@JimMorrisonFCB Dziękuję, staram się. Tak powrót będzie spektakularny, ale szkoda, że nie zdążył na Euro. Jednak z drugiej strony będzie szybciej dostępny:) @wojopancer Kontekst wypowiedzi kolego, postaraj się przeczytać jeszcze raz i zobaczysz, że nie o nim jest mowa tylko planowaniu kadry.
Pamiętam jeszcze ostatni sezon Ronalda Koemana (2021) jak w presezonie testował formację 4-2-3-1 i wtedy obok Gaviego miejsce drugiego pivota zajął Nico Gonzalez. Oboje młodzików wzajemnie mogło by świetnie się uzupełniać, ale Xavi nie widział miejsca dla drugiego z młodzików. A teraz czkawką się nam to odbija bo gorzej od Christensena poziomem by nie zszedł. Ale wszystko wskazuje na to, że po fiasku z Kimmichem pełnić tę rolę będzie Frenkie De Jong co również nie musi okazać się dla nas katastrofalne, bo jako regista Holender potrafi dyrygować tempem gry i dominować środek pola mając fizycznego gracza za sobą jako wsparcie i zabezpieczenie wolnych stref, których samodzielnie nie będzie w stanie pokryć. Gavi wydaje się idealnym uzupełnieniem rozgrywającego, który nie tylko będzie w stanie latać dziury po koledze i tym od brudnej roboty jako rozbijacz ataków rywala, ale także tym pomocnikiem, który odciąży Frenkiego z części zadań rozgrywającego bo potrafi świetnie operować piłką i jest technicznym grajkiem.
Posiadanie takiego piłkarza jak Gavi to skarb dla każdego trenera bo oprócz cech fizycznych posiada zmysł taktyczny do gry pozycyjnej. Walory młodej perełki La Masii to przede wszystkim charakter, walka do końca i poświęcenie dla zespołu, a także przygotowanie fizyczne i nienaganna technika.
Dzięki takiemu graczowi w środku pola, który bierze grę na siebie i intensywnie pressuje przed długie fragmenty spotkania, taki crack techniczny jak Pedri może kreować grę, a taki Yamal ma miejsce do wejścia w pojedynek przy linii. Co prawda ten sezon był dla Gaviego ciężki jak nigdy, ze względu na kontuzję, gdy zerwał więzadła krzyżowe, ale jestem pewien, że wróci silniejszy i w przyszłości zostanie najlepszym pomocnikiem na świecie. To jest jego przeznaczenie, a zasługuje na to, za wkład jaki daje sam od siebie i jak ciężko pracuje by stawać się coraz to lepszy w tym co robi. W wejściu na piłkarski szczyt z pewnością pomoże mu Hansi Flick, który ceni jak nikt inny takich kotów jak Gavi. Siłownia to drugi dom dla obu, a dobry trening zapewni soczysty owoc w postaci rozwoju.
Pamiętam jeszcze ostatni sezon Ronalda Koemana (2021) jak w presezonie testował formację 4-2-3-1 i wtedy obok Gaviego miejsce drugiego pivota zajął Nico Gonzalez. Oboje młodzików wzajemnie mogło by świetnie się uzupełniać, ale Xavi nie widział miejsca dla drugiego z młodzików. A teraz czkawką się nam to odbija bo gorzej od Christensena poziomem by nie zszedł. Ale wszystko wskazuje na to, że po fiasku z Kimmichem pełnić tę rolę będzie Frenkie De Jong co również nie musi okazać się dla nas katastrofalne, bo jako regista Holender potrafi dyrygować tempem gry i dominować środek pola mając fizycznego gracza za sobą jako wsparcie i zabezpieczenie wolnych stref, których samodzielnie nie będzie w stanie pokryć. Gavi wydaje się idealnym uzupełnieniem rozgrywającego, który nie tylko będzie w stanie latać dziury po koledze i tym od brudnej roboty jako rozbijacz ataków rywala, ale także tym pomocnikiem, który odciąży Frenkiego z części zadań rozgrywającego bo potrafi świetnie operować piłką i jest technicznym grajkiem. Posiadanie takiego piłkarza jak Gavi to skarb dla każdego trenera bo oprócz cech fizycznych posiada zmysł taktyczny do gry pozycyjnej. Walory młodej perełki La Masii to przede wszystkim charakter, walka do końca i poświęcenie dla zespołu, a także przygotowanie fizyczne i nienaganna technika. Dzięki takiemu graczowi w środku pola, który bierze grę na siebie i intensywnie pressuje przed długie fragmenty spotkania, taki crack techniczny jak Pedri może kreować grę, a taki Yamal ma miejsce do wejścia w pojedynek przy linii. Co prawda ten sezon był dla Gaviego ciężki jak nigdy, ze względu na kontuzję, gdy zerwał więzadła krzyżowe, ale jestem pewien, że wróci silniejszy i w przyszłości zostanie najlepszym pomocnikiem na świecie. To jest jego przeznaczenie, a zasługuje na to, za wkład jaki daje sam od siebie i jak ciężko pracuje by stawać się coraz to lepszy w tym co robi. W wejściu na piłkarski szczyt z pewnością pomoże mu Hansi Flick, który ceni jak nikt inny takich kotów jak Gavi. Siłownia to drugi dom dla obu, a dobry trening zapewni soczysty owoc w postaci rozwoju.
Śniło mi się, że Alcaraz zaczął bardzo intensywnie mecz finałowy że Zverevem i wygrał pierwszego seta, a w drugim przełamał i już miało to pójść szybko, ale wtedy dopadła go niemoc i zaczął popełniać błędy. Z tego stanu rzeczy skorzystał Niemiec i odłamał serwis, co prawda gra nie była jakaś piorunująca, ale o wszystkim miał decydować tiebreak. Sytuacja się powtórzyła, Hiszpan zaczął świetnie, wygrywał punkty i miał mini breaka, ale później go roztrwonił. Było pięć do pięciu, a ostatni serwis Hiszpana mógł dać mu setbola, którego koniec końców nie było, był za to podwójny błąd serwisowy i piłka na seta dla Niemca. Zverev podszedł nierównie do pola ustawiając się na serwis, ale podrzucił piłkę dość szybko, a następnie strzelił w jego stylu ponad 220 km/h asa do strony przewagi. Na twarzy Alexandra można było zauważyć ulgę i wreszcie uśmiech, który pojawił się pierwszy raz. Alcaraz natomiast zdając sobie sprawę z tego, że wypuścił zaliczkę z rąk był wyraźnie sfrustrowany.
Trzeciego seta lepiej zaczął starszy z finalistów, który widząc elektryczność w poczynaniach podrażnionego przeciwnika zaczął aktywniej. Sytuacja na korcie zmieniła się diametralnie nagle bardzo ofensywnie usposobiony od początku meczu Alcaraz zaczął grać na przeczekanie, bez ryzyka i defensywnie żeby widocznie jak najmocniej zmęczyć wyeksploatowanego już turniejem Zvereva, który spędził blisko pięć godzin więcej na korcie podczas tego turnieju od młodzika z Murcii. Długie wymiany początkowo dawały więcej z gry Alcarazowi, ale widząc miałkość w jego grze, Sascha postanowił wdepnąć pedał gazu mocniej i wrzucił wyższy bieg. Od tej pory zaczął grać agresywniej i dyktował warunki gry z głębi pola rozrzucając młodego po korcie.
Napór Niemca zasypującego rywala topspinowymi uderzeniami z obu skrzydeł trwał w najlepsze, a wyjątkowo pasywny Hiszpan posypał się na tyle, że nie był w stanie znaleźć recepty na widowiskowe popisy pogromcy Nadala. Set zakończył się zwycięstwem starszego z graczy i to przewagą nie jednego, a dwóch przełamań. Było jasne, że teraz będzie trzeba coś zmienić w swojej grze żeby móc powrócić do meczu. Hiszpan po zakończeniu seta skorzystał z przerwy toaletowej. Po powrocie z niej, zmienił koszulkę i przystąpił do gry już z nowym planem. Efekty zmiany były natychmiastowe bo powrócił do swojego stylu gry z jakiego jest znany, jednak rywal nie cofnął się już tylko podjął wyzwanie.
Czwarty set to był kosmos, ofensywny spektakl obu pełnoprawnych aktorów, intensywność gry była nieziemska, obfitowała w techniczne zagrania, ryzykowne ataki przy sieci, deblowe zagrania czy nawet wyciąganie piłek z kapelusza, do których nikt by nie dał rady dobiec, a oboje potrafili jeszcze odpowiedzieć, wygrywając punkt. W tym secie było po jednym przełamaniu, zatem doszło do drugiego tiebreaka. W nim poziom gry nie spadł nawet o decylitr i panowie wygrywali akcje przy swoim podaniu. Ten stan rzeczy utrzymywał się do stanu po 11 gdzie doszło do podwójnego błędu serwisowego tym razem starszego z tenisistów i młodszy wygrywającym serwisem doprowadził do zakończenia seta, a tym samym remisu dwa do dwóch w meczu o tytuł w Roland Garros 2024.
Ostatniego seta już tak dokładnie nie pamiętam, więc nie będę wam nic próbować przybliżać, jednak sama świadomość, że w ogóle do niego doszło musi być odpowiednio kuszące. Polecam wszystkim którzy przeczytają mój wywód, obejrzyjcie ten spektakl do końca bo będzie to bez wątpienia jeden z najlepszych finałów ostatnich lat. Pozdrawiam tenisowe Świrki :-)
@mekston Też w 2022 mówiłeś, że Djoko da radę, a dostał baty wtedy bez nogi. Mówię Ci, że jedynie Rafę mógł pokonać Zverev i to zrobił. To jedyna porażka Rafy w Paryżu bez kontuzji
@JimMorrisonFCB@Emhyr Alcatraz jest na fali wznoszącej. Zverev nie ma przebicia do falowej gry Ruuda i będzie kontrowany ze strony forehandowej. Sinner już nie gra tego co na początku roku i dlatego uważam, że zeszłoroczny Djokovic był wyżej niż obecny Sinner, a mecz wygrałby Carlos gdyby nie skurcze. Hiszpan jest w gazie co pokazał mecz z Tsitsipasem
@mekston Jedynie Novak zaliczył regres, ale na moje jakby był zdrowy to Zverev by wyszedł na kort żeby go zniszczyć po wcześniejszym wyeliminowaniu Ruuda. Przed turniejem stawiałem Zverev Sinner teraz daje Ruud Alcatraz. Najrówniej grają i zachowali najwięcej sił na koniec.
@Popitek12 Liczyłem na półfinał Djoko Zverev, ale nie pykło. Zatem Ruuda Serb już nie wyeliminuje, który miałby na to wielkie szanse w obecnej formie. Na mączce wszystko zależy od intensywności gry i warunków atmosferycznych jakie będą na korcie. Djokovic miałby z górki wieczorem z Ruudem, gdy byłoby chłodno. Stawiam finał Ruud Alcatraz i pierwszy RG dla Carlosa, trzeci z rzędu przegrany Thiema znaczy Ruuda. Zverev - De Minaur 3-1 (6:7)(6:4)(7:5)(6:3) Sinner Alcatraz 0:3 (6:7)(6:7)(5:7) Ruud - Zverev 3-1 (6:4)(6:7)(7:5)(7:6) Alcatraz - Ruud 3:2 (6:2)(4:6)(6:3)(5:7)(6:4) Niech się dzieje Gajos Vamos! @Colon@mekston@FcPortoFan1999@takisobiektos@daniel32778@Pawlak1992@MesQueUnClub96@adi7adi8@Piorun
Genialna intensywność meczu półfinałowego. Za to kocham mączkę bo na żadnej innej nawierzchni nie ma takiej intensywności. Piękny Tsitsipas i równy Sinner, który póki co jest bardziej regularny w tym sezonie. Oby Ruud dźwignął mentalnie drugi półfinał bo Novak jest jak najbardziej do ogrania, samą dyspozycją może zrobić różnicę. Jednak nastawienie mentalne Serba to inny poziom, mimo tego, że nie potrafi zbytnio w wolne korty.
Świetny Grek. Bardzo pewny przy serwisie i dyktujący warunki gry z baseline, póki co wyraźnie odżył i widać, że wraca na odpowiednie tory. To dobre dla tenisa :)
@bartekvisca W przyszłym sezonie to Bayern się ogarnie i przestanie trollować, więc nawet mistrzostwa nie wygrają. W Lidze Mistrzów mogą niby przy korzystnym układzie losowań dostać się nawet do finału, ale jakoś to mało prawdopodobne że zajdą dalej niż do ćwierćfinału.
@Lukikiki Młody nie myśl taki sposób bo sobie zniszczysz życie, ja wiele razy jak miałem dwadzieścia kilka lat ochoczo rwałem się na bitkę i w podobnych sytuacjach musiałem włóczyć się po sądach za próbę pomocy, raz nawet kuzyn dostał manto jak próbował zgwałcić laskę na moich oczach, a następnie sąsiedzi widzieli mnie zakutego.
Warto czasem dać innym żyć jak chcą i nie mieszać się zbytnio bo czasem ktoś nie zasługuje ani nie chce pomocy.
Najlepiej patrzeć na siebie i robić swoje w życiu. Hormony w tym wieku buzują i teścia jest przerost to fakt, ale lepiej iść na siłownię i zmęczyć materiał żeby progresować, a nie bić nieudaczników.
To nie lata 90 że można było komuś legalnie spuścić wpierdol bez większych konsekwencji, a nawet bym powiedział, że teraz za byle co możesz umoczyć dupę i płacić całe życie za swoje młodzieńcze wyskoki.
Dlatego najlepiej spojrzeć z szerszej perspektywy na możliwy rozwój wydarzeń w przypadku "interesowania się" cudzymi problemami.
W obecnych czasach nawet jakbyś zrobił jak myślisz, że słusznie to nawet może laska by Ci podziękowała, jeśli byłaby z dobrego domu, ale poza tym, że koleś pojechałby do szpitala to raczej by sprawy Ci nie odpuścił licząc na łatwy hajsik z odszkodowania.
Nie ma sensu obecnie podbijać sobie statusu na tego typu działaniach, nawet już dzielnica to nie te same zasady na ulicy jak za dawnych lat i obecnie "dresy" rozprowadzają lewy kryształ, ćpają, chlają i mają łeb zryty od tanich dopalaczy żeby mieć jakiekolwiek zasady, wartości czy godność człowieka.
Nawet tam już nikt Cię nie pochwali za takie pobicie jakiegoś pęta bez szacunku do kobiet, więc tym bardziej gra nie jest warta świeczki. Lepiej zainwestować czas w rozwój, znaleźć pasje o poświęcić się jej żeby zadbać o swoją ogólną wibracje, a gdy już energia będzie na odpowiednim poziomie to nawet nie będziesz musiał się przejmować takimi zdarzeniami na ulicy.
Z tego powodu, że energetycznie będziesz na wyższej wibracji niż plebs, a zatem wymiar w jakim będziesz się znajdować ulegnie zmianie i wszechświat nie będzie generował tego typu zdarzeń na Twojej ścieżce życiowej.
Prawo przyciągania jasno mówi, że rezonujesz z tym co masz w środku, zatem podobna energia przyciąga podobne doświadczenia. Ot takie proste wyjaśnienie natury rzeczywistości.
Efekty pracy Ernesto Valverde właśnie zaprocentowały, nauczył Barcelonę jak bronić się bez piłki i jak rozgrywać wyrachowanie tego typu mecze. Barcelona nie ma narzędzi żeby nawiązać równą walkę z takim gigantem jak PSG i pójście tutaj na wymianę ciosów skończyło by się podobnie do rewanżu Realu z City z zeszłego roku. Takie mecze trzeba rozgrywać defensywnie i bez pressingu, praktycznie broniąc całym zespołem na własnej połowie. Real ma taką filozofię, wyniki ponad wszystko, więc Mes que en club właśnie to oznacza. Można przybić mu zasługę dobrego wyniku wywiezionego z Paryża. Jak wygrywać to na własnych warunkach, brawo.
1
@JimMorrisonFCB Dziękuję, staram się. Tak powrót będzie spektakularny, ale szkoda, że nie zdążył na Euro. Jednak z drugiej strony będzie szybciej dostępny:)
@wojopancer Kontekst wypowiedzi kolego, postaraj się przeczytać jeszcze raz i zobaczysz, że nie o nim jest mowa tylko planowaniu kadry.
2
Pamiętam jeszcze ostatni sezon Ronalda Koemana (2021) jak w presezonie testował formację 4-2-3-1 i wtedy obok Gaviego miejsce drugiego pivota zajął Nico Gonzalez. Oboje młodzików wzajemnie mogło by świetnie się uzupełniać, ale Xavi nie widział miejsca dla drugiego z młodzików.
A teraz czkawką się nam to odbija bo gorzej od Christensena poziomem by nie zszedł. Ale wszystko wskazuje na to, że po fiasku z Kimmichem pełnić tę rolę będzie Frenkie De Jong co również nie musi okazać się dla nas katastrofalne, bo jako regista Holender potrafi dyrygować tempem gry i dominować środek pola mając fizycznego gracza za sobą jako wsparcie i zabezpieczenie wolnych stref, których samodzielnie nie będzie w stanie pokryć.
Gavi wydaje się idealnym uzupełnieniem rozgrywającego, który nie tylko będzie w stanie latać dziury po koledze i tym od brudnej roboty jako rozbijacz ataków rywala, ale także tym pomocnikiem, który odciąży Frenkiego z części zadań rozgrywającego bo potrafi świetnie operować piłką i jest technicznym grajkiem.
Posiadanie takiego piłkarza jak Gavi to skarb dla każdego trenera bo oprócz cech fizycznych posiada zmysł taktyczny do gry pozycyjnej. Walory młodej perełki La Masii to przede wszystkim charakter, walka do końca i poświęcenie dla zespołu, a także przygotowanie fizyczne i nienaganna technika.
Dzięki takiemu graczowi w środku pola, który bierze grę na siebie i intensywnie pressuje przed długie fragmenty spotkania, taki crack techniczny jak Pedri może kreować grę, a taki Yamal ma miejsce do wejścia w pojedynek przy linii.
Co prawda ten sezon był dla Gaviego ciężki jak nigdy, ze względu na kontuzję, gdy zerwał więzadła krzyżowe, ale jestem pewien, że wróci silniejszy i w przyszłości zostanie najlepszym pomocnikiem na świecie.
To jest jego przeznaczenie, a zasługuje na to, za wkład jaki daje sam od siebie i jak ciężko pracuje by stawać się coraz to lepszy w tym co robi. W wejściu na piłkarski szczyt z pewnością pomoże mu Hansi Flick, który ceni jak nikt inny takich kotów jak Gavi.
Siłownia to drugi dom dla obu, a dobry trening zapewni soczysty owoc w postaci rozwoju.
2
Pamiętam jeszcze ostatni sezon Ronalda Koemana (2021) jak w presezonie testował formację 4-2-3-1 i wtedy obok Gaviego miejsce drugiego pivota zajął Nico Gonzalez. Oboje młodzików wzajemnie mogło by świetnie się uzupełniać, ale Xavi nie widział miejsca dla drugiego z młodzików. A teraz czkawką się nam to odbija bo gorzej od Christensena poziomem by nie zszedł. Ale wszystko wskazuje na to, że po fiasku z Kimmichem pełnić tę rolę będzie Frenkie De Jong co również nie musi okazać się dla nas katastrofalne, bo jako regista Holender potrafi dyrygować tempem gry i dominować środek pola mając fizycznego gracza za sobą jako wsparcie i zabezpieczenie wolnych stref, których samodzielnie nie będzie w stanie pokryć. Gavi wydaje się idealnym uzupełnieniem rozgrywającego, który nie tylko będzie w stanie latać dziury po koledze i tym od brudnej roboty jako rozbijacz ataków rywala, ale także tym pomocnikiem, który odciąży Frenkiego z części zadań rozgrywającego bo potrafi świetnie operować piłką i jest technicznym grajkiem. Posiadanie takiego piłkarza jak Gavi to skarb dla każdego trenera bo oprócz cech fizycznych posiada zmysł taktyczny do gry pozycyjnej. Walory młodej perełki La Masii to przede wszystkim charakter, walka do końca i poświęcenie dla zespołu, a także przygotowanie fizyczne i nienaganna technika. Dzięki takiemu graczowi w środku pola, który bierze grę na siebie i intensywnie pressuje przed długie fragmenty spotkania, taki crack techniczny jak Pedri może kreować grę, a taki Yamal ma miejsce do wejścia w pojedynek przy linii. Co prawda ten sezon był dla Gaviego ciężki jak nigdy, ze względu na kontuzję, gdy zerwał więzadła krzyżowe, ale jestem pewien, że wróci silniejszy i w przyszłości zostanie najlepszym pomocnikiem na świecie. To jest jego przeznaczenie, a zasługuje na to, za wkład jaki daje sam od siebie i jak ciężko pracuje by stawać się coraz to lepszy w tym co robi. W wejściu na piłkarski szczyt z pewnością pomoże mu Hansi Flick, który ceni jak nikt inny takich kotów jak Gavi. Siłownia to drugi dom dla obu, a dobry trening zapewni soczysty owoc w postaci rozwoju.
1
@Lionel_Messi10 Genialny crack :d
2
Śniło mi się, że Alcaraz zaczął bardzo intensywnie mecz finałowy że Zverevem i wygrał pierwszego seta, a w drugim przełamał i już miało to pójść szybko, ale wtedy dopadła go niemoc i zaczął popełniać błędy. Z tego stanu rzeczy skorzystał Niemiec i odłamał serwis, co prawda gra nie była jakaś piorunująca, ale o wszystkim miał decydować tiebreak. Sytuacja się powtórzyła, Hiszpan zaczął świetnie, wygrywał punkty i miał mini breaka, ale później go roztrwonił.
Było pięć do pięciu, a ostatni serwis Hiszpana mógł dać mu setbola, którego koniec końców nie było, był za to podwójny błąd serwisowy i piłka na seta dla Niemca. Zverev podszedł nierównie do pola ustawiając się na serwis, ale podrzucił piłkę dość szybko, a następnie strzelił w jego stylu ponad 220 km/h asa do strony przewagi. Na twarzy Alexandra można było zauważyć ulgę i wreszcie uśmiech, który pojawił się pierwszy raz. Alcaraz natomiast zdając sobie sprawę z tego, że wypuścił zaliczkę z rąk był wyraźnie sfrustrowany.
Trzeciego seta lepiej zaczął starszy z finalistów, który widząc elektryczność w poczynaniach podrażnionego przeciwnika zaczął aktywniej. Sytuacja na korcie zmieniła się diametralnie nagle bardzo ofensywnie usposobiony od początku meczu Alcaraz zaczął grać na przeczekanie, bez ryzyka i defensywnie żeby widocznie jak najmocniej zmęczyć wyeksploatowanego już turniejem Zvereva, który spędził blisko pięć godzin więcej na korcie podczas tego turnieju od młodzika z Murcii.
Długie wymiany początkowo dawały więcej z gry Alcarazowi, ale widząc miałkość w jego grze, Sascha postanowił wdepnąć pedał gazu mocniej i wrzucił wyższy bieg. Od tej pory zaczął grać agresywniej i dyktował warunki gry z głębi pola rozrzucając młodego po korcie.
Napór Niemca zasypującego rywala topspinowymi uderzeniami z obu skrzydeł trwał w najlepsze, a wyjątkowo pasywny Hiszpan posypał się na tyle, że nie był w stanie znaleźć recepty na widowiskowe popisy pogromcy Nadala. Set zakończył się zwycięstwem starszego z graczy i to przewagą nie jednego, a dwóch przełamań. Było jasne, że teraz będzie trzeba coś zmienić w swojej grze żeby móc powrócić do meczu. Hiszpan po zakończeniu seta skorzystał z przerwy toaletowej.
Po powrocie z niej, zmienił koszulkę i przystąpił do gry już z nowym planem. Efekty zmiany były natychmiastowe bo powrócił do swojego stylu gry z jakiego jest znany, jednak rywal nie cofnął się już tylko podjął wyzwanie.
Czwarty set to był kosmos, ofensywny spektakl obu pełnoprawnych aktorów, intensywność gry była nieziemska, obfitowała w techniczne zagrania, ryzykowne ataki przy sieci, deblowe zagrania czy nawet wyciąganie piłek z kapelusza, do których nikt by nie dał rady dobiec, a oboje potrafili jeszcze odpowiedzieć, wygrywając punkt.
W tym secie było po jednym przełamaniu, zatem doszło do drugiego tiebreaka.
W nim poziom gry nie spadł nawet o decylitr i panowie wygrywali akcje przy swoim podaniu. Ten stan rzeczy utrzymywał się do stanu po 11 gdzie doszło do podwójnego błędu serwisowego tym razem starszego z tenisistów i młodszy wygrywającym serwisem doprowadził do zakończenia seta, a tym samym remisu dwa do dwóch w meczu o tytuł w Roland Garros 2024.
Ostatniego seta już tak dokładnie nie pamiętam, więc nie będę wam nic próbować przybliżać, jednak sama świadomość, że w ogóle do niego doszło musi być odpowiednio kuszące. Polecam wszystkim którzy przeczytają mój wywód, obejrzyjcie ten spektakl do końca bo będzie to bez wątpienia jeden z najlepszych finałów ostatnich lat. Pozdrawiam tenisowe Świrki :-)
1
Barcelona ma na tę pozycję Pedriego
1
Brawo Carlos, byłeś wielki. Teraz kolejna pięciosetówka między Casperem a Saschą i można umierać w seplenieniu. To znaczy spełnieniu
0
@Popitek12 Zverev ma szansę, ale będzie miał trudniej
0
@mekston Też w 2022 mówiłeś, że Djoko da radę, a dostał baty wtedy bez nogi. Mówię Ci, że jedynie Rafę mógł pokonać Zverev i to zrobił. To jedyna porażka Rafy w Paryżu bez kontuzji
0
@mekston W przeciwieństwie do Alcaraza Sinnerowi Niemiec bardzo nie leży. Zresztą uważam, że gdyby nie Sascha to Rafa byłby zwycięzcą całej imprezy.
0
Sinner jeśli wyeliminuje dziś Carlosa to będzie musiał trzymać kciuki za Ruuda bowiem od czterech lat nie dał rady pokonać Zvereva.
0
@Encore Bardzo liczę, że będzie próbował tym bardziej, że Sinner jest dziś jak najbardziej do ogrania
0
Carlos z zeszłego roku by to wziął w czterech
0
@partymaker Ten sam co ma status GOAT w męskim tenisie?
0
@FabianekMrozek Jak to ? Przecież AfroFrancja to bierze z palcem wskazującym
0
@Encore Zabraknie mu paliwa w baku, ale mecz będzie zacięty. Jednak kilka piłek w ciasnych setach przeważy na stronę Norwega.
1
@JimMorrisonFCB @Emhyr Alcatraz jest na fali wznoszącej. Zverev nie ma przebicia do falowej gry Ruuda i będzie kontrowany ze strony forehandowej. Sinner już nie gra tego co na początku roku i dlatego uważam, że zeszłoroczny Djokovic był wyżej niż obecny Sinner, a mecz wygrałby Carlos gdyby nie skurcze. Hiszpan jest w gazie co pokazał mecz z Tsitsipasem
0
@mekston Jedynie Novak zaliczył regres, ale na moje jakby był zdrowy to Zverev by wyszedł na kort żeby go zniszczyć po wcześniejszym wyeliminowaniu Ruuda. Przed turniejem stawiałem Zverev Sinner teraz daje Ruud Alcatraz. Najrówniej grają i zachowali najwięcej sił na koniec.
2
@Popitek12 Liczyłem na półfinał Djoko Zverev, ale nie pykło. Zatem Ruuda Serb już nie wyeliminuje, który miałby na to wielkie szanse w obecnej formie. Na mączce wszystko zależy od intensywności gry i warunków atmosferycznych jakie będą na korcie. Djokovic miałby z górki wieczorem z Ruudem, gdy byłoby chłodno. Stawiam finał Ruud Alcatraz i pierwszy RG dla Carlosa, trzeci z rzędu przegrany Thiema znaczy Ruuda.
Zverev - De Minaur 3-1 (6:7)(6:4)(7:5)(6:3)
Sinner Alcatraz 0:3 (6:7)(6:7)(5:7)
Ruud - Zverev 3-1 (6:4)(6:7)(7:5)(7:6)
Alcatraz - Ruud 3:2 (6:2)(4:6)(6:3)(5:7)(6:4)
Niech się dzieje Gajos
Vamos! @Colon @mekston @FcPortoFan1999 @takisobiektos @daniel32778 @Pawlak1992 @MesQueUnClub96 @adi7adi8 @Piorun
0
Jastrzębski idealne ukazuje "zjazd" sportowy PlusLigi. ZAKSA w 2022 to była najwybitniejsza ekipa w historii tej dyscypliny. Semen wracaj do domu.
0
@HighestInTheRoom Klasyczna ósemka z kreatywnym zmysłem do gry kombinacyjnej
0
@FcPortoFan1999 Niech wygrywa, zasłużył całokształtem.
5
@macio_944 Z Realem niech wycisną tyle ile w pierwszych dwóch kwadransach zeszłorocznego półfinału. To był kosmos
0
Genialna intensywność meczu półfinałowego. Za to kocham mączkę bo na żadnej innej nawierzchni nie ma takiej intensywności. Piękny Tsitsipas i równy Sinner, który póki co jest bardziej regularny w tym sezonie. Oby Ruud dźwignął mentalnie drugi półfinał bo Novak jest jak najbardziej do ogrania, samą dyspozycją może zrobić różnicę. Jednak nastawienie mentalne Serba to inny poziom, mimo tego, że nie potrafi zbytnio w wolne korty.
1
@Colon Świetny forehand crossowy i backhand down the line w stylu Stanimala z jednej ręki:)
1
Świetny Grek. Bardzo pewny przy serwisie i dyktujący warunki gry z baseline, póki co wyraźnie odżył i widać, że wraca na odpowiednie tory. To dobre dla tenisa :)
0
@bartekvisca W przyszłym sezonie to Bayern się ogarnie i przestanie trollować, więc nawet mistrzostwa nie wygrają. W Lidze Mistrzów mogą niby przy korzystnym układzie losowań dostać się nawet do finału, ale jakoś to mało prawdopodobne że zajdą dalej niż do ćwierćfinału.
4
@Lukikiki Młody nie myśl taki sposób bo sobie zniszczysz życie, ja wiele razy jak miałem dwadzieścia kilka lat ochoczo rwałem się na bitkę i w podobnych sytuacjach musiałem włóczyć się po sądach za próbę pomocy, raz nawet kuzyn dostał manto jak próbował zgwałcić laskę na moich oczach, a następnie sąsiedzi widzieli mnie zakutego.
Warto czasem dać innym żyć jak chcą i nie mieszać się zbytnio bo czasem ktoś nie zasługuje ani nie chce pomocy.
Najlepiej patrzeć na siebie i robić swoje w życiu. Hormony w tym wieku buzują i teścia jest przerost to fakt, ale lepiej iść na siłownię i zmęczyć materiał żeby progresować, a nie bić nieudaczników.
To nie lata 90 że można było komuś legalnie spuścić wpierdol bez większych konsekwencji, a nawet bym powiedział, że teraz za byle co możesz umoczyć dupę i płacić całe życie za swoje młodzieńcze wyskoki.
Dlatego najlepiej spojrzeć z szerszej perspektywy na możliwy rozwój wydarzeń w przypadku "interesowania się" cudzymi problemami.
W obecnych czasach nawet jakbyś zrobił jak myślisz, że słusznie to nawet może laska by Ci podziękowała, jeśli byłaby z dobrego domu, ale poza tym, że koleś pojechałby do szpitala to raczej by sprawy Ci nie odpuścił licząc na łatwy hajsik z odszkodowania.
Nie ma sensu obecnie podbijać sobie statusu na tego typu działaniach, nawet już dzielnica to nie te same zasady na ulicy jak za dawnych lat i obecnie "dresy" rozprowadzają lewy kryształ, ćpają, chlają i mają łeb zryty od tanich dopalaczy żeby mieć jakiekolwiek zasady, wartości czy godność człowieka.
Nawet tam już nikt Cię nie pochwali za takie pobicie jakiegoś pęta bez szacunku do kobiet, więc tym bardziej gra nie jest warta świeczki. Lepiej zainwestować czas w rozwój, znaleźć pasje o poświęcić się jej żeby zadbać o swoją ogólną wibracje, a gdy już energia będzie na odpowiednim poziomie to nawet nie będziesz musiał się przejmować takimi zdarzeniami na ulicy.
Z tego powodu, że energetycznie będziesz na wyższej wibracji niż plebs, a zatem wymiar w jakim będziesz się znajdować ulegnie zmianie i wszechświat nie będzie generował tego typu zdarzeń na Twojej ścieżce życiowej.
Prawo przyciągania jasno mówi, że rezonujesz z tym co masz w środku, zatem podobna energia przyciąga podobne doświadczenia. Ot takie proste wyjaśnienie natury rzeczywistości.
2
Efekty pracy Ernesto Valverde właśnie zaprocentowały, nauczył Barcelonę jak bronić się bez piłki i jak rozgrywać wyrachowanie tego typu mecze. Barcelona nie ma narzędzi żeby nawiązać równą walkę z takim gigantem jak PSG i pójście tutaj na wymianę ciosów skończyło by się podobnie do rewanżu Realu z City z zeszłego roku. Takie mecze trzeba rozgrywać defensywnie i bez pressingu, praktycznie broniąc całym zespołem na własnej połowie. Real ma taką filozofię, wyniki ponad wszystko, więc Mes que en club właśnie to oznacza. Można przybić mu zasługę dobrego wyniku wywiezionego z Paryża. Jak wygrywać to na własnych warunkach, brawo.
0
@BorzyKrzys Valverde nauczył Barcelonę gry obronnej.