@TR3YWAY Liverpool vs Barcelona Quique Setiéna w półfinale LM, a bym zobaczył nową Barcelonę w maju, już całkiem odmienioną i grającą Cruyffismo. Już widzę jak Klopp się wścieka przy linii, bo jego gracze nie mogą nam odebrać piłki ;)
@mikiiki Więcej argumentów czysto bokserskich jest za Furym, ale długa przerwa od treningów itp. Nakazuje, spodziewać się wyrównanej walki. Gdyby Fury był w optymalnej formie wygrałby, ale nie do końca w niej jest. Wilder ma ten jeden cios, który może zaważyć. Mimo wszystko zobaczymy kapitalny spektakl ;)
@LeoMessi1994 Na pewno jest ważniejsze dla niego niż dla Ernesto. Zespół będzie grał na większej intensywności niż za kadencji poprzedniego trenera, ale jednak znając ograniczenia naszych asów, rewelacji w tym aspekcie bym nie oczekiwał ;) Peter Bosz pod tym względem jest najlepszy. Jego zespół biega najwięcej w całej edycji LM, mając najdłużej piłkę przy nodze!
@LeoMessi1994 Znając podejście Setiéna do piłki, jestem przekonany że najwięcej uwagi będzie poświęcał właśnie naszej drugiej linii. Od odejścia Pepa, z każdym kolejnym rokiem ta formacja była coraz to bardziej pomijana przez następnych trenerów. Po odejściu Xaviego i Iniesty widać kryzys w środku pola. Nie ma płynnego rozegrania, ani wyprowadzenia piłki. Pressing również kuleje, a Pięta Achillesową jest przygotowanie fizyczne i co za tym idzie brak odpowiedniej intensywności w grze. Quique będzie pracował nad intensywnością, która przywróci odpowiednią dynamikę w grze Barcelony. Frenkie i Arthur to gracze stworzeni do takiej gry, jaką obecny szkoleniowiec będzie starał się wdrążyć. Busquets odżyje pod jego skrzydłami, tego jestem pewien. Riqui będzie powoli wprowadzany do zespołu, kosztem Vidala. Wydaje mi się że, właśnie ta czwórka będzie największymi beneficjentami przyjścia Setiéna. Najbardziej pokrzywdzony będzie Vidal, bo trener nie lubi fizycznych graczy, stawia w stu procentach na finezje i kreatywność w środku pola. W ciągu dwóch, trzech miesięcy będziemy oglądać naprawdę widowiskową Dumę Katalonii, a fundamentem zespołu będzie odrodzona pomoc. Pozdrawiam ;)
@AlvaroHanso Vidal powinien być odsunięty od gry. Stylem kompletnie nie pasuje do tego preferowanego przez Quique. Natomiast Chorwat swoje minuty otrzyma i myślę że można z niego dużo więcej wycisnąć ;)
Wiadome jest to że zawodnicy Barcelony będą bardziej zadowoleni z Quique Setiéna niż z Ernesto Valverde, ale nikt tego publicznie nie powie. Głównie chodzi mi o de Jonga, który jest zakochany w Cruyffismo. Ernesto Valverde to świetny trener, może nie na Barcelone, ale w każdym innym klubie by na pewno sobie poradził. Mam nadzieję że szybko wróci do pracy, bo jest wspaniałą osobą. Dziękuję mu za te 2,5 roku, za cztery trofea i 5-1 z Realem ;) Ernesto jesteś wielki! Powodzenia! Natomiast teraz nadchodzi era Quique Setiéna! Vamos Quique! Visca el Barca! Visca Catalunya!
@AlvaroHanso Mordeczko pisałem o tym wcześniej, minimum trzy miesiące nawet w Barcelonie, gdzie wprowadzenie stylu Cruyffa to coś naturalnego. Mimo wszystko Barca się nauczy go najszybciej ;)
Piszę do wszystkich Cules! Od trzech lat, gramy coś co Tiki-Taką nazwać nie można, coś zupełnie odmiennego, bardziej pasującego do Atletico niż do Ajaxu czy City. Defensywny styl przesiąkł tę ekipę całkowicie. Bardzo się cieszę że mamy teraz Quique Setiéna na ławce bo to największy wizjoner w La Liga i całkowity Cruyffista. Jego zespoły grają bardzo intensywnie i ofensywnie, z zachowaniem wszelkich reguł futbolu totalnego. W skrócie czysta Tiki-Taka i poezja, zjawiskowość i esencja futbolu. Jednak po jego przyjściu musi minąć przynajmniej trzy miesiące, by nowe ideę i przywrócona filozofia Cruyffa zaczęła chodzić płynnie. Dlatego proszę nie nastawiajcie się, na efekt na tu i teraz bo to lekkomyślne podejście. Będziemy grać tak jak nakazuje nasze DNA, ale zanim to nastąpi musi minąć pewnien okres czasu. W tym czasie nastąpi adaptacja nowego trenera i nowego, przywróconego stylu gry. Nie powinno to zająć dłużej niż te wspomniane trzy miesiące, bo nasi piłkarze potrafią w ten sposób grać i uwielbiają to robić. Jednak porzucenie tej ideii przez Valverde nakazuje poczekać na efekty. Dla przykładu, podobna sytuacja do obecnej w Barcelonie, nastąpiła w Ajaxie, gdzie w 2016 roku z klubu po sześciu latach odszedł pragmatyk Frank de Boer, wówczas klub przejął inny z dwójki następców Cruyffa czyli Peter Bosz, który preferuje podobną wizję gry co Quique Setién, jednak jest Holendrem i do gry zgodnej z filozofią Cruyffa dokłada, doskonałe przygotowanie fizyczne, umożliwiające granie na wysokiej intensywności. Holender po przyjściu do Ajaxu zaszczepił duszę Cruyffa w zespół, a efekty kibice zaczęli dostrzegać dopiero w drugiej części sezonu. U nas to były trzy lata odejścia od stylu, więc czas powrotu Tiki-Taki będzie krótszy. Vamos Quique! Visca el Barca! Esperamos volver Tiki-Taka en el Camp Nou!
@T_TG Zależy kto byłby na ławce trenerskiej ;) Jeśli EV to oddajemy inicjatywę i cofamy się na własną połowę, a jeśli Quique Setién to przejmujemy inicjatywę i dominujemy rywala, atak za atakiem ;)
@mikael Jak już mówiłem Cholo i Valverde są pragmatykami, nastawionymi tylko i wyłącznie na wynik. Natomiast Quique Setién to romantyk, który ma Cruyffismo we krwi ;)
Eksperci nie mają wątpliwości – ostatni romantyk futbolu będzie trenerem Barçy. Czym wyróżnia się Quique Setien? Wielu trenerów opowiada o tym, że chce, by ich drużyny grały pięknie. Prawie nikomu się to jednak nie udaje. Quique Setien jest wyjątkiem.
Gdy rozmawiałem z Diego Simeone, powiedziałem mu: „Bardzo doceniam twoją pracę i sukcesy Atletico, ale nigdy nie pozwoliłbym, by mój zespół grał w ten sposób” – wyznał Quique Setien. Jego Betis co prawda nigdy nie pokonał Rojiblancos (remis i dwie porażki), ale to nie może przekreślać gigantycznego sukcesu trenera. Dzięki niemu klub z Sewilli dołączył do czołówki LaLiga, a szkoleniowiec przeżywa najpiękniejszy okres życia. Robi to późno, bo ma 60 lat, ale w swoim stylu. A to jest w tym wszystkim najważniejsze.
Spełnia marzenia dzieci
Hiszpan jest człowiekiem zero-jedynkowym. Albo tolerujesz go takim, jaki jest, albo wcale. – Zanim podpisałem kontrakt z Betisem, powiedziałem: „Dlaczego mnie chcecie? Musicie być absolutnie zdecydowani na mój styl i być jego pewni, bo jeśli macie mnie nie wspierać, to poszukajcie kogoś innego” – opowiadał 60-latek. Klub z Sewilli zatrudnił Setiena latem 2017 roku i dziś jego szefowie na pewno nie żałują tej decyzji. Pozycja Betisu na arenie międzynarodowej poprawiła się dzięki trenerowi kochanemu przez piłkarzy. William Carvalho czy Giovani Lo Celso mieli propozycje z ekip bogatszych niż Los Verdiblancos, ale wybierali ich właśnie ze względu na Hiszpana. – Kiedy zadzwonili do mnie z Betisu, nawet się nie zastanawiałem. Od razu zacząłem się pakować. Byłem zakochany w ich odważnym stylu gry – przekonywał Lo Celso, który na Benito Villamarin rozgrywa sezon życia. Za kadencji Setiena rozwinęły się kariery wielu zawodników. Jednym z kąsków na rynku transferowym jest wahadłowy Junior Firpo, formę życia osiągnął dotychczas niespełniony talent Sergio Canales, a Marc Bartra odbudował się po nieudanym okresie w Borussii Dortmund. – Dzięki Setienowi przypomniałem sobie treningi Pepa Guardioli czy Luisa Enrique – wspominał Bartra.
Setien uważa, że drogą do szczęścia jest gra piłką. To nie to samo, co gra w piłkę. Jego zawodnicy w każdej sytuacji mają próbować rozgrywać futbolówkę, utrzymywać się przy niej. Zero chaosu. Hiszpan akceptuje ich błędy, bo wie, że na nich najlepiej się uczą.
– Każde dziecko chce być pomocnikiem lub napastnikiem, bo oni najczęściej mają piłkę. Ale potem trenerzy próbują cię ograniczać, uczyć, że dobrą drogą do sukcesu może być też bronienie, odpowiednie poruszanie po boisku. A bieganie dla samego biegania jest bez sensu. Zawodnik rozwija się z piłką przy nodze, a nie gdy za nią krąży. Dostarczy drużynie to, co najlepsze, jeśli dam mu możliwość gry w sposób, jaki pokochał. Każdemu piłkarzowi, który ma trafić do mojej ekipy, mówię, że dopiero teraz zobaczy, ile radości może dawać futbol. Kiedy on wie, że będzie miał piłkę przy nodze przez 70 z 90 minut, na jego twarzy pojawia się uśmiech. Gdy rozumie ideę i się z nią utożsamia, z automatu daje z siebie znacznie więcej, a do tego staje się pewniejszy siebie. To jest klucz – ujawnia Setien. Najlepszy naśladowca Cruyffa
– Kocham futbol – twierdzi trener, który jest też maniakiem szachów i swego czasu grał np. przeciwko Garriemu Kasparowowi. – Jestem romantykiem. Nie oglądałem Francji na mundialu, bo jej gra mi się nie podobała. Nie wyobrażam sobie, by moja drużyna grała defensywnie, jak np. Leganes. Nie kupuję biletów na mecze drużyn, które będą bronić bezbramkowego remisu albo czekać na kontratak. Nawet po przegranych meczach ludzie chwalą nas za styl. To daje mi wielką satysfakcję. Jeśli grasz słabo i przegrywasz, zostajesz z niczym. Jeśli grasz dobrze i przegrywasz, masz fundament, na którym budujesz – przekonuje 60-latek.
W historii futbolu było wielu trenerów, którzy potrafili pięknie mówić, jednak praktycznie nikomu nie udawało się wprowadzać słów w życie. Setien to robi. Szkoleniowiec z Santander jest piłkarskim purystą w pełnym tego słowa znaczeniu. Istnieje dla niego tylko jeden słuszny styl gry, który często jest ważniejszy niż wynik. Ale także osiągnięcia Setiena są imponujące. Jego zespół pokonywał na wyjazdach Milan (2:1) czy Sevillę (5:3). 60-latek jest też jedynym trenerem pracującym w LaLiga, który ma w CV zwycięstwa na stadionach Realu (1:0) i Barcelony (4:3). [Przegląd Sportowy]
Pamiętam jak jakiś czas temu, w pierwszym sezonie pracy Quique Setiéna w Betisie. Tomek Ćwiąkała nagrał materiał o nim jako największym romantyku La Liga i jedynym ówczesnym Cruyffiście. Zapowiadał wtedy że według niego, po Hiszpana może zgłosić się Barcelona. Jak widać nie pomylił się nic, a nic ;) Świetny ekspert, przewidział coś, o czym większość nawet nie pomyślała :D
Za EV graliśmy bardziej jak Juve niż Barca, więc zanim Quique wszystko ogarnie to trochę mu zajmie. Ale żeby się nie przeraził tylko, jak zobaczy ile taki zespół jak Barcelona ma do poprawy i jak daleko jest od swojej filozofii ;)
Barcelona lubi spełniać marzenia trenerów. Najpierw marzył o niej Ernesto i dostał pracę, później zapragnął tego wielki Wizjoner i Cruyffista w każdym calu Quique Setién. W tym przypadku wychodzi na jaw fakt, że Bartomeu jest dobroczynny i utwierdza nas w przekonaniu że marzenia się spełniają ;)
0
@Kengo Ogólnie pomocnicy, kreatywni i techniczni jak Frenkie i Arthur czy Riqui i do tego Busi odżyje ;)
0
@TR3YWAY Liverpool vs Barcelona Quique Setiéna w półfinale LM, a bym zobaczył nową Barcelonę w maju, już całkiem odmienioną i grającą Cruyffismo. Już widzę jak Klopp się wścieka przy linii, bo jego gracze nie mogą nam odebrać piłki ;)
2
@Konradomoreno Co tu porównywać pragmatyka do wizjonera? Ernesto miał świetne wyniki, teraz trzymamy kciuki za powodzenie Quique!
0
@mikiiki Więcej argumentów czysto bokserskich jest za Furym, ale długa przerwa od treningów itp. Nakazuje, spodziewać się wyrównanej walki.
Gdyby Fury był w optymalnej formie wygrałby, ale nie do końca w niej jest. Wilder ma ten jeden cios, który może zaważyć. Mimo wszystko zobaczymy kapitalny spektakl ;)
0
@Chwytliwy Będzie świetnym trenerem ;)
1
@LeoMessi1994 Na pewno jest ważniejsze dla niego niż dla Ernesto. Zespół będzie grał na większej intensywności niż za kadencji poprzedniego trenera, ale jednak znając ograniczenia naszych asów, rewelacji w tym aspekcie bym nie oczekiwał ;)
Peter Bosz pod tym względem jest najlepszy. Jego zespół biega najwięcej w całej edycji LM, mając najdłużej piłkę przy nodze!
1
@LeoMessi1994 Znając podejście Setiéna do piłki, jestem przekonany że najwięcej uwagi będzie poświęcał właśnie naszej drugiej linii. Od odejścia Pepa, z każdym kolejnym rokiem ta formacja była coraz to bardziej pomijana przez następnych trenerów. Po odejściu Xaviego i Iniesty widać kryzys w środku pola. Nie ma płynnego rozegrania, ani wyprowadzenia piłki. Pressing również kuleje, a Pięta Achillesową jest przygotowanie fizyczne i co za tym idzie brak odpowiedniej intensywności w grze.
Quique będzie pracował nad intensywnością, która przywróci odpowiednią dynamikę w grze Barcelony. Frenkie i Arthur to gracze stworzeni do takiej gry, jaką obecny szkoleniowiec będzie starał się wdrążyć. Busquets odżyje pod jego skrzydłami, tego jestem pewien. Riqui będzie powoli wprowadzany do zespołu, kosztem Vidala. Wydaje mi się że, właśnie ta czwórka będzie największymi beneficjentami przyjścia Setiéna.
Najbardziej pokrzywdzony będzie Vidal, bo trener nie lubi fizycznych graczy, stawia w stu procentach na finezje i kreatywność w środku pola. W ciągu dwóch, trzech miesięcy będziemy oglądać naprawdę widowiskową Dumę Katalonii, a fundamentem zespołu będzie odrodzona pomoc. Pozdrawiam ;)
0
@Kacper1432 Ernesto powinien pozostać w Hiszpanii i czekać na oferty od Bilbao czy Betisu ;)
0
@AlvaroHanso Vidal powinien być odsunięty od gry. Stylem kompletnie nie pasuje do tego preferowanego przez Quique. Natomiast Chorwat swoje minuty otrzyma i myślę że można z niego dużo więcej wycisnąć ;)
10
Wiadome jest to że zawodnicy Barcelony będą bardziej zadowoleni z Quique Setiéna niż z Ernesto Valverde, ale nikt tego publicznie nie powie.
Głównie chodzi mi o de Jonga, który jest zakochany w Cruyffismo.
Ernesto Valverde to świetny trener, może nie na Barcelone, ale w każdym innym klubie by na pewno sobie poradził. Mam nadzieję że szybko wróci do pracy, bo jest wspaniałą osobą. Dziękuję mu za te 2,5 roku,
za cztery trofea i 5-1 z Realem ;)
Ernesto jesteś wielki! Powodzenia!
Natomiast teraz nadchodzi era Quique Setiéna! Vamos Quique! Visca el Barca! Visca Catalunya!
1
@AlvaroHanso Mordeczko pisałem o tym wcześniej, minimum trzy miesiące nawet w Barcelonie, gdzie wprowadzenie stylu Cruyffa to coś naturalnego. Mimo wszystko Barca się nauczy go najszybciej ;)
0
@LeoMessi1994 Płakałem, ale ze szczęścia że mamy Quique Setiéna ;)
11
Piszę do wszystkich Cules!
Od trzech lat, gramy coś co Tiki-Taką nazwać nie można, coś zupełnie odmiennego, bardziej pasującego do Atletico niż do Ajaxu czy City. Defensywny styl przesiąkł tę ekipę całkowicie.
Bardzo się cieszę że mamy teraz Quique Setiéna na ławce bo to największy wizjoner w La Liga i całkowity Cruyffista. Jego zespoły grają bardzo intensywnie i ofensywnie, z zachowaniem wszelkich reguł futbolu totalnego. W skrócie czysta Tiki-Taka i poezja, zjawiskowość i esencja futbolu. Jednak po jego przyjściu musi minąć przynajmniej trzy miesiące, by nowe ideę i przywrócona filozofia Cruyffa zaczęła chodzić płynnie. Dlatego proszę nie nastawiajcie się, na efekt na tu i teraz bo to lekkomyślne podejście. Będziemy grać tak jak nakazuje nasze DNA, ale zanim to nastąpi musi minąć pewnien okres czasu. W tym czasie nastąpi adaptacja nowego trenera i nowego, przywróconego stylu gry. Nie powinno to zająć dłużej niż te wspomniane trzy miesiące, bo nasi piłkarze potrafią w ten sposób grać i uwielbiają to robić. Jednak porzucenie tej ideii przez Valverde nakazuje poczekać na efekty. Dla przykładu, podobna sytuacja do obecnej w Barcelonie, nastąpiła w Ajaxie, gdzie w 2016 roku z klubu po sześciu latach odszedł pragmatyk Frank de Boer, wówczas klub przejął inny z dwójki następców Cruyffa czyli Peter Bosz, który preferuje podobną wizję gry co Quique Setién, jednak jest Holendrem i do gry zgodnej z filozofią Cruyffa dokłada, doskonałe przygotowanie fizyczne, umożliwiające granie na wysokiej intensywności. Holender po przyjściu do Ajaxu zaszczepił duszę Cruyffa w zespół, a efekty kibice zaczęli dostrzegać dopiero w drugiej części sezonu. U nas to były trzy lata odejścia od stylu, więc czas powrotu Tiki-Taki będzie krótszy.
Vamos Quique! Visca el Barca!
Esperamos volver Tiki-Taka en el Camp Nou!
1
@Crakitic Z wyjątkiem Cruyffistów ;)
0
@T_TG Zależy kto byłby na ławce trenerskiej ;)
Jeśli EV to oddajemy inicjatywę i cofamy się na własną połowę, a jeśli Quique Setién to przejmujemy inicjatywę i dominujemy rywala, atak za atakiem ;)
4
@mikael Jak już mówiłem Cholo i Valverde są pragmatykami, nastawionymi tylko i wyłącznie na wynik. Natomiast Quique Setién to romantyk, który ma Cruyffismo we krwi ;)
1
@Kompletny Luzik. #BartomeuOut
3
@tbas Busquets w końcu odżyje ;)
Quique wprowadza Tiki-Take i cała ekipa zaczyna grać koncert ;)
1
@Kompletny Zmieniaj avek, a nie byku ;)
1
@kingorbit Chyba odpoczniesz od aplikacji ;)
11
Eksperci nie mają wątpliwości – ostatni romantyk futbolu będzie trenerem Barçy. Czym wyróżnia się Quique Setien?
Wielu trenerów opowiada o tym, że chce, by ich drużyny grały pięknie. Prawie nikomu się to jednak nie udaje. Quique Setien jest wyjątkiem.
Gdy rozmawiałem z Diego Simeone, powiedziałem mu: „Bardzo doceniam twoją pracę i sukcesy Atletico, ale nigdy nie pozwoliłbym, by mój zespół grał w ten sposób” – wyznał Quique Setien. Jego Betis co prawda nigdy nie pokonał Rojiblancos (remis i dwie porażki), ale to nie może przekreślać gigantycznego sukcesu trenera. Dzięki niemu klub z Sewilli dołączył do czołówki LaLiga, a szkoleniowiec przeżywa najpiękniejszy okres życia. Robi to późno, bo ma 60 lat, ale w swoim stylu. A to jest w tym wszystkim najważniejsze.
Spełnia marzenia dzieci
Hiszpan jest człowiekiem zero-jedynkowym. Albo tolerujesz go takim, jaki jest, albo wcale. – Zanim podpisałem kontrakt z Betisem, powiedziałem: „Dlaczego mnie chcecie? Musicie być absolutnie zdecydowani na mój styl i być jego pewni, bo jeśli macie mnie nie wspierać, to poszukajcie kogoś innego” – opowiadał 60-latek. Klub z Sewilli zatrudnił Setiena latem 2017 roku i dziś jego szefowie na pewno nie żałują tej decyzji. Pozycja Betisu na arenie międzynarodowej poprawiła się dzięki trenerowi kochanemu przez piłkarzy. William Carvalho czy Giovani Lo Celso mieli propozycje z ekip bogatszych niż Los Verdiblancos, ale wybierali ich właśnie ze względu na Hiszpana. – Kiedy zadzwonili do mnie z Betisu, nawet się nie zastanawiałem. Od razu zacząłem się pakować. Byłem zakochany w ich odważnym stylu gry – przekonywał Lo Celso, który na Benito Villamarin rozgrywa sezon życia. Za kadencji Setiena rozwinęły się kariery wielu zawodników. Jednym z kąsków na rynku transferowym jest wahadłowy Junior Firpo, formę życia osiągnął dotychczas niespełniony talent Sergio Canales, a Marc Bartra odbudował się po nieudanym okresie w Borussii Dortmund. – Dzięki Setienowi przypomniałem sobie treningi Pepa Guardioli czy Luisa Enrique – wspominał Bartra.
Setien uważa, że drogą do szczęścia jest gra piłką. To nie to samo, co gra w piłkę. Jego zawodnicy w każdej sytuacji mają próbować rozgrywać futbolówkę, utrzymywać się przy niej. Zero chaosu. Hiszpan akceptuje ich błędy, bo wie, że na nich najlepiej się uczą.
– Każde dziecko chce być pomocnikiem lub napastnikiem, bo oni najczęściej mają piłkę. Ale potem trenerzy próbują cię ograniczać, uczyć, że dobrą drogą do sukcesu może być też bronienie, odpowiednie poruszanie po boisku. A bieganie dla samego biegania jest bez sensu. Zawodnik rozwija się z piłką przy nodze, a nie gdy za nią krąży. Dostarczy drużynie to, co najlepsze, jeśli dam mu możliwość gry w sposób, jaki pokochał. Każdemu piłkarzowi, który ma trafić do mojej ekipy, mówię, że dopiero teraz zobaczy, ile radości może dawać futbol. Kiedy on wie, że będzie miał piłkę przy nodze przez 70 z 90 minut, na jego twarzy pojawia się uśmiech. Gdy rozumie ideę i się z nią utożsamia, z automatu daje z siebie znacznie więcej, a do tego staje się pewniejszy siebie. To jest klucz – ujawnia Setien.
Najlepszy naśladowca Cruyffa
– Kocham futbol – twierdzi trener, który jest też maniakiem szachów i swego czasu grał np. przeciwko Garriemu Kasparowowi. – Jestem romantykiem. Nie oglądałem Francji na mundialu, bo jej gra mi się nie podobała. Nie wyobrażam sobie, by moja drużyna grała defensywnie, jak np. Leganes. Nie kupuję biletów na mecze drużyn, które będą bronić bezbramkowego remisu albo czekać na kontratak. Nawet po przegranych meczach ludzie chwalą nas za styl. To daje mi wielką satysfakcję. Jeśli grasz słabo i przegrywasz, zostajesz z niczym. Jeśli grasz dobrze i przegrywasz, masz fundament, na którym budujesz – przekonuje 60-latek.
W historii futbolu było wielu trenerów, którzy potrafili pięknie mówić, jednak praktycznie nikomu nie udawało się wprowadzać słów w życie. Setien to robi. Szkoleniowiec z Santander jest piłkarskim purystą w pełnym tego słowa znaczeniu. Istnieje dla niego tylko jeden słuszny styl gry, który często jest ważniejszy niż wynik. Ale także osiągnięcia Setiena są imponujące. Jego zespół pokonywał na wyjazdach Milan (2:1) czy Sevillę (5:3). 60-latek jest też jedynym trenerem pracującym w LaLiga, który ma w CV zwycięstwa na stadionach Realu (1:0) i Barcelony (4:3).
[Przegląd Sportowy]
3
Pamiętam jak jakiś czas temu, w pierwszym sezonie pracy Quique Setiéna w Betisie. Tomek Ćwiąkała nagrał materiał o nim jako największym romantyku La Liga i jedynym ówczesnym Cruyffiście.
Zapowiadał wtedy że według niego, po Hiszpana może zgłosić się Barcelona. Jak widać nie pomylił się nic, a nic ;)
Świetny ekspert, przewidział coś, o czym większość nawet nie pomyślała :D
1
@Grubson06 Oby poszedł do Realu ;)
0
@Grubson06 Nie tylko on ;)
Ja marzyłem o tym jeszcze przed odejściem Lucho ;)
0
@LeoMessi1994 Ciągle stoi w miejscu, byku zaraz Ci zrobię o nim notatkę ;)
Priv!
1
Za EV graliśmy bardziej jak Juve niż Barca, więc zanim Quique wszystko ogarnie to trochę mu zajmie. Ale żeby się nie przeraził tylko, jak zobaczy ile taki zespół jak Barcelona ma do poprawy i jak daleko jest od swojej filozofii ;)
1
@myscooter To największy ekspert La Liga ;)
0
@LeoMessi1994 Bardziej cichy, ale jak się wkurzył to potrafi krzyknąć ;)
0
@amanter Setién potrafi maskować słabości defensywne zespołu poprzez ciągły atak, wysoki pressing i wysokie posiadanie piłki.
0
Barcelona lubi spełniać marzenia trenerów. Najpierw marzył o niej Ernesto i dostał pracę, później zapragnął tego wielki Wizjoner i Cruyffista w każdym calu Quique Setién. W tym przypadku wychodzi na jaw fakt, że Bartomeu jest dobroczynny i utwierdza nas w przekonaniu że marzenia się spełniają ;)