- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1097 Culés
Gorące dyskusje
macio_944
25
Na bank wyolbrzymiony problem i Braun oraz prawica nie sprawiają, że pod tym kątem jest coraz... » Czytaj dalej
50 odpowiedzi
Sysia11
6
Harry mega statystyki zasłużył na ZP a jak nie to Dembele bo LM i 6 goli na turnieju. Fajnie... » Czytaj dalej
41 odpowiedzi
Zoker
11
Nie ma jednego oczywistego kandydata do wygrania ZP, ale przyznanie tej nagrody Rodriemu to będzie... » Czytaj dalej
33 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1097 Culés
13
Po 1 ci co zdobywają teraz szczyt mają najpewniej gorączkę szczytową i pierwsze o czym myślą to o tym by w huczny sposób zdobyć szczyt. W huczny, celebrując to z całą ekipą. Już nie jeden raz to widzieliśmy.
Po 2 tu aż tak za wiele wiedzy nie potrzeba. Oceniamy wspinaczkę i zejście, a nie pomagamy chirurgowi w ciężkiej operacji i nie oceniamy jego pracy. Każdy sobie zdaje sprawę z tego, że na szczycie są mordercze warunki i że teraz tracą siły i czas. Czym się może skończyć zejście z takiego szczytu w nocy? Masa himalaistów nie przeżywała tego.
Po 3 to nie pierwsza wspinaczka na 8-tysięcznik jaką mamy okazję zaobserwować.
Uspokójcie się ci od słów typu „specjaliści na La Rambli”. Nikt nie będzie tego tematu tłukł przez cały rok. Teraz się wspinają ludzie na niezdobyty szczyt to teraz ten temat jest tak tłumnie poruszany.
Tyle.
0
@msmsms +1
0
@msmsms +1 nic dodac nic ujac
0
@msmsms Dokładnie oby ta gorączka szczytowa się źle nie skończyła za mniej niż dwie godziny zachód słońca więc zejście będzie mordercze.
1
@msmsms Sama prawda, ja sam uważając siebie za osobę doświadczoną przekonałem się, że idąc zdobyć Everest każda góra uczy czegoś innego, a będąc na szczycie człowiek doznaje szoku i czuje pełnie energii. To tak jakby słabo działająca już bateria nagle zadziałała ostatnie minuty na pełnych obrotach. Znacznie gorzej jest niestety przy zejściu, gdzie jedyne o czym marzysz to, żeby móc już dotrzeć do obozu i się ogrzać.