Gaspar
Dołączył/a: luty 2012
Teresin
39 obserwujących
20 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Nieskuteczność, szkolne błędy... Napisz mi, czym, wg Ciebie, jest piłka nożna? Bo ja myślę, że to gra błędów. Ten, kto ich popełni mniej, ten wygrywa. Ten kto strzelił więcej bramek-wygrywa. Co jak co, ale kibicując Barcy powinieneś wiedzieć, że punktów nie zapisuje się za styl w jakim drużyna wygrała bądź przegrała. Posiadanie piłki, strzały, to wszystko i tak ustępuje liczbom goli
Polacy mieli dużo szczęścia, ale i ono jest potrzebne, żeby wygrać.
0
Mat-fiz nie jest trudny, jeśli łapiesz matmę. Jeśli jednak zamierzasz potem startować na studia techniczne, to radzę po maturze, w długie wakacje, pochodzić na kursy z matmy. Bo jak napisał Szlekjacob różnica poziomów pomiędzy matmą w liceum, a matmą akademicką jest naprawdę spora. Coś o tym wiem, bo właśnie z tym walczę.
1
Panie i panowie, zapamiętajmy tę chwilę, bo nastąpił prawdziwy cud w polskiej piłce kopanej!
0
Ja bym powiedział, że od roku, jeśli już. W sezonie 12/13 grał na bardzo wysokim poziomie, dopiero w 13/14 obniżył loty. Zresztą jak cała drużyna.
To, że ktoś jest czyimś pupilkiem to tylko domysły. Tak jak ja się domyślam, że Busquets jest zwyczajnie bardziej inteligentnym piłkarzem od Mascherano. Ta inteligencja przydaje się, gdy jeden pivot ma pokryć całą szerokość boiska.
1
Widać ma ku temu swoje powody. Mi się wydaje, że Mascherano nie dorównuje Busquetsowi techniką i wizją gry, a te cechy są bardzo ważne dla pivota grającego w Barcelonie.
Jasne, pivot ma bronić, ale szczerze powiedziawszy Sergio jest w lepszej formie niż sezon temu, a Busi w formie to naprawdę najlepszy def. pomocnik świata. Może to nie ta forma, ale mam nadzieję, że małymi kroczkami Busquets wróci do optymalnej dyspozycji.
0
Przypadkiem Messi w 2011 roku nie wyrównał osiągnięcia Pedro?
0
Verma w poprzednim sezonie grał mniej niż Puyol, także podejrzewam, że tego grzania ławy było więcej niż 80%.
Prawda jest taka, że inne kluby doskonale wiedziały w jakiej sytuacji była Barca, że została z dwoma stoperami i jednym pseudo stoperem. PSG, Roma życzyły sobie takie sumy za Marquinhosa i Benatie, bo uważały, że Barcelona może naprawdę dobrze zapłacić. Dlatego ciężko było Blaugranie znaleźć stopera za przystępną cenę.
Zarząd sam się wpędził w taką kabałę, już w 2011 roku, kiedy to była najwyższa pora, by sprowadzić ŚO. I to jakiego ŚO, samego Thiago Silve, ale wtedy 40 mln to było dla Barcy za dużo...
0
Wybierz te, z których czujesz się najmocniej. Nie wiadomo co Ci się później przyda, dlatego lepiej się zabezpieczyć.
1
Siostra kumpla jest po filologii i zajmuje się tłumaczeniem filmów. Poza tym korepetycjami można sobie zawsze ładnie dorobić.Btw. ów kumpel się chwalił, że uczyła Bakero języka polskiego, przekładanego z angielskiego oczywiście. Tak, tego Bakero, tj. Jose Mari.
3
W drugiej części sezonu 10/11 Guaje troszkę zgasł, ale ten dosyć mierny okres został mu zapomniany ze względu na cudowną bramkę zdobytą na Wembley.
Też żałuję, że Villa odszedł, ale miał tak głupio skonstruowany kontrakt, że nie dziwię się, iż zarząd chciał go opchać za wszelką cenę
4
Każdy zaczynał kibicować drużynie, kiedy ona zaczęła wygrywać trofea. To normalne. Później, kiedy dochodzi do wypalenia tej generacji, która dała kilka lub kilkanaście tytułów, zaczyna się selekcja. Jedni zostają, a inni zapominają.
0
100 czego? Jeśli już czegoś się czepiasz, to przynajmniej bądź konkretny.
