Colon
Dołączył/a: luty 2018
32 obserwujących
5 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
7
Muzyczna batalia - #53 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/X3nkPLGzVgE
--------------
JIMI TENOR TRIO "Alice in Kumasi"
album Selenites, Selenites! (2025)
Dostajemy tu wyśmienity, instrumentalny jazz-rockowy groove, który brzmi jak zaginiona sesja Franka Zappy z czasów The Grand Wazoo. Utwór opiera się na świetnej, gęstej sekcji rytmicznej i wirtuozerskich, ale pełnych luzu partiach instrumentów dętych. To rasowy afro-jazz połączony z progresywnym, niemal big-bandowym zacięciem. Każda nuta ma tu swoje precyzyjne miejsce, a jednocześnie całość płynie z niezwykłą, koncertową swobodą i naturalną dynamiką, całkowicie pozbawioną studyjnej sterylności.
Choć tytuł utworu nawiązuje do Kumasi – miasta w Ghanie, gdzie fiński multiinstrumentalista chłonął w przeszłości oryginalne afrobeatowe wibracje – materiał na tę płytę powstał w zupełnie innych warunkach. Został zarejestrowany w Hamburgu, a za produkcję odpowiadał Tobias Levin, znany ze sceny "Hamburger Schule". Nagrywano to na żywo, w starym, analogowym stylu z nowym, pięcioosobowym zespołem (Jimi Tenor Band), co tłumaczy niesamowitą, niewymuszoną chemię między muzykami i ten specyficzny, "zappowski" rygor połączony z luzem jam session.
-------------------------------------------------
FLEA feat. THOM YORKE "Traffic Lights"
album Honora (2026)
W kontrze do słonecznego luzu Tenora, słychać tu neurotyczną, gęstą układankę. Brzmienie opiera się na ruchliwym, perkusyjnym krajobrazie i miękkim, pulsującym basie, nad którym unosi się kojący, hipnotyczny wokal Thoma Yorke'a. Krystalicznie czyste partie pianina i syntezatorów przenikają się z delikatnymi dźwiękami trąbki. Utwór ma niesamowity balans – z jednej strony rytm jest połamany i bardzo "zajęty", z drugiej strony melodia wokalu wprowadza uspokajający, niemal oniryczny klimat.
Mało kto wie, że pierwszym instrumentem, na którym Flea uczył się grać w dzieciństwie, była właśnie trąbka – bas pojawił się w jego życiu znacznie później. Na swoim pierwszym w pełni solowym albumie Honora muzyk powraca do swoich jazzowych korzeni i oryginalnego instrumentu, nagrywając tu zarówno partie basu, jak i trąbki. Do utworu zaprosił Thoma Yorke'a, ponieważ stworzony w studiu połamany rytm od razu skojarzył mu się z czasami, gdy panowie grali razem w supergrupie Atoms for Peace. W nagraniu wzięła udział absolutna elita nowoczesnego jazzu, w tym gitarzysta Jeff Parker i perkusista Deantoni Parks.
---------------------------------------------------------------------------------
MOSES YOOFEE TRIO "Gemini"
album MYT (2025)
Brzmienie jest tu ekstremalnie bliskie, intymne i transparentne – słuchacz ma wrażenie przebywania z muzykami w jednym, małym pokoju. W przeciwieństwie do gęstych, klawiszowych popisów, z których często słynie lider tria, "Gemini" to utwór mocno oparty na organicznym brzmieniu gitary. Kompozycja płynnie ewoluuje od spokojnego tematu do bardziej złożonej, kontrastującej części środkowej. Perkusja brzmi tu niezwykle selektywnie, a każdy detal – od uderzenia w talerz po pociągnięcie struny – jest wyeksponowany z audiofilską precyzją.
Moses Yoofee Trio to berlińska formacja, która zdobyła prestiżową nagrodę German Jazz Prize dla najlepszego zespołu koncertowego w 2024 roku. "Gemini" to wyjątkowy punkt na ich debiutanckim albumie MYT, ponieważ to basista zespołu, Roman Klobe-Barangă, przejął tu stery kompozycyjne. Zagrał w studiu zarówno na basie, jak i na wiodącej gitarze. Zespół celowo wyprodukował ten utwór tak, by zrezygnować z wielkich, pogłosowych przestrzeni – głównym celem było uzyskanie maksymalnie surowego, fizycznego wręcz kontaktu z instrumentami.
-------------------
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kazdy chetny.
1
Projekt Hail Mary. Kto ogladal, wrazenia?
0
@JimMorrisonFCB tak. Ogólnie dla mnie jeden z najprzyjemniejszych tenisów dla oka.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
Korda vs Alcaraz.
@JimMorrisonFCB
1
@mekston korda moj zawodnik
2
@kubix05 Swietna rola w 1923.
0
@mekston ;-). .
1
Wu? .
1
@mekston pięknie , szkoda , że Seca sera nie urwał
0
@tadzik447 zdecydowanie;)
0
@RichardWinters a ja się potężny Lungren trzyma ?
2
@Giwera ja kiedyś miałem 173 ale też nie nie zaliczyli :)
4
Nie wierzcie , że Norris nie żyje , on się udał by odnaleźć śmierć i jej porządnie dokopać
Vs Bruce Lée
1
@Giwera w tym turnieju?
"i'm extremly watching this" -
0
@mekston moze cos z niej bedzie
0
@mekston Tragedia
1
@kamyk_23 dobra plyta.
2
@Draqulius tnam ich kanał , odjazd :) . Może kiedyś wstawie ich wspólny album
7
Muzyczna batalia - #52 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/PbZqbB5zbyN
----------
ROBERT FRIPP & ANDY SUMMERS "I Advance Masked"
album I Advance Masked (1982)
W opozycji do pustynnego, uduchowionego transu, słychać tu absolutną, matematyczną precyzję i brytyjski chłód. Utwór opiera się na misternie tkanych, polirytmicznych pajęczynach dźwięków. Gitary nie grają tu tradycyjnych riffów, lecz zazębiają się ze sobą niczym trybiki w idealnie naoliwionym zegarku. Przestrzeń jest sterylna, jasna i bardzo klarowna, a mechaniczny, miarowy puls nadaje kompozycji charakter zrobotyzowanego, chłodnego laboratorium.
Na płycie nie zagrał żaden basista ani perkusista – lider King Crimson i gitarzysta The Police stworzyli całą tę misterną układankę we dwójkę. Ten specyficzny, futurystyczny ton instrumentów prowadzących to zasługa kultowego, analogowego syntezatora gitarowego Roland GR-300, w którym obaj muzycy byli wówczas absolutnie zakochani. Z kolei za zrobotyzowany, miarowy rytm w tle odpowiada wczesny automat perkusyjny, zaprogramowany osobiście przez Summersa w małym, prowincjonalnym studiu Arny's Shack w hrabstwie Dorset.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
SONNY SHARROCK & NICKY SKOPELITIS "Who Are You?"
album Faith Moves (1991)
To płyta absolutnie unikalna.Duszny, bliskowschodni mistycyzm spotyka się tu z nowojorską awangardą. Brzmienie jest hipnotyczne, oparte na wolnym, transowym rytmie i głębokiej, niemal pustynnej przestrzeni. Tło pulsuje od egzotycznych brzmień i chłodnej elektroniki, nad którymi unosi się niezwykle liryczna, śpiewna partia gitary elektrycznej. Całość ma medytacyjny, bardzo organiczny charakter, w którym wschodni rytuał płynnie przenika się ze studyjnym transem, tworząc gęsty, filmowy wręcz klimat.
Płyta to produkcyjne dzieło basisty i wizjonera Billa Laswella. Sonny Sharrock, absolutny ojciec chrzestny gitarowego free-jazzu, znany z morderczego hałasu i niszczenia wzmacniaczy w grupie Last Exit, zagrał tu na swoim Gibsonie Les Paul Custom z niespotykaną wręcz delikatnością. Za to gęste, etniczne tło odpowiada Nicky Skopelitisa, który obok syntezatorów i automatów perkusyjnych, wykorzystał w studiu potężny arsenał tradycyjnych instrumentów z całego świata, takich jak turecki saz, arabska lutnia czy elektryczny sitar.
------
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kazdy chetny.
1
@kamyk_23 dzieki
1
@Safrani wybieralem sceny, które idealnie komponuja sie z muzyka .
1
@Safrani nie lubisz tych filmow ?
5
Muzyczna batalia - FILMOWO, #51 zapraszam wszystkich do słuchania i glosowania:
https://strawpoll.com/2ayLQLLw3n4
-------------------------------------------------------------
PUBLIC ENEMY "Fight the Power"
album Music from Do the Right Thing (1989)
film "Rób, co należy" (oryg. Do the Right Thing) – reż. Spike Lee
Brzmienie to czysta, agresywna energia i pędzący, muzyczny chaos. Utwór uderza potężnym rytmem i głośnymi, zapętlonymi dźwiękami, nie dając słuchaczowi chwili wytchnienia. W filmie Spike'a Lee ta piosenka pełni rolę dosłownej broni. W kultowej scenie pojedynku na głośność, Radio Raheem używa jej, by zagłuszyć latynoską muzykę sąsiadów. Utwór genialnie buduje napięcie dusznego, nowojorskiego lata i staje się hymnem buntu, który ostatecznie prowadzi do wybuchu zamieszek.
Za tę niesamowicie gęstą produkcję odpowiadała ekipa The Bomb Squad, która zrewolucjonizowała sztukę samplingu. W jednym tylko utworze zblendowano tu kilkanaście różnych próbek. Aby nadać kompozycji jeszcze bardziej niepokojący charakter, do studia zaproszono wybitnego jazzmana Branforda Marsalisa. Dograł on na żywo ostre partie saksofonu, które ukryto głęboko w miksie pod warstwą agresywnych sampli, by potęgowały uliczny niepokój. box
----------------------------------------------------------------------------
TAKE THAT "How Deep Is Your Love"
album Greatest Hits (1996)
film :"Jabłka Adama" (oryg. Adams æbler) – reż. Anders Thomas Jensen
To po prostu niesamowicie słodka, naiwna i gładka piosenka popowa. Jej ugrzeczniony, radiowy klimat stanowi jeden z najbardziej genialnych kontrastów w historii kina. W duńskim filmie "Jabłka Adama" ten utwór to muzyczna tarcza pastora Ivana przed brutalną rzeczywistością – leci z radia w jego samochodzie w najmniej odpowiednich, często pełnych przemocy momentach. W finałowej scenie ta banalna, miłosna melodia wspaniale podsumowuje absurdalną, pełną czarnego humoru opowieść o biblijnym cierpieniu, przynosząc nieoczekiwane, ciepłe zakończenie.
Choć piosenka nierozerwalnie kojarzy się z zespołem Bee Gees (twórcami oryginału), reżyser Anders Thomas Jensen celowo użył w filmie coveru nagranego przez brytyjski boysband Take That. Ta wersja jest jeszcze bardziej przesłodzona niż oryginał, co idealnie pasowało do wykreowania absurdalnego świata pastora Ivana, który za wszelką cenę wypiera ze swojego życia zło, agresję i choroby.
----------------------------------------------------------------------------------------------
THE SOGGY BOTTOM BOYS "I Am a Man of Constant Sorrow"
album O Brother, Where Art Thou? Soundtrack (2000)
film Bracie, gdzie jesteś?" (oryg. O Brother, Where Art Thou?) – reż. Joel i Ethan Coen
Słychać tu surowe, akustyczne granie prosto z amerykańskiego Południa lat 30. Wiodącą rolę grają proste instrumenty strunowe i wspaniałe, tradycyjne harmonie wokalne. W filmie braci Coen ten utwór nie jest tylko tłem – to główny motor napędowy całej fabuły. Piosenka nagrana przypadkiem przez zbiegłych więźniów staje się wielkim radiowym hitem i ostatecznie ratuje im życie. Jej autentyczny, folkowy klimat całkowicie definiuje atmosferę tej kinowej opowieści.
The Soggy Bottom Boys to zespół całkowicie fikcyjny. Choć na ekranie do mikrofonu z ogromną pasją śpiewa George Clooney, w rzeczywistości aktor jedynie poruszał ustami. Główny wokal nagrał Dan Tyminski (muzyk z zespołu wybitnej skrzypaczki Alison Krauss). Genialnym posunięciem producenta ścieżki dźwiękowej, T Bone Burnetta, było nagranie całej muzyki na długo przed rozpoczęciem zdjęć. Dzięki temu aktorzy na planie mogli idealnie synchronizować swoje ruchy i śpiew do gotowego materiału.
----
@JimMorrisonFCB @8stoichkov8 @Coutinho007 @mientusek1407 @patataj @iksajotien @don'T.R.I.P.e @kazbychu @shaun @Safrani
Konradowskyy, Draqulius, kamyk_23, VamosRakieta ,Comentateiro
i kazdy chetny.
1
@damianex10 widze, ze porobijo sie przerobek z Rossem.
0
@Eklerek ale co, ze oni tez maluja?
3
Bob Ross an the Joy of Painting, ale na co to komu, lepiej The Rage of Painting z austriackim malarzem.
--
https://i.ytimg.com/vi/pw5ETGiiBRg/sddefault.jpg
2
@kamyk_23 To raczej mniej znany zespol kiszonego nurtu, ale niemniej swietny utwor.
0
@Cochise birdie attempt - birdie!
A to pole golfowe pytalo sie czy masz juz klawiature?
0
@mekston no nie Fonseca