- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1075 Culés
Gorące dyskusje
Zoker
51
Dobrze, że Anka ma wsparcie, bo też nie wiem co zrobiłbym w tak trudnej... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
EzioAuditoreDF
2
Nie rozumiem fenomenu Haalanda. Czy według Was jest technicznie jakiś gorszy piłkarz od niego?... » Czytaj dalej
34 odpowiedzi
Sysia11
12
5 spotkań w 16 dni no to nieźle. (Oczywiście jeżeli będziemy przechodzić do kolejnych... » Czytaj dalej
49 odpowiedzi
Media
Sonda
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1075 Culés
0
Były sobie remontady:
12 marca 1997 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou Atletico Madryt 5:4! w ramach rewanżu ¼ Copa del Rey. Cóż to było za ,,partidazo”! To był legendarny, heroiczny, fantastyczny, wyjątkowy, epicki a nawet brutalny mecz-donosiło ,,El Mundo Deportivo”. To była jedna z większych remontad w historii klubu ponieważ Atletico prowadziło do przerwy aż 3:0. Tuż po przerwie dwukrotnie trafił Ronaldo i straty niemal zostały odrobione, lecz bardzo szybko odpowiedział Pantić strzelając swojego czwartego! gola w tym meczu. Napór Blaugrany nie ustępował i kontaktowego gola strzelił Figo a kilka minut później wyrównał Ronaldo. W 82 minucie zwycięską bramke zdobył Juan Antonio Pizzi doprowadzając cules do ekstazy. Ostatnie minuty meczu zdenerwowany Gaspart spędził w toalecie a na trybunie honorowej zasiadł Van Gaal, który niebawem miał objąć posade trenera po Bobbym Robsonie.
Na tym nie koniec, bowiem również 12 marca, tyle że roku 2013, FC Barcelona dokonała kolejnej znakomitej remontady pokonując w meczu rewanżowym na Camp Nou, AC Milan 4:0! W pierwszym meczu w Mediolanie Blaugrana poległa 2:0.
Takie mecze się pamięta, zwłaszcza że szalałem z radości w piwiarni Warka, śpiewając: Ole le, ola la ser der Barça es el mio cena, czy coś w tym rodzaju bo po katalońsku nie umam :)