Najbardziej niedocenionym piłkarzem Barcelony jest… mój mąż Piotr. Zdaję sobie sprawę, odpowiedź dość nietypowa i burząca pewne schematy, ale jakże prawdziwa! Piotr ma duszę bardziej katalońską niż niejeden prawdziwy Catalan, nigdy nie przegapił żadnego meczu, nawet wtedy gdy dotkliwie sfaulował go Covid czy dociskał ostry pressing szefa i deadlinów. Piotr jest dwunastym zawodnikiem na każdym meczu, słucha pouczeń Xaviego zza linii, przybija mentalną piątkę z Gavim, pokrzykuje z ławki (yyyy kanapy) w stronę obrońców. Przeżywa radości i smutki jak pełnoprawny zawodnik, trenuje w czasie wolnym, ma nawet koszulkę Barcelony z własnym nazwiskiem na plecach, zupełnie jak pozostali piłkarze. Nie ustępuje im zaangażowaniem, sercem do drużyny ani umiejętnościami (przynajmniej w ®Fifie). Z tą jedną różnicą, że niestety nigdy jeszcze nie powąchał murawy Camp Nou… Dlatego Piotr był, jest i pewnie będzie najbardziej niedocenionym piłkarzem tego wspaniałego klubu.
Planuje z żoną obejrzeć najlepsze mecze na BarcaTV od 2015 roku, możecie się podzielić jakie dla was były najlepsze mecze właśnie od tego czasu? Wiadomo, 6:1 z PSG, finał ligi mistrzów, co więcej ? :)
Najbardziej niedocenionym piłkarzem Barcelony jest… mój mąż Piotr. Zdaję sobie sprawę, odpowiedź dość nietypowa i burząca pewne schematy, ale jakże prawdziwa! Piotr ma duszę bardziej katalońską niż niejeden prawdziwy Catalan, nigdy nie przegapił żadnego meczu, nawet wtedy gdy dotkliwie sfaulował go Covid czy dociskał ostry pressing szefa i deadlinów. Piotr jest dwunastym zawodnikiem na każdym meczu, słucha pouczeń Xaviego zza linii, przybija mentalną piątkę z Gavim, pokrzykuje z ławki (yyyy kanapy) w stronę obrońców. Przeżywa radości i smutki jak pełnoprawny zawodnik, trenuje w czasie wolnym, ma nawet koszulkę Barcelony z własnym nazwiskiem na plecach, zupełnie jak pozostali piłkarze. Nie ustępuje im zaangażowaniem, sercem do drużyny ani umiejętnościami (przynajmniej w ®Fifie). Z tą jedną różnicą, że niestety nigdy jeszcze nie powąchał murawy Camp Nou… Dlatego Piotr był, jest i pewnie będzie najbardziej niedocenionym piłkarzem tego wspaniałego klubu.
Komentarze
21
Najbardziej niedocenionym piłkarzem Barcelony jest… mój mąż Piotr. Zdaję sobie sprawę, odpowiedź dość nietypowa i burząca pewne schematy, ale jakże prawdziwa! Piotr ma duszę bardziej katalońską niż niejeden prawdziwy Catalan, nigdy nie przegapił żadnego meczu, nawet wtedy gdy dotkliwie sfaulował go Covid czy dociskał ostry pressing szefa i deadlinów. Piotr jest dwunastym zawodnikiem na każdym meczu, słucha pouczeń Xaviego zza linii, przybija mentalną piątkę z Gavim, pokrzykuje z ławki (yyyy kanapy) w stronę obrońców. Przeżywa radości i smutki jak pełnoprawny zawodnik, trenuje w czasie wolnym, ma nawet koszulkę Barcelony z własnym nazwiskiem na plecach, zupełnie jak pozostali piłkarze. Nie ustępuje im zaangażowaniem, sercem do drużyny ani umiejętnościami (przynajmniej w ®Fifie). Z tą jedną różnicą, że niestety nigdy jeszcze nie powąchał murawy Camp Nou… Dlatego Piotr był, jest i pewnie będzie najbardziej niedocenionym piłkarzem tego wspaniałego klubu.
0
Planuje z żoną obejrzeć najlepsze mecze na BarcaTV od 2015 roku, możecie się podzielić jakie dla was były najlepsze mecze właśnie od tego czasu? Wiadomo, 6:1 z PSG, finał ligi mistrzów, co więcej ? :)
0
Poratujecie linkiem do meczu?
0
@626 a mógłbyś mi podesłać dobre strony? To co miałem spisane już nie działa
0
Gdzie oglądacie najczęściej mecze Barcelony? Jakie pakiety na jakich kanałach i za ile?
47
Wszyscy piłkarze przy Vidalu wyglądają jak jacyś statyści.. co za walczak, szkoda ze nie wszyscy maja w sobie takiego zadziorna jak on..
33
PSG płaci za autostop
28
PSG ma znajomych w Sosnowcu
26
PSG ogląda seriale w TVP
21
Najbardziej niedocenionym piłkarzem Barcelony jest… mój mąż Piotr. Zdaję sobie sprawę, odpowiedź dość nietypowa i burząca pewne schematy, ale jakże prawdziwa! Piotr ma duszę bardziej katalońską niż niejeden prawdziwy Catalan, nigdy nie przegapił żadnego meczu, nawet wtedy gdy dotkliwie sfaulował go Covid czy dociskał ostry pressing szefa i deadlinów. Piotr jest dwunastym zawodnikiem na każdym meczu, słucha pouczeń Xaviego zza linii, przybija mentalną piątkę z Gavim, pokrzykuje z ławki (yyyy kanapy) w stronę obrońców. Przeżywa radości i smutki jak pełnoprawny zawodnik, trenuje w czasie wolnym, ma nawet koszulkę Barcelony z własnym nazwiskiem na plecach, zupełnie jak pozostali piłkarze. Nie ustępuje im zaangażowaniem, sercem do drużyny ani umiejętnościami (przynajmniej w ®Fifie). Z tą jedną różnicą, że niestety nigdy jeszcze nie powąchał murawy Camp Nou… Dlatego Piotr był, jest i pewnie będzie najbardziej niedocenionym piłkarzem tego wspaniałego klubu.