Czy warto zagrać w Hogwarts Legacy, jeśli nigdy nie przeczytało się książki HP ani nie obejrzało filmu? Niedawno skończyłem Days Gone, było mega, mocno się wkręciłem, hordy sprawiły mi trochę problemu, choć na pewnym etapie stało się nieco powtarzalne, ale na pacing nie narzekam, bo po ograniu RDR 2 wiem, że czasem warto poczekać na rozwój wydarzeń trochę dłużej, zamiast rezygnować po paru godzinach. Po DG zabrałem się za Plague Tale: Innocence ale trochę mnie wynudziła ta gra, niestesty chyba to nie dla mnie, więc myślę o Hogwarts Legacy.
@dominox1998 Właśnie mnie dużo bardziej jarają luźne gierki na orliku z ekipą niż mecze, można sobie pokopać bez spiny o wynik, ja też gram amatorsko bo to tylko A Klasa, choć jak zrobiliśmy awans do okręgówki to właśnie złapała mnie kontuzja i musiałem odejść na przerwę, a przez niekompetentego neurochirurga powrót znacznie się przedłużył, więc straciłem z 1.5 roku z życia ale powoli nadrabiam
@Kidd Ja aż taki stary nie jestem, ale mam tak samo jak Ty, na pewno piłka to już nie to samo co kiedyś, pamiętam jak ze starszym bratem wyczekiwało się każdego meczu, nawet mecze średniaków jarały jak nigdy, mój ulubiony Mundial 2010, mial najlepszy klimat ze wszystkich, miał taką magię, słynne Wavin Flag, przyjeżdżali kumple i oglądaliśmy każdy mecz, Mundial w Katarze to zdecydowanie nie to samo, Mundialowi w Rosji też czegoś brakowało, jak wspominam sobie tamte czasy to chciałoby się aż wrócić i to nie kwestia nostalgii tylko i wyłącznie, ale też tego że piłka się mocno zmienia, staje się coraz bardziej fizyczna, nie ma w niej już tyle miejsca na głupią zabawę, swobodę, improwizajcę, coraz mniej w niej magii, a coraz więcej statystyk, schematyczności, wtórności, teraz totalnie obojętnie podchodzę do piłki, jeszcze tak do 2017 było w porządku, im dalej w las tym coraz bardziej piłka staje się schematyczna, przewidywalna
@PizzerMan Pizza na słodko z nutellą, czy słodko-wytrawna z owocami i jakimś mięsem? Jeśli to drugie to jadłem hawajską, ale też robiłem sam na cieście neapolitańksim pizzę z prosciutto, gorgonzolą i dżemem figowym, nie brzmi to zachęcająco, ale jest zadziwiająco dobre
@dominox1998 Nie ma to jak piłeczka na orliku, szczególnie wieczorem przy zapalonych lampach, ja już prawie 3 lata przerwy przez kontuzję i nie powiem, brakuje mi tego, ale od kilku miesięcy powoli wracam z indywidualnymi treningami i może jak się uda zrobić formę to uda się wrócić do klubu
@AduŚ07 Biorąc pod uwagę, że kraje mają już własną rodzimą patolę, to ściągają do siebie jeszcze więcej takiej patoli, tylko znacznie groźniejszej, bez hamulców moralnych, bo tak wychowała ich 'kultura'
@BORO_12 Suarez jest najlepszą 9tką w tym wieku, jest lepszy od Lewego.
Lewandowski:
Jest zabójczo skuteczny, świetne liczby w LM, miał świetną karierę w BVB, również w Bayernie, ale trzeba wziąć poprawkę na ogórkową wręcz ligę, bo chyba tylko Ligue 1 była gorsza w tamtym okresie, do tego dodając fakt, że grał w hegemonie większość kariery, który rozkupował potencjalne zagrożenie, nie polepsza sytuacji. Lewy miał prime w czasie post Messi i Ronaldo. Jednowymiarowy, słaba technika. Długo utrzymuje się na szczycie i regularności mu nie można odmówić.
Suarez:
Grał w średnim Liverpoolu, w najmocniejszej lidze świata, wykręcał tam chore liczby i miał jeden z najlepszych indywidualnych sezonów piłkarza. Świat usłyszał o nim przed Lewandowskim, bo kiedy robił już dobre liczby w Ajaxie, to Lewy kopał w Zniczu Pruszków, więc naturalnie, wcześniej zszedł ze sceny, przypadek trochę jak Iniesta-Modrić. Jest mniej skuteczny od Lewego, ale jest jednym z najlepszych technicznie piłkarzy, ze świetną wizją, gra typowo pod drużynę, nie pod liczby, można go porównać pod tym względem trochę do Benzemy. Stąd wynik asyst, bo jest 6 piłkarzem na świecie bodajże i chyba pierwszą lub drugą 9tką pod względem asyst, ma ich prawie 2 razy więcej niż Lewy. Wbrew pozorom, asysty to również zadanie napastnika. Suarez miał prime w czasie świetności Leo i Ronaldo, w tym okresie zdobywał Złotego Buta, co czyni to osiągnięcie jeszcze bardziej niewiarygodnym. Strzelił 40 goli nie w Bundeslidze, a w La Lidze, w okresie jej świetności, gdzie rywalizowala o miano najlepszej ligi z Premier League, w przeciwieństwie do Bundesligi. Najlepszy sezon Lewego to ok 60 g+a, Suareza = 80. Pod względem liczb to jeden z najlepszych sezonó w historii obok sezonów Leo i Ronaldo, tylko tym piłkarzom udawało się osiągać takie liczby. Suarez w swoim najlepszym sezonie brał udział w ok 20 bramkach więcej niż Lewy, w znacznie silniejszej lidze.
