Jak na razie gratuluję sędziemu odporności na turlanie się Baskijczyków, bo wyraźnie się nastawili na wymuszenie kartki dla kogoś z naszych. Takie to wielkie chłopy, potężne lwy.
Zagranie Busquetsa z gatunku bardzo niebezpiecznych, jednak kontaktu nie było, a ten cierpi xD jak ja nie mogę patrzeć na te ich piłkarskie bóle fantomowe...
Od około roku mieszkamy z teściami (rodzicami żony w sensie), czekamy za skończeniem naszego gniazdka. W tym czasie pojawiła się dzidzia, pracę też mam dość stresującą. Jakiś czas temu zauważyłem u siebie coś na kształt tiku nerwowego w postaci nierównego wydychania powietrza nosem. Jakby to opisać... Przy "końcówce" powietrza robię to w sposób przerywany, starając się wypchnąć chyba każdą cząstkę powietrza z płuc. Czasem o tym zapominam, czasem mi się to nasila do takiego stopnia, że nie da się tego olać. Miał ktoś może z was taki problem? Mam nadzieję, że jak wyprowadzimy się od mamciś to jakoś samo przejdzie...
@kolo123 myślę, że Henry był dla Arsenalu tym, kim dla nas był Ronaldinho. Miało się za gówniarza jego koszulkę (oczywiście z bazarku). Jak on prowadził tę piłkę. Jakby z 3 kilo ważyła. Wspaniałe wyczucie. Wspaniały futbol, który już nie wróci.
To, że wczoraj zagraliśmy kupsko to jedno, ale zwróćmy uwagę jak spadł poziom Klasyków. Dawniej te mecze po prostu emanowały jakością. Widać było setki milionów wpompowane w drużyny, najlepsi zawodnicy na świecie, w kwiecie swoich lat, w jednej chwili mierzyli się że sobą. Kiedyś to było...
Dla mnie niebywałe jest to, że drużyna uchodząca za tą operującą piłką, podaje tak niedokładnie. Tak chaotycznie, tak nie do nogi, za plecy. Piłka odskakuje przy przyjęciu (tak wiem, że padało, ale warunki były jednakowe dla obu zespołów). Natomiast Real grający głównie z kontry, skupiający się głównie na przeszkadzaniu? Ich podania były P E R F E K C Y J N E. Raz, dwa, trzy, jesteśmy pod polem karnym. Stare pokolenie wciąż trzyma tam poziom i jak przychodzi co do czego to grają przeciwnikowi, w tym nam, na nosie swoimi podaniami tuż obok nogi rywala. Osobiście oprócz za małej liczby doliczonych minut, nie zwalam żadnej winy o porażkę na sędziego.
Nie ma co na siłę go wypychać z klubu, ale jasno sprawę mu postawić, że albo takie a takie warunki przyjmuje, albo się żegnamy, żeby mu nie przyszło do głowy gwiazdorzenie podczas negocjacji. Uważam, do rotacji na zmianę z Ansu jest doskonałą opcją. Z resztą gość potrafi sobie z obu stron poradzić, więc gdy oboje są zdrowi, to skrzydła w miarę obsadzone, a przy wysoko grającej obronie przeciwnika może i na 9 hasać póki i tak nie ma lepszego wyboru.
@Maciasek tak jak pisałem, gdy byłem mały i nie miałem na to kasy, to smakowało nieźle. Teraz, gdy mógłbym jeść tam codziennie, unikam tego @kuz mówię o tych raczej najbardziej budżetowych kanapkach
Wczoraj doszedłem do dziwnego wniosku. Jak byłem mały, McDonald's było czymś rzadkim dla mnie. No nie ukrywam, że nie było nas za bardzo stać. Jednakże, mam wrażenie, że serwowane tam jedzenie miało jako taki smak i względną jakość. Przede wszystkim te najtańsze kanapki - wyglądają jakby ktoś już raz to zjadł, zapakował i usiadł na tym. Teraz niby pieniądze są, że omijam ten przybytek z daleka. Pamiętam raz w Barcelonie, na przeciwko Sagrada Familia byłem tak głodny, że wszedłem tam do maka. Jezusie Zmartwychwstały, jakie to było niedobre. To była kara za pójście na syfne żarcie, gdy wokół tyle kulturalnych knajpek z tamtejszym jedzeniem xD
Ile ku.wa jest płaczu, jak Barcelona wygrywa to jest szok. Nikt nie rozstrząsa błędnych decyzji na korzyść Realu, za wyjątkiem ekstremalnie wąskiego grona sympatyzującego Barcelonie. Piłkarze Valladolid nie skakali tak jak ich sędzia przekręcił w meczu z Realem. Nikt nigdy nie zagłębia się w błędne decyzje na ich korzyść. Nie chcę mówić "wałki" na ich korzyść, bo nie o to w tym chodzi. Pół świata się zesrało, bo sędzia pokazał czerwo, z którego się wybroni. Nikt, żodyn, nie pamięta błędnych decyzji z wcześniejszej fazy meczu. I tak jest za każdym razem. Nikt nawet nie stara się zweryfikować nagłówków artykułów gazet czy portali sportowych. Bo po co, ja tam wierzę redaktorowi, nie wiem czemu miałbym nie wierzyć. No, chyba że redaktor udostępnia filmik, w którym Messi wyraża obawę o żółtą kartkę za pierdołę. Wtedy nazywa się takiego pana "redaktorzyną", a Messiego "sterydem".
