0

Ale jaka rzeczywistość? Piszą o nim rzeczy które właśnie nie są rzeczywistością :P
Wymyslają jakieś konflikty i robią z niego tego złego.
Tak samo przecież było z Cristiano, robiło się z niego zawsze tego złego. Jasne, to zakochany w sobie buc jest, co udowadniał wieloma wypowiedziami, symuluje na boisku, ale człowiekiem jest dobrym. Messiego kreowano na aniołka a wyszło że miał swoje za uszami.
To nie temat o nich. Chodzi mi o to że powinna go właśnie RZECZYWISTOSC weryfikować, a póki co to jakaś fantasy zamiast rzeczywistości widzę.

Gościa nie lubię, uważam że sytuacja z Barceloną pokazała o nim wiele, ALE nie zasługuje na ten cały hejt który na niego spada przez zmyślone przez media "źle się czuję w paryżu". I kolejna gazeta tylko wymysla co Neymar powiedział. Zasługuje na brak sympatii za to jak postąpił z Barceloną, nie zasługuje na blamaż za medialne gówna w kontekście paryża.

0

Ależ ja nie piszę że nie jest cwaniaczkiem, że nie oszukał Barcelony, absolutnie się z tym zgadzam. To co, teraz będą go krucyfiksem przypalał? Gościu zbiera hejt za medialne wymysły. W całym tym oceanie bullshitu na temat tego co się dzieje w Paryżu, że niby konflikt, jest może ziarno prawdy.

A porównanie jest bardzo dobre. Informacje z trzeciej ręki na podstawie obserwacji która nie zawsze jest dokładna. W sprawie Barcelony mieliśmy bardzo szczegółową relację i ostatecznie wypowiedzi Neymara oraz innych zawodników. To są ŹRÓDŁA.
Nie nazwę źródłem sformułowania "Pewne osoby z szatni PSG nie lubią Neymara" bo to gówno jest nie informacja. Nie ma konkretów, nie ma tematu. I w trakcie przygody Neymara już w PARYŻU (odcinamy się tu kompletnie od Barcelony w tym momencie) padło mnóstwo takich fake-newsów.

0

Problem polega na tym że gra w Paryżu BAJECZNIE a zamiast o jego grze mówi się o wszystkim co poza boiskiem. Jednym słowem gra jak na gwiazdę numer 1 przystało, a ludzie kręcą jakieś porypane wałki na niego.
Problem Neymara z Paryżem jest wyolbrzymiony aż do polu. Gra świetnie, PSG gra świetnie, zdobywa mnóstwo bramek, dostaje już stałe fragmenty gry. Gra ze swoimi kolegami. PSG może wygrać ligę mistrzów w tym roku (jest taka szansa).
Gdzie tu problem Neymara z PSG? Wszystko się układa przecież, to media wymyślają jakieś konflikty tak jak Luis Enrique i Messi. Sory, ale jedyny konflikt między Enrique a Messim to widziałem w gazecie.

0

Ale te podziały to media was karmią jak pelikany. Jakie podziały :D
To że się koledzy z drużyny o karny pokłócili, jejku, ale afera, szatnia skłocona na maksa. Wyolbrzymiacie to jak media :D Nigdy się z kolegą nie pokłóciliście o coś?

Na prawdę mnie coś chyba ominęło bo o Neymarze mówi się jakby chociaż komuś matkę zabił. Co on takiego zrobił? Przyszedł do drużyny i chciał grać w piłkę, pokłócił się głupio o karny i tyle z tych wielkich afer, cała reszta o tym jak to Emery'ego nie lubi bo treningi mu się nie podobają (za długie podobno, czy za krótkie) i ludzie w to wierzą? Przecież ja mogę takie fake-newsy na kolanie napisać.
Co on takiego zrobił strasznego w tym Paryżu bo chyba na prawde mnie ominęły :p

0

I polecam jednak przeczytać resztę komentarza do którego się odnosisz ponieważ sprawę pieniędzy poruszyłem tam na każdym kroku.

