@Jersi1 No ale gdzie jest napisane, że jest to wina Gaviego? Ja niemiałem na myśli tego, że Conechnemu nic się nie stało, a chodziło mi o to, że nie widziałem tam faulu i umyślnego ataku na głowę rywala.
@Masp Przecież Gavi nikomu nic nie zrobił w tym starciu o którym jest wspomniane w artykule. W tym przypadku akurat zdarzył się niefortunny wypadek. Więc albo oglądaj mecze uważniej, albo nie komentuj błędnie.
@LatajacyHolender Nadal widzę Kounde wysoko, wysoko, poza swoją nominalną pozycją, a już na pewno nie jako trzeci stoper. Barca Flicka nie gra w ten sposób, jeśli już to środkowi pomocnicy wchodzą między stoperów.
Wstyd mi za was, kibice.. Pseudo kibice w zasadzie.. Wszedłem w połowie tutaj i fala hejtu wylewająca się przekraczała poziom, jak Odra podczas powodzi. Jakie jazdy było po zawodnikach, to aż żal było czytać. Zamiast siedzieć na stronie w trakcie meczu to lepiej jest w spokoju sobie go oglądać. Jedynymi, którzy przegrywali nam mecz w pierwszej połowie w zasadzie był tylko Szczęsny. Nie graliśmy dzisiaj aż tak źle, po prostu głupie błędy i szczęście Benfiki sprawiły, że przegrywaliśmy. Benfica też nas jakoś fizycznie nie zjadła, jak twierdzili niektórzy, ja widziałem u nas pomysł na grę i wolę walki, a że co rusz jakieś kłody pod stopy były rzucane.. Na szczęście pokazaliśmy charakter i na koniec mogliśmy się cieszyć ze zwycięstwa :) Powtarzam - to nie Benfica dzisiaj strzelała, to my traciliśmy, a niekiedy sami sobie strzelaliśmy.
Busquets jest jednak żałosny.. do zmiany z nim, to samo niestety z Messim, proponowałbym dla niego odpoczynek w końcu jakiś, bo naprawdę jego gra jest w tym sezonie bardzo słaba. Nie złapał jeszcze formy, w dodatku gra w każdym spotkaniu, w reprezentacji też grał, także brakuje mu odpoczynku i świeżości.
To co zagrało dzisiaj City, to po prostu poezja, mistrzostwo.. Wszelakie atuty Realu dzisiaj zdecydowanie wytrącone, nie mieli dzisiaj nic do powiedzenia.. Zwłaszcza pierwsza połowa była znakomita, zrobili to co powinni byli zrobić, docisnąć Real, strzelić bramkę, zabić mecz i to im się udało :) "Dziadki" w środku pola, czyli Modrić i Kroos to już nie ten poziom, chociaż wciąż dają zaskakująco dużo, ale to już jest koniec ich topu, nie ma się co oszukiwać. Real jednak chyba już nie miał tak ogromnej motywacji, jak rok temu, ale i tak drużyna Papa była nieosiągalna. Oby tylko potwierdzili swoją wielkiość z Interem, powiedziałbym, że za cały ten sezon należy im się puchar, ale jest jeszcze jeden mecz do zarania.
