@YeastMoss Czyli jestem lewakiem bo szanuje wiedzę i uważam, że niesie rozwój ? Trochę pokrętna logika. Szczególnie jeżeli pracujesz w medycynie. Zdaje się, że fizyka i chemia dała RTG i MRI, a nie ideologia. Wydawało mi się , że szacunek do wiedzy i faktów to oznaka rozsądku i chęci rozwoju, a nie poglądów politycznych. Tak się składa, że już osiągnąłem czysto naukowo więcej niż Pani Profesor:). Widocznie nie głoszę teorii o zdrowotnych właściwościach cyjanku, żeby zasłużyć na zaproszenie do Rymanowskiego :)
@YeastMoss Napisałem „szkodliwy wywiad”, a nie konkretnie ten wywiad. To, że pani profesor gada o krowim mleku, skończy się co najwyżej sraczką, ale problem leży gdzie indziej.
Dziś daje się mówić „babie od mleka”, jutro przyjdzie antyszczep, a pojutrze odkurzą Ziębę i jego „mądrości”. „Ignorancja to błogosławieństwo mas” i właśnie dlatego potrzebny jest mechanizm odpowiedzialności po obu stronach: nadawcy i odbiorcy.
Dzięki prawicowym mediom (a właściwie ich odbiorcom) dowiedziałem się już, że Jan Czochralski budował rakiety V2. Brauna i jego zdanie o Holokauście wszyscy znamy.
Gdyby to było tak proste, że tylko dorosły ponosi konsekwencje swojej głupoty, to nawet bym im kibicował np. w zawodach picia kwasu z akumulatora. I sam bym im ten kwas polewał: oleisty, cieplutki, syczący od wilgoci z naczynia.
Ale nie jest tak prosto. Bo słowo w przestrzeni publicznej ma masę, a zasięg to siła rażenia.
Stanowski po raz kolejny pokazał, że albo jest cynikiem, albo głupcem. Albo jednym i drugim.
Gdyby jeszcze wartościowe treści były szerzej promowane i nie chodzi o to, co ja uznaję za wartościowe, ale o miejsca pokroju „Nauka To Lubię”, gdzie fakty i pasja idą w parze to pół biedy.
Niestety, dziś jest odwrotnie. I dopóki będzie odwrotnie, dopóty nadawca treści powinien być tak samo odpowiedzialny za przekaz, jak odbiorca za jego interpretację.
Z drugiej strony pewnie i macie racje po co "zbawiać na siłę ludzi", którzy wolą zostać w ciemności. Wiedza od zawsze była przywilejem, nie obowiązkiem ,a współcześnie mam nieodparte wrażenie, że coraz częściej jest karą.
@YeastMoss tu kwestii o, której wspomniałem poprzednio i kolega @michal26 raczył to zignorować. I teraz @Michał odpowiedzialność za swoje słowa i odpowiedzialność osoby dającej przestrzeń do ich głoszenia, a do tego moralność naukowca. Panuje umowa społeczna i pewna hierarchia zaufania publicznego, sam znam profesorów, którzy w swoich dziedzinach gadają od rzeczy i nikt im nie zakazuje wygłaszać swoich tez na konferencjach branżowych krajowych i międzynarodowych, płacisz, idziesz wygłaszasz, dyskutujesz. Są pewne tematy jak zdrowie, obronność, nowe technologię w, których osoby popularne i mające duże zasięgi i grono odbiorców przejmują tą odpowiedzialność. Gdyby Rymanowski zaprosił tam dietetyka, żeby poprowadzić dyskurs/ spór naukowy będąc moderatorem dyskusji to dał by platformę obydwu stronom sporu. Nie zrobił tego, a sam w jakimś stopniu nie był tym dyskutantem . I tu rozbija się o mleko/mity dietetyczne, a co by było gdyby pani profesor z pełną świadomością głosiła, że lizanie baterii jest zdrowe, albo, że zastrzyki z perhydrolu ulecza wszystko (jak dr inż. Jerzy Zięba). Może dajmy platformę ludziom, którzy uważają, że onkologia to mit i spisek bigpharmy, raka to w sumie niema (na 100% znajdzie się jakiś profesor, który ma magiczną witaminę C 28 która leczy raka). Tu dotykamy clue "pełnej wolności słowa", mieli byście racje w momencie w, którym każdy odbiorca byłby w stanie rzetelnie sprawdzić i zweryfikować te informacje. Co powiesz o dziecku, które trafiło na taki "szkodliwy wywiad" i ze względu na młody wiek zrobiło by sobie krzywdę bo " fajnie brzmi spróbuje". Co powiesz o ludziach, którzy teraz muszą wykonać mrówczą pracę żeby to odkręcić, bo zesrać się jest łatwo ale gorzej się to sprząta. Stanowski stwierdzeniem, że "Andrzej Dragan jak i przyjdzie na wizje, dostanie 5 min żeby poopowiadać o swojej pasji będzie trolować" znowu pokazał, że wielkim cynikiem albo jest skrajnie głupi. Gwarantuje Ci, że większość naukowców ( min. ze wzgląd na nowe wytyczne ewaluacyjne) stara się propagować naukę w sposób RZETELNY. I tak gdyby to zrobił Piasecki, Olejnik, Stankiewicz, Gawryluk czy kto ktokolwiek inny z mainstreamowych mediów uważał bym, że popełnił błąd i grzech pierwotny swojego zawodu. Rymanowski nie zawinił tym, że przeprowadził wywiad tylko tym, że swoimi zasięgami i swoim nazwiskiem przyklepał coś szkodliwego i pozostawił to bez komentarza i żadnej kontry.
@ferdas_rawa wciąż łatwiej opublikować totalne gówno w medycznej pani domu niż w The Lancet. Co nie zmienia faktu, że cudna refotma Czarnka, powstanie MDPI,Hindawi, i parcia na open access zeszmaciło topowe czasopisma. I Piaseckiemu też się należy za to bura, że/jeśli nie zweryfikował jak każdemu to jest ich psi obowiązek. Tak jak moim było by odpowiedzieć Ci rzetelnie i łatwo na co i dlaczego wydaję Twoje podatki. Dla mnie szurem jest ten kto dostaje odpowiedź, twarda daną a I tak powie, że "ziemia jest płaska". Albo wyciągnie jakiś journal of tu mi wisi tam powiewa z artykiki redaktor piwngwin królewski. To, że dziennikarze nie zapraszaja, nie dociskają nie drążą nauki i tematów naukowych to ich krzyż do dźwigania i ich wina. Przykład Slawosza Uznananskiego, wartościowy doktor, który pracował w CERN ma kupe ciekawych rzeczy do powiedzenia, a najważniejszym tematem są pierogi w kosmosie, a za generalizm to przepraszam :). Mnie poprostu kurwica bierze jak widzę domorosłych mędrców mistrzów chlopskiego rozumu, którzy wiedzą bo wiedza, a pewnie artyuły to maks świat wiedzy i to jeszcze będzie dobrze, że SW czytają
Komentarze
2
@YeastMoss Czyli jestem lewakiem bo szanuje wiedzę i uważam, że niesie rozwój ? Trochę pokrętna logika. Szczególnie jeżeli pracujesz w medycynie. Zdaje się, że fizyka i chemia dała RTG i MRI, a nie ideologia. Wydawało mi się , że szacunek do wiedzy i faktów to oznaka rozsądku i chęci rozwoju, a nie poglądów politycznych. Tak się składa, że już osiągnąłem czysto naukowo więcej niż Pani Profesor:). Widocznie nie głoszę teorii o zdrowotnych właściwościach cyjanku, żeby zasłużyć na zaproszenie do Rymanowskiego :)
3
@AxelF najsmutniejsze jest to, że większość profesorów jest "emerytowana" i odcinak kupony od swoich zespołów :)
1
@YeastMoss Napisałem „szkodliwy wywiad”, a nie konkretnie ten wywiad. To, że pani profesor gada o krowim mleku, skończy się co najwyżej sraczką, ale problem leży gdzie indziej.
Dziś daje się mówić „babie od mleka”, jutro przyjdzie antyszczep, a pojutrze odkurzą Ziębę i jego „mądrości”. „Ignorancja to błogosławieństwo mas” i właśnie dlatego potrzebny jest mechanizm odpowiedzialności po obu stronach: nadawcy i odbiorcy.
Dzięki prawicowym mediom (a właściwie ich odbiorcom) dowiedziałem się już, że Jan Czochralski budował rakiety V2. Brauna i jego zdanie o Holokauście wszyscy znamy.
Gdyby to było tak proste, że tylko dorosły ponosi konsekwencje swojej głupoty, to nawet bym im kibicował np. w zawodach picia kwasu z akumulatora. I sam bym im ten kwas polewał: oleisty, cieplutki, syczący od wilgoci z naczynia.
Ale nie jest tak prosto. Bo słowo w przestrzeni publicznej ma masę, a zasięg to siła rażenia.
Stanowski po raz kolejny pokazał, że albo jest cynikiem, albo głupcem. Albo jednym i drugim.
Gdyby jeszcze wartościowe treści były szerzej promowane i nie chodzi o to, co ja uznaję za wartościowe, ale o miejsca pokroju „Nauka To Lubię”, gdzie fakty i pasja idą w parze to pół biedy.
Niestety, dziś jest odwrotnie. I dopóki będzie odwrotnie, dopóty nadawca treści powinien być tak samo odpowiedzialny za przekaz, jak odbiorca za jego interpretację.
