APTAPT
Dołączył/a: kwiecień 2025
5 obserwujących
4 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
7
Barcelona po niezwykle bliskim meczu wygrywa z Partizanem Belgrad na wyjeździe 78-76. Trzecie zwycięstwo z rzędu Blaugrany! Bilans w Eurolidze 5 zwycięstw 3 porażki, więc jest naprawdę dobrze. Świetny mecz jak chodzi o emocje, wynik zmieniał się w obydwie strony od 1 do ostatniej kwarty, a cudownym zakończeniem tego jest zwycięski rzut za trzy dla Barcelony w wykonaniu Willa Clyburna pod presją czasu. Zresztą sami zobaczcie...
0
@kubix05 bo miał kontrakt na stole, na kolejne 2 lata. Nic niezwykłego.
0
Koszykarska B-Klasa. Naprawdę, kto może niech włączy sobie meczyk Fenerbahce - Real Madryt. Obrońcy tytułu wyglądają jak zlepek gimnazjalistów, a Real nic nie gra, a mimo to powiększa przewaga. 55-24 na 4 minuty do końca 3 kwarty. Oj coś czuję, że znając temperament Tureckich internautów, wynik mocno pójdzie w świat. Po takim meczu, to cytując z Wesela: -"no te ciarachy tworde, trza by stoć i walić w mordę"
2
@draxidox mieszanie Schnepf i Dymka do jednej ligi "lewicowców" to potwarz. Jeden jest lewicowcem, a drugi rządową wydmuszką, której ani blisko do lewicy, ani blisko do prawicy.
0
Niesamowicie żenująca pierwsza połowa, a w szczególności druga kwarta w wykonaniu Fenerbahce Stambuł. Ilość spudłowanych rzutów za dwa, już nie mówiąc o trójkach, skuteczność poniżej 20%.... Niezwykle żałosne widowisko obrońców tytułu Euroligi prowadzonych notabene przez Šarūnasa Jasikevičiusa, czyli byłego i zasłużonego trenera Barcelony. Przegrać kwartę 24-6 to trzeba być niezwykłym bałwanem. 49-22 po pierwszej połowie i chyba już po barszczyku i nie będzie czwartej porażki z rzędu Realu Madryt w Eurolidze. Nigdy nie widziałem takiego nokautu w Eurolidze, naprawdę.
0
Gonzalo Feio Ale dobrze widzieć tego pana. Nie ukrywam, że jedna z moich ulubionych postaci polskiej piłki.
1
Katalońskie błędne koło:
Mała kadra -> świetne wyniki mimo małej kadry -> zajeżdżanie kadry, bo jak mają być wyniki, to muszą grać najlepsi -> wysyp kontuzji -> mała kadra.
I tyle, ale wiadomo. Hansi Flick CAR Barcelony zajeżdżał Pedriego.
2
@Gibbon_FCB przecież Maciek od zawsze z tym swoim realizmem i fatalizmem udobruchał Madrytczoków. On chyba z 7 lat już nie postawił na zwycięstwo Barcelony z Realem XD
3
@fejkenq Utalentowany, Hiszpański pomocnik.
0
@dzefrej234 Sonaldo moje marzenie
0
@Toretto nie ma takiego czegos jak przykrywka, my nie jestesmy Real, rozumiesz?
0
Mam juz dosyc tego klubu. Juz nie wiem kogo to wina. Czy Hansiego ze przetyral Pedriego, czy Pedriego i innych ze są łamagami, czy naszego pionu medycznego. Nie ma drugiego takiego klubu na powaznym poziomie ze jest pazdziernik a u nas kontuzje w tym sezonie mialo juz z 16 pilkarzy
1
@graco14 jak mam wolny czas, tak jak dzisiaj, to staram się coś pisać o koszu. Głównie dlatego, że skoro i tak oglądam te niszowe mecze, to szkoda, że by to przepadło, a tak to chociaż te kilka osób zobaczy i może zainteresuje to kogoś tak losowo jak ja się zainteresowałem koszem w Barcelonie rok temu.
2
Real i Barca na boiskach euroligi:
Pół godziny wcześniej mecz swój rozpoczęli Królewscy. Jako, że to forum o Barcelonie, no to w miarę krótko. Czarna seria trenera Scariolo trwa. Nie będę mówił, że pomału jego posada jest na włosku, bo znając zacietrzewienie Florentino Pereza, w dodatku gdy ściągnął trenera, którego kiedyś już zatrudniał i co nie dziwne, patrząc na przykład Carletto - jest starym Włochem, to pewnie zwolnienie mu nie groźne, ale fakty są brutalne. 3 porażka z rzędu na eurolidze, dzisiaj z Bayernem Monachium, który rozpoczął mecz od świetnej serii 10-0, potem w drugiej kwarcie Real nadrobił z ogromną nawiązką straty z pierwszej kwarty. Druga połowa to jednak kompletna dominacja Bayernu, 25-10 w 3 kwarcie, a w czwartej już kontrola wyniku i Real zdołał tylko dojechać do wyniku -6 i końcowo mecz się zakończył 90-84 dla Bawarczyków, a Real zajmuje fatalne 14 miejsce po 7 kolejkach Euroligi, niby jeszcze daleko do końca sezonu, ale wygląda to dosyć niepokojąco - nie żebym płakał z tego powodu ;)
No i Blaugrana
Na Palau Blaugrana zmierzyliśmy się z jedną z drużyn z co prawda dołu tabeli, czyli klub o śmiesznie brzmiącej nazwie - Emporio Armani Milan. Mimo to, nie ma co raczej wyżej srać niż dupe mamy, mówiąc nieładnie, bo my od początku sezonu, a był to już 11 mecz w tym sezonie, nie potrafiliśmy wygrać dwa razy z rzędu. Zatem zgodnie z planem, powinna być dzisiaj porażka, po zwycięstwie z Breogan w lidze hiszpańskiej 100-85. Pierwsza połowa nieudana, ale zakończona pozytywnym akcentem - dwie trójki na ostatnie 30 sekund i dzięki temu udało się pierwszą porażką 36-41 i chyba dzięki temu lepiej wyglądała ta druga połowa. Trzecia kwarta, a w niej aż cztery celne rzuty za trzy, które końcowo pomogły w wygraniu kwarty 28-20, czyli w meczu było 64-61. Czwarta kwarta natomiast, to były takie szachy, jakie ciężko zobaczyć w koszykówce, ale ja lubię takie kwarty, choć bardziej tu było szachowania, grania na 24 sekundy, aniżeli samego kosza w koszu, obydwie strony bały się ryzykować z rzucaniem za trzy. Przez jakieś chyba 2-3 minuty był zastój na wyniku 67-65 dla Barcelony. Potem fartowny rzut na 69-65 i mecz się nieco lepiej dla nas ustawił, ale nasi oczywiście musieli dodać nieco emocji, głupia strata i po chwili zrobiło się 69-69 (hehe) Natomiast Milan miał już limit fauli i też to wykorzystaliśmy dzięki trafionym wolnym przez Szengelię i na 30 sekund do końca było 73-69. Jednak tutaj ponownie nasza niechlujna mentalność pozwoliła rzucić włoskiej drużynie za trzy punkty tak naprawdę w drugiej lub trzeciej sekundzie akcji, przez co do końca meczu było z 26 sekund, więc Barcelona nawet nie mogła grać do końca. Wtedy bodajże Punter rzucił daleką piłkę pod kosz, bo już włosi wysokim pressingiem stali na naszej połowie próbując wymusić błąd 8 sekund, Szengelia niefrasobliwie nie złapał piłki na prosty wsad, ale na szczęście piłka nie wyleciała z boiska, więc, udało mu się wywalczyć faul. Udało mu się trafić jeden wolny, drugi celowo lub nie, ale myslę, ze nie spudłowany, tam się pojawiło jakieś totalne zamieszanie piłka spadła na ziemię, tam była jakaś szamotanina no i sędzia podniósł akcję i był podrzut piłki do góry. Ten wygrał zawodnik z Mediolanu i wtedy nie ukrywam zamarłem, włosi mieli z 15 sekund na akcję, ale co rzadko się zdarza, nasi w końcu zaczęli grać w obronie i dojść do pozycji rzutu za trzy punkty, a także raczej nie ułatwiali wjazdu pod kosz, przez co ten buzzer beater za podwójnej zasłony o ile wyglądał niepokojąco i już myślałem, że znając nasze szczęścia wpadnie im takie coś, ale na szczęście był to airball i Barcelona w końcu przełamała się i wygrała drugi mecz z rzędu. 74-72.
Z bilansem po 7 kolejkach 4-3 zajmujemy 7 miejsce w eurolidze, przed nami mecz za 3 dni z Partizanem, czyli drużyną, która póki co ma bilans 3-3. W top2 niezmiennie co jest dosyć szokujące - Zalgiris Kowno i Hapoel Tel Aviv - ciekawe kiedy spuchną. Natomiast po Partizanie czeka nas w końcu El Clasico - tym razem na boiskach Euroligi, gdzie będziemy mieli szansę się przełamać w tej haniebnej passie 5 porażek rzędu z Królewskimi - kiedy jak nie teraz przy dołku formy Realu i w dodatku na Palau Blaugrana, ale do tego meczu jeszcze 9 dni.
2
https://www.flashscore.pl/mecz/pilka-nozna/real-sociedad-jNvak2f3/sd-negreira-6RpzBH79/?mid=r34Nrqnd
Czemu nikt nie mówił, że Barcelona dzisiaj gra Puchar Króla?
0
Wynik dużo lepszy niż gra - inaczej nie można powiedzieć. 36-41 tylko dla Milanu po pierwszej połowie w eurolidze. Bardzo niechlujna - standardowo gra, z głupimi błędami. I naprawdę słabiutką drugą kwartę zasłaniają na koniec dwie kapitalne trójki jedna Norrisa a druga Clyburna, które z -11 na 30 sekund do końca zrobiły -5 i dzięki temu pozostajemy jeszcze przy tlenie. Natomiast, póki co boli ten nasz brak zorganizowania.
Jednak, wciąż wierzę, że w końcu przełamiemy ten koszmar i wygramy te... 2 mecze z rzędu, co wciąż od 10 spotkań w tym sezonie się nie udało...
2
@michal26 Bernatowicz coraz dalej odpływa w tych swoich odkryciach. Dosłownie on przeżył wszystko i widział wszystko i znał każdego i przeżył każdego. Ja się zgadzam, że to kapitalny gawędziarz, ale przecież on sobie buduje pomnik w 95% zbudowany na jakiś niedopowiedzeniach, braku dowodów. Nie mówię, że kłamie - jego wiara w reinkarnacje, jest taka sama jak wiara w Jezusa czy innego Mahometa. To po prostu rodzaj religii, ale to nie zmienia faktu, że czasem gada totalnie odklejone i pokręcone rzeczy.
0
@partymaker no wiem, ale naprawdę jeden zawodnik, to już koniec świata. Ja wiem, że on im przepychał te mecze w PO, ale jednak to tylko jeden zawodnik. Barcelona bez Messiego w 2011 raczej też by wygrała LM.
0
@Cule1234 Jeśli tam nie ma nic poważnego, to albo jest głąbem, albo po prostu zakończył karierę trenerską.
0
@45 Hansi chyba nie przepada za Bernalem, nic mu nie daje grać, nie mam pojęcia z czego to wynika.
0
@Murazor Czy ja wiem, zboczeniec i krypto-pedofil Clinton, zbrodniarze "obrońcy demokracji" Bush i Obama to mocna konkurencja w tym plebiscycie. Kto by pomyślał, że spośród tej całej śmietanki, dziadek robiący w pampersy Biden będzie najlepszym prezydentem.
0
@Encore dowalił do pieca.
0
Indiana tankuje, czy jakiś fan NBA, może mi to wytłumaczyć? Bo nie ukrywam, miałem ochotę im pokibicować trochę w tym sezonie, a tutaj widzę rozpoczęcie sezonu od bilansu 0-3. Co prawda, to nie były jakieś pogromy, ale jednak porażki.
0
@takisobiektos Nie mówię o spisku, ale co z tego, że dwa mecze, to jakiś must have? Nie ukrywam, że fanem NBA, jestem niedzielnym, bardziej śledzę eurolige. Natomiast jak widzę gościa, co rzuca 43 i 49 punktów, to po prostu jest totalnym kozakiem i nie wiem co trzeba zrobić więcej, bo tak rozpocząć sezon to się mało komu udawało, zresztą generalnie, prawie 50 punktów rzucone przez jednego gościa to jakaś inna galaktyka. Inna kwestia, że trochę to niepoważne, jak zażyna się takich zawodników klasowych, bo chłop zagrał 41 minut z GSW, prawie calusieńki mecz.
0
@tbas Ja nie życzę nikomu źle, nawet Viniciusiowi, ale niestety zostałem postawiony przed faktem dokonanym.
A tak poważniej, są lub byli piłkarze w Realu, których było mi faktycznie szkoda. Bale, Hazard, Alaba, czy nawet Courtois, choć nie ukrywam, że jego poparcie dla Izraela mnie nieco zażenowało, ale no sorki, Carvajal to boiskowy cham i przygłup. Natomiast, ponownie. Niczego złego bym mu nie życzył.
0
@Kazragore No główną przyczyną jest wiek. Robert w swojej karierze nigdy nie miał kontuzji wykluczającej go na więcej niż miesiąc. Po prostu piłkarzy z tamtych czasów lepili z innej gliny, bardziej fizycznej i tyle. Ronaldo i Messi tez wielu urazów wykluczających na ponad miesiąc to nie mieli.
0
@Kozinho. no nie wiem, to nie pierwszy raz kiedy Lewy wraca szybciej niż się wydaje. A przecież ma już 37 lat.
0
@Encore Luka luźne 42 punkty i nie dostał, bo Lakersi dostali w mordę. Uczciwy plebiscyt.
4
Carvajal kontuzjowany, ojej, jaka szkoda.... O mój Boże, nie mogę się pozbierać....
1
Herkules spod Warszawy.