O sobie

  • Zainteresowania Piłka nożna
  • Ulubiony zawodnik Alexis Sanchez, Cristiano Ronaldo
  • Ulubione zespoły FC Barcelona
  • Barcelonie kibicuję od 2009

Statystyki

  • Dni w serwisie 4703
  • Liczba komentarzy 24
  • Polecenia 0

Komentarze

0

Ahaaa :D

0

Przekonamy się ile naprawdę jest warta jego miłość do klubu.

0

Moim zdaniem powinien wejść Pedro. Bardzo fajnie grał z Osasuną ;)

0

Alexis to świetny piłkarz, ale i człowiek. Za to go właśnie lubię ;)

0

Jeśli chodzi o Ronaldo to jest taki fajny artykuł:
''...Była 75. minuta meczu. W polu karnym Athletiku z atakiem Realu poradzili sobie obrońcy gospodarzy. Ronaldo wskazywał sędziemu, że było zagranie ręką domagając się karnego, co było kompletnie bezpodstawne.

To poddenerwowało jednego z Basków. Gurpegui, bo o nim mowa, podskoczył do Ronaldo dosadnie tłumacząc mu, że przegina i szturchając go w klatkę piersiową. Cristiano udawał, że go ignoruje i nadal machał rękoma w kierunku sędziego, jednak jedną ręką złapał rywala za włosy, a później przeciągnął mu ręką po twarzy.
Gurpegui padł jak rażony piorunem, choć podniósł się szybko, bo ewidentnie był gotowy do „akcji”. Wyręczył go jednak Iturraspe, który poszedł z CR7 „na klatę”. Portugalczyk w odpowiedzi przystawił mu czoło do twarzy, a Bask ripostując trącił go czołem w nos. To sprowokowało piłkarza Realu do… uderzenio-drapnięcia rywala po twarzy. Później się zakotłowało, ale to były główne wydarzenia boiskowe.
Linia obrony madryckich dziennikarzy jest następująca. Piłka nadal była w grze, gdy uderzany był Gurpuegui. Argument bez sensu, ale nawet jeśli, to atakując drugiego zawodnika piłka była już zatrzymana. Tutaj pojawia się drugi argument, że to nie było uderzenie. Brawo! Pozwalajmy zawodnikom drapać się wzajemnie po twarzach! I trzeci argument – nie można udowodnić, że Ronaldo klepiąc się po policzku przy schodzeniu z boiska (obraźliwy gest w Hiszpanii) miał złe intencje. I z tym można się zgodzić, bo udowodnić tego nie sposób.
Fani… tutaj śpiewka jest inna. „Tamten to panienka”, „aktor i tyle”, „Ronaldo nic mu nie zrobił” i tak dalej. Standard, w takich przypadkach niestety prawie zawsze trudno o obiektywizm. Tymczasem musimy się zgodzić, że takie zachowania muszą być piętnowane.''

Zobacz wszystkie

0

Po tej burzy która była od ok.20 znowu myślałem że odwołają ale już jest ok:)

0

Błąd w tekście o ,,Sporcie'' napisane jest dwoją a nie swoją.

0

Moim zdaniem powinien wejść Pedro. Bardzo fajnie grał z Osasuną ;)

0

Jeśli chodzi o Ronaldo to jest taki fajny artykuł:
''...Była 75. minuta meczu. W polu karnym Athletiku z atakiem Realu poradzili sobie obrońcy gospodarzy. Ronaldo wskazywał sędziemu, że było zagranie ręką domagając się karnego, co było kompletnie bezpodstawne.

To poddenerwowało jednego z Basków. Gurpegui, bo o nim mowa, podskoczył do Ronaldo dosadnie tłumacząc mu, że przegina i szturchając go w klatkę piersiową. Cristiano udawał, że go ignoruje i nadal machał rękoma w kierunku sędziego, jednak jedną ręką złapał rywala za włosy, a później przeciągnął mu ręką po twarzy.
Gurpegui padł jak rażony piorunem, choć podniósł się szybko, bo ewidentnie był gotowy do „akcji”. Wyręczył go jednak Iturraspe, który poszedł z CR7 „na klatę”. Portugalczyk w odpowiedzi przystawił mu czoło do twarzy, a Bask ripostując trącił go czołem w nos. To sprowokowało piłkarza Realu do… uderzenio-drapnięcia rywala po twarzy. Później się zakotłowało, ale to były główne wydarzenia boiskowe.
Linia obrony madryckich dziennikarzy jest następująca. Piłka nadal była w grze, gdy uderzany był Gurpuegui. Argument bez sensu, ale nawet jeśli, to atakując drugiego zawodnika piłka była już zatrzymana. Tutaj pojawia się drugi argument, że to nie było uderzenie. Brawo! Pozwalajmy zawodnikom drapać się wzajemnie po twarzach! I trzeci argument – nie można udowodnić, że Ronaldo klepiąc się po policzku przy schodzeniu z boiska (obraźliwy gest w Hiszpanii) miał złe intencje. I z tym można się zgodzić, bo udowodnić tego nie sposób.
Fani… tutaj śpiewka jest inna. „Tamten to panienka”, „aktor i tyle”, „Ronaldo nic mu nie zrobił” i tak dalej. Standard, w takich przypadkach niestety prawie zawsze trudno o obiektywizm. Tymczasem musimy się zgodzić, że takie zachowania muszą być piętnowane.''

0

Przekonamy się ile naprawdę jest warta jego miłość do klubu.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: