33

Koeman wreszcie powiedział prawdę. Do karnego mecz był wyrównany z lekką przewaga Barcy na poczatku drugiej połowy. Teraz wyobraźcie sobie że mamy sędziego bezstronnego i zasłużonego karnego za ewidentny faul Casemiro z wyprostowanymi nogami i atakiem od tylu w nogi Messiego. Rzeźnik wylatuje Barca gra na luzie z przewagą 1 zawodnika. Real musiałby się odsłonić i mogły by paść kolejne gole. Klasyk by był dla nas. I zero dyskusji o aktorzeniu Ramosa i głupocie Lengleta. Zastanawiam się który to juz ustawiony mecz Realu ktory w życiu oglądam...Trzydziesty czy czterdziesty? ECH....Szkoda słów...

8

Szkoda tego meczu....Barca lepiej grała niż w klasykach w ubiegłym sezonie. Pierwsza połowa wyrównana. Szkoda nie podyktowanego karnego na Messim bo Casemiro wprawdzie trafił w piłkę, ale atak wyciągniętymi nogami na nogi przeciwnika szalenie niebezpieczny i gdyby to nie było w polu karnym sędzia by odgwizdał faul i może nawet dał żółtą, ale ten sędzia nie od dziś sprzyja białym i nie zagwizdał. W drugiej połowie o dziwo Barca sprawiała od początku lepsze wrażenie. Szkoda strzału Couthinho tuż przy słupku. I gdy wydawało się że gol dla Barcy to kwestia czasu, głupia ręka Dest, rzut wolny, świetna gra aktorska Ramosa, głupie zachowanie Lengleta i karny. Niektórzy byli sędziowie wypowiadają się, że nie dali by tu jedenastki bo przecież takich sytuacji w polu karnym jest mnóstwo i albo trzeba każdą drobiazgowo gwizdać albo puszczać. Sędzia oczywiście białym przyznał, choć daję głowę że odwrotnie by nie zagwizdał...

Po tym meczu mam kilka refleksji. Neto to świetny bramkarz i nawet zawalony 3 gol nie zmieni tej opinii. Dest to znakomity młody zawodnik, na pewno przyszłość Barcelony. Szkoda, że zawodnicy rzadko do niego podawali i wszystko szło przez Albę. Ten ostatni tradycyjnie dobry w ataku, słaby w obronie. I chyba taki już zostanie..

Pigue przy statycznej grze to profesor, ale przy wyjściach przeciwnika z kontry nie nadąża i chyba jego najlepszy okres jest za nim, niestety... Lenglet potrafi być solidny ale i elektryczny. Który to już mecz, że przez jego niefrasobliwość tracimy punkty? Myślę że przyszłość Barcelony to Araujo i nasz młody wychowanek Garcia, który czeka w Manchesterze na transfer. Oby już zimą, bo środek obrony staje się naszą piętą achillesową.

Środek pola wciąż nie działa dobrze. O ile koncepcja gry na dwóch pivotów nie jest zła, o tyle gra Bussiego jest co roku słabsza i każde jego dojście do piłki pachnie stratą i nieszczęściem. De Jong w jednym meczach błyszcze, w drugich popełnia masę błędów. Dziś nie błyszczał niestety. Pjanic musi poprawić się wydolnościowo bo po przerwie Covidowej i bez presezonu jest słaby fizycznie. Ale i tak bym go wolał w II linii niż Bussiego, na którego niestety już nie da się patrzeć w tak klasowym zespole jak Barca.

Couthinio tradycyjnie ma siły na max. 60 min. Potem powinien wejść świeży zawodnik, a Kooman czeka aż do 80-tej minuty!!! Tego nie mogę zrozumieć.

Pedri ma przyszłość ale na razie to nie jest zawodnik na najtrudniejsze mecze i klasyk to pokazał. Dziś graliśmy praktycznie jednym skrzydłem i moim zdaniem to też jedna z przyczyn porażki. Fati jak zwykle na plus, ale powinien zejść wcześniej. No i Messi... Uwielbiam Leosia od kilkunastu lat, ale widać gołym okiem, że jego czas powoli mija. Dalej jest w stanie zrobić taką akcję jak w I połowie, gdzie zakręcił obroną i tylko szczęście bramkarza i to że strzelał z prawe,j a nie z lewej, zadecydowało o braku gola. Ale wydolność ma na poziomie oldboja, coraz więcej strat i nie skutecznych dryblingów. Myślę, że dobrze by się stało aby grał po 60 minut, a nie cały mecz, albo był naszym jokerem na ostatnie pół godziny. Tylko czy Mesii się na to zgodzi? Pewnie nie i tu cały pies pogrzebany. Chciałby zobaczyć 1-2 mecze bez niego. Może okazało by się, że cienki Griezmann odnajduje się na jego pozycji, a zespół gra lepiej pressingiem i bardziej zespołowo?

Po Klasyku więcej pytań niż odpowiedzi, ale i tak szkoda mi szansy, bo ten mecz powinniśmy przynajmniej zremisować . A tak dalej będą gadki: brak szczęścia, stronniczy sędzia, za późne zmiany, za słaby Messi, za wolny Bussi itp. itd.

Cóż czekamy na JUVE oby tym razem szczęście, sędzia, szybsze zmiany, gra obydwoma skrzydłami - wszystko było po naszej stronie. Vamos Barca!

1

Szkoda tego meczu....Barca lepiej grała niż w klasykach w ubiegłym sezonie. Pierwsza połowa wyrównana. Szkoda nie podyktowanego karnego na Messim bo Casemiro wprawdzie trafił w piłkę, ale atak wyciągniętymi nogami na nogi przeciwnika szalenie niebezpieczny i gdyby to nie było w polu karnym sędzia by odgwizdał faul i może nawet dał żółtą, ale ten sędzia nie od dziś sprzyja białym i nie zagwizdał. W drugiej połowie o dziwo Barca sprawiała od początku lepsze wrażenie. Szkoda strzału Couthinho tuż przy słupku. I gdy wydawało się że gol dla Barcy to kwestia czasu, głupia ręka Dest, rzut wolny, świetna gra aktorska Ramosa, głupie zachowanie Lengleta i karny. Niektórzy byli sędziowie wypowiadają się, że nie dali by tu jedenastki bo przecież takich sytuacji w polu karnym jest mnóstwo i albo trzeba każdą drobiazgowo gwizdać albo puszczać. Sędzia oczywiście białym przyznał, choć daję głowę że odwrotnie by nie zagwizdał...
Po tym meczu mam kilka refleksji. Neto to świetny bramkarz i nawet zawalony 3 gol nie zmieni tej opinii. Dest to znakomity młody zawodnik, na pewno przyszłość Barcelony. Szkoda, że zawodnicy rzadko do niego podawali i wszystko szło przez Albę. Ten ostatni tradycyjnie dobry w ataku, słaby w obronie. I chyba taki już zostanie..
Pigue przy statycznej grze to profesor, ale przy wyjściach przeciwnika z kontry nie nadąża i chyba jego najlepszy okres jest za nim, niestety... Lenglet potrafi być solidny ale i elektryczny. Który to już mecz, że przez jego niefrasobliwość tracimy punkty? Myślę że przyszłość Barcelony to Araujo i nasz młody wychowanek Garcia, który czeka w Manchesterze na transfer. Oby już zimą, bo środek obrony staje się naszą piętą achillesową.
Środek pola wciąż nie działa dobrze. O ile koncepcja gry na dwóch pivotów nie jest zła, o tyle gra Bussiego jest co roku słabsza i każde jego dojście do piłki pachnie stratą i nieszczęściem. De Jong w jednym meczach błyszcze, w drugich popełnia masę błędów. Dziś nie błyszczał niestety. Pjanic musi poprawić się wydolnościowo bo po przerwie Covidowej i bez presezonu jest słaby fizycznie. Ale i tak bym go wolał w II linii niż Bussiego, na którego niestety już nie da się patrzeć w tak klasowym zespole jak Barca.
Couthinio tradycyjnie ma siły na max. 60 min. Potem powinien wejść świeży zawodnik, a Kooman czeka aż do 80-tej minuty!!! Tego nie mogę zrozumieć.
Pedri ma przyszłość ale na razie to nie jest zawodnik na najtrudniejsze mecze i klasyk to pokazał. Dziś graliśmy praktycznie jednym skrzydłem i moim zdaniem to też jedna z przyczyn porażki. Fati jak zwykle na plus, ale powinien zejść wcześniej. No i Messi... Uwielbiam Leosia od kilkunastu lat, ale widać gołym okiem, że jego czas powoli mija. Dalej jest w stanie zrobić taką akcję jak w I połowie, gdzie zakręcił obroną i tylko szczęście bramkarza i to że strzelał z prawe,j a nie z lewej, zadecydowało o braku gola. Ale wydolność ma na poziomie oldboja, coraz więcej strat i nie skutecznych dryblingów. Myślę, że dobrze by się stało aby grał po 60 minut, a nie cały mecz, albo był naszym jokerem na ostatnie pół godziny. Tylko czy Mesii się na to zgodzi? Pewnie nie i tu cały pies pogrzebany. Chciałby zobaczyć 1-2 mecze bez niego. Może okazało by się, że cienki Griezmann odnajduje się na jego pozycji, a zespół gra lepiej pressingiem i bardziej zespołowo?
Po Klasyku więcej pytań niż odpowiedzi, ale i tak szkoda mi szansy, bo ten mecz powinniśmy przynajmniej zremisować . A tak dalej będą gadki: brak szczęścia, stronniczy sędzia, za późne zmiany, za słaby Messi, za wolny Bussi itp. itd.
Cóż czekamy na JUVE oby tym razem szczęście, sędzia, szybsze zmiany, gra obydwoma skrzydłami - wszystko było po naszej stronie. Vamos Barca!

3

Wyobraź sobie że nawet remis by mnie w tym meczu cieszył bo rywal dobrze dziś wybiegany i dysponowany mógł wygrać ten mecz!
Jeśli Barca potrafi w pięć minut odwrócić losy meczu to znaczy że jest zdeterminowaną, mocną psychicznie drużyną, która - tak jak do niedawna Real - gra do samego końca o zwycięstwo. I to jest właśnie urok sporu i piłki. Mecz zaczął się wspaniale, poźiej układało się różnie a koniec zwieńczył dzieło czyli dał sukces! Po co tu dużo narzekać? niech świetny styl i znakomite mecze będą w lidze mistrzów i na finiszu la Liga gdy będzie toczyła się waka o Puchary. na razie cieszmy się z 3 pkt. i 4 kolejnego zwycięstwa osłabionej brakiem lidera i ostoi defensywy Barcy! Moje barcelońskie serce dzisiaj się raduje!

1

Cześciowo się z Tobą zgadzam. Ja pokochałem Barcę bo grała "stylową", najpiękniejsza piłkę na świecie. Ale sam wiesz ze nie da się w każdym meczu grać wirtuozersko! Z pewnością zawodnicy mieli w tyle głowy myśl że za 3 dni jada na wążny mecz do Mediolanu. Mecz w Madrycie ułożył im się dobrze, strzelili bramkę dominowali na boisku ale zabrakło koncentracji i po błędach głównie obrony/ złe wybicia piłki Pigue i Lengeta, nie zablokowanie dośrodkowania przez Albę, nie doskoczenie do rywala przy strzale przez Roberto/ stracili dwie bramki. Ale przyznasz że wzieli się do roboty, zaczęło się więcej biegania, wiecej gry z pierwszej piłki , wrzutki na pole karne a nie tylko klepanina środkiem - i efekt był jak był.Mnie też do końca nie podobał się dzisiaj styl ale doceniam ze stosunkowo małym nakładem sił odwrócili losy meczu , zdobyli 3 cenne punkty i z dobrym nastawieniem psychicznym, jako lider La Liga pojadą po dobry wynik do Mediolanu... Polecam trochę optymizmu i cieplejszego spojrzenia na swoją ukochaną drużynę...

0

Masz dużo racji kolego!

47

Barca liderem Ligi, jako jedna z trzech drużyn wygrywa wszystkie mecze w Lidze Mistrzów, wygrywa rezerwami w Pucharze Króla a na La Rambla narzekania, sama krytyka i wylewanie pomyj na głowy zawodników. Ja tam otwieram zaraz szampana. Moja drużyna odwróciła losy niełatwego meczu i pojedzie do Mediolanu jako lider La Liga, wygrywając 4 mecz z rzędu bez swojego lidera! Vamos Barca!!!! Pozdrawiam prawdziwych kibiców!

0

Dzisiaj sam Alba przyznał po meczu że Valverde kazał iść do przodu Pigue. Jeśli myślisz że zawodnik z obrony sam tam leci bo chce odwrócić losy meczu to się trochę mylisz...Nie ma co umniejszać trenerowi - takie przesunięcia to zawsze jego decyzja i tym razem tez tak było...

0

Gra się by wygrywać. Oczywiście styl się też liczy ale co nam z świetnego stylu i porażek? Oczywiście wszyscy marzą by było jak za Guardioli ale "to se ne wrati". Nie mamy tylu wirtuozów, Leo i Umtiti kontuzjowani a drużyna robi swoje czyli zbiera ligowe punkty. Niech piękny styl zostawi na decydujące mecze Ligi Mistrzów - to wszyscy będą zadowoleni - włącznie z Tobą...

1

Chyba nie do końca dobra teoria, bo jeśli by tak było jak piszesz to dzisiaj zagrało by kilku rezerwowych bo mecz z Interem przecież za 3 dni! To raczej kwestia słabszej koncentracji i "spięcia" na słabszego rywala, o czym zresztą w wywiadzie powiedział po meczu Suarez...

2

Zawsze mnie smuci dużo krytyki po wygranych meczach! A to styl niedobry, a to trener zrobił złe lub późne zmiany, a to ten czy drugi zawodnik zagrał piach itd. Ja się zawsze cieszę z korzystnego wyniku zwłaszcza gdy moja drużyna potrafi odwrócić losy meczu, zwłaszcza w ostatnich minutach. Dawniej ludzie pisali że Real gra z determinacją do końca i strzela gole w doliczonym czasie. Dziś gdy to samo robi Barca, mało słów uznania że są mocni psychicznie, grają do końca i wydzierają zwycięstwo w sumie niezłemu dziś rywalowi...Ludzie cieszmy się, bo jak mówi klasyk "takimi meczami wygrywa się ligę". Mam nadzieję że Coutinho się wreszcie ogarnie i wróci na swój poziom, że Dembele się odblokuje i będzie strzelał więcej goli a Pigue i Lenglet zachowają więcej koncentracji i nie będą wybijać piłek z pola karnego prosto od nogi rywali. Cieszy powrót do formy strzeleckiej Suareza, wciąż dobra gra Artura i Rakiticia, świetne rajdy Alby i niesamowita dyspozycja ter Stegena.
Z Interem trzeba zagrać lepiej, uważniej w obronie i skuteczniej przede wszystkim w środku pola bo dziś Busi znów nie przypominał swojej najlepszej wersji. Mimo 4 zwycięstw pod rząd brakuje mi Leosia i jego magii. Cóż trzeba się jeszcze spiąć w Mediolanie a z tydzień z Messim może być tylko lepiej!

0

Dużo krytyki Valverde a nikt nie docenia , że przesunął na szpicę Pigue i ten asystował przy drugiej bramce a przy trzeciej świetnie "związał" środkowego obrońcę i Suarez był nie pilnowany. Dzięki temu posunięciu wygraliśmy mecz. I jeszcze jedno - oba gole w drugiej połowie padły po naszych wrzutkach w pole karne! Może od czasu do czasu warto zagrać długa piłkę na pole karne bo tu sporo moze się wydarzyć a nie tylko metodą stu podać dostawać się na pole karne bronione przez całą prawie drużynę przeciwnika...

2

Pigue i Lenglet źle wybijają piłki z pola karnego i padają bramki dla rywala. Widać u nich jakiś brak koncentracji...

1

Najlepsze dzisiaj: walka do końca i determinacja by zmienić niekorzystny wynik, a także świetne posunięcie Valverde z ustawieniem Pigue na szpicy. Przy pierwszej bramce asystował do Dembele, przy drugiej świetnie związał środkowego obrońcę i Suarez nie został pokryty. Najgorsze: "olewanie" słabszych rywali. na Real i inter świetna mobilizacja. Tu po strzeleniu pierwszej bramki zamiast iść za ciosem i dobić rywala przed przerwą to Pigue. Widać u nich słabą koncentrację.Ogólnie cieszmy się z wygranej ale nerwów zjedliśmy co nie miara!

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?