Ale na kawiarni jest burdel. Jakby tu tak bluzgi leciały w co drugim komentarzu to by nie było co zbierać, a tam chyba z 15 stron komentarzy to same przekleństwa. Dramat. "Najlepsza strona dla fanów w Polsce" - jak to mówią.
0
Verstappen miał udany start czy coś się wydarzyło??
0
@Mixtape oj nie mów głośno, bo usłyszą :D
1
A może to stepujące siostry?
2
Jak na razie gratuluję sędziemu odporności na turlanie się Baskijczyków, bo wyraźnie się nastawili na wymuszenie kartki dla kogoś z naszych. Takie to wielkie chłopy, potężne lwy.
0
Patrząc na wydarzenia na boisku, obawiam się coraz bardziej gola z czapy
0
Zagranie Busquetsa z gatunku bardzo niebezpiecznych, jednak kontaktu nie było, a ten cierpi xD jak ja nie mogę patrzeć na te ich piłkarskie bóle fantomowe...
0
Od około roku mieszkamy z teściami (rodzicami żony w sensie), czekamy za skończeniem naszego gniazdka. W tym czasie pojawiła się dzidzia, pracę też mam dość stresującą. Jakiś czas temu zauważyłem u siebie coś na kształt tiku nerwowego w postaci nierównego wydychania powietrza nosem. Jakby to opisać... Przy "końcówce" powietrza robię to w sposób przerywany, starając się wypchnąć chyba każdą cząstkę powietrza z płuc. Czasem o tym zapominam, czasem mi się to nasila do takiego stopnia, że nie da się tego olać. Miał ktoś może z was taki problem? Mam nadzieję, że jak wyprowadzimy się od mamciś to jakoś samo przejdzie...
0
@Biskup i szczerze mówiąc zastanawiam się na ile to przypadek, a na ile poród był wywoływany (oczywiście przy precyzyjnym planowaniu zapłodnienia)
1
@kolo123 myślę, że Henry był dla Arsenalu tym, kim dla nas był Ronaldinho.
Miało się za gówniarza jego koszulkę (oczywiście z bazarku).
Jak on prowadził tę piłkę. Jakby z 3 kilo ważyła. Wspaniałe wyczucie. Wspaniały futbol, który już nie wróci.
0
@priest9999 2 miliardy na boisku :D
0
To, że wczoraj zagraliśmy kupsko to jedno, ale zwróćmy uwagę jak spadł poziom Klasyków. Dawniej te mecze po prostu emanowały jakością. Widać było setki milionów wpompowane w drużyny, najlepsi zawodnicy na świecie, w kwiecie swoich lat, w jednej chwili mierzyli się że sobą.
Kiedyś to było...
1
Dla mnie niebywałe jest to, że drużyna uchodząca za tą operującą piłką, podaje tak niedokładnie. Tak chaotycznie, tak nie do nogi, za plecy. Piłka odskakuje przy przyjęciu (tak wiem, że padało, ale warunki były jednakowe dla obu zespołów). Natomiast Real grający głównie z kontry, skupiający się głównie na przeszkadzaniu? Ich podania były
P E R F E K C Y J N E.
Raz, dwa, trzy, jesteśmy pod polem karnym. Stare pokolenie wciąż trzyma tam poziom i jak przychodzi co do czego to grają przeciwnikowi, w tym nam, na nosie swoimi podaniami tuż obok nogi rywala.
Osobiście oprócz za małej liczby doliczonych minut, nie zwalam żadnej winy o porażkę na sędziego.
1
@Kettger "Koemana już nie ma". Zabrzmiałeś jak Dario ze "Ślepnąc od świateł" :D
0
@Nicko bramka do szatni może by coś zmieniła, a tak to można iść grać w call of duty.
3
Póki jeszcze nie puściły hamulce, życzę nam i kibicom Realu pięknego spektaklu ;)
0
@Joe_Pesci Harry jest na HBO go ;)
2
Ta kamera ze zmienną ostrością jest jak z fify. Genialna rzecz
0
No jasne, bo wszystko jest takie białe albo czarne.
0
@BarcaInfo parafrazując Kiepskich - Feddek? Przecież to debil.
0
@VeB77 przeciwko Realowi to nawet Neuer dostawał wylewu :)
1
Pan Robert jest piękny
5
Nie ma co na siłę go wypychać z klubu, ale jasno sprawę mu postawić, że albo takie a takie warunki przyjmuje, albo się żegnamy, żeby mu nie przyszło do głowy gwiazdorzenie podczas negocjacji. Uważam, do rotacji na zmianę z Ansu jest doskonałą opcją. Z resztą gość potrafi sobie z obu stron poradzić, więc gdy oboje są zdrowi, to skrzydła w miarę obsadzone, a przy wysoko grającej obronie przeciwnika może i na 9 hasać póki i tak nie ma lepszego wyboru.
0
@Maciasek tak jak pisałem, gdy byłem mały i nie miałem na to kasy, to smakowało nieźle. Teraz, gdy mógłbym jeść tam codziennie, unikam tego
@kuz mówię o tych raczej najbardziej budżetowych kanapkach
1
Wczoraj doszedłem do dziwnego wniosku. Jak byłem mały, McDonald's było czymś rzadkim dla mnie. No nie ukrywam, że nie było nas za bardzo stać. Jednakże, mam wrażenie, że serwowane tam jedzenie miało jako taki smak i względną jakość. Przede wszystkim te najtańsze kanapki - wyglądają jakby ktoś już raz to zjadł, zapakował i usiadł na tym. Teraz niby pieniądze są, że omijam ten przybytek z daleka. Pamiętam raz w Barcelonie, na przeciwko Sagrada Familia byłem tak głodny, że wszedłem tam do maka. Jezusie Zmartwychwstały, jakie to było niedobre. To była kara za pójście na syfne żarcie, gdy wokół tyle kulturalnych knajpek z tamtejszym jedzeniem xD
6
Ile ku.wa jest płaczu, jak Barcelona wygrywa to jest szok. Nikt nie rozstrząsa błędnych decyzji na korzyść Realu, za wyjątkiem ekstremalnie wąskiego grona sympatyzującego Barcelonie. Piłkarze Valladolid nie skakali tak jak ich sędzia przekręcił w meczu z Realem. Nikt nigdy nie zagłębia się w błędne decyzje na ich korzyść. Nie chcę mówić "wałki" na ich korzyść, bo nie o to w tym chodzi. Pół świata się zesrało, bo sędzia pokazał czerwo, z którego się wybroni. Nikt, żodyn, nie pamięta błędnych decyzji z wcześniejszej fazy meczu. I tak jest za każdym razem. Nikt nawet nie stara się zweryfikować nagłówków artykułów gazet czy portali sportowych. Bo po co, ja tam wierzę redaktorowi, nie wiem czemu miałbym nie wierzyć. No, chyba że redaktor udostępnia filmik, w którym Messi wyraża obawę o żółtą kartkę za pierdołę. Wtedy nazywa się takiego pana "redaktorzyną", a Messiego "sterydem".
2
@Michvl ta, podobnie. Ja tam nie widzę tu takiego barachła językowego, bo moderacja zwyczajnie do tego nie dopuszcza.
8
Ale na kawiarni jest burdel. Jakby tu tak bluzgi leciały w co drugim komentarzu to by nie było co zbierać, a tam chyba z 15 stron komentarzy to same przekleństwa. Dramat. "Najlepsza strona dla fanów w Polsce" - jak to mówią.
0
@Emhyr on na pewno tylko na to czeka, żeby któremuś z naszych asów załatwić urlop na sobotę.
1
Dobra, mam nadzieję, że już ogarnęli, że sam się mecz nie wygra, bo coś wyraźnie w końcówce drgnęło. Jest cała druga połowa i wierzę, że ich ścianą.
2
Liniowi są w tej chwili całkowicie bezużyteczni. W sytuacji stykowej, po akcji, podnoszą chorągiewkę ot tak, w razie czego żeby nie było na mnie.