0

Na przyszłość nie odpisuj na wiadomość nie doczytując komentarza do końca.
Jest to brak szacunku dla odbiorcy.
Nie czytaj, nie odpisuj.
Tutaj też ujawnia się w pewnym sensie Twój charakter. Ciebie nie obchodzi moja wiadomość, nie liczysz się z moim zdaniem, ponieważ jest odmienne od Twojego.
Nie poświęciłeś nawet czasu na przeczytanie wiadomości którą komentujesz.
Także nic dziwnego że raczej publiczne szkalowanie jest Ci obojętne. Masz taki charakter (nie mówię że zły, absolutnie. Po prostu jedni mają takie rzeczy gdzieś ale większość ludzi przejmuję się tym co mówi o Tobie 50 mln ludzi. I guess).

0

ale jakbym ja zarabiał miliony to miałbym wyjebane na to, co ktoś o mnie w Internecie pisze.

Nie miałbyś. Może Ci się tylko tak wydawać. Szczególnie gdyby mówiono o Tobie kłamstwa. I szczególnie gdyby tak było na całym świecie. Nie potrafisz chyba sobie takiej sytuacji wyobrazić, choć być może jesteś z tych którzy mają gdzieś.

W wywiadzie z Suarezem mogłeś przeczytać jak okropne dla Suareza był czas po incydencie z ugryzieniem. Gościu zarabiał miliony, a ludzie uważali go za jakieś zwierzę. I było mu z tym źle bo wiedział że na co dzień jest rodzinnym, miłym facetem. A szyderstwo milionów - cóż, chyba zbyt mocną wartość mają dla Ciebie pieniądze. Absolutnie nie są rozwiązaniem problemów.
Chester Benington, milioner, rockman, powszechnie kochany przez wszystkich. Pieniądzy jak lodu. Jednak pieniądze nie rozwiązały mentalnie jego problemów.

Największym chyba błędem, bardzo powszechnym, mówienie jest że pieniądze rozwiązuje problemy psychiczne. Nie rozwiązują.

1

Myślę że na miejscu Neymara nie byłbyś wcale szczęśliwszy. Problem emocjonalny? Stary, codziennie kolejny artykuł o Tobie jaki to jesteś beznadziejny i codziennie 100 mln ludzie to czyta. Jak Ty byś się czuł? Na prawdę, bez pieprzenia ale czy próbowałeś sie wczuć trochę w jego sytuację? Pomijając cała naszą niechęć do niego, jak byś się czuł i czy nazwałbyś siebie wtedy dzieckiem z problemami emocjonalnymi? Bo podejrzewam że po kilkumiesięcznym szkalowaniu Cię w ogólnoświatowych mediach nie miałbyś weselszej miny niż Neymar, ale jest to moje jedynie przypuszczenia. Może byś się uśmiechał, może jesteś zadufany jak Ronaldo i byś powiedział że byłeś nominowany do złotej piłki, a dziennikarz nie, więc mam wyrąbane xd To jedynak nie zmieni Twojego podejścia do tego co myśli o Tobie mnóstwo ludzi na całym świecie w dużej mierze dzięki mediom i totalnym braku własnej prywatności (pomimo ceny za sławe. Nie mówię już ile z tych newsów o Neymarze to czyste brednie wyssane z palca polegające na unoszeniu się na fali goracego tematu. Czyli słuchasz codziennie kolejne kłamstwa na swój temat, a gwarantuje Ci, mnóstwo z tych informacji to bzdury).

0

To że uronił łzy czyni z niego pajaca? Stary płakałeś kiedyś przed kimś co z perspektywy czasu wydaje Ci się błahe i nieważne? Powinieneś jeśli masz już jakiś bagaż doświadczeń, zdarza się to każdemu.

Postawić? Stary, nie masz podstawowej umiejętności wczuwania się w drugą osobę. Rusz głową. Wyobraź sobie sytuacje: 50 mln ludzi myśli że jesteś gejem - postawisz się przed mediami, zaprzeczysz, i co? Nadal 50 mln będzie tak uważało. Nie przekrzyczysz grupy osób, a już na pewno nie milionów. nie wspieranych przez kłamliwe media która napisza wszystko aby tylko SPRZEDAĆ sensacje. Za tydzień znów napiszę że widzieli Cię z kimś pomimo że żadnych dowodów nie podadzą bo oczywiście "ochrona źródeł" a tak na prawdę w dużej mierze tych źródeł po prostu nie ma. Spójrz choćby na ten główny artykuł - temat dnia "Neymar popłakał się na konferencji". Tak gazety zarabiają, na ludzkiej tragedii. I piszą to dla ludzi takich jak Ty. Dla ludzi do których prywatnie osobiście nic nie mamy (bo żal dotyczący tego transferu w jego stronę to swoją drogą) ale nic nam prywatnie chłopak nie zrobił, a jednocześnie napawasz się jego smutkiem i tragedią. Bo jak można to inaczej nazwać. Ty się cieszysz z tego że chłopak czuje się na prawdę fatalnie w tej sytuacji. Cieszysz się z nieszczęscia zupełnie obcej Ci osoby :) Która nijak Ci nie zawiniła. To jest na czym powstają medialne plotki - na chęci ludzi do czytania takich rzeczy, wyrabiania negatywnych opinii. Na szkalowaniu ludzi można się wybić. Bo dużo łatwiej sprawić, aby znienawidzić obcą osobę, niż ją pokochać. Wystarczy wykręcić z palca jakiś bullshit. I informacja idzie w świat. Dotarła na monitory 50 mln ludzi i już tam została. Słowa sprzeciwu i "postawienia" się nic nie znaczą.
Postawić to się można 4 łobuzom z klasy i przywalić im, rozbić nos. Nie przekrzyczysz mediów choćbyś nie wiem jak się starał. Obyś nigdy nie musiał się o tym przekonać.

Pozdrawiam i odczytuj tego postu jako atak na Twoją osobę. Nie miałem tego w zamiarze pomimo że momentami tak to wyglądu.

1

" Jeżeli kilkadziesiąt milionów ludzi coś Ci mówi to chyba coś w tym jest."

Dobrze wiesz że tak nie jest. PiS nie jest dobrą partią, pop nie jest genialnym gatunkiem muzyki, a Justin Bieber nie jest świetnym muzykiem. Opinia milionów nic nie znaczy. Sam znam od podszewki mówienie gdy cała grupa na studniach uważała że potajemnie chodzę z moją koleżanką z grupy, wszyscy o tym gadali, wszyscy byli pewnie. Informacje oczywiście z dupy wzięta. Jedna osoba podrzuciła temat, reszta podchwyciła. Nikt nie spytał, każdy wysunął założenie że tak jest. Musieliśmy się z tego tłumaczyć. Na ich opinię wpłynęło to jak się zachowujemy. Zachowaliśmy się jak para dobrych przyjaciół którymi byliśmy i zostało tak inaczej odebrane, potem machina plotek zaczęła działać sama. Tak samo jest w sytuacji Neymara. W tym medialnym bullshicie jest masa plotek i rzeczy które wszyscy zaprzeczają, jedyny pewniak to był konflikt z Cavanim na temat stałych fragmentów gry. Wszystko inne to jakieś newsy wyssane z palca ponieważ jest to temat gorący i medialny dla paryskich gazet. I to nie on sobie zawinił, zawinili Ci co zaczęli na tych plotkach zarabiać.
Gość poszedł do PSG, trudno, mam żal, ale rozumiem i nie winiłbym Neymara za to że go wszędzie oczerniają co 5 minut. Nikt by nie wytrzymał.

5

Chciałbym wkleić ten komentarz również tutaj po po prostu takie naśmiewanie się z czyjegoś nieszczęscia jest trochę żałosne (przynajmniej moim zdaniem).

"
Nie wiem czy wiesz co to znaczy publiczna presja. Gdy kilkadziesiąt milionów ludzi (!) Cię szkaluje na każdym kroku, że jesteś taki i owaki, że jesteś zarozumiały, księżniczka paryża itd.

KILKADZIESIAT MILIONÓW LUDZI.

I słuchasz tego non-stop, non-stop ludzie Ci mówią jaki to nie jesteś zadufany w sobie, jaki jesteś gówniarz czy inny typu epitety. Jedni mogą mieć na to wyrąbane, ale nie wszyscy tak potrafią, ja się nie przejmuję zdaniem jednej osoby, jeśli mnie nie lubi to spoko, mam to gdzieś, jeśli grupa za mną nie przepada, trudno, mam ludzi którzy mnie lubią. Ale gdyby miliony osób na moich profilach społecznościowych, na konferencjach prasowych, w szatni i nie wiadomo gdzie jeszcze tak o Tobie mówiło miałbyś tego serdecznie dość. I tak, grube miliony są pocieszeniem, ale chwilowym. Bo za chwile przypominasz sobie że znowu napiszą o Tobie w gazetach jakieś gówno (bo umówmy się, że na pewno spora część z tych rewalacji o Neymarze nie jest prawdziwa. Część może i jest, ale nie jakieś "Neymarowi nie podoba się bo trening za długi" czy tego typu śmieć-newsy).

Człowiekowi robi się przykro. I ja też za nim nie przepadam po sytuacji z obecnego okienka transferowego ale nie życzę mu źle w jego nowym klubie. I szczerze mówiąc patrząc na to zdjęcie z konferencji zrobiło mi się go strasznie szkoda.

Ludzie nie chcą być nienawidzeni, szkalowani, tylko politycy mają to gdzieś, bo polityków nikt nie lubi, ale każdy człowiek chce być ogólnie lubianą jednostką, czy jesteś celebrytą czy zwykłym kowalskim z własnym profilem na fejsie i 300 znajomymi nikt nie lubi non-stop być wyzywanym, a najgorsze jak się mówi o Tobie kłamstwa i ludzie w to potem jeszcze wierzą i rozpowszechniają.

Nie robię z niego męczeninika ale zastanów się trochę stary, Ty możesz mieć zły dzień jak dostaniesz poważną naganę w pracy, gość otrzymujemy takich nieprzyjemnych, nieprawdziwych wiadomości co chwila. I wiem, taka cena sławy, ale nie wiem czy tylko ja tak mam ale powszechna medialna nagonka na Neymara osobiście mnie już znudziła i mam tego dosyć. Dajcie chłopakowi grać w piłkę, skupcie sie na jego grze a nie wyciągają jakieś brudy z dupy i nazywają to dziennikarstwem. Na tragedii innych ludzi najłatwiej się zarabia. Nikt się nie liczy jednak z tym że to też jest człowiek i czy MĘŻCZYZNA czy kobieta, ma prawo do chwil słabości."

Wyobraźnie sobie tylko jak byście się czuli gdyby większośc tego co o mówią o Neymarze w mediach dotyczyło was i większość z tych informacji była fałszywa. Czulibyście się fatalnie. I człowiek po prostu czasem pęka. Okazywanie łez nie ma nic wspólnego z dojrzałością. Wytrzymałość psychiczna nie ma nic wspólnego z dojrzałością. I chybqa na prawdę nie zdajecie sobie ludzie sprawy, jak ile psychicznie musza znosić takie znane osoby i jaki to stres i jak czasem to męczy. Tak, pieniądze pieniądzmi, to z pewnością daje otuchę. Ale nikt pieniędzmi się nie wyleczył ze stresu. Bez wsparcia bliskich takie rzeczy jak stres czy depresja się nie wychodzi. Po prostu zanim ktoś kolejny mądry napisze coś mądrego o tym jaki to Neymar niedojrzały spróbujcie się postanowić na jego miejscu. Ale tak szczerze, wyobraźcie sobie, wczujcie się w emocje drugiego człowieka. Dodajcie do tego kilkumiesięczny horyzont czasu w którym przeżywacie tą medialną nagonkę na siebie. Potem wróćcie do swojego komentarza i przemyślcie go jeszcze raz.

I weźcie to pod uwagę, nie bronię go z sympatii, bo bo sposobie w jaki odszedł z Barcelony nie lubię Neymara. Ale mu w tej sytuacji szczerze współczuję.

