Kidd
Dołączył/a: marzec 2016
Gdynia
23 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Katalonbar ale chyba tylko Europejskie kadry brałeś pod uwagę :)
a faktycznie, wtedy byli Chorwaci
0
@Katalonbar a z Chorwacją? też chyba juz lata nie graliśmy
1
@Emhyr nie pisz, że to dzik, po polscy myśliwi się zainteresują
4
@Arys chyba tylko przy tym pytaniu o gałkę muszkatołową musiał się zastanowić i wygląda jakby to był strzał
5
@Firestone "pewnie ten cały Artur to jakaś rodzina Sznuka"
9
Już za miesiąc przy wigilijnym stole:
- dajcie spokój z tym Panem Arturem, pewnie znał pytania wcześniej.
- kto to widział, żeby brać wszystko na siebie
- ale pewnie i tak nie wie w jaki dzień tygodnia wypada boże ciało
5
@ranger3120
- A słyszałeś?
- Słyszałem.
-Widziałeś?
-Tak
1
@mekston Każdy bije jakiejś rekordy:
Max: ilość punktów, ilość zwycięstw w sezonie
Hamilton: ilość wygranych wyścigów ogółem
Leclerc: ...
24
@Zoker Luis Fabiano prawie jak Al Bundy. Pobiłby wszystkie rekordy i został królem świata, tylko nie dane mu było
1
@pt9 jak miałem 31 lat, żona 30. Po dwóch latach naturalnych starań poddaliśmy się metodzie IN Vito. Niestety za pierwszym i drugim razem, się nie udało, a za trzecim pomimo udanego zapłodnienia, w trakcie rozwoju, doszło do poronienia.
Potem mieliśmy przymusową pauzę i mieliśmy próbować kolejny raz, ale moje problemy zdrowotne spowodowały, że podjęliśmy decyzję o nie kontynuowaniu leczenia i zostaliśmy "bezdzietnymi lambadziarzami"
1
@Kessie może i Chiesa ale jakaś podróbka, a nie Federico
1
@Kitek1640 zaiste „Słowacki wielkim poetą był”
1
@Sysia11 oznaczanie zbanowanych jest karalne ;)
1
@Luciano99 otóż to @Rust_Cohle zostaw ją, to może czytać jej syn
0
@chosenone oczywiście i to jest argument, żeby ten program finansować. Ja to rozumiem i zgadzam się. Sami z żona wydaliśmy ponad 50 tysięcy łącznie, niestety bezskutecznie, ale nas było na to po prostu stać. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że nie stać mnie na takie leczenie, na szukanie takiej możliwości, i się kredytować w tym kierunku czy zapożyczać u bliższej i dalszej rodziny. Bo skoro mnie nie stać, to skąd mam mieć pewność, że stać mnie będzie na wychowanie dziecka.
To co piszę wyżej, zgadzam się z tym projektem, rozumiem jego korzyści, ale argumentacja, że ktoś się musi zapożyczać, bo nie stać go na In Vitro rodzi we mnie od razu pytanie: to jak ma być stać taką osobę na dziecko?
Dlatego cieszę się, że prawdopodobnie ten projekt przejdzie, zostanie zatwierdzony i wiele mniej majętnych osób doczeka się tej szansy.
0
@Cochise oczywiście jest tak jak mówisz, problem dzietności, problem demograficzny jest faktem i z tym nie dyskutujemy.
Wyżej również pisałem, że zgadzam się z finansowaniem In Vitro, oczywiście w ramach mądrze napisanej ustawy. Nie mam z tym problemu. Zaznaczyłem tylko, że w momencie debaty o tym finansowaniu, wykorzystywanie argumentów, że kogoś było nie stać na In Vitro, że musiał się kredytować czy zapożyczać jest błędny już z zasady. Bo koszt In Vitro to początek wydatków, które z latami będą rosły.
Dziękuję @mrboom za post wyżej, który również podał koszty jakie ponosi rodzic już po narodzeniu dziecka. Skoro kogoś nie było stać na IN Vitro jednorazowo i nie był w stanie odłożyć takich środków w jakimś czasie, uszczuplić miesięcznie budżetu domowego o pewną kwotę, to jak chciał wychować dziecko?
1
@chosenone to jest całkowicie inna kwestia, po prostu z doświadczenia swojego wiem, ze In Vitro jest kosztowne, wiem ile wydaliśmy z żoną, i zgadzam sie z możliwością finansowania tego z budżetu państwa.
Tylko dla mnie argument, ze nie stać kogoś na In Vitro jest błędne. Wychowanie dziecka również kosztuje, również pochłania środki finansowe, więc wydatek nie kończy się w momencie zapłodnienia In Vitro tylko trwa dalej latami. A skoro kogoś nie stać i nie ma możliwości odłożyć środków, to jak chce łożyć na dziecko?
0
@Safrani nie chęć posiadania, tylko możliwości finansowe
2
@BorzyKrzys wiem jaki jest koszt, bo tak wyszło w życiu, że płaciłem taki rachunek. Nawet więcej niż raz.
@DonCarletto
Panowie, ja nie przeczę, że to może być jednorazowy spory wydatek, może być przytłaczający, ale jeśli ktoś zasłania sie tym, ze na drodze do posiadania dziecka stoi mu kilkanaście tysięcy, to jestem zdania, ze nie stać go na utrzymania dziecka.
Rodzi się dziecko, które wymaga drogiego leczenia, wymaga kolejnych funduszy i co wtedy? To jest właśnie koszt wzięcia odpowiedzialności na siebie za urodzenie i wychowanie dziecka. Albo Cię stać na to z wszystkimi plusami i minusami, albo nie.
I nie chodzi tylko o In Vitro, nie chodzi tylko o choroby czy inne wydatki tylko o odpowiedź przed samym sobą takiej osoby: czy mnie na to stać?
13
Kolejny poseł wyciąga argument, że "ktoś chce być mamą, tatą ale nie stać go na In Vitro".
No to w takim wypadku jak chce wychować dziecko? Przecież wychowanie dziecka, zapewnienie mu godnego bytu, również kosztuje i to nie mało.
Jeden z najbardziej absurdalnych argumentów.
Nie stać mnie na auto, ale chce mieć, więc dofinansujcie, a potem jeszcze dajcie zasiłki na tankowanie, ubezpieczenie i eksploatację.
I nie chcę być źle zrozumiany, nie jestem przeciwnikiem In Vitro, ale argument finansowy jest skrajnie zły w tej kwestii.
0
@Herato Panie Kochany, jak tu zaskakiwać, jak tu specjaliści, którzy z Puszczą Niepołomice by ogarniali tryplety, tylko im się nie chce po prostu :)
1
@hayek A, wie pan, moim zdaniem to nie ma tak, że szczęśliwy, albo że nie.
Gdybym miał powiedzieć, co cenię w życiu najbardziej, powiedziałbym, że ludzi. Ludzi, którzy podali mi pomocną dłoń, kiedy sobie nie radziłem, kiedy byłem sam, i co ciekawe, to właśnie przypadkowe spotkania wpływają na nasze życie. Chodzi o to, że kiedy wyznaje się pewne wartości, nawet pozornie uniwersalne, bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które by tak rzec, które pomaga się nam rozwijać. Ja miałem szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem, i dziękuję życiu! Dziękuję mu; życie to śpiew, życie to taniec, życie to miłość! Wielu ludzi pyta mnie o to samo: ale jak ty to robisz, skąd czerpiesz tę radość? A ja odpowiadam, że to proste! To umiłowanie życia. To właśnie ono sprawia, że dzisiaj na przykład buduję maszyny, a jutro – kto wie? Dlaczego by nie – oddam się pracy społecznej i będę, ot, choćby, sadzić... doć— m-marchew...
0
@tristan87 i to jest według mnie żart. Albo jesteś na sali i dostajesz dietę, albo cię nie ma i zero rozliczenia.
Walczą o te miejsca prawie na śmierć i życie. Kampania wyborcza trwa długie miesiące, a potem czwarte posiedzenie i na sali pusto.
0
@tristan87 z PiS-u praktycznie nikogo nie ma, większość opuściła salę jak rozpoczęli pracę nad ustawą.
2
@Kgorecki2500 Tuska nie ma teraz na sali, Kosiniaka też nie widzę i Mentzena.
Z tych tzw. "jedynek" widzę, że siedzi Nowacka, można podciągnąć Nitrasa, Braun, a reszta "wielkich nazwisk" wyszła chyba na loda, w końcu środa
0
@tristan87 nikogo z "wielkich" naszej sceny politycznej nie ma
Wstyd dla parlamentaryzmu
1
To miał być czas na zadawanie pytań.
Nikt nie zadał jeszcze pytania tylko tyrady z każdej strony.
Chociaż błąd, jeden Nitras zapytał sie kiedy Morawiecki przeprosi?
Pomijam już fakt, że na sali jest z 30 osób, bo to kpina z Izby i stanowisk, o które tak walczyli.
5
@Deviler dziwi mnie, że jeszcze kogoś cokolwiek dziwi w polskiej polityce :)
2
@Emhyr no a ile tych strzałów z dystansu pamiętasz, które dałyby cokolwiek innego, oprócz przestraszenia gołębi na dachu?
Dośrodkowania są może i jego atutem, ale najpierw musi mieć miejsce, żeby wrzucić piłkę, a przez brak prędkości i dryblingu nie potrafi na skrzydle takiej przestrzeni stworzyć.
Już szybciej grać nim jako wahadłowym niż skrzydłowym, bo chociaż pomaga w obronie, czego nie można powiedzieć o ataku. On chyba sam do końca nie wie co ma tam robic i próbuje wszystkiego po trochu.
Taki Dembele vol. 2. Francuz nie wiedział, która noga jest mocniejsza u niego, Raphinia nie wie, który aspekt gry jest mocniejszy, więc wszystkie są mierne
0
@FcPortoFan1999 wstępnie doszło do porozumienia i protest zawieszony, ale od razu działania Kołakowskiego spotkały się z nowym sprzeciwem.
Na mecz z Lechia bilety mogły kupić tylko osoby, które przynajmniej raz były w zeszłym sezonie na spotkaniu, a jak nie byłeś to mogłeś kupić ale w pakiecie na trzy kolejne mecze domowe ...
typowe dla Kołakowskiego, szukanie kasy kosztem kibiców. Nie zdziwię się, jak po derbach znów będa puste trybuny