Uważam za niesprawiedliwe umieszczanie akurat Balde w "najgorsze". Chłopak ma 18 lat, pierwszy raz w pierwszej drużynie na prawej obronie, na lewej akurat też nie ma jakoś dużo spotkań, przecież dopiero wszedł można powiedzieć do drużyny. Poza tym wydaje mi się tutaj kwestią taktyczną akurat jego powściągliwość do atakowania. Xavi przygotował się do meczu i wiedział, że Mallorca skrzydłami będzie atakować i będą próby dogrania piłek do Muriqui'ego, więc obaj nasi boczni obrońcy dostali raczej zalecenia kontrolowania swoich stref bardziej, niż parcie do przodu, bo Mallorca świetnie wykorzystuje przestrzenie i strefy boczne. Z resztą nasi skrzydłowi cofali się bardzo często i mocno asekurowali boczne strefy pomagając obrońcom, co tylko potwierdza, że nasz trener nie zlekceważył mocnych stron przeciwnika. Także Balde bym zostawił w spokoju. Miał niekiedy małe problemy i był ograny parę razy, ale wiemy jak dużo jeszcze przed nim w kwestii defensywy. Pique też momentami zbyt elektryczny, brakuje mu chyba ogrania, może będzie miał teraz do tego okazje. Kolejny kiepski występ zaliczył Kessie. Nie wiem, ale on nie potrafi się u nas odnaleźć. Mam wrażenie, że on nie czuje naszej gry, naszej taktyki. Popełniał też proste błędy w odbiorze, przez co musi potem faulować. Lewy bardzo dobrze, pomimo potrojenia był w stanie urwać się obrońcom i potem wymanewrować jednego z nich i precyzyjnie przy slupeczku zmieścić piłkę. Dembele dziś bez błysku, trochę też bez wsparcia ze strony obrońcy, ale po przerwie reprezentacyjnej, z niezbyt łatwym przeciwnikiem, grającym mądrze, skupionym głównie na obronie i kontrach jestem w stanie mu to wybaczyć. Roberto dał uciec niestety Kang-In Lee'mu w końcówce, z czego wyszła groźna akcja dla przeciwników. Nie można do tego dopuszczać. Ogólnie mecz do przodu, bez fajerwerków, w trochę mieszanym składzie, po przerwach na reprezentacje, ale było nieźle. Szkoda braku drugiej bramki w drugiej połowie i tej nerwówki przez to pod koniec. Straciliśmy trochę kontrole, kiedy nas przycisnęli, na szczęście bez konsekwencji.
Komentarze
0
@ZnamySie po zejściu de Jonga? Przecież gość grał cały mecz. Ja Ty go oglądałeś?
0
@Damiano095 No proszę Cię.. Takie słowa to i dzieciaki rozumieją już, więc sędzia niby miałby ich nie zrozumieć?
0
@Jersi1 No ale gdzie jest napisane, że jest to wina Gaviego? Ja niemiałem na myśli tego, że Conechnemu nic się nie stało, a chodziło mi o to, że nie widziałem tam faulu i umyślnego ataku na głowę rywala.
0
@Masp Przecież Gavi nikomu nic nie zrobił w tym starciu o którym jest wspomniane w artykule. W tym przypadku akurat zdarzył się niefortunny wypadek. Więc albo oglądaj mecze uważniej, albo nie komentuj błędnie.
0
@LatajacyHolender Nadal widzę Kounde wysoko, wysoko, poza swoją nominalną pozycją, a już na pewno nie jako trzeci stoper.
Barca Flicka nie gra w ten sposób, jeśli już to środkowi pomocnicy wchodzą między stoperów.
21
Wstyd mi za was, kibice.. Pseudo kibice w zasadzie.. Wszedłem w połowie tutaj i fala hejtu wylewająca się przekraczała poziom, jak Odra podczas powodzi. Jakie jazdy było po zawodnikach, to aż żal było czytać. Zamiast siedzieć na stronie w trakcie meczu to lepiej jest w spokoju sobie go oglądać. Jedynymi, którzy przegrywali nam mecz w pierwszej połowie w zasadzie był tylko Szczęsny. Nie graliśmy dzisiaj aż tak źle, po prostu głupie błędy i szczęście Benfiki sprawiły, że przegrywaliśmy. Benfica też nas jakoś fizycznie nie zjadła, jak twierdzili niektórzy, ja widziałem u nas pomysł na grę i wolę walki, a że co rusz jakieś kłody pod stopy były rzucane..
Na szczęście pokazaliśmy charakter i na koniec mogliśmy się cieszyć ze zwycięstwa :)
Powtarzam - to nie Benfica dzisiaj strzelała, to my traciliśmy, a niekiedy sami sobie strzelaliśmy.
