Zdradze wam gdzie byl ostatnio @Luciano99 jak go nie bylo ... - Pamiętacie jeszcze legendarną piwnicę Lucka? To była prawdziwa twierdza i jednocześnie najlepiej zaopatrzony "magazyn" w okolicy. Przez długie miesiące znosiliśmy tam wszystko, co miało choć odrobinę procentów. Królowało oczywiście Karpackie Mocne, którego było tyle, że można było otworzyć własny sklep. Gdzieś między butelkami walał się też denaturat, rozpuszczalnik i inne wynalazki, których normalny człowiek nawet nie postawiłby obok piwa. Dla nas liczyło się jedno – żeby półki wyglądały imponująco. W końcu nadszedł ten wielki dzień. Stwierdziliśmy, że skoro zapasów jest tyle, iż spokojnie przetrwamy apokalipsę, to po co wychodzić? Kazaliśmy zamknąć nas od zewnątrz na kłódkę. Plan był prosty: nikt nie wejdzie, nikt nie wyjdzie, a my będziemy siedzieć w piwnicy, aż skończy się ostatnia kropla. Przez pierwsze godziny panowała pełna euforia. Śmiechy, wspominki i wielkie życiowe plany. Z każdą kolejną butelką stawaliśmy się coraz większymi filozofami. Gdy zapasy zaczęły topnieć, atmosfera zrobiła się nieco bardziej nerwowa. Każdy zaglądał w kąty, licząc na to, że znajdzie jeszcze jakieś zapomniane Karpackie. I wtedy wydarzył się cud. Kiedy padło dramatyczne: „Panowie... to już koniec...”, Lucek nagle dostał nadludzkich mocy. Jeszcze chwilę wcześniej ledwo siedział, a pięć minut później nie wiadomo jak otworzył kłódkę od środka. Do dziś nikt nie wie, czy znalazł ukryty klucz, rozbroił zamek siłą woli, czy po prostu teleportował się przez ścianę. Jedno jest pewne – gdy alkohol się skończył, Lucek odzyskał sprawność olimpijczyka. Wyskoczył z piwnicy szybciej niż korek z szampana i po kilku minutach... jak gdyby nigdy nic siedział już na La Rambli, udzielając się na forum i dyskutując o Barcelonie. Jakby cała ta piwniczna ekspedycja nigdy się nie wydarzyła. Do dziś mówi się, że są trzy rzeczy pewne na tym świecie: podatki, śmierć i to, że jeśli skończy się Karpackie Mocne, Lucek zawsze znajdzie drogę powrotną na La Ramblę.
Anglicy kompletnie odlecieli przed półfinałem z Argentyną!
Pewność siebie na Wyspach przekroczyła właśnie wszelkie granice. Byli reprezentanci i eksperci idą na całego i bez hamulców prowokują Leo Messiego i spółkę.
Oto najmocniejsze cytaty, które mogą zestarzeć się bardzo, bardzo szybko:
Joe Cole: "Położymy Messiego spać. Jestem tego pewny w stu procentach. Mówię to już teraz. Anglia awansuje do finału."
John Terry: "Argentyna mnie nie martwi. Gracz przeciwko graczowi – jesteśmy po prostu lepszą drużyną."
Gary Neville: "Nie widzę żadnego scenariusza, w którym Anglia nie strzeli Argentynie co najmniej dwóch goli."
Thomas Tuchel: "Nie ma innego miejsca na świecie, w którym wolałbym prowadzić Anglię w półfinale MŚ przeciwko panującym mistrzom."
Ian Wright: "Argentyny nie obawiam się tak bardzo jak Francji czy Hiszpanii."
John Terry i spółka wysyłają Messiemu jasny przekaz.
No niestety, nie da się już dłużej bronić De Jonga. Długo starałem się go wspierać, zwłaszcza gdy spadała na niego fala krytyki. Wierzyłem, że jeszcze pokaże, na co go stać. Ale dziś już się poddaję. Coraz trudniej dostrzec argumenty na jego obronę. Szkoda, bo naprawdę liczyłem, że będzie jednym z liderów tego zespołu. Załamka. :/
10
@Luciano99 moja oferta zeby sie dzisiaj napic za pieniadze @macio_944 jest wazna do wieczora ...
2
@Karol145 Karol, ty takie luźne przemyślenia bez spiny? No nie poznaję cię! :)))
0
@July_6_BcN I do tego ty jesteś leniwa . Tu nie można było nic zepsuć....;)
2
Zaraz ktoś doda kanapkę ze smalcem i powie, że pół dnia przy garach stał...
0
@PIWOSZ89 ta e he ...
8
Zdradze wam gdzie byl ostatnio @Luciano99 jak go nie bylo ... -
Pamiętacie jeszcze legendarną piwnicę Lucka? To była prawdziwa twierdza i jednocześnie najlepiej zaopatrzony "magazyn" w okolicy. Przez długie miesiące znosiliśmy tam wszystko, co miało choć odrobinę procentów. Królowało oczywiście Karpackie Mocne, którego było tyle, że można było otworzyć własny sklep. Gdzieś między butelkami walał się też denaturat, rozpuszczalnik i inne wynalazki, których normalny człowiek nawet nie postawiłby obok piwa. Dla nas liczyło się jedno – żeby półki wyglądały imponująco.
W końcu nadszedł ten wielki dzień. Stwierdziliśmy, że skoro zapasów jest tyle, iż spokojnie przetrwamy apokalipsę, to po co wychodzić? Kazaliśmy zamknąć nas od zewnątrz na kłódkę. Plan był prosty: nikt nie wejdzie, nikt nie wyjdzie, a my będziemy siedzieć w piwnicy, aż skończy się ostatnia kropla.
Przez pierwsze godziny panowała pełna euforia. Śmiechy, wspominki i wielkie życiowe plany. Z każdą kolejną butelką stawaliśmy się coraz większymi filozofami. Gdy zapasy zaczęły topnieć, atmosfera zrobiła się nieco bardziej nerwowa. Każdy zaglądał w kąty, licząc na to, że znajdzie jeszcze jakieś zapomniane Karpackie.
I wtedy wydarzył się cud.
Kiedy padło dramatyczne: „Panowie... to już koniec...”, Lucek nagle dostał nadludzkich mocy. Jeszcze chwilę wcześniej ledwo siedział, a pięć minut później nie wiadomo jak otworzył kłódkę od środka. Do dziś nikt nie wie, czy znalazł ukryty klucz, rozbroił zamek siłą woli, czy po prostu teleportował się przez ścianę.
Jedno jest pewne – gdy alkohol się skończył, Lucek odzyskał sprawność olimpijczyka. Wyskoczył z piwnicy szybciej niż korek z szampana i po kilku minutach... jak gdyby nigdy nic siedział już na La Rambli, udzielając się na forum i dyskutując o Barcelonie. Jakby cała ta piwniczna ekspedycja nigdy się nie wydarzyła.
Do dziś mówi się, że są trzy rzeczy pewne na tym świecie: podatki, śmierć i to, że jeśli skończy się Karpackie Mocne, Lucek zawsze znajdzie drogę powrotną na La Ramblę.
2
@Jakchcesz a ja Harego z Monachium za 45 :)))
2
@Danny Gaucho I teraz na pewno się jej nie oprze...
0
@gumaz Można się dobrze schować? A nie za firanką? :)
2
@Frimpong opinia @Kgorecki2500 ?
3
@pt9 Nie wiedziałem, że pracujesz z @maroon :)))
26
Ciekawe jak tam @maroon , czy już w kaftanie na oddziale ? czy jeszcze karetka nie dotarła do Choroszczy...
1
@mekston Czy on zwyzywał Messiego od karłów z frustracji? Czy mi sie przewidzialo ? :)
0
@Colon Oni tego nie sprawdzają...
0
Widzialem @Sysia11 na trybunach :)))
0
Kości będą trzeszczały dzisiaj :)
4
Vamos Leo ⚽️❤️walisz ich na c¡pe :)))
1
@Kgorecki2500 Bo wyślę @Kessie po twój rower z roboty...
2
Anglicy kompletnie odlecieli przed półfinałem z Argentyną!
Pewność siebie na Wyspach przekroczyła właśnie wszelkie granice. Byli reprezentanci i eksperci idą na całego i bez hamulców prowokują Leo Messiego i spółkę.
Oto najmocniejsze cytaty, które mogą zestarzeć się bardzo, bardzo szybko:
Joe Cole: "Położymy Messiego spać. Jestem tego pewny w stu procentach. Mówię to już teraz. Anglia awansuje do finału."
John Terry: "Argentyna mnie nie martwi. Gracz przeciwko graczowi – jesteśmy po prostu lepszą drużyną."
Gary Neville: "Nie widzę żadnego scenariusza, w którym Anglia nie strzeli Argentynie co najmniej dwóch goli."
Thomas Tuchel: "Nie ma innego miejsca na świecie, w którym wolałbym prowadzić Anglię w półfinale MŚ przeciwko panującym mistrzom."
Ian Wright: "Argentyny nie obawiam się tak bardzo jak Francji czy Hiszpanii."
John Terry i spółka wysyłają Messiemu jasny przekaz.
Leo musisz im zamknac mordy koniecznie...:)))
0
Mistrzowie Europy wywalają Wicemistrzów świata, a w finale aktualnych mistrzów świata i sami zostają mistrzami świata. Dominacja! ⚽️❤️
0
@MILOSZ_F22 goraczka 39° ale da rade :)
2
Co znaczy drużyna, nie indywidualności ⚽️❤️
0
@La Pulgaa po czym wnosisz?
0
@Frimpong a co z Dembele ?
1
@agaFCB troche kultury jebanej slonce :)
4
Vamos Hiszpania ❤️⚽️ walicie ich na c¡pe :))))
1
@Kozinho. I już go z nami nie ma... To był jego cel życiowy, misja zaliczona...;)
1
@FioletoweOczy Już tak mam, naiwny jestem chyba ;)
2
No niestety, nie da się już dłużej bronić De Jonga. Długo starałem się go wspierać, zwłaszcza gdy spadała na niego fala krytyki. Wierzyłem, że jeszcze pokaże, na co go stać. Ale dziś już się poddaję. Coraz trudniej dostrzec argumenty na jego obronę. Szkoda, bo naprawdę liczyłem, że będzie jednym z liderów tego zespołu. Załamka. :/
1
@martusiaaaa A co ty się tak cieszysz, że lecisz samolotem?