To fakt, że Suarez zawiódł w LM, a Lewandowski świetnie sobie poradził, ale jak na całokształt to za mało, trzeba wziąć więcej aspektów pod uwagę, też takich jak różnica lig, bo i Premier League i La Liga w tamtym okresie były dwiema najlepszymi ligami, Lewy dołączył teraz do La Liga, ale ta od kilku lat nie dojeżdża, Bundesliga w czasach Lewego też była jedną z dwóch najgorszych lig top 5 obok francuskiej, dopiero ostatnio się to zmienia, kiedy do rywalizacji dołączyło Leverkusen.
@El Plutoninho No ale czy ty w ogóle przeczytałeś co napisałem? Nie można opierać ostatecznej oceny tylko i wyłącznie przez pryzmat goli w LM. Przecież ja sam napisałem że Suarez w LM zawiódł, więc widocznie nawet nie chciało ci się czytać, po prostu podsumowałem więcej aspektów niż jesteś w stanie objąć swoim prostym postrzeganiem, na to trzeba spojrzeć szerzej i wziąć więcej aspektów pod uwagę.
Co ci się wydaje to też twoja brocha. Ja przedstawiam fakty. Lewandowski nie jest najlepszą 9tką w historii i nią nie będzie, 'tutaj nie ma miejsca na polemikę' i twoje zdanie nie ma tu najmniejszego znaczenia. Tylko czyste fakty, ale chyba jesteś zbyt leniwy żeby przeczytać dokładnie co napisałem. Przytaczasz liczby w LM, ja przytoczyłem znacznie więcej okoliczności, może muszę napisać jeszcze raz, więc teraz po prostu przeczytaj, zamiast powtarzać to co już sam napisałem. Podsumuję to jeszcze raz.
Lewandowski: Jest zabójczo skuteczny, świetne liczby w LM, miał świetną karierę w BVB, również w Bayernie, ale trzeba wziąć poprawkę na ogórkową wręcz ligę, bo chyba tylko Ligue 1 była gorsza w tamtym okresie, do tego dodając fakt, że grał w hegemonie większość kariery, który rozkupował potencjalne zagrożenie, nie polepsza sytuacji. Lewy miał prime w czasie post Messi i Ronaldo. Jednowymiarowy, słaba technika. Długo utrzymuje się na szczycie i regularności mu nie można odmówić.
Suarez: Grał w średnim Liverpoolu, w najmocniejszej lidze świata, wykręcał tam chore liczby i miał jeden z najlepszych indywidualnych sezonów piłkarza. Świat usłyszał o nim przed Lewandowskim, bo kiedy robił już dobre liczby w Ajaxie, to Lewy kopał w Zniczu Pruszków, więc naturalnie, wcześniej zszedł ze sceny, przypadek trochę jak Iniesta-Modrić. Jest mniej skuteczny od Lewego, ale jest jednym z najlepszych technicznie piłkarzy, ze świetną wizją, gra typowo pod drużynę, nie pod liczby, można go porównać pod tym względem trochę do Benzemy. Stąd wynik asyst, bo jest 6 piłkarzem na świecie bodajże i chyba pierwszą lub drugą 9tką pod względem asyst, ma ich prawie 2 razy więcej niż Lewy. Wbrew pozorom, asysty to również zadanie napastnika. Suarez miał prime w czasie świetności Leo i Ronaldo, w tym okresie zdobywał Złotego Buta, co czyni to osiągnięcie jeszcze bardziej niewiarygodnym. Strzelił 40 goli nie w Bundeslidze, a w La Lidze, w okresie jej świetności, gdzie rywalizowala o miano najlepszej ligi z Premier League, w przeciwieństwie do Bundesligi. Najlepszy sezon Lewego to ok 60 g+a, Suareza = 80. Pod względem liczb to jeden z najlepszych sezonó w historii obok sezonów Leo i Ronaldo, tylko tym piłkarzom udawało się osiągać takie liczby. Suarez w swoim najlepszym sezonie brał udział w ok 20 bramkach więcej niż Lewy, w znacznie silniejszej lidze.
Opieracie się tylko na tej LM, jak już mówiłem, musicie wziąć więcej aspektów pod uwagę, też takich jak różnica lig, bo i Premier League i La Liga w tamtym okresie były dwiema najlepszymi ligami, La Liga od kilku lat to pośmiewisko, Bundesliga w czasach Lewego też była jedną z dwóch najgorszych lig top 5, dopiero ostatnio się to zmienia, kiedy do rywalizacji dołączyło Leverkusen.
