2

@July_6_BcN zacznijmy od tego, że ja bardzo wielu rzeczy nie lubię. Choć na szczęście już nie jest tak, że łatwiej wymienić rzeczy, które jadam niż te, które mnie obrzydzają. Ale wciąż moje nawyki kulinarne są obiektem uszczypliwości i żartów. A ja mam to w dupsku. xD

0

@MesQueUnClub_87 a wiadomo, że "Nietykalni" De Palmy to lepsi "Nietykalni" niż ten francuski film, choć lubię obu.

1

@Szymemdymek ja bym od razu amputował.

2

@Safrani uwielbiam owoce morza, ale za sushi nie przepadam. Nie jest to kategoria "nie będę jadł, będę rzygał", ale też żaden przysmak. Bez 2 zdań zgadzam się z @July_6_BcN że pomidorówka lepsza. Tylko coś czuję, że trochę inaczej klasyfikujemy te dania w ogólnym rankingu.

1

@Safrani ja byłem bardzo aktywny na dawnym forum, nawet zostałem moderatorem. Tylko ono niestety umierało, bo format forumowy okazał się przestarzały (nie przyciągał nowych ludzi, nie było też woli promowania tego na głównej stronie) aż w końcu zostało całkowicie skasowane (a szkoda, wiele historii, wiele wartościowych wpisów albo jakichś zabawnych tekstów przepadło).

Format La Rambli nie był i nie będzie moim ulubionym, preferuję uporządkowaną strukturę forum, dlatego długo poprzestawałem na biernym czytaniu, nawet nie chciało mi się odkopać hasła do konta, żeby się zalogować i dawać reakcje czy coś napisać. Dalej zresztą niektóre rzeczy mnie frustrują, np. to, że w jednym momencie kilka osób pisze na mniej więcej ten sam temat. Zwłaszcza jak to temat, który mnie nie interesuje i muszę przewijać, żeby znaleźć coś ciekawego. xD No ale rozumiem, że nie wszystko może być idealne.

Przez jakiś czas trochę się udzielałem na bycie o nazwie Piłkarskie Forum, ale też padło. Trochę sobie dyskutowałem z kumplem na messengerze, trochę na grupie na WA, gdzie udziela się trochę weteranów tej strony. No i zawsze mogłem pogadać o meczu z Żoną, skoro też jest fanką.

No ale najwyraźniej musiało mi brakować dyskusji, wymiany poglądów z szerszym gronem ludzi, skoro zacząłem więcej się udzielać. Trochę chyba bodźcem było to, że ta Barcelona Flicka mega mnie jara, trochę jak zespół Rijkaarda po latach posuchy czy potem team Pepa po z kolei kryzysie schyłkowego Rijkaarda, więc jeszcze bardziej chcę być na bieżąco. Do tego jak już postanowiłem wejść w jedną dyskusję to trafiłem na starego znajomego jeszcze z czasów starego forum, co tym bardziej mnie zachęciło do pisania.

No i jeszcze znalazłoby się parę powodów, o których bym mógł napisać na PW a niekoniecznie chciałbym publicznie.

4

@paweldunajecfcb i jeszcze jedno - lepiej teraz niż za parę miesięcy czy lat. Kumpel miał taką sytuację (niestety nie ma tu konta albo ma nick inny niż na dawnym forum FCBarca.com, bo bym go oznaczył, żeby to lepiej opisał). U niego takie akcje wyszły po ślubie, też potem było obmawianie za plecami, nękanie, oszczerstwa, skończyło się w sądzie.

Wiem, że teraz jest Ci w chuj ciężko i uważasz, że to sytuacja bez wyjścia i nie dziwię się absolutnie. Natomiast potraktuj to jako szansę na wyrwanie się i poprawę. Bo co się może okazać jak teraz się skonfrontujesz? Ja widzę takie opcje:
1. wyjdzie, że faktycznie Cię zdradza i faktycznie jest bardzo toksyczna, będzie Ci robić pod górę. Ale kiedyś i tak by to nastąpiło, chyba że miałbyś się całe życie tak męczyć.
2. wyjdzie, że Cię zdradza, ale nie okaże się taką mendą, żeby Cię obmawiać. Będzie więc lepiej niż się spodziewałeś.
3. wyjdzie, że się myliłeś, a te oznaki rzekomej zdrady to tak naprawdę co innego. Jeśli dobrze podejdziesz do rozmowy, to może się uda ratować związek.

Punkt bonusowy, jeśli zajdzie opcja nr 1 to dodatkowo poznasz się na swoich znajomych, kto jest prawdziwym przyjacielem.

4

@paweldunajecfcb tak jak @Safrani napisał, jeśli ludzie w Twoim otoczeniu ot tak uwierzą w kłamliwe plotki i nie będą tego weryfikować z Tobą, od razu Cię negatywnie oceniając, to szkoda czasu na otaczanie się takimi ludźmi i lepiej szybko się na nich poznać i takie relacje poucinać.

4

@clyde dlatego z braku kary śmierci trzeba takich sadzać z najgorszą recydywą, może nie wytrzymają.

0

@Bogan Barca niestety generalnie lubi jebać swoich kibiców. Bilety na mecze też są przerażająco drogie.

1

@Safrani dzięki za wyjaśnienie, teraz wszystko jasne.

0

@Safrani no właśnie gdzieś mi mignęło, że jesteś przedsiębiorcą, ale to mi się kłóciło z braniem urlopu, bo ten mi się kojarzy z umową o pracę.

0

@Rastafarnianin też coś tego typu wczoraj napisałem, że to plan kurwa sprytny, żeby nabić ranking. xD

0

@Cvzx to kogo z trenerów tenisowych uznajesz za światowy top?

0

@Safrani "Ja urlop to biorę na papierze, bo musi być wybrany. Wolne mam kiedy chcę, choć to nie do końca jest wolne." to co takiego robisz (jaka branża i/lub stanowisko), że masz taki układ?

1

@gumaz u mnie w liceum było coś takiego jak TKM, czyli Tydzień Kultury Młodzieżowej, aczkolwiek jak ja trafiłem do tej szkoły to już nie był to tydzień, tylko bardziej 2.5 dnia. Wtedy zamiast lekcji mieliśmy jakieś występy teatralne przygotowane przez uczniów, przychodzili zaproszeni goście ze świata kultury - ogólnie szkoła się tym bardzo szczyciła a moja wychowawczyni zwłaszcza.

No ale ja i moi kumple tak średnio kulturalni byliśmy, więc rozszyfrowaliśmy skrót jako Teraz Kurwa Monopolowy i poszliśmy po flaszkę.
Oprócz tego chlaliśmy na wycieczce szkolnej, tutaj aż się dziwię, że nas nie przyłapano (albo że wychowawczyni udała, że nie widzi). Akurat w trakcie wycieczki były półfinały LM i mecz Monaco-Chelsea udało się obejrzeć w jakiejś sali telewizyjnej w pensjonacie, w którym spaliśmy. W przerwie poszliśmy do pokoju i zrobiliśmy flaszkę albo dwie, nie wierzę, że w czasie drugiej połowy nie było od nas czuć. No ale ponieważ część klasy rozrabiałą bardziej, bo zamiast oglądać mecz to puszczali głośno muzykę w jednych z pokoi i ogólnie zrobili imprezę na 10 metrach kwadratowych, to grupa 10 podpitych człopaków cicho oglądająca mecz była relatywnie niegroźna i nikt się na nas nie skupiał.

4

@Luciano99 przecież to nie Wigilia, żeby mówić ludzkim głosem.

1

@takisobiektos Optymizm jest dla zarządu.

2

@macio_944 ja bym powiedział, że masz kij w dupie, ale zdaję sobie sprawę, że ja nie jestem miarodajny, mam ogromną tolerancję na złośliwe żarty, sam potrafię grubo pojechać, potrafię też przyjąć ostry żart w swoją stronę i się nie obrazić a wręcz być pierwszym, który się zaśmieje, jeśli żart jest celny. Zdarza mi się też trafić na osoby z większą wrażliwością i wtedy bywa problem.

W sumie ostatnio jedna dziewczyna w pracy się na mnie obraziła, bo jak gadała z koleżankami i mówiła, że jej syn w przedszkolu znalazł sobie sympatię i wyraźnie widać, że podobają mu się przeciwieństwa mamusi, to spytałem, czy to oznacza, że wybiera inteligentne dziewczyny. xD

2

@JimMorrisonFCB czytałem, była całkiem ok, ale ja fanem motoryzacji nie jestem, więc na tle innych książek Szkota to ta się plasuje w dolnej połówce mojego subiektywnego rankingu.

0

@Pnog37 to jest chyba ich plan, kurwa sprytny. Bo jakby teraz przegrali minimalnie, to w rewanżu Genk grałby poważnie i też by Lech dostał w łeb. A jak tu jest wpierdol, to Genk ich w rewanżu trochę zlekceważy i wyszarpią remis, dając Polsce punkty do rankingu. Bardzo pragmatyczne podejście. :P

2

@JimMorrisonFCB wiem, że czytałem "Noc bez brzasku", ale zupełnie nie pamiętam o czym to było. A z ulubionych książek MacLeana wymieniłem w sumie akurat te, które rodzice mieli w domu i sięgałem po nie wielokrotnie. A z tych, których w domu nie miałem też było kilka szlagierów: "48 godzin" (już pierwsze kilka zdań buduje napięcie), "Wyspa Niedźwiedzia", "Wiedźma morska" i "Athabasca", że wymienię tylko te ulubione. Swoją drogą muszę je poodświeżać.

A co do "Złotej dziewczyny", to czytałem, całkiem lubię, ale to tak naprawdę nie jest książka MacLeana, tylko książka na podstawie jego materiałów i firmowana jego nazwiskiem. To pierwsza część serii z Trentem, jeśli mnie pamięć nie myli. Wydana z 5 lat po śmierci MacLeana. A "Złote rendez-vous" to książka z początku twórczości Szkota, z 1962 r. Jest też ekranizacja z Richardem Harrisem, ale nie oglądałem, raczej nisko oceniana.

To oznaczam też @Safrani skoro lubi.

0

@platki_owsiane nie no, moim zdaniem będą zwroty w razie meczu przy pustych trybunach.

2

@JimMorrisonFCB z MacLeana też lubię "Tylko dla orłów" oraz "Działa Nawarony", "Złote Wrota" a oprócz tego "Stację arktyczną "Zebra"", "Mroczny Krzyżowiec", "Złote Rendes vous", generalnie od małego lubiłem czytać i chyba już około 4. klasy podstawówki przeczytałem te 3 ostatnie (a potem jeszcze kilka razy).
Cykl z Jackiem Ryanem czytałem cały aż do "Zębów tygrysa" włącznie, niektóre książki po 2 razy, bo najpierw czytałem jako nastolatek co mi wpadło w ręce a potem już jako dorosły zacząłem czytać zgodnie z chronologią .

1

@JohnKennedy kiedyś żeber, gdy zderzyłem się z kolegą na piłce. Przez jakiś czas kichnięcie czy śmiech sprawiały ból.

2

@JimMorrisonFCB Clancy'ego bardzo lubię, zwłaszcza "Bez skrupułów", gdzie bohaterem jest John Clark (w pewnym sensie tom zerowy cyklu z Jackiem Ryanem), Forsytha też, czytałem wszystkie jego książki, ale muszę odświeżyć, bo największą fazę na niego miałem w gimnazjum, czyli ponad 20 lat temu. Potem czytałem jeszcze raz tylko ulubione 2 ("Psy wojny" oraz "Dzień szakala") no i na bieżąco czytałem te, które wychodziły. Ze smutkiem przyjąłem wiadomość o jego śmierci.
Le Carre aż tak mi nie podpasował, czytałem kilka książek i będę kontynuował, ale nie z takim entuzjazmem jak 2 powyższych. DeMille'a mam w planach, ale na razie nic nie czytałem.

Ja ze swojej strony polecam takich klasyków jak Robert Ludlum, Alistair MacLean (choć on nierówny był, trochę perełek, trochę gniotów, gdy za dużo pił), a z żyjących Ken Follett. O książkach mógłbym pisać godzinami.

4

@lysy1015 też mam takie wrażenie, że w tym kierunku ogólnie zmierza swiat - promowania i doceniania tego typu osób, robiących PR i szum wokół siebie, roztaczający aurę cudotwórcy a nie osoby, które rzetelnie i po cichu pilnują, żeby wszystko działało.

2

@Colon to drugie to z "Czasu zabijania" na podstawie książki Grishama (zajebista, w ogóle Grisham to jeden z moich ulubionych pisarzy). A pierwszy kadr to z "Mississippi w ogniu"?

1

@Pawlak1992 też dużo czytam (spisuję do Excela, więc nawet mógłbym podliczyć, ile czasu mi zeszło na 200 książek) i też na coś takiego nie trafiłem. Zależy co się czyta.

0

@michal26 to ja mam wrażenie, że mnie szanują, a przy tym większość też lubi. :P Choć nie każdy. Co roku jest anonimowa ankieta oceny przełożonego, w zeszłym roku miałem jakieś 95% pozytywnych odpowiedzi w różnych kategoriach. A te 5% negatywnych to od jednej osoby, więc chyba komuś mój styl pracy zwyczajnie nie odpowiada, co też rozumiem. A oto komentarz od jednej z osób, którym akurat musi odpowiadać (na pytanie o atmosferę): "kierownik nie jest jak pomidorowa, nie wszyscy muszą go lubić ale atmosfery jaką kierownik stwarza nie da się nie lubić"

A dlaczego uważam, że mnie szanują? Bo generalnie jak w coś wierzę, to o to walczę, niezależnie od tego z kim i czy mi się to opłaca. Zdarzało mi się spierać z szefem i dyrekcją o jakieś udogodnienia dla swoich ludzi czy przestrzeganie prawa pracy. Jak wymagano od nas wysokich standardów (co popieram), to przy współpracy z innymi działami też domagałem się tego samego, nawet jak władze tamtych działów średnio przychylnie na mnie patrzyły.

I jasno to od początku stawiałem - jeśli o czymś wiem i to popieram, to stanę za ludźmi murem, ale jeśli nie wiem albo nie zgodziłem się na coś, a ktoś i tak tak zrobi, to nie kiwnę palcem, żeby kogoś bronić

0

@Muszynianka oba te mecze są po LM, więc w piątek nie będzie na pewno, jest jakieś ryzyko, że może być poniedziałek.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?