4

Nie wiem czy wiesz co to znaczy publiczna presja. Gdy kilkadziesiąt milionów ludzi (!) Cię szkaluje na każdym kroku, że jesteś taki i owaki, że jesteś zarozumiały, księżniczka paryża itd.
KILKADZIESIAT MILIONÓW LUDZI.
I słuchasz tego non-stop, non-stop ludzie Ci mówią jaki to nie jesteś zadufany w sobie, jaki jesteś gówniarz czy inny typu epitety. Jedni mogą mieć na to wyrąbane, ale nie wszyscy tak potrafią, ja się nie przejmuję zdaniem jednej osoby, jeśli mnie nie lubi to spoko, mam to gdzieś, jeśli grupa za mną nie przepada, trudno, mam ludzi którzy mnie lubią. Ale gdyby miliony osób na moich profilach społecznościowych, na konferencjach prasowych, w szatni i nie wiadomo gdzie jeszcze tak o Tobie mówiło miałbyś tego serdecznie dość. I tak, grube miliony są pocieszeniem, ale chwilowym. Bo za chwile przypominasz sobie że znowu napiszą o Tobie w gazetach jakieś gówno (bo umówmy się, że na pewno spora część z tych rewalacji o Neymarze nie jest prawdziwa. Część może i jest, ale nie jakieś "Neymarowi nie podoba się bo trening za długi" czy tego typu śmieć-newsy).

Człowiekowi robi się przykro. I ja też za nim nie przepadam po sytuacji z obecnego okienka transferowego ale nie życzę mu źle w jego nowym klubie. I szczerze mówiąc patrząc na to zdjęcie z konferencji zrobiło mi się go strasznie szkoda.

Ludzie nie chcą być nienawidzeni, szkalowani, tylko politycy mają to gdzieś, bo polityków nikt nie lubi, ale każdy człowiek chce być ogólnie lubianą jednostką, czy jesteś celebrytą czy zwykłym kowalskim z własnym profilem na fejsie i 300 znajomymi nikt nie lubi non-stop być wyzywanym, a najgorsze jak się mówi o Tobie kłamstwa i ludzie w to potem jeszcze wierzą i rozpowszechniają.

Nie robię z niego męczeninika ale zastanów się trochę stary, Ty możesz mieć zły dzień jak dostaniesz poważną naganę w pracy, gość otrzymujemy takich nieprzyjemnych, nieprawdziwych wiadomości co chwila. I wiem, taka cena sławy, ale nie wiem czy tylko ja tak mam ale powszechna medialna nagonka na Neymara osobiście mnie już znudziła i mam tego dosyć. Dajcie chłopakowi grać w piłkę, skupcie sie na jego grze a nie wyciągają jakieś brudy z dupy i nazywają to dziennikarstwem. Na tragedii innych ludzi najłatwiej się zarabia. Nikt się nie liczy jednak z tym że to też jest człowiek i czy MĘŻCZYZNA czy kobieta, ma prawo do chwil słabości.

1

klub może i zbudowany na forsie, ale nie mówmy o tym tak jakby u nas połowa podstawowego składu nie była kupiona z zewnątrz. I wiem, pieniądze wypracowane przez klub, nie z kapitału zewnętrznego, kapuję różnicę.
Pragnę tylko powiedzieć że graja jednak piłkarze i to oni zdobywają gole :) Więc ich zasługą będzie ewentualny awans do finału. Ja osobiście bardzo bym się ucieszył na finał Barcelona vs PSG.

4

W dłuższym wywiadzie niedawno publikowanym wypowiedział się bardzo szczegółowo :) Polecam tam zajrzeć (w wyszukiwarce Paulinho i powinno szybko wyskoczyć).

0



Jeśli on jest za słaby, to mamy przechlapane. (z aktualną pomocą).

0

A ja bym się nie zdziwił (po tym co zobaczyłem na zeszłorocznym Euro w wykonaniu Portugalii) jeśli Argentyna dojdzie do finału. Okej, trochę bym się zdziwił, ale nie od dziś wiadomo że turnieje rządzą się swoimi prawami. Nikt nie podejrzewał 7:1 Niemców z Brazylią. Również bardzo istotna jest drabinka, jeśli jest korzystna to można jakimś cudem przecisnąć się do półfinału grając z drużynami o średnim potencjale. Od półfinału to już nie ma przebacz.

2



Osobiście najbardziej lubię wklejać ten fragment :D

2

uwielbiam takie delikatne szpileczki w rywala ;) Nie po chamsku, inteligentnie. Minimum słów, maksimum treści. Wystarczy przytoczyć tytuł artykułu i mamy nić porozumienia :) Nie trzeba wymieniać też strony z nazwy, wystarczy rzucić "notatnik" i każdy wie.
To jest piękne w fcbarca.com :) Tutaj bardzo dużo osób potrafi w tak fajny sposób szturchnąć rywala. Z kolei notatnik ogranicza się w dużej mierze do "Karzeł na sterydach" i "sędziowie pod Barcę". Prosty przekaz ogłupiający ciemne masy. Tutaj natomiast często można wyhaczyć jakąś fajną szpileczkę bez okazywania chamstwa.

3

Nie chce tego mówić ale powiem:

akurat granie z Portugalią jak równy z równym to nie jest taki wyczyn, ta reprezentacja potrafiła przerżnąć mecze z krajami dużo dużo słabszymi i nikt ich nie stawia przez to na pozycji "może walczyć z każdym". To jeden z najsłabszych finalistów euro jaki kiedykolwiek widziałem.

Jeśli chodzi o Niemców to remis padł w meczu, który Niemcy zagrali bardzo asekuracyjnie. To nie Polacy zagrali najlepszy futbol na świecie, to Niemcy wiedzieli że mogą sobie pozwolić na spokojny remis z Polską lub wygraną niskim nakładem sił. W kwalifikacjach do euro natomiast Niemcy mieli dosłownie zapewnioną pierwszą pozycję w grupie i granie spokojnie z Polakami jest jak najbardziej rozważne.

I oczywiście, jesteśmy dużo lepszym zespołem i możemy mieć już OCZEKIWANIA a nie wyłącznie ambicje na wyjście z grupy. Jednak do światowej czołówek raczej bym nas na siłę nie pchał. To są mistrzostwa świata i wystarczy popatrzeć jaki poziom prezentują drużyny z Ameryki Południowej jeśli takie Chile nie awansowało (dwukrotny triumfator Copa America i jedna z najlepszych fizycznie drużyn na świecie). Poza tym w poważnym meczu o stawkę z taka Hiszpanią czy Niemcami nadal byśmy dostali kilka bramek ale nie ma w tym absolutnie nic złego. To są piłkarscy hegemoni i czy nam się to podoba czy nie, nie osiągniemy prędko poziomu obecnej Brazylii czy Francji.

Nie chcę mówić że "czekam na mecz Brazylia vs Polska w fazie pucharowej" bo nie czekam, chciałbym aby nasza reprezentacja zaszła jak najdalej w tych rozgrywkach. Ale nadal pamiętajmy w jakich rozgrywkach się mierzymy i z jakimi zespołami. Niemcy, Francja, Brazylia, Hiszpania - bez wątpienia 4 najlepsze drużyny na świecie, jeszcze przed kryzysem wymieniłbym tam Argentynę ale pamiętamy mecze klasyfikacyjne. No i Włosi może jeszcze, ale to rodzaj futbolu który nie cierpię i sądzę że są nieco niżej od tych 4 zespołów. Tak czy inaczej nadal wyjście z grupy nalezy traktować w kategoriach sukcesu bo jest mnóstwo zespołów pragnących znaleźć się w najlepszym topie na świecie. Portugalia, Chorwacja, Anglia (pomimo rezultatów, jakość piłkarzy nieprzeciętna).


Nie jesteśmy w światowym topie i nie prędko będziemy, ale miano dobrego średniaka przyjmuję z pokorą i zadowoleniem. Bo mecz z Polską nie jest już formalnością ale też nadal nie stanowi to największego wyzwania dla Wielkiej Czwórki (przynajmniej moim zdaniem).

0

Chciałbym tylko powiedzieć że gdy zagraliśmy wymarzonym składem (z Roberto w pomocy, Semedo na obronie i Denisem) to żeśmy zremisowali :P Także będę ostatnim od wytykania błędów Valverde. Rozliczać go będziemy mogli dopiero pod koniec sezonu bądź po wygraniu/przegraniu jakiegoś trofeum. Póki co gramy na wszystkich frontach i prowadzimy w lidze i to znacznie, nie ma powodów do pesymizmu :)

0

Czepiasz się.... Ronaldo to skrzydłowy, a Paco to środkowy napadzior i wszyscy na niego grają, nawet Messi...