Z drugiej strony pewnie i macie racje po co "zbawiać na siłę ludzi", którzy wolą zostać w ciemności. Wiedza od zawsze była przywilejem, nie obowiązkiem ,a współcześnie mam nieodparte wrażenie, że coraz częściej jest karą.
2
@YeastMoss tu kwestii o, której wspomniałem poprzednio i kolega @michal26 raczył to zignorować. I teraz @Michał odpowiedzialność za swoje słowa i odpowiedzialność osoby dającej przestrzeń do ich głoszenia, a do tego moralność naukowca.
Panuje umowa społeczna i pewna hierarchia zaufania publicznego, sam znam profesorów, którzy w swoich dziedzinach gadają od rzeczy i nikt im nie zakazuje wygłaszać swoich tez na konferencjach branżowych krajowych i międzynarodowych, płacisz, idziesz wygłaszasz, dyskutujesz. Są pewne tematy jak zdrowie, obronność, nowe technologię w, których osoby popularne i mające duże zasięgi i grono odbiorców przejmują tą odpowiedzialność. Gdyby Rymanowski zaprosił tam dietetyka, żeby poprowadzić dyskurs/ spór naukowy będąc moderatorem dyskusji to dał by platformę obydwu stronom sporu. Nie zrobił tego, a sam w jakimś stopniu nie był tym dyskutantem .
I tu rozbija się o mleko/mity dietetyczne, a co by było gdyby pani profesor z pełną świadomością głosiła, że lizanie baterii jest zdrowe, albo, że zastrzyki z perhydrolu ulecza wszystko (jak dr inż. Jerzy Zięba). Może dajmy platformę ludziom, którzy uważają, że onkologia to mit i spisek bigpharmy, raka to w sumie niema (na 100% znajdzie się jakiś profesor, który ma magiczną witaminę C 28 która leczy raka).
Tu dotykamy clue "pełnej wolności słowa", mieli byście racje w momencie w, którym każdy odbiorca byłby w stanie rzetelnie sprawdzić i zweryfikować te informacje. Co powiesz o dziecku, które trafiło na taki "szkodliwy wywiad" i ze względu na młody wiek zrobiło by sobie krzywdę bo " fajnie brzmi spróbuje".
Co powiesz o ludziach, którzy teraz muszą wykonać mrówczą pracę żeby to odkręcić, bo zesrać się jest łatwo ale gorzej się to sprząta.
Stanowski stwierdzeniem, że "Andrzej Dragan jak i przyjdzie na wizje, dostanie 5 min żeby poopowiadać o swojej pasji będzie trolować" znowu pokazał, że wielkim cynikiem albo jest skrajnie głupi. Gwarantuje Ci, że większość naukowców ( min. ze wzgląd na nowe wytyczne ewaluacyjne) stara się propagować naukę w sposób RZETELNY. I tak gdyby to zrobił Piasecki, Olejnik, Stankiewicz, Gawryluk czy kto ktokolwiek inny z mainstreamowych mediów uważał bym, że popełnił błąd i grzech pierwotny swojego zawodu. Rymanowski nie zawinił tym, że przeprowadził wywiad tylko tym, że swoimi zasięgami i swoim nazwiskiem przyklepał coś szkodliwego i pozostawił to bez komentarza i żadnej kontry.
3
@ferdas_rawa wciąż łatwiej opublikować totalne gówno w medycznej pani domu niż w The Lancet. Co nie zmienia faktu, że cudna refotma Czarnka, powstanie MDPI,Hindawi, i parcia na open access zeszmaciło topowe czasopisma. I Piaseckiemu też się należy za to bura, że/jeśli nie zweryfikował jak każdemu to jest ich psi obowiązek. Tak jak moim było by odpowiedzieć Ci rzetelnie i łatwo na co i dlaczego wydaję Twoje podatki. Dla mnie szurem jest ten kto dostaje odpowiedź, twarda daną a I tak powie, że "ziemia jest płaska". Albo wyciągnie jakiś journal of tu mi wisi tam powiewa z artykiki redaktor piwngwin królewski. To, że dziennikarze nie zapraszaja, nie dociskają nie drążą nauki i tematów naukowych to ich krzyż do dźwigania i ich wina. Przykład Slawosza Uznananskiego, wartościowy doktor, który pracował w CERN ma kupe ciekawych rzeczy do powiedzenia, a najważniejszym tematem są pierogi w kosmosie, a za generalizm to przepraszam :). Mnie poprostu kurwica bierze jak widzę domorosłych mędrców mistrzów chlopskiego rozumu, którzy wiedzą bo wiedza, a pewnie artyuły to maks świat wiedzy i to jeszcze będzie dobrze, że SW czytają
37
Final Islandia - Polska:)
28
Powiedz to Suarezowi :P
21
Fajnie zagrali, walczyli. Jestem dumny z chłopaków. To teraz forca Stara Dama w LM !
21
Ooo uznali bramke jestem w szoku
21
Wstan do toalety 2 gole :-S