Oficjalnie nic na ten temat nie wiadomo, natomiast jeśli nadal będzie się rozwijał w tak szybkim tempie, to niewątpliwie Barcelona będzie miała pierwszeństwo do pozyskania Japończyka.
Ciekawostka. Z 736 piłkarzy biorących udział w Mundialu 2002, 75 wciąż gra w piłke. Z naszej grupy D wciąż grających piłkarzy jest tylko 3 - Hyun Young-Min z Korei, DaMarcus Beasley z USA i... Arkadiusz Głowacki ;)
Nietypowa historia transferu Ladislao Kubali do Barcelony, źródło: PIłkarska furia. Podróż przez hiszpański futbol, Jimmy Burns
"W staraniach Samitiera, by wyciągnąć Kubalę ze szponów Realu Madryt, który wyraził zainteresowanie zawodnikiem, pomogła skłonność Węgra do picia mocnych trunków. Według wiarygodnego źródła, Enrique Llaudeta, który w tamtych czasach był wysokiej rangi działaczem w FC Barcelonie, historia uwodzenia Kubali przez El Samiego przypominała niemalże farsę. Na pewno była jednym z najdziwniejszych transferów w dziejach hiszpańskiej piłki. "Kubala przybył do Hiszpanii, bo liczył na to, że podpisze kontrakt z Realem Madryt, ale że był na wpół pijany, nie za bardzo wiedział, dokąd jedzie. Jeśli Węgier miał jedną słabość, to była to skłonność do przesadzania z alkoholem – whisky, winem, czymkolwiek, co wpadło mu w ręce. Jak się później okazało, spowodował spore zamieszanie podczas podróży pociągiem z Madrytu do Barcelony, kiedy w pewnej chwili zwrócił się do Samitiera: »Hej, jedziemy w kierunku Madrytu, prawda?«. Samitier odpowiedział: »Oczywiście, że jedziemy«, ale chwilę później Kubala coś dostrzegł: »Przecież znak pokazuje że jesteśmy w Barcelonie«, na co El Sami odrzekł: »Nie martw się. Teraz pojedziemy do klubu«. I w taki sposób sprowadził do nas Kubalę".
Komentarze
23
Przeglądałem serwis Juventusu po wygranej z Monaco i natknąłem się w komentarzach na perełkę: https://scr.hu/ANgAWa
Czujecie to? Guardiola zawdzięcza wszystkie sukcesy w Barcelonie... MSN ;) Czego to ludzie nie wymyślą.
8
Po "kturych" skończyłem czytać.
6
Fundacja Leo Messiego zafunduje (poprzez UNICEF) wybudowanie 20 sal lekcyjnych w ogarniętej konfliktem Syrii. [Marca]
Fiorentina nadal się zastanawia czy wykupić Tello (ma czas do końca maja), jeśli to zrobi to za €6m. [Marca]
0
Oficjalnie nic na ten temat nie wiadomo, natomiast jeśli nadal będzie się rozwijał w tak szybkim tempie, to niewątpliwie Barcelona będzie miała pierwszeństwo do pozyskania Japończyka.
14
Catalunya Ràdio: Barcelona zaproponowała Xaviemu możliwość pracy w roli trenera Barçy B, ale Xavi odrzucił. Uważa, że jeszcze nie jego czas.
@J_Krecidlo
54
Oficjalnie: Sampaoli będzie trenerem Argentyny Potwierdził to prezes AFA, Tapia w ESPN.
No to Albicelestes nie są jeszcze na straconej pozycji ;) Świetny wybór!
38
Ciekawostka. Z 736 piłkarzy biorących udział w Mundialu 2002, 75 wciąż gra w piłke. Z naszej grupy D wciąż grających piłkarzy jest tylko 3 - Hyun Young-Min z Korei, DaMarcus Beasley z USA i... Arkadiusz Głowacki ;)
35
Kapitalne fotazo z wczorajszego meczu Leganes - Las Palmas: https://pbs.twimg.com/media/C-aQgZwXcAALvi9.jpg:large
33
Zdjęcie dnia, tygodnia, miesiąca, sezonu i roku: https://pbs.twimg.com/media/C6buP74WYAAKW6G.jpg:large
32
Nietypowa historia transferu Ladislao Kubali do Barcelony, źródło: PIłkarska furia. Podróż przez hiszpański futbol, Jimmy Burns
"W staraniach Samitiera, by wyciągnąć Kubalę ze szponów Realu Madryt, który wyraził zainteresowanie zawodnikiem, pomogła skłonność Węgra do picia mocnych trunków. Według wiarygodnego źródła, Enrique Llaudeta, który w tamtych czasach był wysokiej rangi działaczem w FC Barcelonie, historia uwodzenia Kubali przez El Samiego przypominała niemalże farsę. Na pewno była jednym z najdziwniejszych transferów w dziejach hiszpańskiej piłki. "Kubala przybył do Hiszpanii, bo liczył na to, że podpisze kontrakt z Realem Madryt, ale że był na wpół pijany, nie za bardzo wiedział, dokąd jedzie. Jeśli Węgier miał jedną słabość, to była to skłonność do przesadzania z alkoholem – whisky, winem, czymkolwiek, co wpadło mu w ręce. Jak się później okazało, spowodował spore zamieszanie podczas podróży pociągiem z Madrytu do Barcelony, kiedy w pewnej chwili zwrócił się do Samitiera: »Hej, jedziemy w kierunku Madrytu, prawda?«. Samitier odpowiedział: »Oczywiście, że jedziemy«, ale chwilę później Kubala coś dostrzegł: »Przecież znak pokazuje że jesteśmy w Barcelonie«, na co El Sami odrzekł: »Nie martw się. Teraz pojedziemy do klubu«. I w taki sposób sprowadził do nas Kubalę".