0

Mały szkopuł - Urugwajczyk nie jest przywiązany do linii w Barcelonie. Często zamienia się pozycjami z Messim, co pozwala na maksymalne wykorzystanie jego potencjału. Ponadto, często występował na skrzydle w LFC i wielokrotnie pokazywał, że i tam potrafi sobie fantastycznie radzić.

0

A co krytyka - a raczej - wyrażenie swojej opinii, ma za związek z tolerancją? Mieszasz pojęcia w ogóle ze sobą niezwiązane. Poza tym - jest człowiekiem i ma prawo do oceny, krytykowania, wyrażania opinii. To ty wykazujesz brak tolerancji odnośnie do jego opinii.

0

Wzoruje się na Juninho. Przynajmniej tak pisał w swojej biografii.

2

Maestro... i wszystko jasne. Nawiasem mówiąc - Andrea ma najlepsze wolne od czasów Juninho Pernambucano.

0

Głupoty. Oglądnij mecz jeszcze raz i zwróć uwagę na ustawienie zespołu. Poza tym Suarez w LFC też niezwykle często grywał na skrzydle. Więc - jak to ująłeś - popyka, oj, popyka sobie spokojnie.

1

W zasadzie to powinien walczyć o ZP z Martą, a nie Messim. Największa panna wśród atletów i największy atleta wśród panien!

3

W takim razie ostrzeż wszystkich swoich rozmówców, że i z Tobą nie ma sensu dyskutować - wszakże masz Mascherano w ulubionych. Logiczne zatem, że będziesz forował swojego pupila kosztem Busquetsa. Busquetsa, który zaraz za Messim był dzisiaj najlepszym graczem Barcy. Stwierdzenie, że nie oglądałeś meczu mogłoby zadziałać dla ciebie korzystnie, bo twierdząc, że go oglądałeś, przyznałeś się jednocześnie do nieznajomości futbolu.

0

Na czym opierasz swój osąd?

1

Brawo! Polać Panu! Kibice sukcesu i przyszli trenerzy. Okazuje się, że człowiek może robić różne kursy, a 15 latek przed kompem i tak wie lepiej. Znak czasów. Każdy idiota mądrzejszy od mędrca.

0

Wnioski godne szóstoklasisty. Żadna z tych gazet nie zbliży się do ideału - który nazywa się obiektywizm. Jedna ma interes w obronie klubu, a druga w robieniu zamieszania wokół niego. Prawdy nie poznasz. Po prostu. Wszystko jest domniemywane i nie ma niczego pewnego.

0

Tendencja się zmienia. Na tę chwilę Valencia czy Sevillą są na poziomie Arsenalu, ManU, Evertonu czy LFC. Real, Barcelona i Atletico są lepsze od każdej drużyny z PL, pomijając Chelsea. Dla mnie klarowna sytuacja - LL jest ligą na wyższym poziomie, z większą dysproporcją między drużynami. Nie wynika ona ze słabości tych niżej notowanych, a z siły i mocy tych w górze tabeli. Tutaj są najlepsi piłkarze, najlepsze kluby. Ale gorzej się ją ogląda, bo świadomość taktyczna jest na wyższym poziomie. A najważniejsze jest to, że jest mniej medialna... I to główny powód dla którego uważa się ją za gorszą.

6

Wreszcie jakiś sensowny, dobry post. Piłkarze Barcy to ludzie, więc logiczne, że będą przegrywać. Cała rzesza osób - w tym dzieciaki i, o zgrozo! Redakcja! Podnoszą larum i zwalniają wszystkich po kolei. Który to już raz? Ile razy mieliście rację? W dzisiejszych czasach macie szansę stworzyć sobie Barcelonę w Fifie, do dzieła. Tylko odróżniajcie grę od rzeczywistości. I wyjmijcie wtyczkę z kontaktu...

1

W takim klubie nie można ani remisować, ani przegrywać. W momencie, gdy coś takiego się już stanie - wiadomo, że spadnie na drużynę i trenera wiadro pomyj. Powiedzieć, że to głupie to nic nie powiedzieć. Wszakże zdarza się przegrywać, błądzić. Eksperci na tej stronie mają mentalność prezesa Wojciechowskiego - niegdysiejszego "władcy" Polonii Warszawa. Po kilku meczach nowy trener... Pomogło? No, nie pomogło. Należy zakończyć czymś takim: Psy szczekają, karawana jedzie dalej. (w rzeczywistości, po moim komentarzu mamy już 2/70 komentarzy, które nie opluwają Enrique i zarządu)

1

Jakikolwiek piłkarz Barcy, w innym zespole pełniłby kluczową rolę. Szczególnie, gdy mowa o przesiadce z LL do PL. Czyli ligi zdecydowanie słabszej. Być może sprzedaż Fabsa była głupim posunięciem, nie przeczę. Natomiast, w obliczu zaklepania Suareza jedynym inteligentnym rozwiązaniem było pozbycie się Alexisa. Nie ma o czym debatować. Powtarzam, jeśli nic by się nie zmieniało, to nie przegrywalibyśmy meczów. Kazus Celty sprzed roku pozwala wierzyć, że nadejdą jeszcze lepsze dni.

0

Nie masz racji, niestety. Miriady czynników ma na to wpływ, generalizowanie nie ma tutaj racji bytu. Co nie zmienia faktu, że rozumiem aluzję i nie mogę zaprzeczyć - wszakże większość profesjonalnych sportowców wspomaga się dopingiem. Choć w przypadku piłkarzy nie chodzi o żadne androgeny.

1

Pytanie brzmi: o co chodzi? Masz jakieś sugestie, pomysły? Bo muszę przyznać, że w racjonalny sposób nie da się tego wytłumaczyć... Pozostaje jedynie zrzucenie winy na Florentino, jako że ma różne koneksje z zarządem ligi. Ewentualnie, dodać można Roncero za działalność propagandową na rzecz CR7. Ot, taki madrycki Goebbels. ;)

0

Chwila... Pep Guardiola nie był żółtodziobem? Nie chcę nazywać cię hipokrytą, cóż, też nie mogę ze względu na brak wiedzy o tobie. Jednakże - czy pisałeś podobne rzeczy po meczach wygranych? Bo jeśli nie... To sam będziesz w stanie siebie nazwać. Stara prawda głosi, że zmiany nie mogą odbywać się bezboleśnie. Jeśli jest to tylko niezbyt udane preludium do podróży na szczyt, to w tej chwili, bez chwili zawahania wybieram cierpienie. Poczekajmy na koniec sezonu, wtedy przyjdzie czas na oceny. A, no i oczywiste jest również to, że mnie pewne decyzje kadrowe denerwują, ale co z tego? Wychodzę z założenia, że człowiek będący trenerem w takiej drużynie wie lepiej... I nabieram wody w usta.

0

Takie sytuacje są różnie interpretowane. Ułożenie ręki było naturalne, więc można było nie gwizdać karnego... Kwestia interpretacji przepisów. Było ostatnio takich sytuacji na pęczki, vide - Roma vs. Bayern, kilka meczów ligi angielskiej - to wszystko kalki tego co stało się w Barcelonie. Wniosek? Trzeba w jakiś sposób sprecyzować przepisy, skoro są interpretowane tak odmiennie. Trzeba też zwrócić uwagę na to, że najczęściej nie jest to "widzimisię" zawodnika, tylko jest to naturalne ułożenie ręki przy takim wślizgu. (w meczu z ManCity, meczu ligi angielskiej taka sytuacja nie była powodem podyktowania karnego) Choć sam uważam, że karny się należal to daleki jestem od stwierdzenia jego klarowności w świetle przepisów.

0

A ja tych redaktoiro nie rozumiem. Najlepszy to najlepszy. A nie szukanie innych, których można wstawić na miejsce najlepszego. Widać, że z podobnego założenia wyszli włodarze LFP, bo i wśród nominowanych do wielu nagród na próżno szukać La Pulgi.

1

Wszystko przed nim. No, ale z tą pozycją to tylko stwierdził fakt.

1

Statystycznie najlepszy piłkarz ligi w zeszłym sezonie. Naprawdę, niesmaczny żart ze strony nominujących. Pozostaje zadać pytanie - o co chodzi? Messi skazany na banicję, ale z jakiego powodu? Filozofowie mają kolejny problem nad którym powinni zacząć łamać sobie głowy.

2

Kiedy oceniano kogokolwiek na tych samych prawach? Są Masche, Alba, Pedro, a na drugim biegunie Alves, Messi, Pique, Busquets. Pierwsza grupa ma zazwyczaj oceny zawyżone, druga natomiast zaniżone. Na pewno nie jest to działanie celowe, ale, mimo wszystko, nie wygląda to na próbę obiektywnego spojrzenia na sytuację. Tutaj wkracza podświadomość, uprzedzenia względem niektórych, no i mamy oceny jakie mamy. Niech ten Alves odejdzie wreszcie, bo zwyczajnie szkoda faceta. Topowy PO, zapewne nikt poza Lahmem nie mógłby go zastąpić, a mimo to zawsze dostaje po głowie. (Często niezasłużenie) Cóż, takie życie piłkarza. Sanchez, który w większości meczów w Barcelonie grał padakę odchodził jako bohater... Absurd na absurdzie. (Zgoda, ostatni sezon był dobry, ale TYLKO dobry)

0

W tym przypadku obawa przed występem tego typu piłkarza jest równoznaczna z szacunkiem, wszakże nikt nie obawia się Benzemy, a większość zapewne Ronalda czy właśnie Garetha. Łatwo zrozumieć, że im większe oczekiwanie na potknięcie piłkarza przeciwnika, tym ten piłkarz lepszy i groźniejszy. (Abstrahując od tego, że deprecjonowanie umiejętności Benzemy to głupota, pewnie - jak to zwykle bywa w takich meczach, to on będzie kluczowym piłkarzem Białych)

5

Miejmy nadzieję, że arbiter będzie odporny na wdzięki Cristiana w polu karnym.

1

Jak kulą w płot. Alves w tym meczu zaliczył wiele bardzo udanych zagrań. Owszem, było kilka słabych wrzutek, ale broni go asysta do Neymara i kilka fajnych klepek z Messim. Słabe to już się robi. Notoryczny najazd na Alvesa utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że mamy w dzisiejszych czasach duży problem z formułowaniem własnych, suwerennych opinii i poglądów.

1

Krótką pamięć masz. Nie ma sensu o tym dyskutować, po prostu obejrzyj sobie mecze Barcy sprzed kilku sezonów. Alves pełnił kluczową rolę w tamtym czasie.

3

Mimo to Messi w tamtym sezonie był naszym najlepszym piłkarzem. Statystyki i oceny to potwierdzają. Najgorszy z jego sezonów od czasu osiągnięcia wielkości, to tak, ale i tak najlepszy w druzynie. Whoscored sklasyfikowało go nawet jako najlepszego gracza La Liga i drugiego w CL. A Pedro gra jak gra od trzech sezonów i na razie nie zanosi się na poprawę. Jedyny mecz, który mu wyszedł przez ostatnie 2 lata, to ten z Getafe, gdzie strzelił 3 bramki.

1

Moralność to zagadnienie, któremu piłkarze nie poświęcają zbyt dużo czasu. Polecam kilka lepszych biografii i Futbol Obnażony TSFa. Szokuje i zadziwia.

2

Gra na bardzo solidnym poziomie. Jest piłkarzem niepoprawnym i ma duże chęci na zostanie celebrytą, ale to nadal najwyższa światowa półka, jeśli chodzi o stoperów. Ot, coś niezależnego od twojej woli.

1

Po co z nimi dyskutować? Według kolegów, którzy wcześniej się tutaj wypowiadali wynika, że zwycięstwo powinno rozgrzeszać ze wszystkiego. Otóż, panowie, gdyby sportowcy mieli takie podejście to zaszliby donikąd. Z meczów wygranych, jak i przegranych trzeba umieć wyciągać wnioski. Polacy zagrali słabo, jedynie umiejętności indywidualne sprawiły, że wykreowaliśmy te 2 czy 3 okazje. Obrona była dzisiaj jak ser szwajcarski. Tylko i wyłącznie Szczęsny, który na co dzień gra mizerię w Arsenalu uratował nam tyłek. (numero uno w tym meczu, bezsprzecznie) Gdyby nie on gadalibyście o historycznym wpierdolu, a nie historycznej wygranej. No i gwoli ścisłości - błąd nie jest równy błędowi. ale to tak na marginesie. PS. Mam wrażenie, że niektórzy opacznie rozumieją to wyświechtane już "Zwycięzców się nie sądzi, ale tylko tych co ponoszą klęskę"

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: