Mike74
Dołączył/a: październik 2015
Orzesze woj. śląskie
9 obserwujących
6 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
Jeszcze niedawno jego agent, niejaki Mino Raiola wyceniał go na... 160 mln euro. Ten młodzian nie jest taki dobry skoro w ciągu kilku tygodni jego wartość spadła o ok 75%.
2
Nie stawiając dziś na Barcę to tak jakby nie chciało się wygrać łatwych pieniędzy. Mam nadzieję, że mam rację. Tym bardziej, że w Sevilli nie będzie najlepszego defensywnego pomocnika ub sezonu (mój kandydat nazywa się Sergio Busquets) - Grzegorza Krychowiaka, który umie uprzykrzyć życie przeciwnikowi.
1
Jeśli Barca wygra z Sevillą to Atletico w dwunastu pozostałych meczach musiałoby zdobyć 9pkt więcej od Barcy aby wygrać ligę (Barcelona ma korzystniejszy bilans bezpośrednich meczy z Atletico a to liczy się w pierwszej kolejności przy równej ilości pkt). To pokazuje też, że ligi nie wygrywa się tylko w meczach z bezpośrednimi konkurentami do mistrzostwa ale przede wszystkim nie tracąc pkt w meczach z pozostałymi zespołami. Dobitnie pokazuje to sytuacja Realu względem Barcy. Katalończycy na Realu zdobyli jak na razie tylko 3 pkt ale mają 9 pkt (przed dzisiejszym meczem) przewagi nad Realem, więc Real zdobył o te 6 pkt mniej od Barcy w meczach z resztą ligi.
1
Sport trafił w sedno porównując Real do Titanica. Ja z kolei porównałbym Real do domku z kart- okazała budowla na bardzo słabych fundamentach. Na początku 2010 roku Maurizio Pellegrino powiedział w wywiadzie, że nie widzi szans na pokonanie Barcelony... na drugi dzień trenerem Realu został Bernd Schuster. Ciekawe jakie konsekwencje poniesie Zidane za stwierdzenie ,,liga jest już przegrana". W takim klubie jak Real, takich stwierdzeń się nie toleruje.
43
Gdyby stworzyć małą tabelkę pomiędzy Barcą, Atletico i Realem to przedstawiała by się następująco:
1.Barca 3 9 8:2
2.Atletico 4 4 4:5
3.Real 3 1 1:6
Pięknie :-)
32
Nic tak nie cieszy mojego kibicowskiego serca jak zwycięstwa Barcy i porażki Realu.
1
W wypowiedziach Enrique podoba mi się to, że jego odpowiedzi są bardzo trafne i wyważone oraz nigdy publicznie nie wypowiada się na tematy związane z trudnościami w obozie rywali oraz nie daje się wciągnąć w gierki dziennikarzy. Koncentruje się tylko i wyłącznie na sytuacji w Barcelonie.
2
Tylko precz z łapami od nazwy Camp Nou.
A z tego co wiem to i na to są zakusy.
1
No popatrzcie, nigdy bym się nie domyślił...
Warto zwrócić uwagę jaka jest dysproporcja kursów przy Juve, 20-25%.
1
Niejeden cielebryta chciałby aby o nim brukowce pisały a nie piszą. O Jordim napisali a on się oburza. Ważne, że nazwiska nie przekręcili.
1
Puchar Intertoto na początku swojego istnienia był rozgrywany w czasie lipcowej przerwy w rozgrywkach i był traktowany wyłącznie towarzysko. Grały w nim często zespoły, które w swoich ligach zajmowały miejsca w środku tabeli a zespoły z mocniejszych lig nawet w nim nie chciały grać. Jedną z edycji takiej formuły pod koniec lat 80-tych ub wieku wygrał Widzew Łódź. W latach późniejszych Puchar Intertoto był przedsionkiem PUEFA i zwycięzca tego pierwszego miał zagwarantowany udział w tym drugim pucharze.
Teraz, gdy Barca w LM trafi na jakieś BATE Borysów czy inne Dynamo Kijów to można mówić o egzotycznym rywalu. A gdzie im do Shemrock Rovers czy Sliemy Wanderers?
A jeśli powstanie Superliga złożona z czternastu największych i najbogatszych klubów Europy to Barca już nawet z Ajaksem nie zagra.
0
,,Mimo" jest jak najbardziej na miejscu. Piłkarze PSV ,,wykręcili" więcej kilometrów POMIMO tego, że było ich mniej na boisku, czyli przeliczając na osobę każdy z piłkarzy PSV ,,zrobił" średnio ponad 1 km więcej niż zawodnik Atletico.
1
Kto nie ma w głowie, ten musi mieć w nogach...
We wczorajszym meczu PSV-Atletico Holendrzy przebiegli w czasie meczu prawie 10 km więcej od Hiszpanów mimo,iż mecz kończyli w dziesięciu. Jest to największa różnica w pokonanych km przez drużyny jaką udało mi się zaobserwować.
9
To właśnie Abelardo wybił Polsce z głowy marzenia o złotym medalu IO w Barcelonie...
6
Proponuję aby redaktorzy jednak czytali teksty wrzucone na stronę przez kolegów. Uniknie się powielania tekstów i niepotrzebnej pracy, którą można by spożytkować na inny artykuł.
2
Pewnie, że pamiętam tamte czasy. W PEMK grali tylko mistrzowie krajowi, w PZP grali tylko zdobywcy krajowych pucharów a w PUEFA drużyny, które w swoich ligach zajęły drugie i dalsze miejsca. Dziś nie do pomyślenia jest aby Barcelona zagrała z drużyną z Irlandii Płn czy... Polski, dawniej takie kontakty były częste. Z jednej strony to dobrze, że teraz jest taki podział, jaki jest gdyż mamy dużo więcej meczy stojących na wysokim poziomie ale z drugiej strony odebrało się frajdę maluczkim zagrania przeciwko Barcelonie na Camp Nou czy przeciw Bayernowi na Alianz Arenie.
1
Wszyscy przeciwnicy po meczu przeciwko Barcelonie mówią, że mogli zrobić więcej. Więc dlaczego tego ,,więcej" nie zrobili w czasie meczu?... może byli za bardzo zrelaksowani?
1
Mnie, mniej niż wyniki rzuca się w oczy fakt, z jakimi drużynami Barca dawniej musiała rywalizować i jak w przeciągu ostatnich 20-25 lat ewaluowała. Sądzę, że niewielu tutaj będzie wiedziało w jakich ligach grają Shelbourne czy Sliema ( w tekście jest literówka) Wanderers. Wg mnie Barcelona jest fenomenem oraz przykładem jak dzięki odpowiedniemu planowi, cierpliwości i konsekwencji można stworzyć giganta.
4
Barca od początku każdego meczu gra cierpliwie, długo wymieniając między sobą piłkę. Rywale na taką grę muszą przeciwstawić się bieganiem za piłką co w końcu powoduje ich zmęczenie. Wtedy Barca wrzuca wyższy bieg i doprowadza sprawę do szczęśliwego finału. Niby takie proste a zarazem tak potwornie trudne, że w ten sposób na najwyższym poziomie potrafi grać tylko Barcelona
4
Już dawno nie dawało się wyczuć między zawodnikami jednej formacji takiej chemii jaka panuje między Messim, Neymarem a Suarezem. Zazwyczaj jest tak, że napastnicy między sobą rywalizują a tutaj nie ma krzty zazdrości pomiędzy nimi co można też wyczuć w lidze, kiedy Argentyńczyk i Brazylijczyk pomagają Urugwajczykowi w sięgnięciu po Trofeo Pichichi i Złotego Buta. To jest tak piękne i doskonałe, że wprost trudne do uwierzenia. Boję się, że nadejdzie taki mecz kiedy w trójkę będą mieli przed sobą tylko bramkarza i zaczną między sobą podawać piłkę w myśl zasady- ,,wolę żeby to on strzelił a nie ja."
1
Leo Messi może powiesić sobie na ścianie skalp kolejnego bramkarza- Perta Cecha.
Jeśli Salman Bin al-Khalifa myśli, że można dzisiejszy futbol oddzielić od pieniądza to albo jest niepoprawnym romantykiem żyjącym w wyimaginowanym świecie, albo niepoprawnym głupcem. Dzisiejszy futbol jest jednym z działów gospodarki tak jak przemysł samochodowy czy rolnictwo.
1
W każdym Brazylijczyku płynie albo hiszpańska, albo portugalska krew także wystarczy, że Neymar trochę by pogrzebał w biografii swoich przodków i już mógłby się starać o obywatelstwo w/w krajów Unii. Także argumentacja jakoby w Hiszpanii przebywał już od trzech lat jest niepotrzebna.
3
Proponuję aby dziś wszyscy kibice Barcy równo z pierwszym gwizdkiem sędziego wypowiedzieli magiczne- ABRAKADABRA.
Benitez wypowiadając się o Bale'u, iż ten ,,ma warunki aby być najlepszym na świecie" chyba urwał się z choinki i spadł na głowę. Facet kompletnie oderwany od rzeczywistości.
1
Szkoda, że wasza jakość nie pozwoliła wam pokonać pierwszoligowego Hull City.
Gdyby jego arogancja (to nie jest pewność siebie) była proporcjonalna do talentu to Francuz byłby jednym z najlepszych piłkarzy na świecie.
4
Może czas napisać o niebagatelnej roli pozostałych piłkarzy jaką ci odgrywają aby Messi, Suarez i Neymar mogli wykańczać akcje zespołu. MNS są bezsprzecznie najlepszym piłkarskim trio jakie widziałem ale bez pomocy mniej efektownych ale nie mniej efektywnych kolegów z pomocy, obrony czy bramkarza ich wyczyny nie przynosiłyby takich efektów jakie przynoszą przy wsparciu kolegów z innych formacji.
,,Dzięki" tridente newsy stają się coraz bardziej monotematyczne.
3
Niech pogra dwa sezony na wysokim poziomie w drużynie, na której będzie ciążyła jakakolwiek presja wyniku, grającej w europejskich pucharach to wtedy można się nad nim głębiej zastanowić. Leicester przed sezonem (właśnie z Mahrezem w składzie) było przez wszystkich wymieniane jako kandydat do spadku, a że oni jeszcze teraz są na prowadzeniu w BPL to dla wszystkich jest zagadką nie mniejszą niż starożytny Sfinks. Nie tacy piłkarze jak Mahrez w Barcelonie sobie nie poradzili.
3
Bez przesady. Mahrez gra pierwszy sezon na dość wysokim poziomie ale to nie jest piłkarz, który sprosta wymogom jakich by od niego oczekiwała Barcelona. Za wysokie progi.
1
Nie obraziłbym się gdyby jutro na Emirates padł remis 2:2. Cztery gole, poza tym kilka innych, fajnych akcji. Jednym słowem- ciekawy, stojący na wysokim poziomie mecz... a rewanż? 3:0 i po ptokach.
2
Staram się unikać takich wywodów, tym bardziej, że mamy dopiero luty i do końca pozostało jeszcze trzynaście kolejek ligowych ale wg mnie tylko jakiś kataklizm może pozbawić Barcę kolejnego mistrzostwa. To jest sport ale z tak uzupełniającymi się piłkarzami oraz korzystnymi wynikami w meczach z konkurentami do mistrzostwa nie wygranie La Liga oceniam na 0,1%.
2
Kilka tygodni poćwiczę i wkrótce wygryzę z roboty Chmurkę Gardias i Wicherka Zubilewicza a obrażonemu Piorunowi Ronaldo wskażę kierunek na Wyspy lub do Paryża :-)