1

@ObiwanKenobi "ale oddziały ukraińskie nie były w Polsce formowane, ale zgodnie ze słowami Sikorskiego jednak są formowane a to chyba wymaga umowy." Bzdura - szkolenie wojsk nie polega tylko na szkoleniu indywidualnym żołnierzy, ale przede wszystkim na ich zgraniu - czyli właśnie na formowaniu konkretnych jednostek wojskowych ;p

Czyli twierdzę, że to zobowiązania międzyrządowe określone w tak ogólny sposób, że nie nakładają na nas żadnych konkretnych obowiązków i kosztów, a wszystko będzie wymagało doprecyzowania - albo na poziomie rządowym, jeżeli będzie się to mieścić w kompetencjach Rady Ministrów albo na poziomie umowy międzynarodowej ratyfikowanej przez parlament, jeżeli nie będzie się to mieścić w kompetencjach Rady Ministrów.
W bardziej prosty sposób nie da się tego wyjaśnić.

3

@ObiwanKenobi ja nigdzie nie stwierdziłem, że ta umowa to "szmelc" i nie będzie stosowana - to Ty poleciłeś ten komentarz ;p

I nie, porozumienie nie nakłada na nas jakichkolwiek zobowiązań, które wymagałyby zawarcia umowy międzynarodowej ratyfikowanej przez parlament. Wojska ukraińskie od początku wojny się u nas szkolą i to porozumienie nic w tej kwestii nie zmienia poza deklaracją poszukiwania ochotników ukraińskich w Polsce.
Chciałeś być zabawny, ale Ci nie wyszło - to nie wygląda jak umowa międzynarodowa wymagająca ratyfikacji tylko jak zwykłe porozumienie międzyrządowe.

7

@ObiwanKenobi czekaj - czy Ty właśnie kłóciłeś się ze mną przez kilkanaście komentarzy o to, że Tusk zawarł jakieś wielce zobowiązujące nas porozumienie z naruszeniem Konstytucji, by chwilę później polecić komentarz krytykujący Tuska za to, że zawarł porozumienie, które w ogóle nas nie wiąże i z którego nic nie wynika ;pp

Czyli tu nie chodziło o jakieś konkretne zarzuty tylko o to, by za wszelką cenę krytykować Tuska ;p

@macio_944 @Comentateiro patrzcie jaki ananas się trafił ;p

3

@ObiwanKenobi Dotychczasowej pomocy - czyli z istoty pomocy, która nie wynika z tego porozumienia. To są zapewne środki wypłacane na podstawie ustawy o pomocy Ukrainie, którą przyjęto w 2022 r.

Dalej nie zmienia to faktu, że w tym porozumieniu nie ma żadnego konkretnego zobowiązania, a tym bardziej zobowiązania, które byłoby znacznym obciążeniem dla finansów państwa i wymagałoby ratyfikacji.

4

@ObiwanKenobi Inaczej - pakiety znacznej wartości to mogą być pakiety takie jak dotychczas, czyli warte nawet i kilkaset mln zł. Tylko, że to dalej nie jest znaczne zobowiązanie dla finansów państwa ;p znaczny pakiet wsparcia nie równa się znacznemu obciążeniu dla finansów państwa.

Pomijam fakt, że umowa nie definiuje pojęcia "znacznego pakietu", a więc równie dobrze Polska może dostarczyć pakiet wart kilka/kilkanaście mln zł i też będzie się to mieścić w ramach porozumienia.

3

@ObiwanKenobi no to już Ci odpowiedziałem - to nie jest w ogóle konkretne zobowiązanie, a tym bardziej nie wynika z tego punktu, że miałoby być znacznym obciążeniem dla finansów. Żebyście mi znów nie wychodzili z argumentami ad personam, to Wam przywołałem opinię konstytucjonalisty.

Reasumując, Tusk nie zawarł żadnej umowy, która wymagałaby ratyfikacji, a zarzuty Bosaka są absurdalne i wynikają z niezrozumienia prawa.

3

@ObiwanKenobi powtórzę pytanie - który punkt porozumienia zawiera konkretne znaczne zobowiązanie finansowe wymagające ratyfikacji? :) To postanowienie, które podałeś nie jest ani konkretne ani nie wynika z niego, że będzie znacznym obciążeniem dla finansów - a więc nie ma podstaw, aby wymagać jego ratyfikacji.

4

@ObiwanKenobi no ale to Bosak (i jak rozumiem Ty) twierdzi, że takie postanowienie umowne stanowi konkretne znaczne zobowiązanie finansowe dla państwa i wymaga ratyfikacji przez Parlament :) Teraz rozumiesz, dlaczego zarzuty Bosaka są absurdalne?

Pozostaje powtórzyć za profesorem - jeżeli za tym postanowieniem miałyby iść pakiety pomocowe podobne do tych, które szły dotychczas to nie potrzeba żadnej dodatkowej umowy. Natomiast jeżeli rząd planowałby jakiś znacznie większy pakiet pomocy to być może zaistnieje konieczność zawarcia odrębnej umowy na konkretny sprzęt/konkretne kwoty i jej ratyfikowania.

4

@ObiwanKenobi no Rada Ministrów jest uprawniona do przekazywania takiej pomocy co do zasady. Jaka będzie konkretna wartość tej pomocy skoro wiecie, że będzie znacznym obciążeniem dla państwa?

3

@ObiwanKenobi a który konkretnie punkt umowy zawiera konkretne zobowiązanie finansowe?

3

@ObiwanKenobi w umowie. O charakterze porozumienia decyduje jego treść a nie komunikaty. Dopóki Rada Ministrów zawiera umowy, w których przyjmuje zobowiązania będące w jej kompetencjach, dopóty mamy porozumienie międzyrządowe, które nie wymaga ratyfikacji.
Specjalnie wkleiłem wypowiedź konstytucjonalisty a nie swoją, żeby mi nikt nie zarzucał, że instrumentalnie bronię Tuska.

5

@ObiwanKenobi @mmaciass @DonMatteo901 "Porozumienie jest uzupełnieniem postanowień Wspólnej Deklaracji G7 ws. wsparcia Ukrainy przyjętej w Wilnie w lipcu 2023 roku. W pierwszej kolejności, w styczniu, porozumienie podpisali Brytyjczycy, później – Niemcy i Francuzi. Łącznie umowy zawarło 17 państw, w tym USA. (...)

W opinii konstytucjonalisty z Uniwersytetu Gdańskiego, prof. Piotra Uziębło, sprawa nie jest taka jednoznaczna, jak twierdzi Krzysztof Bosak.



– Z treści porozumienia wynika, że ma ono charakter międzyrządowy, a nie ma międzynarodowy. Oznacza to, że nie rodzi skutków prawnych po stronie prawa powszechnie obowiązującego. Z tej perspektywy, nie mamy do czynienia z umową międzynarodową w wąskim znaczeniu tylko umową, która wiąże rządy i administrację rządową, a nie obywateli czy inne jednostki, które nie podlegają rządowi – wyjaśnia prawnik w rozmowie z wprost.pl.



Jak zaznacza, jest jedno "ale". – Rodzi się pytanie, jaki będzie zakres realizacji umowy. Jeśli realizacja porozumienia wiązałaby się bezpośrednio z kwestiami obronności Rzeczpospolitej, może wtedy być konieczność zawarcia umowy międzynarodowej, która musi być ratyfikowana przez prezydenta. Dopiero wówczas, jeśli okazałoby się, że doszło do przekroczenia kompetencji, a więc podjęto by czynności, które nie mieszczą się w zakresie działań własnych Rady Ministrów, mogłoby to się zakończyć postawieniem premiera przed Trybunałem Stanu – akcentuje ekspert.



Krzysztof Bosak uważa, że już sam sam fakt ogłoszenia porozumienia jest powodem, aby postawić Tuska przed TS. Konstytucjonalista studzi emocje. – To oczywiste nadużycie, być może poseł uznał, że premier miał zamiar ukryć umowę międzynarodową pod płaszczykiem porozumienia. Ale to ocena polityczna, nie merytoryczna – wyjaśnia ekspert z UG



– Porozumienie jest sformułowane dość ogólnie, więc w mojej ocenie ma wymiar głównie symboliczny. I jeśli kwestie wykonawstwa przepisów będą mieścić się w zakresie kompetencji Rady Ministrów, problemu nie ma. Podobnie jest z umowami na zakup uzbrojenia, które nie mają formy umowy międzynarodowej. Pytanie zasadnicze brzmi, jak mówiłem, w jakim zakresie będzie realizowane porozumienie – podsumował prof. Uziębło."

https://www.wprost.pl/polityka/11749861/porozumienie-polski-z-ukraina-tusk-zlamal-konstytucje-prawnik-zabral-glos.html

4

@mmaciass zabrakło jaj, żeby mnie oznaczyć, cnie? :)

1

Wiem, że wszyscy zachwycamy się teraz Yamalem (i słusznie), ale warto obserwować teraz rozwój Bernala. Jak dla mnie to będzie główny wonderkid sezonu 2024/25.

9

Warto też pamiętać o pewnych cichych bohaterach tego co obecnie widzimy. Doceniajmy Dzbanele i jego łasego na kasę agenta - gdyby nie oni to Xavi katowałby prawą stronę Dembele, a Yamal pewnie grał tyle co Fermin. Na szczęście Dzbanele zrobił miejsce ;p

29

Rabiot zezłomowany ;p


2

Przyszły minister finansów k...wa jego mać ;p

/photo/1

0

@Kozinho. 1) na tę chwilę więcej bierzemy z budżetu UE niż do niego wpłacamy;
2) środki europejskie na wsparcie Ukrainy (w tym energetyczne) już zostały wydzielone, więc teraz jest jedynie pytanie gdzie trafią i za jakie wsparcie. Lepiej, żeby trafiły do polskich spółek górniczych i polskich elektrowni niż do zagranicznych producentów agregatów czy magazynów energii.

Więc reasumując, to byłoby przekazanie do Polski kawałka tortu, który już został upieczony.

0

@Kozinho. mamy węgiel, z którym nie mamy co zrobić. Tusk proponuje, aby za pieniądze UE w ramach programu wsparcia Ukrainy spalić ten węgiel. Nie za darmo tylko za kasę - faktycznie nic nie będziemy mieć), dzięki czemu Ukraina dostanie brakujący prąd, nasze kopalnie sprzedadzą zalegający węgiel, a elektrownie węglowe dostaną szansę zarobić na sprzedaży energii bez obowiązku doliczania ETS ;p tak to jest genialne.

PS Berkowicz to troll, który merytorycznie nie ma nic do zaproponowania.

11

Oby wszystkie trafiły w cel


0

@RosjaninBut Jak to pierwszy wyrok to może dostaniesz SDE.

0

@VegetaPolska przy 3 latach nie ma zawieszenia.

0

@RosjaninBut od dłuższego czasu nie ma już biletów do więzienia - musisz się sam zgłosić.

0

@RafiVeB na razie to Wy próbujecie odwrócić uwagę od tego, że Berkowicz to zwykły troll ;)

0

@Kozinho. jednak muszę sprostować to co napisałem. Przyznaję bez bicia - przeczytałem prawicowy spin i jak głupi bez sprawdzenia go powtórzyłem.

Teraz doczytałem i mogę powiedzieć, że pomysł Tuska jest genialny - i nie ma nic wspólnego z "tanim prądem dla zarządu". Mamy w tym momencie na zwałach całe masy polskiego węgla, którego nikt nie chce kupić i z którym nie mamy za bardzo co zrobić - poza spaleniem w elektrowniach, gdzie będziemy musieli za niego płacić dodatkowo w ramach ETS. Propozycja Tuska z kolei sprowadza się do spalenia tego węgla w celu produkcji prądu dla Ukrainy bez ETS i z płatnością ze środków UE. Nie dość, że pozbędziemy się zalegającego węgla, z którym nie ma co zrobić, to jeszcze na tym zarobimy bo sprzedamy energię bez ETSu.
Jak to się uda to za jednym zamachem - pozbędzie się problemu zalegającego węgla, pomoże Ukrainie i jeszcze na tym zarobi.

PS Berkowicz to troll i profesor chłopskiego rozumu.

1

@Kozinho. to można nazwać jako wstęp do wprowadzenia wyjątków dla Polski - coś czego PiS przez 8 lat nie potrafił wywalczyć, jednocześnie blokując transformację energetyczną.

Oczywiście nijak ma się to do tematu dyskusji czyli idiotyzmów wypisywanych przez Berkowicza.

10

Pomyśleć, że część ludzi traktuje tego trolla jako poważnego polityka ;p


0

@Ojciec5tkidzieci sorry, ale wojna w Ukrainie trwa już 2,5 roku. W tym czasie Putin i jego żołnierze popełnili setki, jeżeli nie tysiące zbrodni wojennych. Został wobec niego wydany nakaz aresztowania przez MTK.

Mimo tego nadal istnieją politycy (tacy jak Orban), którzy próbują pomagać Putinowi i traktują Rosję jako przyjazny kraj - jednocześnie chcąc doprowadzić do porażki Ukrainy. Ok, niestety z takim Orbanem trzeba rozmawiać bo jest w NATO i UE - ALE nazywanie go po tych 2,5 roku sojusznikiem przez PiS to zwyczajny idiotyzm i właśnie proszenie się o powiązywanie z takimi zamachami jak ten dzisiejszy.

4

@Ojciec5tkidzieci ale dlaczego mieliby się wysilać na jakieś przymusowe wiązanie PiSu z Orbanem skoro Kaczyński sam jeszcze kilka dni temu, że Orban mimo wszystko pozostaje ich sojusznikiem.

0

@FcPortoFan1999 nawet gorszy niż Le Pen, ale słyszałem, że zmienił poglądy co do Putina o 180 stopni - i to nie po wybuchu wojny, ale po ujawnieniu masakry w Buczy.

Media

Sonda

Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?