@KSOO3 też tęsknię za czasami, w których trener (niejaki Pro Guardiola) musiał tłumaczyć się na konferencji, że wcale nie upokorzył rywala każąc swoim piłkarzom strzelać kolejne bramki mimo prowadzenia 3:0, bo odpuszczenie byłoby bardziej upokarzające. Niestety nieprędko te czasy wrócą. Bywały lepsze mecze, bywały gorsze. Często nie szło, ale jakoś się ostatecznie wygrywało, ale często też nie szło i Puyol czy Pique dobijali nas samobójem. Takie mecze bez kontroli to ruletka. I wygrana w nich powinna jeszcze bardziej cieszyć. Osobiście bardzo bym się cieszył, gdybyśmy mimo takiej gry wczoraj wygrali. Takie samo podejście mam niezależnie czy grają w Walencji, Pampelunie, Madrycie, czy San Sebastian.
Według mnie nie chodzi o to, że Barcelonie jakoś wielce się karny należał, bo Pique został okrutnie sfaulowany. Nikt by nawet uwagi na tę sytuację nie zwrócił, gdyby nie karny w analogicznej sytuacji dla RSSS. Albo 2 karne, albo wcale.
@Rompul pamiętam jak po moim weselu, na którym jedzenie podobno było znakomite, wszyscy sobie poszli, nawet rodzice już byli w pokojach i poszedłem sobie takiego świeżego chlebka posmarować smalczykiem, zagryzłem ogórasem i popiłem kieliszeczkiem bimbru. Mmm...
@FC1899Barca nieraz przy linii w normalnych warunkach piłkarze utrzymałyby piłkę w boisku delikatnym dziubnięciem, a tutaj piłka po takim zagraniu jeszcze szybciej wypadała poza boisko :D
Cieszy zwycięstwo jak diabli, ale jestem pewien, że znów będzie ciężkie losowanie w 1/8. Real niby z drugiego wchodzi często, my z pierwszego, a i tak gorzej na tym wychodzimy.
Ale co tam, będziemy się martwić jak przyjdzie czas ;) Co do meczu - Vidal to jest gość, ależ serducho! Todibo czasem niepewnie, ale na pewno mógł się podobać. Dobre wyprowadzenie piłki. No i wielki zaciesz, że zwycięstwo zapewniają dzieciaki :) Widać, że bardzo im się chciało. Na Ivana opaska również dobrze wpłynęła. A de Jong to jest po prostu ewenement. Znów sobie człowiek nadzieję robi, bo zaczyna wszystko się zazębiać i wygląda obiecująco.
A i do Interu niby nic nie mam, ale można to uznać za rewanż za sezon 2009/10
@Trojanek23 nikt nikomu oczu nie mydli. Graliśmy z wicemistrzem Hiszpanii na Wandzie. Rozmawiamy o tym konkretnym meczu i on nie był zły. Był cholernie intensywny. Ile razy wygrywaliśmy z nimi na ich terenie w kuriozalnych okolicznościach po wymęczonym 2:1 czy 1:0? Kiedy trzeba marudzić to spoko, ale dziś?
@fanoflakers Arturo naprawdę czasami lepiej wygląda na tle zmęczonego rywala. Jest kapitalnym rezerwowym. To nie jest pierwszy raz w tym sezonie, gdy wchodzi i po prostu sprząta.
To że źle gramy na wyjazdach to jedno, ale z nimi na wyjeździe to ja nie pamiętam kiedy my niby graliśmy coś niesamowitego. Trochę chyba marudzicie, żeby marudzić. Normalnym jest, że Atletico ma okazje. Jasne, że jest dużo nieprawidłowości w obronie, ale z tymi murarzami coś w ataku pozycyjnym skonstruować jest piekielnie ciężko. Nie wszystko idzie po ich myśli, ale widać dużo zaangażowania. Gdyby tylko tak intensywnie grali ze wszystkimi ogórkami w tym sezonie to nie byłoby o żadnym kryzysie mowy. Reasumując, zrzędzicie, bo taka moda. Jeden śmieszek coś napisze, to potem każdy próbuje być zabawny ze swoimi anegdotkami.
Oglądał ktoś już krainę lodu 2? Jak sądzicie nowe dzieło Disneya? Pod względem animacji dzieło sztuki, jednak przesadzili według mnie z ilością piosenek, nawet jak na Disneya ;)
@Karzel też jakoś po meczu z Liverpoolem nie mogę się otrząsnąć. Dupa nie piłkarz by ze mnie był, bo za długo przeżywam. Nawet na mecz się wybrałem, ale w domu nie chce mi się włączać.
1
@KSOO3 też tęsknię za czasami, w których trener (niejaki Pro Guardiola) musiał tłumaczyć się na konferencji, że wcale nie upokorzył rywala każąc swoim piłkarzom strzelać kolejne bramki mimo prowadzenia 3:0, bo odpuszczenie byłoby bardziej upokarzające. Niestety nieprędko te czasy wrócą. Bywały lepsze mecze, bywały gorsze. Często nie szło, ale jakoś się ostatecznie wygrywało, ale często też nie szło i Puyol czy Pique dobijali nas samobójem. Takie mecze bez kontroli to ruletka. I wygrana w nich powinna jeszcze bardziej cieszyć. Osobiście bardzo bym się cieszył, gdybyśmy mimo takiej gry wczoraj wygrali. Takie samo podejście mam niezależnie czy grają w Walencji, Pampelunie, Madrycie, czy San Sebastian.
44
Według mnie nie chodzi o to, że Barcelonie jakoś wielce się karny należał, bo Pique został okrutnie sfaulowany. Nikt by nawet uwagi na tę sytuację nie zwrócił, gdyby nie karny w analogicznej sytuacji dla RSSS. Albo 2 karne, albo wcale.
1
@Rompul pamiętam jak po moim weselu, na którym jedzenie podobno było znakomite, wszyscy sobie poszli, nawet rodzice już byli w pokojach i poszedłem sobie takiego świeżego chlebka posmarować smalczykiem, zagryzłem ogórasem i popiłem kieliszeczkiem bimbru. Mmm...
0
@FC1899Barca nieraz przy linii w normalnych warunkach piłkarze utrzymałyby piłkę w boisku delikatnym dziubnięciem, a tutaj piłka po takim zagraniu jeszcze szybciej wypadała poza boisko :D
1
Podwójne standardy :)
4
No dosłownie jak w fifie. Co Sociedad wybije to zaraz któryś z nich zbiera. Jadą na skryptach jak nic.
3
O co do chuja, bez przeproszenia, chodzi z tym, że KAŻDĄ bezpańską piłkę zbierają gospodarze?
1
Plażo proszę...
0
Co się wyprawia z tym TVP sport? :O
0
@JohnA czyli nie zawsze mieli ciężko pomimo drugiego miejsca ;)
0
@skakun95 kropeczka i 15 znaków
1
Cieszy zwycięstwo jak diabli, ale jestem pewien, że znów będzie ciężkie losowanie w 1/8. Real niby z drugiego wchodzi często, my z pierwszego, a i tak gorzej na tym wychodzimy.
Ale co tam, będziemy się martwić jak przyjdzie czas ;) Co do meczu - Vidal to jest gość, ależ serducho! Todibo czasem niepewnie, ale na pewno mógł się podobać. Dobre wyprowadzenie piłki. No i wielki zaciesz, że zwycięstwo zapewniają dzieciaki :) Widać, że bardzo im się chciało. Na Ivana opaska również dobrze wpłynęła. A de Jong to jest po prostu ewenement. Znów sobie człowiek nadzieję robi, bo zaczyna wszystko się zazębiać i wygląda obiecująco.
A i do Interu niby nic nie mam, ale można to uznać za rewanż za sezon 2009/10
4
@MSDCbrzdyk jeśli jest kibicem Interu pewnie podobny do naszych min po dwumeczu z Liverpoolem.
0
@SeeleyBooth może go obtarły spodenki ;p
1
@SeeleyBooth wygląda jakbyście mówili poważnie i nawet mnie to zaintrygowało :D prawda to to czy pogłoski?
0
@Odesseiron ale tam się syfu będzie zbierać
3
@czesctuam zdajesz sobie sprawę, że podanie tej statystyki jest po prostu kontrą na durne argumenty Wichniarka i Krzynowka?
2
@Trojanek23 nikt nikomu oczu nie mydli. Graliśmy z wicemistrzem Hiszpanii na Wandzie. Rozmawiamy o tym konkretnym meczu i on nie był zły. Był cholernie intensywny. Ile razy wygrywaliśmy z nimi na ich terenie w kuriozalnych okolicznościach po wymęczonym 2:1 czy 1:0? Kiedy trzeba marudzić to spoko, ale dziś?
4
@fanoflakers Arturo naprawdę czasami lepiej wygląda na tle zmęczonego rywala. Jest kapitalnym rezerwowym. To nie jest pierwszy raz w tym sezonie, gdy wchodzi i po prostu sprząta.
4
To że źle gramy na wyjazdach to jedno, ale z nimi na wyjeździe to ja nie pamiętam kiedy my niby graliśmy coś niesamowitego. Trochę chyba marudzicie, żeby marudzić. Normalnym jest, że Atletico ma okazje. Jasne, że jest dużo nieprawidłowości w obronie, ale z tymi murarzami coś w ataku pozycyjnym skonstruować jest piekielnie ciężko. Nie wszystko idzie po ich myśli, ale widać dużo zaangażowania. Gdyby tylko tak intensywnie grali ze wszystkimi ogórkami w tym sezonie to nie byłoby o żadnym kryzysie mowy.
Reasumując, zrzędzicie, bo taka moda. Jeden śmieszek coś napisze, to potem każdy próbuje być zabawny ze swoimi anegdotkami.
1
@pomi11 jakby grał Busquets, też byłby płacz ;)
0
Nojer lebrzy!!!!
0
Czy komuś jeszcze gdzie tylko się da wyskakują reklamy foreverspin? O co temu guglowi chodzi :x Incepcję oglądałem z 5 lat temu
0
Trzeba przyznać, że środek pola trybi aż miło
0
Trzeba być cholernie skoncentrowanym. Borussia nie takie straty odrabiała
57
Trzeba zauważyć jedno. Nie widać dziś Busquetsa. A to o nim za zwyczaj dobrze świadczy
0
Oglądał ktoś już krainę lodu 2? Jak sądzicie nowe dzieło Disneya? Pod względem animacji dzieło sztuki, jednak przesadzili według mnie z ilością piosenek, nawet jak na Disneya ;)
0
@Karzel też jakoś po meczu z Liverpoolem nie mogę się otrząsnąć. Dupa nie piłkarz by ze mnie był, bo za długo przeżywam. Nawet na mecz się wybrałem, ale w domu nie chce mi się włączać.
0
Heh, dobrze że sobie odpuściłem
1
I Messi I Ronaldo pobiją rekord tego brazylijskiego pyszałka