;-)

0

nie wyczułem, niby w którym miejscu była ona tak genialnie zarysowana?

Nic nie stoi na przeszkodzie byś tak właśnie myślał, nasłuchałem się przez lata wystarczająco narzekań na sędziów by wiedzieć, że niektórzy są na tym punkcie wyjątkowo wrażliwi.

Poza tym słowo "ironia" tutaj niezbyt pasuje :)

1

gościu ochłoń lepiej :D sędzia opłacony, o Boże :D

0

właśnie tez się zastanawiam :D może oglądają na tablecie czy co

0

dziś gra dokładnie jak powinien :) myślę że z czasem będzie występował częściej

0

bardzo chętnie zobaczyłbym Enrique (jeśli już potrzeba w Atletico zmian a myślę że potrzeba, myślę że ta drużyna ma zawodników aby grać również innymi stylami).

1

dokładnie zgadzam się z Lordem Vaderem. Po prostu cudzysłów od razu zasygnalizowałby, że to będzie czyjaś wypowiedź. A nie że czytam i sobie myślę "co ten gość pier****, nie czytam dalej" ;) Rozumiesz? :)

0

zdecydowanie najlepiej ściągnąć bo uważam tak wybitne filmy NALEŻY oglądać z napisami a ostatnio znajdowanie takich filmów bez lektora graniczy z cudem.

Swoją drogą oglądałem ten film raptem 10 dni temu i powiem tylko że Villenueve (jeśli przekręciłem, to wybaczcie) jest totalnym geniuszem. Dosłownie każde z jego nowszych dzieł (Pogorzelisko, Arrival, Sicaro, Blade Runner, Labirynt) to istne perełki kinematografii (przynajmniej dla mnie). Klimat, fabuła, świetne ujęcia - to coś co po prostu twórczość tego faceta charakteryzuje.

58

A pie***cie się za przeproszeniem, mecz na który każdy europejski kibic (jakby ktoś zapomniał, Barcelona jest klubem Hiszpańskim, nie azjatyckim) czeka z wyczekiwaniem, każdy kto choćby trochę czuje rywalizację Realu z Barceloną. Atmosfera wieczornego spotkania ze znajomymi, w klubie, czy na stadionie, jest nie do podrobienia. I co? Zróbmy klasyk o 13:00 by więcej kasy zainkasować.

O ile od wielu lat dostajemy w dużej częsci klasyki o 13 i już się z tym pogodziłem ale naprawdę strasznie fajnie byłoby obejrzeć to spotkanie w godzinach wieczornych... okres świąteczny, każdy ma wolne, można się spotkać większą grupą i przeżywać ten mecz w wielkich emocjach. A nie godz. 13:00, no kurde, dobrze że nie o 9:00 rano.

Wiem wiem, baby rage. Ale po prostu ten konkretny klasyk można by tak fajnie, klimatycznie spędzić to oglądamy przed obiadem. Nawet nie po obiedzie... Osobiście o godz. 13:00 nie czuję ducha El Classico. Wiem że nie tylko ja tak mam, ale ten mecz odbywający się o 13 traci dla mnie magię... to tak jakby horror ogladać w południe... albo Liga Mistrzów nagle z 20:45 zmieniłaby emisję na 13:00. To po prostu nie gra.

Po wyrzuceniu z siebie całego jadu i frustracji pozdrawiam zasmuconych tym faktem użytkowników :) I tych niezasmuconych też.

0

Też mi się tak wydaje, ale nadal może być napadziorem na 20+ bramek w sezonie.

Swoją drogą gra dziś mega słabo ale jednego nie można mu odmówić... to jest taki cholerny walczak że mega mi imponuje jego zaciętość. To nie jest leń patentowany, robi dziś wszystko co w swoich siłach aby zdobyć tą bramkę ale nie może się wstrzelić.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: