Osobiście uwielbiam patrzeć jak piłkarze zamieniają futbol w magię, zwłaszcza jeśli mają do tego talent, a Neymar niewątpliwie takowy posiada. Jednakowoż przy wysokim prowadzeniu i ustawionym już meczu to chyba nie jest sportowa walka w efektowny sposób i moim zdaniem piłkarze Athleticu mogli poczuć nutkę kpiny w zachowaniu młodzieńca.
O ile mało mnie cieszą wygrane Barcelony, z racji tego, komu kibicuję, o tyle ta wygrana cieszy mnie bardzo. Cały ten Bayern z panem Neuerem na czele uważa się za władcę Europy, a najgorsze jest do, że powodów do tego nie ma żadnych. Myślę jednak, że 0:4 rok temu i 3:0 teraz od prawdziwych potęg, podają jak na tacy Niemcom na czym polega różnica pomiędzy wielkością, a wykorzystaniem pojedynczych potknięć.
Haha, porównywanie Porto do Barcelony, byleby tylko w jakimkolwiek stopniu wyjść z twarzą... W zeszłym roku 0:4 od Realu, teraz 3:0 od Barcelony a przed nami jeszcze rewanż, skończmy z tym nieuzasadnionym poczuciem wyższości, panie Neuer.
Jeżeli zagracie na takim gazie jak z City, to z PSG nie zostanie nawet herb. Moje białe serce najbardziej bało się Atletico, z racji tego jakie wyniki ostatnio Blancos w spotkaniach z nimi osiągali..
No ale miejmy nadzieję, że nasze kluby się spotkają i to jak najpóźniej.
Powiało nudą. Podobnie jak większość z Was jestem zdania, że jeżeli ktoś aspiruje do tytułu to nie ma znaczenia z kim gra - ma pokonać każdego. Dlatego szczerze mówiąc liczyłem, że chłopaki z białej strony Madrytu trafia na kogoś bardziej wyrafinowanego niż Schalke. No ale cóż, przynajmniej na Waszym meczu będzie można wypić dobre piwko.
Oby nasze drużyny spotkały się jak najpóźniej i dały powody do dumy.
O ile mało mnie cieszą wygrane Barcelony, z racji tego, komu kibicuję, o tyle ta wygrana cieszy mnie bardzo. Cały ten Bayern z panem Neuerem na czele uważa się za władcę Europy, a najgorsze jest do, że powodów do tego nie ma żadnych. Myślę jednak, że 0:4 rok temu i 3:0 teraz od prawdziwych potęg, podają jak na tacy Niemcom na czym polega różnica pomiędzy wielkością, a wykorzystaniem pojedynczych potknięć.
Komentarze
1
Nie nudziło, Tobie za to musi być teraz nudno, skoro odkopujesz mój profil głębiej niż ta moja "jaskinia".
8
0
Osobiście uwielbiam patrzeć jak piłkarze zamieniają futbol w magię, zwłaszcza jeśli mają do tego talent, a Neymar niewątpliwie takowy posiada. Jednakowoż przy wysokim prowadzeniu i ustawionym już meczu to chyba nie jest sportowa walka w efektowny sposób i moim zdaniem piłkarze Athleticu mogli poczuć nutkę kpiny w zachowaniu młodzieńca.
Pozdrawiam.
18
O ile mało mnie cieszą wygrane Barcelony, z racji tego, komu kibicuję, o tyle ta wygrana cieszy mnie bardzo. Cały ten Bayern z panem Neuerem na czele uważa się za władcę Europy, a najgorsze jest do, że powodów do tego nie ma żadnych. Myślę jednak, że 0:4 rok temu i 3:0 teraz od prawdziwych potęg, podają jak na tacy Niemcom na czym polega różnica pomiędzy wielkością, a wykorzystaniem pojedynczych potknięć.
Świetne widowisko, gratuluję. : )
9
Haha, porównywanie Porto do Barcelony, byleby tylko w jakimkolwiek stopniu wyjść z twarzą... W zeszłym roku 0:4 od Realu, teraz 3:0 od Barcelony a przed nami jeszcze rewanż, skończmy z tym nieuzasadnionym poczuciem wyższości, panie Neuer.
54
Jeżeli zagracie na takim gazie jak z City, to z PSG nie zostanie nawet herb. Moje białe serce najbardziej bało się Atletico, z racji tego jakie wyniki ostatnio Blancos w spotkaniach z nimi osiągali..
No ale miejmy nadzieję, że nasze kluby się spotkają i to jak najpóźniej.
Pozdrawiam.
27
A należało im się. My byśmy podnieśli ręce i tyle, a Nietoperze są szczęśliwi jakby odebrali nam Ligę Mistrzów z 2000.
Dla takich chwil warto oglądać futbol.
25
Powiało nudą. Podobnie jak większość z Was jestem zdania, że jeżeli ktoś aspiruje do tytułu to nie ma znaczenia z kim gra - ma pokonać każdego. Dlatego szczerze mówiąc liczyłem, że chłopaki z białej strony Madrytu trafia na kogoś bardziej wyrafinowanego niż Schalke. No ale cóż, przynajmniej na Waszym meczu będzie można wypić dobre piwko.
Oby nasze drużyny spotkały się jak najpóźniej i dały powody do dumy.
18
O ile mało mnie cieszą wygrane Barcelony, z racji tego, komu kibicuję, o tyle ta wygrana cieszy mnie bardzo. Cały ten Bayern z panem Neuerem na czele uważa się za władcę Europy, a najgorsze jest do, że powodów do tego nie ma żadnych. Myślę jednak, że 0:4 rok temu i 3:0 teraz od prawdziwych potęg, podają jak na tacy Niemcom na czym polega różnica pomiędzy wielkością, a wykorzystaniem pojedynczych potknięć.
Świetne widowisko, gratuluję. : )
13
Fakt, czasem się gubię na Waszej stronie. Moja biała odpowiedniczka jest delikatnie mówiąc... dużo skromniejsza. :)