BorzyKrzys
Dołączył/a: lipiec 2020
Lecce
27 obserwujących
5 obserwowanych
Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Przecież tu bylo pisane, że to turniej wakacyjny, nic ciekawego, nudy, a teraz la rambla zawalona xD
2
@Roobo 3.5 mld zł przypominam
1
@Culer9002 Nie no ale gdzie Barca grającą trójką. Dajcie spokój
7
Sprawa zaginięcia Juana Pedro Martíneza, dziesięcioletniego chłopca z Hiszpanii, to jedna z tych historii, które mimo upływu niemal czterdziestu lat wciąż budzą emocje i rodzą więcej pytań niż odpowiedzi. 25 czerwca 1986 roku, Andrés Martínez i jego żona Carmen Gómez wyruszyli w trasę ciężarówką z Cartageny w Murcji do Bilbao. Towarzyszył im ich syn, Juan Pedro. Ojciec chłopca zgodził się go wziąć ze sobą, gdyż Juan skończył właśnie rok szkolny z dobrymi wynikami, a wycieczka miała być przyjemnym poczatkiem wakacji. Rodzina prowadziła zwykłe życie, Andrés był kierowcą ciężarówki, a ta podróż wydawała się rutynowym kursem. Ładunkiem był kwas siarkowy, substancja niebezpieczna, ale transport tego typu nie był niczym niezwykłym.
Tego ranka, około godziny 6:30, na przełęczy Somosierra, jakieś sto kilometrów na północ od Madrytu, wydarzyła się tragedia. Ciężarówka Andrésa zderzyła się z cysterną, przewróciła się, a kwas siarkowy zaczął wyciekać. Wypadek był dramatyczny, Andrés i Carmen zginęli na miejscu, a miejsce zdarzenia szybko zamieniło się w chaos. Służby ratunkowe, które przybyły na miejsce, musiały zmagać się z niebezpiecznym wyciekiem chemicznym i zniszczonym wrakiem. Kiedy jednak zaczęto przeszukiwać kabinę ciężarówki, zauważono coś, co wstrząsnęło wszystkimi: Juana Pedro nie było. Chłopiec, który jeszcze kilka godzin wcześniej był widziany z rodzicami na stacji benzynowej, zniknął bez śladu.
To, co czyni tę sprawę tak niezwykłą, to kompletny brak dowodów na to, co mogło się z nim stać. W kabinie nie znaleziono żadnych śladów dziecka, ani ciała, ani ubrań, ani nawet najmniejszego przedmiotu, który mógłby należeć do Juana Pedro. Kwas siarkowy, który wyciekł z ładunku, teoretycznie mógłby rozpuścić szczątki, ale eksperci szybko podważyli tę hipotezę. Proces rozpuszczania ciała trwałby znacznie dłużej, niż czas, który upłynął między wypadkiem a przybyciem służb. Poza tym, gdyby chłopiec zginął w kabinie, powinny zostać jakieś ślady, choćby fragmenty odzieży. Nic takiego jednak nie odnaleziono.
Śledztwo zaczęło ujawniać coraz dziwniejsze szczegóły. Analiza tachografu ciężarówki pokazała, że Andrés wielokrotnie zatrzymywał się na krótkim odcinku trasy w sposób, który nie pasował do zwykłej podróży. Dlaczego to robił? Może miał już wtedy problemy z autem? Nikt nie był w stanie tego wyjaśnić. Jeszcze bardziej zagadkowe były zeznania starszej kobiety, która była świadkiem wypadku. Twierdziła, że widziała białą furgonetkę, która zatrzymała się w pobliżu wraku. Z pojazdu miało wysiąść dwoje ludzi, którzy podeszli do ciężarówki, jakby czegoś szukali, a potem szybko odjechali. Czy mogli mieć coś wspólnego z zaginięciem chłopca? Nie udało się ustalić, kim byli ani co robili. Inni świadkowie zeznawali, że z furgonetki wyszła para kobieta i mężczyzna, jeszcze inni widzieli osoby w ubraniach medycznych.
Policja i Guardia Civil przeszukały okolicę przełęczy Somosierra, ale nie znalazły żadnego tropu. Juan Pedro jakby rozpłynął się w powietrzu. Z czasem zaczęły pojawiać się różne teorie. Jedna z nich zakładała, że chłopiec mógł zostać porwany, być może przez ludzi z białej furgonetki. Inna sugerowała, że mógł przeżyć wypadek i oddalić się poza teren poszukiwań choć nikt nie potrafił wyjaśnić, dlaczego dziesięciolatek miałby to zrobić i jak przetrwałby bez pomocy. Pojawiły się też bardziej sensacyjne hipotezy, że rodzina mogła być zamieszana w nielegalne interesy, na przykład przemyt narkotyków ukrytych w ładunku kwasu siarkowego, a wypadek i zaginięcie Juana Pedro były wynikiem porachunków. Nie znaleziono jednak żadnych dowodów, które potwierdzałyby takie powiązania.
Sprawa Juana Pedro stała się w Hiszpanii symbolem niewyjaśnionych zaginięć. Przez lata pojawiały się nowe tropy, ale żaden nie przyniósł przełomu. W 2018 roku, kiedy odnaleziono ciało Diany Quer, innej zaginionej osoby, media na chwilę wróciły do historii chłopca, ale nie pojawiły się żadne nowe informacje. Rodzina, przyjaciele i śledczy wciąż zastanawiają się, co mogło się wydarzyć tamtego ranka na przełęczy Somosierra. Czy Juan Pedro został porwany? Czy zginął w sposób, którego nie udało się ustalić? A może, choć wydaje się to mało prawdopodobne, wciąż żyje? To już prawdopodobnie na zawsze pozostanie niewyjaśnione.
7
Wypadek ciężarówki na przełęczy Samosierra - sprawa zaginięcia Juana Pedro Martíneza. Jak zawsze zapraszam. Opis sprawy w komentarzu.
@JimMorrisonFCB @DiSBlaDE @messicocacola @michal26 @Karamba @DragonxNF @Alek23 @Kondziubarca @Ojciec5tkidzieci @esem91
3
@Kgorecki2500 Kup sobie też
8
Burze superkomórkowe to coś co ciężko porównać do jakiegokolwiek zjawiska naturalnego na świecie. Tak prezentowała sie piątkowa burza w okolicach miasteczka Enderlin w Dakocie Północnej. 3 osoby zginęły przez tornado o sile 185 km/h, które zrodziło sie właśnie z tej burzy. Absolutne monstrum przypominające grzyb po wybuchu bomby atomowej.
9
Hahaha Perchał dający 30 komentarzy z wycieczki do Jaworzna xD
8
Ale teraz to juz na pewno Iran zbuduje te bombę atomową.
1
@Kubsoleon No interesuje sie. Żywe tarcze a po drugiej stronie strzelanie do cywilów idących po pomoc humanitarną.
0
@Rewolucja123 Co w tym dziwnego? Normalna sprawa. Wiara ma tindera i jakos sie kula. 3 z 5 par z mojego otoczenia poznało sie przez insta.
4
PZW ani nie zarabiają, ani trowy nie wytną przy pomoście, nie karmio, na zawodach nagród ni ma, ale 500 zł rocznie ciągną za kartę.
1
@tbas W dużym 2025 kogoś dziwi, że ktoś może traktować odejście zawodnika jako zdradę.
7
Niezły przekręt wczoraj odstawili. Organizacyjny flop.
0
@Gronek To po polsku?
6
@Kubsoleon Tak jak Irak miał bomby?
23
Pamiętajcie, Trump zaatakował Iran, bo nie potrafi porządnie negocjować - nie jest w tym dobry.
1
@Kgorecki2500 Ja bym go wyp... do USA. Niech sobie jedzie...
0
Grosik ma problemy na grubasków z faweli, a chce robić nagle powroty do kadry?
7
BorzyKrzys Club Mix Nostalgia vol. 54
Safri Duo, Clark Anderson - Rise (Leave Me Alone)
W 2003 roku Safri Duo zaprosiło do współpracy amerykańskiego wokalistę Clarka Andersona. Piosenkarz dograł się do kilku utworów na płytach "3.0" oraz "3.5" po czym ruszył z nimi w trasę koncertową po Europie. Jego historia jest dość ciekawa. Karierę rozpoczął jako nastolatek. Debiutował w 1998 roku rolą w filmie „Pełnia życia”, gdzie wykonał utwór „Give Me Something Real”. Współtworzył też piosenkę „So Amazing” do filmu „Huragan” oraz współpracował z artystami jak Boyz II Men, Laura Pausini czy Josh Groban. Po zakończeniu trasy z Safri Duo zmagał się z trudnościami, w tym bezdomnością, śpiewając na ulicach w Karolinie Północnej, gdzie przeprowadził się z LA. Głównym powodem byli źli menedżerowi, którzy fatalnie zarzadzali jego karierą przez co stracił całe oszczędności. Obecnie wraca do muzyki, przeprowadził się do Nowego Jorku i planuje wydać płytę. Odbija się od dna w jakim się znalazł. Zapraszam na muzyczną podróż do roku 2004.
@Walker @negreanu @ranger3120 @Ojciec5tkidzieci @Armintrance1 @HarveySpecter @barcelonaLM @Alozuer0900 @Karamba
0
@negreanu Ugotowali. Moze włącze
0
@negreanu A no to wiem, ale oni znowu mają kose?
1
Wczoraj niestety w gierce na orliku przegrałem dwoma bramkami. Słyszałem o podobnych przypadkach na wielu orlikach w kraju. Możliwe, że wszystkie orlikowe gierki z wczoraj muszą zostać powtórzone.
5
@Gogonatra No dlatego przeliczą w tych komisjach gdzie były błędy... zamykam dyskusje.
0
@Pedri16Future Społecznie do tego
3
I 95 procent tych jej postów i filmików to jakieś nieprzydatne g... z reklamowaniem produktów. Ojej tak mi ciężko xD odklejona, poprzerabiana gwiazdeczka...
0
@LOPEZ16 A mu nie chodziło o to, że jest po prostu z Włoch? Mi się wydaje, że on tam nie mówił Italiano czy Italian a Italy, co bardziej wskazuje, że stamtąd po prostu jest czy mieszka.
6
@Kgorecki2500 Pacynka w rękach Żydów. Wielki gracz, a tak naprawdę laleczka na sznurkach.
0
Mój osobisty efekt Mandeli - John Goodman zmarł parę lat temu. Nie wiem, może umysł mi płata figla i myli z Gandolfinim. Na szczęście poczciwy John żyje i ma się dobrze. Wczoraj obchodził 73 urodziny. Znakomity aktor, idealny dla drugiego planu, choć miał tez naprawdę wiele dobrych, udanych pierwszoplanówek. Z głowy przychodzi mi na myśl wspomniany "Big Lebowski", "Cloverfield Lane 10", "Operacja Argo", "Barton Fink" czy występy np. W Kac Vegas, King Kongu czy w aktorskiej wersji Flinstonów.
2
@Chaoss Dwa dni temu mówił, że podważanie wyniku wyborów to zbrodnia przeciw demokracji.