@Marcin91fcb@takisobiektos Trzeba wziąć więcej aspektów pod uwagę, znacznie więcej. Jednak wystrzał w jednym meczu, a bycie regularnym i świetnym na przestrzeni całego sezonu w najlepszej lidze świata w średnim klubie wymaga trochę więcej umiejętności. Ciężej było grać w ówczesnym Liverpoolu w PL, niż w ówczesnej BVB w Bundeslidze, większa konkurencja, silniejsze zespoły z dołu, środka i góry tabeli. Lewandowski strzelił więcej goli w LM, to fakt, Suarez pod tym względem nie dojeżdża, ale więcej korzyści jest po stronie Suareza. Jak już pisałem, Suarez wykręcił jeden z najlepszych indywidualnych sezonów grając w śrendim Liverpoolu, w najmocniejszej Premier League, to pokazuje że był bardziej wszechstronny i nie tak jednowymiarowy jak Lewy. Trzeba przyznać fakt, że Lewy jest jednowymiarowy i zbyt często polega na formie kolegów, przypadek jak Haaland. Suarez osiągnął swój prime w czasach kiedy Messi i Ronaldo byli również w szczytowej formie, Suarez zgarniał wtedy Złotego Buta, Lewy zaczął błysczeć w ostatnich latach, kiedy Messi i Ronaldo odchodzili powoli w cień. Lewy większość kariery spędził w hegemonie ligi, który rozkupuje rywali, trzeba docenić jego formę w BVB, ale w Bayernie miał znacznie ułatwione zadanie. Do tego sama liga była jedną z najsłasbszych w TOP 5. W LM jest sporo przeciwników do nabijania goli, ciężej o takich w Premier League. Lewy ma więcej goli - fakt, jest bardziej skuteczny, ale może to wynikać ze stylu gry, Suarez grał bardziej zespołowo, o czym świadczy chora liczba asyst, bo jest w TOP 6 bodajże pod tym względem jeśli chodzi o piłkarzy. Suarez miał więcej dobrych sezonów niż 3-4, bo dalej zapominacie o Ajaxie, Suarez stawał się głośnym naziwskiem i talentem, kiedy Lewy był nonamem grającym w Zniczu. Można się jeszcze uprzeć, że Lewy jest lepszym napastnikiem, stricte, ale jednak piłkarzem lepszy jest Suarez, więcej piłkarzy i trenerów stawia wyżej właśnie takich piłkarzy jak Nazario czy Suarez nad takiego Lewego i Inzaghiego, którzy byli jednowymiarowi, a liczby to nie wszystko, trzeba wziąć więcej aspektów pod uwagę. Warto też dodać że La Liga kiedy Suarez w niej występował miała świetny okres, Bundesliga nie dojeżdżała do niej i dopiero niedawno to się zmienia, kiedy La Liga stawała się słabsza z roku na rok.
@mekston To pokazuje, że masa doświadczonych piłkarzy i trenerów bardziej ceni sobie wizję i czysty skill, niż stricte skuteczność, dlatego tacy piłkarze jak Inzaghi czy Lewy pozostają trochę w tyle. Ja się nie dziwie bo sam bardziej cenię wirtuozów, min właśnie Nazario czy Suareza, bo mimo gorszych liczb, moim zdaniem są lepsi od wyżej wymienionych. Oceniając stricte po liczbach, musiałbym postawić Mario Gomeza na równi z Nazario właśnie.
@Herato Lewandowski jest najbardziej regularny i skuteczny, ale Suarez jest lepszym piłkarzem, nie zapraszam do dsyskusji. Chciałbym widzieć jak Lewy robi to co Luisito w średnim Liverpoolu w najmocniejszej lidze. Co ciekawe, o Suarezie było już bardzo głośno gdy Lewy grał w Zniczu, Suarez wszedł na wysoki poziom wcześniej, więc i wcześniej z niego zszedł, ale ludzie już chyba zapomnieli że niedawno jego gole dały Atletico mistrza i negują ten fakt, a to było nie tak dawno temu.
@Mario96w Piszesz w kontekście MLS 'gdzie poziom ligi już totalnie ssie', tak jakby poziom ligi w Arabii nie ssał totalnie, tylko trochę XD A tam Ronaldo jest otoczony najlepszymi piłkarzami, i fakt, kilka drużyn rywalizujących sprowadziło też piłkarzy z Europy, ale większość ligi to totalna kpina, gdzie jeśli dodamy do tego skład Al Nassr złożony z dobrych piłkarzy z Europy, wychodzi że Ronaldo ma zadanie ułatwione jeszcze bardziej niż Messi. Jeśli policzysz wartości, to w Saudi są 3 drużyny warte powyżej 100 mln, jedna powyżej 200, kilka po 60 mln, a reszta, czyli ok. połowa ligi to drużyny warte po 17-20 mln, w MLS jakieś 80% ligi to drużyny rzędu 40-50 mln i nie ma żadnej drużyny wartej poniżej 25 mln i to w obu konferencjach, co pokazuje że MLS jest bardziej wyrównany, gdzie w Saudi takie drużyny to prawie połowa ligi XD W Saudi masz lepszy czubek tabeli, czyli jakieś 4 drużyny, jeśli chodzi o większość ligi, MLS jest lepszy i bardziej wyrównany, całokształtem. Różnica jest taka że Messi dołączył do najgorszego zespołu w lidze i wygrał z nimi już pierwszy puchar w historii, plus pobili teraz rekord punktowy w MLS, Ronaldo ma problem żeby wygrać coś ważnego, mimo że dołączył do jednej z dwóch najlepszych drużyn i tam prawie cała 11stka jest złożona z klasowych piłkarzy, w Miami są ogromne braki w składzie, Messi nie dostał tylu piłkarzy co Ronaldo, do tego Ronaldo dostał lepszych jakościowo piłkarzy, niekoniecznie bliżej końca w przeciwieństwie do piłkarzy jakich dostał Leo, do tego Messi odpowiadał za średnio 1.55 bramki na mecz, Ronaldo w najlepszym swoim sezonie za 1.26 bramki (g+a) to drobne różnice ale wiele mówią. Można śmiać się z ambasady i pisać farmazony, nawet nie wchodząc głębiej w temat, a można też temat zgłębić i poznać więcej aspektów rywalizacji na emeryturze obu piłkarzy, bo tak trzeba to chyba nazwać. Dodając do tego jeszcze słynnę napinki Ronaldo, ekscesy, szpilki wbijane w Leo i bucowate zachowania, to sytuacja nabiera jeszcze inny wydźwięk, oczywiście na niekorzyść Ronaldo. Już pomijam fakt jak wygląda ogólna gra Messiego, bo to przepaść, dosłownie większość bramek Ronaldo to bramki z dobitek, gdzie czeka w polu karnym 90% czasu, Messi oprócz tego kreuje grę z głębi, ale jak trzeba to wykończy akcję, czy to strzałem z dystansu, czy tej nieszczęsnej dobitki, ale do tego dochodzą rzuty wolne, napędzanie akcji, rajdy sukcesywne i udane dryblingi, Messi robi znacznie więcej na boisku niż robi Ronaldo. W ogóle porównaj skład Al Nassr bez Ronaldo, bo ten jest warty wtedy około 180 milionów, a skład Miami bez Messiego, który warty jest jakieś 60 XD Róznica w składzie jest drastyczna jak już wspominałem, przez co Messi ma zadanie utrudnione, bo większość drużyn w MLS jest warta więcej niż w Saudi, tylko TOP 6 w Saudi jest warte więcej, a to czyni MLS bardziej wyrównaną ligą.
@Katalończyk 99 No tak, skrytykowanie clickbaitów i tanich sztuczek oraz gównianej jakości artykułów na jednej z popularniejszych stron o tematyce piłkarskiej w PL czy ludzi którzy zrobili z tego forum jedno wielkie szambo trolli, gdzie kiedyś było względnie normalnie, to brak dystansu XD Idąc tym tokiem - krytykowanie czegokolwiek = brak dystansu. Co do zajmowania się innymi rzeczami - mam masę rzeczy do roboty ale potrafię zorganizować swój czas, raz na rok wejdę żeby przeczytać jakiś artykuł na Meczykach, wbiłem pierwszy raz od dłuższego czasu i sprawdziłem co tam się dzieje po czym wyraziłem swoją opinię na temat tego jak zeszli na psy - tylko tyle i aż tyle, to tak jakbym skrytykował jakąś grę czy danie w restauracji, nie świadczy to o braku dystansu.
Notatnik to Choroszcz i chyba tutaj nie ma wątpliwości, ale to co dzieje się na Meczykach od kilku lat chyba przebija pod względem zidiocenia to co dzieje się tam. Od clickbaitowych tytułów, przez użytkowników debili, którzy jak nie trollują jakimiś czerstwymi baitami, to mają naprawdę potężne ubytki w inteligencji, czytanie tych komentarzy to jak oglądanie konferencji patogal, równie odmużdżające, aż po artykuły o dupie Maryny - no bo kto nie chciałby wiedzieć jak Calafiori uczy się angielskiego, ponoć odkrył tajemnicę wszechświata i robi to niekonwencjonalnymi metodami, a są nimi.. filmy i piosenki w j. angielskim XD Dziwie się, że ktoś jeszcze tam wchodzi i to czyta (zrobiłem to, żebyście wy nie musieli)
@Maciej1078 Takich komentarzy tutaj jest znacznie mniej, mino większej i to drastycznie ilości użytkowników, takie sytuacje są po obu stronach bo po obu nie brakuje debili, ale stężenie debili na kafejce jest nieporównywalnie większe
0
Śmietankowi flexują się że im śmiga kafejka i zapraszają do siebie, ciekawe dlaczego brudnopis śmiga? Może dlatego że nikogo tam nie ma XD
0
@AduŚ07 Za dużo legend na jednym nagraniu
0
Milanie, co ty robisz
0
@ferranshark7 No i uśmiecha się jak Ronaldinho
0
@Encore Mam w planach właśnie obejrzeć, tylko zastanawiam się czy lepiej obejrzeć przed zagraniem w Hogwarts Legacy, czy już po ograniu
0
Czy warto zagrać w Hogwarts Legacy, jeśli nigdy nie przeczytało się książki HP ani nie obejrzało filmu? Niedawno skończyłem Days Gone, było mega, mocno się wkręciłem, hordy sprawiły mi trochę problemu, choć na pewnym etapie stało się nieco powtarzalne, ale na pacing nie narzekam, bo po ograniu RDR 2 wiem, że czasem warto poczekać na rozwój wydarzeń trochę dłużej, zamiast rezygnować po paru godzinach. Po DG zabrałem się za Plague Tale: Innocence ale trochę mnie wynudziła ta gra, niestesty chyba to nie dla mnie, więc myślę o Hogwarts Legacy.