W porównaniu do kontraktu, który udało się podpisać Czerwonym Diabłom z Chevroletem, to ta oferta Qataru jest naprawdę żałosna. Poza tym sposób, w jaki Qatar Airways stało się tym sponsorem, też był nie w porządku. Po prostu okłamał socios i kibiców, mówiąc, że Qatar Foundation będzie działało w podobny sposób jak Unicef.
0
Żyjemy w czasach, w których tradycja jest wypierana i zapominana, a za pieniądze można kupić dosłownie wszystko. Trudno, jest tak, nie inaczej.
Boli to, że Blaugrana musiała oddać to czyste miejsce na koszulce dla jakieś korporacji, ale niestety bez wielkich pieniędzy nie osiągnie się wiele we współczesnym futbolu. To, że zarząd postawił na rywalizację z najmocniejszymi, a nie na tradycję można w pewnym stopniu wybaczyć. W końcu fani chcą zwycięstw swoich ulubieńców, ale z drugiej strony ta wyjątkowość Barcy, to "Mes que un club" poszło w zapomnienie. Jednak rzeczą, jaka najabrdziej boli jest to, że Rosell po prostu wytarł sobie buty o tę tradycję, która w Barcelonie była pielęgnowana od dawna. Suma, jaką Barca otrzymuje od Qatar Airways jest po prostu śmieszna. Klub, który nigdy nie miał komercyjnego sponsora na koszulkach sprzedał to miejsce praktycznie za bezcen. Żenada i pełna kompromitacja. To pokazuje jak bardzo cenił sobie tradycję Rosell, a mianowicie miał ją głęboko w dupie.
0
Ter Stegen zawalił przy trzeciej bramce najbardziej ze wszystkich. Miał, nie wiem, 1-1,5 metra do piłki, a on nie zdecydował się wyjść, mimo że żaden z napastników PSG nie czatował na krótkim słupku. Trzeci gol był zdecydowanie jego winą.
0
*wyczyniali. Wybaczcie, pisze z telefonu
1
Nie wypowiadam się z reguły pod artykułem z ocenami, Ale teraz muszę to zrobić. Za co Alves, Alba i Pedro dostali tak wysokie oceny? Cała trójka zasłużyła na 1 z wykrzyknikiem. Pomimo asysty Alvesa (moim zdaniem mocno przypadkowej) i tak powinien dostać wspomniane 1. To co wyczynowe do spółki z Alba to była jedna wielka katastrofa
0
Może w przeciwieństwie do Fabregasa, ta "Rakieta" odpali w drugiej, ważniejszej, połowie sezonu.
2
Alves był zdecydowanie lepszy. Wykreował dwie sytuacje bramkowe dla PSG, a Pedro żadnej
1
Akurat Pan Wrzutka ma masę rzeczy do poprawy po tak tragicznym meczu w jego wykonaniu
0
Vermaelen jest zdolny do tego, żeby wygryźć Mathieu z pierwszego składu, ale trzeba pamiętać, że Belg w zeszłym sezonie grał bodajże mniej minut niż Puyol. Trochę czasu zatem minie zanim zobaczymy taką wersję Vermy, która umożliwi mu regularną grę. Musimy się uzbroić w cierpliwość, zresztą on sam musi się w nią uzbroić.
2
Też nie ciesze się widząc Pedro w pierwszym składzie, ale doświadczenie nie polega tylko na "podaniach do tyłu". Pedro Pedritto grał w finale LM, strzelił nawet gola, także w przeciwieństwie do Munira, lub Sandro wie co to znaczy prawdziwa presja.
Rakitić to uniwersalny pomocnik. Może grać praktycznie na każdej pozycji w pomocy. Może i czuje się najlepiej bliżej bramki rywala, ale prawda jest taka, że świetnie wywiązuje się z zadań dawanych mu przez Enrique.
Munir, Sandro, Samper... oni nie są młodzi? Dlaczego zatem piszesz, że LE nie stawia na młodych?
Kto jest w Barcelonie lepszym stoperem od Mathieu? Francuz to obecnie najlepszy ŚO Barcy, a to, że popełnia błędy, to nic nie poradzisz. Wskaż mi nieomylnego stopera, bo ja takiego nie znam.
1
Póki co Messi nie odzyskał jeszcze tego przyspieszenia, którym tak odjeżdżał rywalom. Albo to są pozostałości kontuzji, albo po prostu La Pulga uzyskał już szczyt swoich możliwości. Przyszłość pokaże.
0
Jak na Barce to naprawdę duże osiągnięcie.
1
Przez wielu, bardzo wielu.
Czepiam się tylko tego, że wielu na tym forum jest niczym chorągiewka na wietrze.
3
Po 4 kolejkach Enrique i jego zespół byli wychwalani pod niebiosa. Przyszedł jeden słabszy mecz i od razu płacz i lament. Ludzie, ludzie... albo ustatkujcie swoje poglądy, albo trochę wyluzujcie. Sezon jest długi i niedawno się rozpoczął. Jest jeszcze wiele czasu na poprawę.
Parafrazując pewne polskie przysłowie- łaska kibica na pstrym koniu jeździ.
0
Tu już wchodzimy z buciorami w kompetencje Enrique. To, kto i gdzie zagra, zależy tylko od LE. Najważniejsze, żeby umiał wyciągać wnioski z takich meczów.
4
Nie martwi mnie wynik spotkania. Nie martwi mnie gra Barcelony, bo to dopiero 5 kolejka. Martwi mnie fakt, że Barca ma styczność z autobusami od 2-3 lat, a mimo tego wciąż nie znalazła sposobu, żeby ten autobus wyminąć. Na Suareza troszkę jeszcze poczekamy, z kolei Rakitić być może gra za głęboko, ale niestety, coś za coś. Gdyby nie tak głęboka gra Chorwata, to nie wiem czy Barca wciąż miałaby czyste konto.
Enrique ma pewien koncept, aby przyspieszyć grę Barcelony. To pomysł podobny do tego, który miał ś.p. Vilanova. Przy wyprowadzaniu piłki Busquets jest głęboko cofnięty i tworzy z dwoma stoperami linię obrony. I na tym podobieństwa się kończą, bo Tito nie posiadał zawodnika pokroju Rakitica, który dublował pivota (co powodowało masę straconych bramek), a napastnicy grali szeroko. Enrique trochę to udoskonalił, ale wciąż czegoś brakuje. Messi dubluje pozycję Chorwata, a napastnicy grają wąsko, co daje pole startowe bocznym obrońcom. Tylko kim są ci napastnicy? Skrzydłowymi. Od Neymara można i należy wymagać dobrej gry na każdej pozycji w ataku (co pokazuje w Brazylii), ale czy można również wymagać tego od Pedro? Pedro Pedritto, który nigdy nie był goleadorem i który szuka formy od 3 sezonów? Munir ma małe braki, jeśli chodzi o warunki fizyczne, z kolei Sandro mógłby sobie poradzić. Mimo braku większego doświadczenia i tak myślę, że obydwaj lepiej by się spisali w tym ustawieniu, niż Pedro.
Podoba mi się pomysł Enrique. Wg mnie wymaga tylko małego dopracowania.
1
Jeśli już to tercet. Do duetu potrzeba dwojga.
0
Ja bym Luiza nie dawał do czołówki. Jest beznadziejnym stoperem.
1
Znajdźcie mi stopera, który nie popełnia błędów. Mathieu będzie popełniał babole, to nieuniknione, będą mu się przytrafiały lepsze i gorsze mecze, ale to nie zmienia faktu, że na chwilę obecną to najlepszy stoper w Barcelonie. Poza tym myślę, że ławka dobrze zrobi Pique, zresztą sam mówił, że lubi rywalizacje. W takim razie niech walczy o pierwszy skład. Może mu to pomoże w ustabilizowaniu formy.
Dziwi mnie to, że wciąż oglądamy Mascherano na stoperze i tego, szczerze powiedziawszy, nie rozumiem. Moim zdaniem Bartra mógłby spokojnie stworzyć parę z Mathieu. Abstrahując od tego, że Bartra to wychowanek, on od małego uczy się grać na pozycji stopera. Wie jak ŚO Barcy powinien się ustawiać, jak powinien bronić. Dlaczego zatem tego nie rozwijać u niego, dlaczego Enrique nie chce pomagać mu w zbieraniu doświadczenia? Nie wiem. W porównaniu do Bartry, Mascherano uczy się fachu stopera od nieco ponad 3 lat! Do tego brakuje mu odpowiednich warunków fizycznych, a jeśli chodzi o wyskok, to jest on porównywalny do wyskoku Busquetsa. Może Masche jest mistrzem odbioru, ale jeśli w grę wchodzą górne piłki, to niestety, "Szefuncio" leży i kwiczy. Dobitnie to pokazały ostatnie ligowe Gran Derbi. Niestety, stoper musi umieć grać w powietrzu, a Mascherano tego nie potrafi.