15
Busquets jest jednak żałosny.. do zmiany z nim, to samo niestety z Messim, proponowałbym dla niego odpoczynek w końcu jakiś, bo naprawdę jego gra jest w tym sezonie bardzo słaba. Nie złapał jeszcze formy, w dodatku gra w każdym spotkaniu, w reprezentacji też grał, także brakuje mu odpoczynku i świeżości.
14
To co zagrało dzisiaj City, to po prostu poezja, mistrzostwo.. Wszelakie atuty Realu dzisiaj zdecydowanie wytrącone, nie mieli dzisiaj nic do powiedzenia.. Zwłaszcza pierwsza połowa była znakomita, zrobili to co powinni byli zrobić, docisnąć Real, strzelić bramkę, zabić mecz i to im się udało :) "Dziadki" w środku pola, czyli Modrić i Kroos to już nie ten poziom, chociaż wciąż dają zaskakująco dużo, ale to już jest koniec ich topu, nie ma się co oszukiwać. Real jednak chyba już nie miał tak ogromnej motywacji, jak rok temu, ale i tak drużyna Papa była nieosiągalna.
Oby tylko potwierdzili swoją wielkiość z Interem, powiedziałbym, że za cały ten sezon należy im się puchar, ale jest jeszcze jeden mecz do zarania.
11
Uważam za niesprawiedliwe umieszczanie akurat Balde w "najgorsze". Chłopak ma 18 lat, pierwszy raz w pierwszej drużynie na prawej obronie, na lewej akurat też nie ma jakoś dużo spotkań, przecież dopiero wszedł można powiedzieć do drużyny. Poza tym wydaje mi się tutaj kwestią taktyczną akurat jego powściągliwość do atakowania. Xavi przygotował się do meczu i wiedział, że Mallorca skrzydłami będzie atakować i będą próby dogrania piłek do Muriqui'ego, więc obaj nasi boczni obrońcy dostali raczej zalecenia kontrolowania swoich stref bardziej, niż parcie do przodu, bo Mallorca świetnie wykorzystuje przestrzenie i strefy boczne. Z resztą nasi skrzydłowi cofali się bardzo często i mocno asekurowali boczne strefy pomagając obrońcom, co tylko potwierdza, że nasz trener nie zlekceważył mocnych stron przeciwnika. Także Balde bym zostawił w spokoju. Miał niekiedy małe problemy i był ograny parę razy, ale wiemy jak dużo jeszcze przed nim w kwestii defensywy. Pique też momentami zbyt elektryczny, brakuje mu chyba ogrania, może będzie miał teraz do tego okazje. Kolejny kiepski występ zaliczył Kessie. Nie wiem, ale on nie potrafi się u nas odnaleźć. Mam wrażenie, że on nie czuje naszej gry, naszej taktyki. Popełniał też proste błędy w odbiorze, przez co musi potem faulować. Lewy bardzo dobrze, pomimo potrojenia był w stanie urwać się obrońcom i potem wymanewrować jednego z nich i precyzyjnie przy slupeczku zmieścić piłkę. Dembele dziś bez błysku, trochę też bez wsparcia ze strony obrońcy, ale po przerwie reprezentacyjnej, z niezbyt łatwym przeciwnikiem, grającym mądrze, skupionym głównie na obronie i kontrach jestem w stanie mu to wybaczyć. Roberto dał uciec niestety Kang-In Lee'mu w końcówce, z czego wyszła groźna akcja dla przeciwników. Nie można do tego dopuszczać. Ogólnie mecz do przodu, bez fajerwerków, w trochę mieszanym składzie, po przerwach na reprezentacje, ale było nieźle. Szkoda braku drugiej bramki w drugiej połowie i tej nerwówki przez to pod koniec. Straciliśmy trochę kontrole, kiedy nas przycisnęli, na szczęście bez konsekwencji.
6
@krzakov kolego, najpierw się doinformuj, a potem kogoś poprawiaj. W naszym języku obie formy są poprawne, i "meczy" i "meczów" ;)