1
@dominox1998 Właśnie mnie dużo bardziej jarają luźne gierki na orliku z ekipą niż mecze, można sobie pokopać bez spiny o wynik, ja też gram amatorsko bo to tylko A Klasa, choć jak zrobiliśmy awans do okręgówki to właśnie złapała mnie kontuzja i musiałem odejść na przerwę, a przez niekompetentego neurochirurga powrót znacznie się przedłużył, więc straciłem z 1.5 roku z życia ale powoli nadrabiam
2
@Kidd Ja aż taki stary nie jestem, ale mam tak samo jak Ty, na pewno piłka to już nie to samo co kiedyś, pamiętam jak ze starszym bratem wyczekiwało się każdego meczu, nawet mecze średniaków jarały jak nigdy, mój ulubiony Mundial 2010, mial najlepszy klimat ze wszystkich, miał taką magię, słynne Wavin Flag, przyjeżdżali kumple i oglądaliśmy każdy mecz, Mundial w Katarze to zdecydowanie nie to samo, Mundialowi w Rosji też czegoś brakowało, jak wspominam sobie tamte czasy to chciałoby się aż wrócić i to nie kwestia nostalgii tylko i wyłącznie, ale też tego że piłka się mocno zmienia, staje się coraz bardziej fizyczna, nie ma w niej już tyle miejsca na głupią zabawę, swobodę, improwizajcę, coraz mniej w niej magii, a coraz więcej statystyk, schematyczności, wtórności, teraz totalnie obojętnie podchodzę do piłki, jeszcze tak do 2017 było w porządku, im dalej w las tym coraz bardziej piłka staje się schematyczna, przewidywalna
0
@PizzerMan Pizza na słodko z nutellą, czy słodko-wytrawna z owocami i jakimś mięsem? Jeśli to drugie to jadłem hawajską, ale też robiłem sam na cieście neapolitańksim pizzę z prosciutto, gorgonzolą i dżemem figowym, nie brzmi to zachęcająco, ale jest zadziwiająco dobre
1
@dominox1998 Nie ma to jak piłeczka na orliku, szczególnie wieczorem przy zapalonych lampach, ja już prawie 3 lata przerwy przez kontuzję i nie powiem, brakuje mi tego, ale od kilku miesięcy powoli wracam z indywidualnymi treningami i może jak się uda zrobić formę to uda się wrócić do klubu
0
@tomek8756 Jak mi dadzą to jem
0
@PizzerMan Mówi się pomarańcz czy pomarańcza?
0
@AduŚ07 Biorąc pod uwagę, że kraje mają już własną rodzimą patolę, to ściągają do siebie jeszcze więcej takiej patoli, tylko znacznie groźniejszej, bez hamulców moralnych, bo tak wychowała ich 'kultura'
1
@BORO_12 Suarez jest najlepszą 9tką w tym wieku, jest lepszy od Lewego.
Lewandowski:
Jest zabójczo skuteczny, świetne liczby w LM, miał świetną karierę w BVB, również w Bayernie, ale trzeba wziąć poprawkę na ogórkową wręcz ligę, bo chyba tylko Ligue 1 była gorsza w tamtym okresie, do tego dodając fakt, że grał w hegemonie większość kariery, który rozkupował potencjalne zagrożenie, nie polepsza sytuacji. Lewy miał prime w czasie post Messi i Ronaldo. Jednowymiarowy, słaba technika. Długo utrzymuje się na szczycie i regularności mu nie można odmówić.
Suarez:
Grał w średnim Liverpoolu, w najmocniejszej lidze świata, wykręcał tam chore liczby i miał jeden z najlepszych indywidualnych sezonów piłkarza. Świat usłyszał o nim przed Lewandowskim, bo kiedy robił już dobre liczby w Ajaxie, to Lewy kopał w Zniczu Pruszków, więc naturalnie, wcześniej zszedł ze sceny, przypadek trochę jak Iniesta-Modrić. Jest mniej skuteczny od Lewego, ale jest jednym z najlepszych technicznie piłkarzy, ze świetną wizją, gra typowo pod drużynę, nie pod liczby, można go porównać pod tym względem trochę do Benzemy. Stąd wynik asyst, bo jest 6 piłkarzem na świecie bodajże i chyba pierwszą lub drugą 9tką pod względem asyst, ma ich prawie 2 razy więcej niż Lewy. Wbrew pozorom, asysty to również zadanie napastnika. Suarez miał prime w czasie świetności Leo i Ronaldo, w tym okresie zdobywał Złotego Buta, co czyni to osiągnięcie jeszcze bardziej niewiarygodnym. Strzelił 40 goli nie w Bundeslidze, a w La Lidze, w okresie jej świetności, gdzie rywalizowala o miano najlepszej ligi z Premier League, w przeciwieństwie do Bundesligi. Najlepszy sezon Lewego to ok 60 g+a, Suareza = 80. Pod względem liczb to jeden z najlepszych sezonó w historii obok sezonów Leo i Ronaldo, tylko tym piłkarzom udawało się osiągać takie liczby. Suarez w swoim najlepszym sezonie brał udział w ok 20 bramkach więcej niż Lewy, w znacznie silniejszej lidze.
To fakt, że Suarez zawiódł w LM, a Lewandowski świetnie sobie poradził, ale jak na całokształt to za mało, trzeba wziąć więcej aspektów pod uwagę, też takich jak różnica lig, bo i Premier League i La Liga w tamtym okresie były dwiema najlepszymi ligami, Lewy dołączył teraz do La Liga, ale ta od kilku lat nie dojeżdża, Bundesliga w czasach Lewego też była jedną z dwóch najgorszych lig top 5 obok francuskiej, dopiero ostatnio się to zmienia, kiedy do rywalizacji dołączyło Leverkusen.
0
@El Plutoninho No ale czy ty w ogóle przeczytałeś co napisałem? Nie można opierać ostatecznej oceny tylko i wyłącznie przez pryzmat goli w LM. Przecież ja sam napisałem że Suarez w LM zawiódł, więc widocznie nawet nie chciało ci się czytać, po prostu podsumowałem więcej aspektów niż jesteś w stanie objąć swoim prostym postrzeganiem, na to trzeba spojrzeć szerzej i wziąć więcej aspektów pod uwagę.
'Sprawa jest prosta'
peak, ogólne umiejętności, wizja, przegląd, technika, asysty, całokształt - Suarez
skuteczność, wykończenie, regularność, długowieczność, gole - Lewandowski
Co ci się wydaje to też twoja brocha. Ja przedstawiam fakty. Lewandowski nie jest najlepszą 9tką w historii i nią nie będzie, 'tutaj nie ma miejsca na polemikę' i twoje zdanie nie ma tu najmniejszego znaczenia. Tylko czyste fakty, ale chyba jesteś zbyt leniwy żeby przeczytać dokładnie co napisałem. Przytaczasz liczby w LM, ja przytoczyłem znacznie więcej okoliczności, może muszę napisać jeszcze raz, więc teraz po prostu przeczytaj, zamiast powtarzać to co już sam napisałem. Podsumuję to jeszcze raz.
Lewandowski:
Jest zabójczo skuteczny, świetne liczby w LM, miał świetną karierę w BVB, również w Bayernie, ale trzeba wziąć poprawkę na ogórkową wręcz ligę, bo chyba tylko Ligue 1 była gorsza w tamtym okresie, do tego dodając fakt, że grał w hegemonie większość kariery, który rozkupował potencjalne zagrożenie, nie polepsza sytuacji. Lewy miał prime w czasie post Messi i Ronaldo. Jednowymiarowy, słaba technika. Długo utrzymuje się na szczycie i regularności mu nie można odmówić.
Suarez:
Grał w średnim Liverpoolu, w najmocniejszej lidze świata, wykręcał tam chore liczby i miał jeden z najlepszych indywidualnych sezonów piłkarza. Świat usłyszał o nim przed Lewandowskim, bo kiedy robił już dobre liczby w Ajaxie, to Lewy kopał w Zniczu Pruszków, więc naturalnie, wcześniej zszedł ze sceny, przypadek trochę jak Iniesta-Modrić. Jest mniej skuteczny od Lewego, ale jest jednym z najlepszych technicznie piłkarzy, ze świetną wizją, gra typowo pod drużynę, nie pod liczby, można go porównać pod tym względem trochę do Benzemy. Stąd wynik asyst, bo jest 6 piłkarzem na świecie bodajże i chyba pierwszą lub drugą 9tką pod względem asyst, ma ich prawie 2 razy więcej niż Lewy. Wbrew pozorom, asysty to również zadanie napastnika. Suarez miał prime w czasie świetności Leo i Ronaldo, w tym okresie zdobywał Złotego Buta, co czyni to osiągnięcie jeszcze bardziej niewiarygodnym. Strzelił 40 goli nie w Bundeslidze, a w La Lidze, w okresie jej świetności, gdzie rywalizowala o miano najlepszej ligi z Premier League, w przeciwieństwie do Bundesligi. Najlepszy sezon Lewego to ok 60 g+a, Suareza = 80. Pod względem liczb to jeden z najlepszych sezonó w historii obok sezonów Leo i Ronaldo, tylko tym piłkarzom udawało się osiągać takie liczby. Suarez w swoim najlepszym sezonie brał udział w ok 20 bramkach więcej niż Lewy, w znacznie silniejszej lidze.
Opieracie się tylko na tej LM, jak już mówiłem, musicie wziąć więcej aspektów pod uwagę, też takich jak różnica lig, bo i Premier League i La Liga w tamtym okresie były dwiema najlepszymi ligami, La Liga od kilku lat to pośmiewisko, Bundesliga w czasach Lewego też była jedną z dwóch najgorszych lig top 5, dopiero ostatnio się to zmienia, kiedy do rywalizacji dołączyło Leverkusen.
0
@mmaciass Zabrakło wszystkiego
0
@MesQueUnClub96 Nawet ja mogę z czystym sumieniem po czasie stwierdzić, że transfer Drewaniakowskiego nie był strzałem w kolano.
2
@Marcin91fcb @takisobiektos Trzeba wziąć więcej aspektów pod uwagę, znacznie więcej. Jednak wystrzał w jednym meczu, a bycie regularnym i świetnym na przestrzeni całego sezonu w najlepszej lidze świata w średnim klubie wymaga trochę więcej umiejętności. Ciężej było grać w ówczesnym Liverpoolu w PL, niż w ówczesnej BVB w Bundeslidze, większa konkurencja, silniejsze zespoły z dołu, środka i góry tabeli. Lewandowski strzelił więcej goli w LM, to fakt, Suarez pod tym względem nie dojeżdża, ale więcej korzyści jest po stronie Suareza. Jak już pisałem, Suarez wykręcił jeden z najlepszych indywidualnych sezonów grając w śrendim Liverpoolu, w najmocniejszej Premier League, to pokazuje że był bardziej wszechstronny i nie tak jednowymiarowy jak Lewy. Trzeba przyznać fakt, że Lewy jest jednowymiarowy i zbyt często polega na formie kolegów, przypadek jak Haaland. Suarez osiągnął swój prime w czasach kiedy Messi i Ronaldo byli również w szczytowej formie, Suarez zgarniał wtedy Złotego Buta, Lewy zaczął błysczeć w ostatnich latach, kiedy Messi i Ronaldo odchodzili powoli w cień. Lewy większość kariery spędził w hegemonie ligi, który rozkupuje rywali, trzeba docenić jego formę w BVB, ale w Bayernie miał znacznie ułatwione zadanie. Do tego sama liga była jedną z najsłasbszych w TOP 5. W LM jest sporo przeciwników do nabijania goli, ciężej o takich w Premier League. Lewy ma więcej goli - fakt, jest bardziej skuteczny, ale może to wynikać ze stylu gry, Suarez grał bardziej zespołowo, o czym świadczy chora liczba asyst, bo jest w TOP 6 bodajże pod tym względem jeśli chodzi o piłkarzy. Suarez miał więcej dobrych sezonów niż 3-4, bo dalej zapominacie o Ajaxie, Suarez stawał się głośnym naziwskiem i talentem, kiedy Lewy był nonamem grającym w Zniczu. Można się jeszcze uprzeć, że Lewy jest lepszym napastnikiem, stricte, ale jednak piłkarzem lepszy jest Suarez, więcej piłkarzy i trenerów stawia wyżej właśnie takich piłkarzy jak Nazario czy Suarez nad takiego Lewego i Inzaghiego, którzy byli jednowymiarowi, a liczby to nie wszystko, trzeba wziąć więcej aspektów pod uwagę. Warto też dodać że La Liga kiedy Suarez w niej występował miała świetny okres, Bundesliga nie dojeżdżała do niej i dopiero niedawno to się zmienia, kiedy La Liga stawała się słabsza z roku na rok.
6
@mekston To pokazuje, że masa doświadczonych piłkarzy i trenerów bardziej ceni sobie wizję i czysty skill, niż stricte skuteczność, dlatego tacy piłkarze jak Inzaghi czy Lewy pozostają trochę w tyle. Ja się nie dziwie bo sam bardziej cenię wirtuozów, min właśnie Nazario czy Suareza, bo mimo gorszych liczb, moim zdaniem są lepsi od wyżej wymienionych. Oceniając stricte po liczbach, musiałbym postawić Mario Gomeza na równi z Nazario właśnie.
2
@Herato Lewandowski jest najbardziej regularny i skuteczny, ale Suarez jest lepszym piłkarzem, nie zapraszam do dsyskusji. Chciałbym widzieć jak Lewy robi to co Luisito w średnim Liverpoolu w najmocniejszej lidze. Co ciekawe, o Suarezie było już bardzo głośno gdy Lewy grał w Zniczu, Suarez wszedł na wysoki poziom wcześniej, więc i wcześniej z niego zszedł, ale ludzie już chyba zapomnieli że niedawno jego gole dały Atletico mistrza i negują ten fakt, a to było nie tak dawno temu.
4
Czy można to uznać za oficjalny hymn Ambasady Argentyny?
0
@ali3gator Obecna Bundesliga nie odstaje mocno od La Ligi
28
- Pan Pablo Torres
- Panie, widzi pan tam „s” na końcu? No, to proszę czytać dokładnie (o jezuu)
- Faktycznie, nie ma „s”, czyli Torres bez „s”
1
@Rust_Cohle Można być dobrym i drewnianym jednocześnie, Drewniakowski, Hochland, Inzaghi, Lakaka
1
@KrzysekFCB Może jakiś Gala albo Muniak wam chociaż coś płacą za to, czy za darmo to robicie?
15
@Mario96w Piszesz w kontekście MLS 'gdzie poziom ligi już totalnie ssie', tak jakby poziom ligi w Arabii nie ssał totalnie, tylko trochę XD A tam Ronaldo jest otoczony najlepszymi piłkarzami, i fakt, kilka drużyn rywalizujących sprowadziło też piłkarzy z Europy, ale większość ligi to totalna kpina, gdzie jeśli dodamy do tego skład Al Nassr złożony z dobrych piłkarzy z Europy, wychodzi że Ronaldo ma zadanie ułatwione jeszcze bardziej niż Messi. Jeśli policzysz wartości, to w Saudi są 3 drużyny warte powyżej 100 mln, jedna powyżej 200, kilka po 60 mln, a reszta, czyli ok. połowa ligi to drużyny warte po 17-20 mln, w MLS jakieś 80% ligi to drużyny rzędu 40-50 mln i nie ma żadnej drużyny wartej poniżej 25 mln i to w obu konferencjach, co pokazuje że MLS jest bardziej wyrównany, gdzie w Saudi takie drużyny to prawie połowa ligi XD W Saudi masz lepszy czubek tabeli, czyli jakieś 4 drużyny, jeśli chodzi o większość ligi, MLS jest lepszy i bardziej wyrównany, całokształtem. Różnica jest taka że Messi dołączył do najgorszego zespołu w lidze i wygrał z nimi już pierwszy puchar w historii, plus pobili teraz rekord punktowy w MLS, Ronaldo ma problem żeby wygrać coś ważnego, mimo że dołączył do jednej z dwóch najlepszych drużyn i tam prawie cała 11stka jest złożona z klasowych piłkarzy, w Miami są ogromne braki w składzie, Messi nie dostał tylu piłkarzy co Ronaldo, do tego Ronaldo dostał lepszych jakościowo piłkarzy, niekoniecznie bliżej końca w przeciwieństwie do piłkarzy jakich dostał Leo, do tego Messi odpowiadał za średnio 1.55 bramki na mecz, Ronaldo w najlepszym swoim sezonie za 1.26 bramki (g+a) to drobne różnice ale wiele mówią. Można śmiać się z ambasady i pisać farmazony, nawet nie wchodząc głębiej w temat, a można też temat zgłębić i poznać więcej aspektów rywalizacji na emeryturze obu piłkarzy, bo tak trzeba to chyba nazwać. Dodając do tego jeszcze słynnę napinki Ronaldo, ekscesy, szpilki wbijane w Leo i bucowate zachowania, to sytuacja nabiera jeszcze inny wydźwięk, oczywiście na niekorzyść Ronaldo. Już pomijam fakt jak wygląda ogólna gra Messiego, bo to przepaść, dosłownie większość bramek Ronaldo to bramki z dobitek, gdzie czeka w polu karnym 90% czasu, Messi oprócz tego kreuje grę z głębi, ale jak trzeba to wykończy akcję, czy to strzałem z dystansu, czy tej nieszczęsnej dobitki, ale do tego dochodzą rzuty wolne, napędzanie akcji, rajdy sukcesywne i udane dryblingi, Messi robi znacznie więcej na boisku niż robi Ronaldo. W ogóle porównaj skład Al Nassr bez Ronaldo, bo ten jest warty wtedy około 180 milionów, a skład Miami bez Messiego, który warty jest jakieś 60 XD Róznica w składzie jest drastyczna jak już wspominałem, przez co Messi ma zadanie utrudnione, bo większość drużyn w MLS jest warta więcej niż w Saudi, tylko TOP 6 w Saudi jest warte więcej, a to czyni MLS bardziej wyrównaną ligą.
1
@Katalończyk 99 No tak, skrytykowanie clickbaitów i tanich sztuczek oraz gównianej jakości artykułów na jednej z popularniejszych stron o tematyce piłkarskiej w PL czy ludzi którzy zrobili z tego forum jedno wielkie szambo trolli, gdzie kiedyś było względnie normalnie, to brak dystansu XD Idąc tym tokiem - krytykowanie czegokolwiek = brak dystansu. Co do zajmowania się innymi rzeczami - mam masę rzeczy do roboty ale potrafię zorganizować swój czas, raz na rok wejdę żeby przeczytać jakiś artykuł na Meczykach, wbiłem pierwszy raz od dłuższego czasu i sprawdziłem co tam się dzieje po czym wyraziłem swoją opinię na temat tego jak zeszli na psy - tylko tyle i aż tyle, to tak jakbym skrytykował jakąś grę czy danie w restauracji, nie świadczy to o braku dystansu.
2
Notatnik to Choroszcz i chyba tutaj nie ma wątpliwości, ale to co dzieje się na Meczykach od kilku lat chyba przebija pod względem zidiocenia to co dzieje się tam. Od clickbaitowych tytułów, przez użytkowników debili, którzy jak nie trollują jakimiś czerstwymi baitami, to mają naprawdę potężne ubytki w inteligencji, czytanie tych komentarzy to jak oglądanie konferencji patogal, równie odmużdżające, aż po artykuły o dupie Maryny - no bo kto nie chciałby wiedzieć jak Calafiori uczy się angielskiego, ponoć odkrył tajemnicę wszechświata i robi to niekonwencjonalnymi metodami, a są nimi.. filmy i piosenki w j. angielskim XD Dziwie się, że ktoś jeszcze tam wchodzi i to czyta (zrobiłem to, żebyście wy nie musieli)
4
@Gaucho Lautaro, Gyokeres
0
@Maciej1078 Takich komentarzy tutaj jest znacznie mniej, mino większej i to drastycznie ilości użytkowników, takie sytuacje są po obu stronach bo po obu nie brakuje debili, ale stężenie debili na kafejce jest nieporównywalnie większe