1

Kto daje prawo głosu zawodnikowi który kosztował 70 baniek, zarabia 40, nie chce odejść, grać też nie chce a w 226 meczach w Barcelonie zanotował 18 goli i 22 asysty według Transfermarktu?

1

No to koniec, w czopke od bayernu i realu, chyba że strzelimy o jednego więcej to będzie wynik 5:4 albo inne 7:6

0

@Toretto Kocham ramble za takie komentarze, gdy czytam coś takiego - celebruję jak gola. Dzięki

1

@partymaker Takiej seksualnej? Nie, wątpię, moim zdaniem nie. Takiej ludzkiej? moralnej? Na pewno, ja sie czuje zdradzony mega

39

Dzień dobry, ja od afery mieszkaniowej. Dużo osób wtedy mi odpisało, ogólnie była afera na pół rambli, która już ma swój finał. Natomiast, nie chcę wywoływać takiej lawiny jak wtedy, poza tym trochę czasu minęło, nie jest to już świeże, więc też nie chcę do tego wracać tak mocno bo próbuje sobie ze wszystkim radzić na co dzień.

Long story short: Rozstaliśmy się. Rozstaliśmy się bo nie walczyliśmy o siebie, nie potrafiliśmy się o siebie postarać w momencie w którym należało. Rozmowa z jej rodzicami nic nie dała - przyniosła odwrotny od zamierzonego efekt. Wszystko tylko się zaogniło, u mnie załączył się system oblężonej twierdzy (a zapomniałem napisać - jesteśmy w sierpniu tego roku). Najpierw, powiem wam, że utworzyły się tutaj 3 obozy (na la rambli). Obóz a) Nie ustępuj, to jest chory pomysł. Obóz b) idź w to, ale wynegocjuj normalne warunki. Obóz c) spierdalaj jak najszybciej stamtąd. Posłuchałem się tych drugich. Zaproponowałem, że pójdę na te warunki, jeśli spiszemy umowę wynajmu. Prosta sprawa, bez umowy najmu nie ma wynajmu, więc nie ma kasy. Nawrzeszczeli na mnie, nawyzywali mnie, nawymyślali - nieistotne, poryło mi to mega łeb. W skrócie dostałem wiązankę na swój temat na 10 minut, na temat mojej rodziny następne 5 minut. Od teraz jestem niewdzięcznym cwaniakiem, krętaczem, który pod argumentem "miłości" i "kochania" chce wziąć wszystkich pod chuja żeby nie płacić kasy. Ze strony ex oczywiście żadnej reakcji, jej chata jej starzy jej warunki, to ja sobie wymyśliłem problem i mam sobie z nim sam poradzić. Graj 1vs3. No więc zgodziłem się na otwartą rozmowę ostatniej szansy. Skoro ze starymi nic nie ugrałem, to może chociaż z nią. Nope. Nie tym kurka wódka razem. Powiedziałem, że zawiodła moje zaufanie, że musi coś zrobić żeby było dobrze bo ja już nie mogę walczyć za dwie osoby, musi mi dać jakiś punkt zaczepienia. No otóż nie tym razem. Odpowiedź z jej strony była jednoznaczna: Nie, to Ty jesteś prowodyrem tej sytuacji bo masz wyimaginowany problem. Zdecydowałem się na zerwanie bo widziałem, że naprawdę gram już 1vs3 i nie mam sojuszników w tej grze. Oddaliśmy wspólne mieszkanie, ona mieszka sobie tam sama (o dziwo teraz można płacić za to mieszkanie bez moich pieniędzy i jakoś wszystkim starcza, nikogo to nie zrujnowało)a ja zrobiłem mieszkaniowy krok wstecz, chociaż nie do końca. No bo, wynajmowałem mieszkanie na pół, a teraz wynajmuje sobie pokój z dwoma współlokatorami. Oni już tu mieszkali, a ja się wbiłem teraz do nich. Mieszka mi się bardzo dobrze, pomogli mi się przeprowadzić przyjaciele którzy byli przy mnie cały czas podczas tej sytuacji. Od początku września jestem sam, mieszkam sam, żyję sam. Po siedmioletnim związku zostało wspomnienie. Czy tęsknię? Nie tęsknię. Nie tęsknię bo czasem ktoś robi Ci taką krzywdę, że nie potrafisz za nim tęsknić. Czuje sie jakąś pustkę, samotność, jakiś brak, wiadomo. Gdybym pisał to w połowie sierpnia, to ten post byłby zupełnie inny. Mamy dziś październik, od tamtych chwil minęły dwa miesiące, jest lżej, jest łatwiej.

1

@Pnog37 Ta, to u mnie. Opowiedziałbym bo już po całej aferze, ale zupełnie szczerze - nie chce mi sie pisać takiego długiego posta jak tamten a potem jeszcze odpisywać na komentarze xD. Usiąde któregoś dnia i zrobię long story short dla zainteresowanych

2

@kejdzi Przecież bana ma na ligę, a nie na europejskie puchary.

0

@yzyr xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD ok boomer

1

@yzyr Na reddicie znalazłem w 3 sekundy pomoc, a tu jak w lesie. Chcesz o coś zapytać a zamiast pomocy dostajesz traktat filozoficzny o zasadności oglądania meczów w internecie xD

1

@yzyr A ile kosztuje w Polsce i dlaczego pomimo tego ludzie oglądają na strumyku? xD co to za komentarz w ogóle

0

@MateS no właśnie we Francji już nie działa xD

0

Znacie jakąś alternatywę dla strumyka za granicą? Kumplowi bym chciał coś podrzucić, bo nie może we Francji oglądać meczów bo wyrzuca go przez zagraniczne IP. Nie jest zbyt ogarnięty, żeby się uczyć zmiany VPN więc chciałem mu podrzucić jakąś stronkę która będzie śmigać za granicą, żeby obejrzeć sobie meczyk.

7

Może i nie kupiliśmy Nico za 60, za to kupimy Leao za 150

0

Goretzka na wylocie z Bayernu, tak tylko mówię.

0

@zuang1995 Opowiem, kiedy będzie już po wszystkim, nie chce pisać tu tysiąca postów kiedy wszystko zmienia się z dnia na dzień.

0

@MrKozamm Dzięki wszystkim za różne porady, sam już sobie wyrobiłem pogląd na sprawę, czeka nas trudna rozmowa ale wierzę, że coś z tego będzie. Dyskusja do zamknięcia @Moderacja

3

@cymek1 Jej to mieszkanie życie ułatwi a mi? Dla mnie nic się nie zmienia. Jej odchodzą gigantyczne koszta a mi? Dla mnie nic się nie zmienia. Zacznie się od płacenia wynajmu a skonczy na tym że nie piarne beż ich zgody. Mam prawo się obawiać takich rzeczy, czy nie? Mam prawo obawiać się tego że partnerka za 5 lat przyjdzie i powie ja mam tyle i tyle pieniędzy a ty dlaczego ich nie masz? I co wtedy odpowiem, bo twoi rodzice pozbawiali mnie znacznej ich części? Pokłócimy się, wypierdolą mnie z chaty, mieszkania mieć nie będę ani pieniędzy w to mieszkanie utopionych. No mam się prawo obawiać czy nie? Odpowiesz mi: ale na wynajmie u obcego czekają na ciebie te same zagrożenia. Owszem, i czy właśnie nie po to się pomaga młodym żeby mieli łatwiej? Po co mam się tam przeprowadzać w takim razie, skoro to mi niczego nie ułatwia, nic nie zmienia. Znasz ludzi 7 lat a reguły gry jak z przeciętnym najemcom u którego wynajmujesz od tak. Może ja naprawdę mam wydumany problem, ale po co to mieszkanie, skoro łatwiej będzie tylko jednemu z nas?

4

@saszka1234 Oni są wyrachowani i bezwzględni a ona jest taka sama, kiedy próbuje z nią rozmawiać jest zero zrozumienia, bagatelizowanie, tak jakby na czas rozmowy o pieniądzach zapominała kim dla siebie jesteśmy, przekręca pokrętło i na czas rozmowy już się nie kochamy, tylko stajemy się partnerami biznesowymi. Nie tak mnie wychowano, mi mówiono, że najważniejsze jest to, co czuje. I przez to przegrywam te batalię, bo nie potrafiłbym bliskiej osobie tak zrobić. Nie umiem ich zrozumieć bo w moim kodeksie etycznym takie zachowania po prostu nie istnieją, nie mieszczą mi się w głowach.

0

@BorzyKrzys Ona nigdy nie trzyma mojej strony

2

@AlwaysBlaugrana kropka w kropkę napisałeś to jak się czuje i jak to odbieram. Rozumiem jej wdzięczność rodzicom za to mieszkanie, ale kim ja właściwie dla niej jestem? Ja jestem uczuciowy, naiwny, wierzę w miłość jak na filmach i to moja pewnie najwieksza wada. Gdybyś kogoś kochał, nie chciałbyś dla niego jak najlepiej? Żeby miał jak najlepsze warunki? Żeby się wspólnie bogacić, budować portfel. Przecież gdybym nie płacił tego chorego najmu to też bym coś od siebie dołożył do tego mieszkania, też bym coś kupił. Dlaczego ona chce grać w grę dwóch prędkości, ona się będzie bogacić a ja zawsze będę na tym samym poziomie życiowym bo będę płacił haracz za nieswoje, zupełnie jak na zwykłym wynajmie u obcego. A co powie za 10 lat? Że ją stać na dzieci, podróże, samochód a mnie nie bo jestem nieudacznik? A jak mam się dorobić skoro nałożono na mnie haracz

4

@pasjonat O to chodzi, czuje, że chcą mnie uzależnić finansowo od siebie, żebym nigdy się nie rozwinął, zawsze dorzucał im kasę do portfela, a w zamian dostanę złotą klatkę bo to właśnie moja dziewczyna będzie decydować o wykończeniu tego mieszkania, co tam będzie stało, z jakiej firmy i gdzie. A ja mam zawsze być pariasem i cieszyć się, że zapewnili mi takie warunki bo w ich oczach sam bym do tego nigdy nie doszedł i dostałem dużo więcej niż to na co zasługuje. Czy taki jest ich cel? Nie wiem, ja się tak czuje i ja tak to odbieram. Cholernie mnie boli jej brak wsparcia, dlaczego ona nigdy nie stoi po mojej stronie...

0

@saszka1234 Ale to mieszkanie zostało kupione jako mieszkanie docelowe, żebyśmy tam żyli razem x lat i w nim założyli rodzinę. Nie powiem ci co będzie za 3-4 lata

0

@FanCoutinho Zgadzam się, powiedziałem jej to wczoraj, że będę się czuł jak lokator, intruz, obcy. A potem zaproszą mnie do siebie na święta i będą kazać uśmiechać się przy jednym stole, dla mnie to uwłaczające. Albo wte albo wewte, traktujmy się jak rodzina, albo jak obcy. Ich wybór

0

@saszka1234 To, co piszesz jest bardzo logiczne. To, co oni robią jest również bardzo logiczne. Ale ja nie o tym. Moje pytanie brzmi czy to jest etyczne? Gdzie savoir-vivre? Moim zdaniem kasę bierze się od "obcych" a nie od "swoich". Tutaj padła komunikacja i o to jest największa kość niezgody. Wiesz jaką informacje dostałem od swojej dziewczyny? "Rodzice właśnie podpisali umowę, możemy się niedługo wprowadzać, tylko, będziesz im musiał coś tam płacić co nie?" Żadnych kwot,wcześniejszych ustaleń, nic. A oni, jeśli traktują mnie jako materiał na zięcia, męża i ojca ich wnuków, to niech nie biorą ode mnie kasy i pozwolą nam na WSPÓLNE budowanie portfela. A jeśli traktują mnie jak obcego, to też niech mi o tym do cholery powiedzą! "Nie, nie ufamy Ci, nie lubimy Cie, nie uważamy żebyś był dobrym partnerem dla naszej córki i dlatego masz płacić i koniec". Zawiodła komunikacja, to przede wszystkim.

0

@escarabajo Wątpię, kiedyś wspomnieliśmy o narzeczeństwie to potem mi powiedziała, że jak już była sama z rodzicami to oni pytali "Ale chyba nie zamierzacie brać ślubu?"

0

@Aragorn33 aaaaaa no widzisz, źle się zrozumieliśmy. No, to, to ja jej dokładnie dzisiaj powiedziałem. Nie mogłem jej tak powiedzieć przed kupnem mieszkania z prostego powodu - żaden satyryk by czegoś takiego nie wymyślił. Skąd miałem się spodziewać, że jak kupią mieszkanie, to będą chcieli mnie okraść? Może byłem zaślepiony i nie dopuszczałem takiej myśli. Natomiast po fakcie kupna zostałem postawiony przed faktem dokonanym - kupiliśmy mieszkanie, jeśli chcesz tam mieszkać, płać wynajem. I na to powiedziałem nie, nie zapłacę bo to nieetyczne.

1

@michaelski No w tym, że miałbym komuś zabronić możliwości posiadania mieszkania? A dokładniej ukochanej osobie. O ile źle się czuje z tym jak jestem teraz traktowany to równie źle czułbym się mówiąc "rodzice nie mogą ci kupić mieszkania bo nie i chuj". Kim ja jestem żeby komuś rozkazywać i to w tak istotnych sprawach

0

@Aragorn33 Nie ma takiej możliwości, nawet moja dziewczyna nie jest dopisana do tego mieszkania, na umowie widnieją tylko teściowie, to ich mieszkanie w świetle prawa.

0

@michaelski Ale na co miałem się nie zgodzić? Miałem zawetować kupno mieszkania? Przecież każdy by chciał żeby rodzice mu kupili mieszkanie, ja gdybym miał takich rodziców też bym chciał bo kupno mieszkania to dla młodej osoby dzisiaj jedno z największych wyzwań. Skoro mieli możliwość to co miałem jej powiedzieć? Ej, niech Ci nie kupują mieszkania bo to bez sensu? Rok wcześniej chcieli kupić, powiedziałem że to chyba nie jest odpowiedni moment na kupowanie mieszkania to kiedyś w kłótni usłyszałem, że przeze mnie ona nie ma mieszkania, bo gdybym nie miał obiekcji to kupiliby rok temu

0

@Pnog37 " Może to być jakaś zorganizowana akcja między ją a jej starymi. Może ona tylko udaje, że cię kocha a tak naprawdę wszyscy chcą cię wykorzystać na kasę? Abyś pięknie spłacił cały domek a potem ona z tobą zerwie." Wiem, że chodzi Ci o to, żebym zachował trzeźwy umysł, ale wolałbym nie dopuszczać do siebie myśli że tak może być, nie chce tak myśleć. Nie chcę, żeby tak było. Czy takie rzeczy jak mówicie tzn. meldunek jako lokator są załatwiane podczas spisywania umowy kupna mieszkania? czy później? Nie mam pojęcia o takich sprawach.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: