z oprysków, ale przynajmniej są to pokarmy, które biologicznie pasują do budowy układu pokarmowego.
0
@BartqRKO Częste mycie skraca życie, a kilka dodatkowych bakterii jeszcze nikogo nie zabiło.
3
@Naturopata @konrad1661 Ale wy to przedstawiacie jakby zjedzenie KFC było równoznaczne ze zjedzeniem arszeniku xD
0
@AlexDark00 arszenik masz w ryżu. Wolałbym ryż czy arszenik niż padline z KFC gdzie rąk nikt nie myje
1
@Mathew16 Ich religia narzuca takie standardy higieny, że to określenie wcale nie służy do opisania ich jako brudasów, a raczej jest stosowane jako dodatkowa obelga, która sugeruje, że łamią zasady własnej religii.
0
@Naturopata Stary, chodzi o truciznę, twoja sprawa co wolisz. Ja np. Zjem se KFC raz na jakiś czas i żyje.
2
@BartqRKO podsumowalbym to pewnym zjawiskiem, które zdarza się w przypadku uprawiania miłości ale nie będę wchodził w szczegóły ( ͡° ͜ʖ ͡°)
1
@BartqRKO widzialem kiedys dokument, w ktorem pokazywali ile rodzajow moczu jest na orzeszkach w barze.
Tera nie ma barow to i moczu nie ma.
0
@AlexDark00 Pica (zespół łaknienia spaczonego) to choroba z grupy zaburzeń odżywiania, polegająca na tym, że chory je rzeczy, których jeść się raczej nie powinno (np. piach, szkło, włosy, proszek do prania, metal…). Jednym z najbardziej znanych delikwentów objętych tym schorzeniem był Michel Lolito, który zjadł w sumie osiemnaście rowerów, siedem telewizorów i dwa łóżka, a za swoje życiowe osiągnięcie uważał zjedzenie… samolotu. Co prawda małego, dwuosobowego, ale to i tak godne „podziwu”. Z kolei u osób preferujących włosy często niezbędne jest chirurgiczne usuwanie tzw. trichobezoarów z żołądka. Są to zlepione kule z włosów. Największy okaz wydobyty przez lekarzy z brzucha 18-letniej pacjentki ważył 4,5 kg!
Twój argument jest po prostu obleśny. Wybacz.
10
@Naturopata Co to ma wspólnego z moim komentarzem XD?
0
@AlexDark00 to że można wszystko zjeść i jak powiedziałeś "żyć". Tylko pytanie jak długo ? Jaka jest jakość życia i poziom witalności ?
2
@Naturopata Gościu ty serio porównujesz samolot do KFC XD nieźle masz. Pewnie kupujesz same bio czyli to samo tylko z nalepką bio i +2zł do ceny xD
1
@AlexDark00 Koleś jest odcięty od rzeczywistości i wierzy, że raka leczy się pozytywnym myśleniem. Zero wiedzy o medycynie, chemii czy biologii.
Znam ludzi, którzy całe życie "zmarnowali" żyjąc zdrowo, by później w (stosunkowo) młodym wieku umrzeć czy ciężko chorować. To co jemy, pijemy czy też w jakikolwiek inny sposób przyjmujemy do organizmu ma stosunkowo mały wpływ, o ile nie są to, jak sam wspomniałeś, silne trucizny itd. Człowiek może jeść super zdrowo, liczyć kalorie, ćwiczyć fizycznie, odpowiednio się wysypiać i chorować bardziej, niż nałogowy palacz z brzuchem.
0
@BartqRKO jak chcesz zobaczyć ludzi którzy rzadko myją ręce nawet w pandemii to zapraszam do UK. Robi siusiu nie myje, kupa nie myje. Potem idzie i je obiad, kanapkę itp. I nie mówię tu o zwykłych pracownikach ale to jest na każdym szczeblu. Team leaders, supervisors, senior supervisors czy managers.
Co gorsza często wchodza do wc z kanapka w ręce, siadają na kibel, robia kupę i wychodzą. Brudasy chyba najwięksi jakich znam. To samo na ulicach, gdzie rzucają śmieci jak popadnie. Tyle
2
@damiano996 Jedzenie kanapki podczas robienia klocka to już wyższy level.
0
@AlexDark00 nie, ja sam wytwarzam żywność, więc więcej szacunku się przyda i pokory, kiedy za pół roku towar w sklepach będzie ograniczony.
0
@Ghostface nigdzie nie napisałem, że raka się leczy, a tym bardziej pozytywnym myśleniem :) robisz z siebie przygłupa teraz.
Nigdzie nie napisałem o sobie, czym się zajmuje i jak wygląda moja wiedza z zakresu biologii, chemii itd. więc znowu z siebie przygłupa robisz :)
"Znam ludzi..." czyli stara śpiewka o tym kto kogo zna i na tej podstawie buduje swoją wiedzę :)
Jeśli tacy ludzie żyli zdrowo, to życia wcale nie zmarnowali, byli zdrowi i z pewnością szczęśliwi. Jeśli nie byli szczęśliwi z tym co robią, to nie byli zdrowi i rzeczywiście mogli umrzeć od tego :)
Jeśli to co jemy ma stosunkowo mały wpływ na nasz organizm, to oznacza, że wszyscy kulturyści, sportowcy, dietetycy, czy osoby zajmujące się żywieniem to okropni kłamcy.
"Człowiek może jeść super zdrowo, liczyć kalorie, ćwiczyć fizycznie, odpowiednio się wysypiać i chorować bardziej, niż nałogowy palacz z brzuchem." czyli rozumiem "choroby" nie biorą się ani z myśli, ani z tego jak dba się o ciało. Są zewnętrznym agentem, z którym należy prowadzić wojnę i nie mamy na to wpływu na to jak się czujemy oraz czy będziemy zdrowi. Hahaha !!!! :D
2
@Ghostface No nagrodę za biologiczną bzdurę roku masz już w banku. I drugą za najszybsze jej zdobycie, bo dopiero 11.01. Gratuluję.
2
@Baros1990 Dzięki. Oczywiście mój komentarz był mocno przesadzony i mógł zabrzmieć głupio. Co miałem na myśli - wiele chorób nie wynika z naszych nawyków czy to zdrowych czy nie (czyli wspomniane przeze mnie jedzenie, sen, używki itd.). Możemy mieć raka płuc w życiu nie wypalając ani jednego papierosa (czy też nie będąc narażonym na inne czynniki rakotwórcze, ale staram się pisać ogólnikowo). Oczywiście znaczna otyłość czy codzienne jedzenie fast foodów może się negatywnie odbić na zdrowiu. Natomiast sporadycznie tego typu czynniki mają niewielki wpływ na nasze zdrowie.
Żeby realnie zwiększyć ryzyko zachorowania na raka płuc trzeba palić regularnie (codziennie) przez dłuższy czas. Wypalenie kilku papierosów nie ma większego wpływu na rozwój choroby.
Jedzenie czerwonego mięsa jest czynnikiem ryzyka rozwoju jelita grubego. Ale to mięso trzeba jeść regularnie, a z racji na to jak długo rozwija się taki rak jelita, potrzeba trzymać się takiej diety przez 5-10 lat.
Tak samo zjedzenie żarcia z KFC czy innych MC nie zabije nas. Nie pogorszy naszego zdrowia (możemy mieć sraczkę, ale mimo wszystko - warto). Oczywiście jeśli zachowujemy umiar.
Mój pierwszy komentarz mogłeś źle zrozumieć (z mojej winy). Jeśli co do drugiego masz zastrzeżenia to chętnie posłucham (ot, choćby nie podałem żadnych źródeł, ale też nie rzucałem tu żadnych rewelacji, prawda?). Ale nie pisz mi kwiecistych tekstów o mojej głupocie, bo jestem dość wykształcony by wiedzieć o czym mówię.
@Naturopata kilkukrotnie już "rozmawiałem" z tobą tutaj. Wolałem uprzedzić kolegę wyżej, że mija się to z celem. Pamiętam wpis gdzie proponowałeś cyrkowe metody leczenia jeśli nie raka to którejś z chorób neurodegeneracyjnych i to z tego co pamiętam pod postem o śmierci jakiejś znanej osoby na te chorobę.
Nie umiałeś wtedy odpowiedzieć na żadne pojęcia z tematów, w których zarzuciłem ci brak wiedzy (chemia, biologia, medycyna i wszelkie pokrewne tematy). Nie umiałbyś prawdopodobnie wytłumaczyć mechanizmu działania podstawowych leków, ale negujesz najnowocześniejsze nowinki medyczne, by proponować "alternatywne" metody, których nie umiesz poprzeć żadnymi konkretnymi badaniami. Dla tego uważam cię za błazna, ale przede wszystkim SZKODLIWEGO błazna. I dlatego widząc twoje posty, staram się ostrzec twoich rozmówców.
1
@Ghostface Dawno takiej bzdury nie czytałem, raczej nie przemyślałeś tego co napisałeś.
1
@Ghostface Pełna racja.
0
@usztafik Nie miałeś szans przeczytać mojego drugiego komentarza, więc teraz ci to proponuję. Post był mocno nie trafiony, niezbyt dobrze ubrałem go w słowa, drugi powinien wystarczająco tłumaczyć całą kwestię. Jeśli uważasz, że drugi również jest bzdurny - chętnie posłucham dlaczego (ale znowu proszę - fakty, nie opinie na mój temat. Nie jestem głupkiem z ulicy, mam w tych tematach znacznie większą wiedzę niż przeciętny Kowalski).
Może jeszcze krócej, a dosadniej wytłumaczę dlaczego mój pierwszy post zabrzmiał jak zabrzmiał - zdaję sobie sprawę ze szkodliwości różnych błędnych nawyków - używki, jedzenie fast foodów. Mimo to, nie można tego mitologizować. Jak pisałem wyżej - w nadmiarze szkodzi wszystko, w umiarze - prawie nic (choć dla każdej substancji umiar będzie oznaczał co innego). Pisanie, że zjedzenie jedzenia z KFC jest STRASZNIE szkodliwe jest głupotą, zwłaszcza ze strony osoby, która otwarcie odrzuca współczesną medycynę by proponować alternatywne metody, co może zaważyć o śmierci osoby, która na to się zdecyduje.
1
@Naturopata A to za pół roku na półkach w sklepie będzie tylko ocet i musztarda? Nie wiedziałem, że ma komuna wrócić xD
0
@Ghostface Spoko, zwracam honor ;)
1
@Ghostface Naturopaci mają to do siebie, że stosują jakieś szarlatańskie, prehistoryczne, alternatywne metody, o które później kończą w sądach xD
2
@Vanisher Wiem. Niestety, ale człowiek chory (czy bliski osoby chorej) jest bardzo podatny na manipulacje i zrobi wszystko byle tylko pomóc tej osoby chorej (czy też sobie). Stąd przypadki osób, które rezygnują z chemioterapii w leczeniu raka (mimo często bardzo dobrej skuteczności) by próbować alternatywnych terapii. Samemu jestem poważnie chory i rozumiem co to znaczy. Dlatego najgorszym ku...wem jest dla mnie wykorzystywanie osób chorych i naciąganie ich na takie terapie. Nie popieram pisania każdej głupoty jaka komu na język wpadnie i dlatego jestem uczulony na tego gościa.
Komentarz usunięty
1
@BartqRKO najbardziej obrzydliwa scena to ta, kiedy na basenie ludzie wchodzą na bosaka do toitoia a potem ładują się do basenu. Skąd bierze się taki chlew...
0
@AlexDark00 cały świat to chemia
2
@Naturopata widzę, że Ty za to masz ogromną wiedzę i żyjesz w stanie oświecenia. Tak ogromną wiedzę, że na moje schorzenie wzroku proponowałeś okulary ajurwedyjskie xD Jakbym posłuchała Twojej rady, mogłabym być już ślepa, dziękuję. Nie każdą chorobę oczu można zaleczyć efektem otworkowym. Przy okazji mamy jasność, czy proponowałeś jakieś metody leczenia czy nie. Co do raka to nie pamiętam, ale ALS też chciałeś "wyprowadzać".
Twoje tajemne nauki mają już odpowiedzi na wszystkie pytania? Medycyna cały czas się rozwija i wiemy już bardzo dużo. Można leczyć ogromną ilość chorób, mamy zaawansowane narzędzia diagnostyczne. Wydłużył się też czas życia ludzi... ciekawe, nie?
0
@Ermitano nie mogę proponować czegoś komuś, bo nikogo nie prowadzę i choroby w moim odczuciu nie istnieją. Nikogo nie chciałem "wyprowadzać", bo takie rzeczy to tylko z psem można robić.
To nie moje tajemne nauki, bo nauka jest ogólne dostępna. Jeśli pytasz, czy medycyna ma już odpowiedź na wszystkie pytania, to odpowiedź brzmi nie.
Od oryginalnego opisu Hipokratesa układ limfatyczny został zaniedbany zarówno przez środowiska naukowe, jak i medyczne ze względu na niejasność w strukturze i funkcji. Nawet po ponownym odkryciu 400 lat temu układ limfatyczny był uważany za wtórny układ naczyniowy, który wspiera układ krwionośny. Jednak seria przełomowych odkryć w badaniach limfatycznych znacznie poszerzyła nasze zrozumienie nie tylko organogenezy, funkcji i budowy anatomicznej układu, ale także biologii komórkowej i molekularnej. W szczególności znaczną uwagę poświęcono wyjaśnieniu kontroli molekularnej fizjologicznej i patologicznej limfangiogenezy, ponownie oceniając jej podstawowe role w ludzkim zdrowiu i samopoczuciu. Biorąc pod uwagę funkcje życiowe układu limfatycznego i niewielką wiedzę na temat układu, badania limfatyczne są naprawdę kopalnią złota, która zaprasza ambitnych młodych naukowców i klinicystów.
1
@Naturopata to ja już nie wiem, jak to się stało, że mi tę ajurwedę proponowałeś? Jakiś inny naturopata włamał Ci się na konto, czy jak?
Psa owszem można wprowadzić, ale Twoim zdaniem ALS również:
https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-8578327#comment-8578330 (Twój pierwszy komentarz).
A co do reszty to przyznaję się bez bicia, że się pogubiłam. Cześć medycyny uznajesz, część odrzucasz. Układ limfatyczny jest, chorób nie ma. Pomieszanie z poplątaniem, chyba nie na moje nerwy.
0
@Ermitano Coś ty, wg niego jak będziesz jeść normalnie i raz zjesz KFC to będziesz mieć : HIV, Raka żołądka, jelita, wątroby i nwm trzustki XD, Jaskrę w oczach i nwm skoliozę XD Pewnie tak mi jego szaman powiedział :D
0
@damiano996 Kiedyś spytałem jednego "jak możesz tak zaśmiecać swój kraj?", "to mój kraj i żaden obcokrajowiec nie będzie mi mówił co mogę "(oczywiście z uśmiechem a nie na poważnie bo miałem fajną ekipę w UK).
1
@konraden U nas był taki dołek do płukania stóp przed wejściem to ludzie albo przeskakiwali albo po krawędzi chodzili bo nie był od ściany do ściany korytarza:/
Nie mówiąc że niektórzy nawet prysznica nie brali :/
0
@Ermitano zacytuj moje słowa, gdzie cokolwiek tobie proponuję i gdzie jest mowa o ajurwededzie. Czekam kochana :)
Zgadza się poplątanie i pomieszanie, które nie wychodzi ode mnie, a od medycyny akademickiej. Jestem za medycyną i jej Ojcem - Hipokratesem, a nie za biznesem jaki zrobiono z medycyny. Pewne rzeczy po prostu ukrywa się przed ludźmi i przekłamuje się szczegóły - "diabeł tkwi w szczegółach". Tym małym cholernie istotnym elememtem jest nic innego jak... Białko krwi !
W krwiobiegu znajdują się białka krwi, które transportują enzymy, hormony, kwasy tłuszczowe i przeciwciała do komórek docelowych. Ich głównym zadaniem jest jednak utrzymanie wody w krwiobiegu. 91% krwi to woda; gdyby ten odsetek się zmienił, miałoby to poważne konsekwencje. Nie tylko zagrożona byłaby delikatna równowaga pH, ale także wpływ na ciśnienie krwi.
Od 1930 r. "wiemy", że białko krwi wycieka z krwiobiegu "praktycznie uniwersalnie".
W 1948 r. oznaczono białko krwi radioaktywnym jodem i udowodniono, że rzeczywiście wyciekają one z krwiobiegu.
W 1961 r. ujawniono, że jedynym sposobem na powrót tego białka do krwiobiegu jest układ limfatyczny. Bez tego systemu limfatycznego umarłbyś w ciągu 24 h.
Jeśli część białka krwi zostanie pozostawiona lub uwięziona między komórkami, zatrzyma to wodę (płyn) i to nagromadzenie płynu zmieni niezwykle pożądany stan, tzw. "stan suchy", tworząc odwrotność tego - "stan mokry".
W stanie mokrym przestrzenie wokół komórek rozszerzają się, a dostawa "spożywcza" jest zmniejszona. Kiedy tak się dzieję, komórki nie otrzymują niezbędnych składników spożywczych, a co najważniejsze nie są natlenione, co zmniejsza produkcję ATP - trifosforan adenozyny.
Bez ATP istotny stan życia zmieni się, a komórki stracą potencjał energii elektrycznej.
Podstawową fizyczną przyczyną wszelkiej utraty energii, bólu, zwyrodnienia, chorób i śmierci jest ta sama rzecz... zmiana stanu życia - "stanu suchego".
Zmiana stanu życia, zmienia naszą częstotliwość i jedyne co może zmienić żywy, suchy stan to... uwięzione białko krwi.
Układ Limfatyczny utrzymuje stan suchy.
Układ Limfatyczny to cała nasza immunologia i należy mu oddać ogromny szacunek, ponieważ to on trzyma tajemnicę, złoty klucz i brakujący puzzel, do wszystkich stanów, które powodują stany takie jak ból, stany zapalne, infekcje wirusowe i bakteryjne, alergie, utratę energii, choroby serca, nowotwory, otyłość, nadciśnienie, zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane, polio, porażenie mózgowe i każde inne kalectwo oraz zabójczą chorobę znaną ludzkości.
1
@Naturopata Pisanie milion razy o "białku krwi" pokazuje już braki w wykształceniu. Białko możesz sobie mieć w jajku. We krwi jest duża ilość różnych białek o różnych funkcjach. Cały opis białka, który napisałeś jest zerżnięty z angielskiej wiki, jeśli nie przez ciebie to przez kogoś kogo cytujesz tutaj.
Jeśli kończyłeś chemię, biologię czy medycynę wycofam się z rozmowy. Ale wiem, że jej nie kończyłeś. Pewnie nawet w szkole na nich nie uważałeś. Nie można odrzucać czy próbować zmieniać medycyny, nie znając jej podstaw.
@Ermitano oczywiście, chodziło mi o ALS, dzięki za przypomnienie.