NeroTFP1
Dołączył/a: listopad 2023
Gliwice
20 obserwujących
4 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Cóż to była za walka. Cóż to było za kina. Legendarne starcie. Lwie Serce kontra Atilla.
0
@Goldenretriever1899
A to ja jestem dzieckiem lasu. Do 20 roku życia mieszkałem na wsi, chodziliśmy na grzyby, na spacery, itd. Kleszcza pewnie miałem z jakieś kilkadziesiąt razy w życiu, ale zawsze był wyciągany dość szybko. Niedawno miałem badania pod kątem boreliozy i wszystko negatywnie :D
1
@Goldenretriever1899
Albo jedziemy w góry, albo do innego turystycznego miejsca, albo jeszcze po prostu idziemy do lasu i nim dochodzimy do okolicznych miejscowości. Terenów jest od groma. Las daje potężne możliwości. My mieszkamy w mieście, ale akurat na obrzeżach i mamy do dyspozycji różnorakie leśne łąki i dróżki, którymi można dojść do naprawdę wielu miejsc, jak np. jeziora, itd. Ewentualnie czasem gdzieś podjedziemy z jakieś 15-20 minut i eksplorujemy kolejne tereny. Tam zazwyczaj nie ma nikogo. Jest cisza i spokój :)
1
@gumaz
My raczej z żoną jesteśmy aktywni wtedy, gdy mamy wolne. W weekend zazwyczaj wychodzimy na długi spacer i wtedy robimy tak 15-30 km. Ale to zawsze jest praktycznie z rana, zaraz po śniadaniu. Wieczory to już siedzimy w domu, spędzając czas przy książce, jakichś planszówkach czy filmach. Na miasto czy jakiekolwiek imprezy - nie ma szans. Po prostu nam się nie chce. Najlepiej odpoczywamy w swoim własnym gronie lub aktywnie w górach czy gdzieś.
6
@marcin62
Po co się spotykać, po co się dogadywać, po co współpracować. A gdzie tam! Ale jeśli każdego z nich zapytasz, to każdy powie, że chce dobra Polski!
7
Kolejnym odwaliło. Kolejny konflikt. Ech.
2
@Kgorecki2500
Brawo! Gratuluję! I trzymam kciuki, by było ciekawie :D
21
Ciekawe, czy Lewy wystawi patelnię Raszfordowi w meczu z Atletico.
6
@Cygan BRC
A ja mam wrażenie, że ta jego żona obrywa dosłownie już za wszystko. Tyle się w ostatnich tygodniach naczytałem o niej, że masakra, a w zasadzie nadal nie wiem, co złego zrobiła.
5
46 lat temu, 24 lipca 1979 roku w Warszawie, w wieku 42 lat samobójstwo popełnił Edward Stachura, polski poeta i prozaik, autor takich utworów jak "Siekierezada albo Zima leśnych ludzi", "Fabula rasa" czy "Życie to nie teatr". Określany mianem kaskadera polskiej literatury i zaliczany do poetów wyklętych. Jego twórczość była nonkonformistyczna i przepełniona bólem, tak jak buntownicze i pełne cierpienia było jego życie.
Pierwsze wiersze zaczął pisać w wieku 17 lat, chcąc w ten sposób pomóc prześladowanemu uczniowi. W liceum, do którego uczęszczał, koledzy dokuczali jednemu chłopakowi, który tworzył poezję, a Stachura nie chcąc pozostawiać go samego, dołączył do grona młodych poetów.
W domu był bity przez ojca, co doprowadzało do tego, że często uciekał. Wśród reszty rodziny również nie znajdował akceptacji, zwłaszcza, gdy porzucił plany o studiach technicznych i zdecydował się na karierę artysty. I chociaż miał talent plastyczny, to nie został dopuszczony do egzaminów na tym kierunku, gdyż często opuszczał zajęcia.
Ostatecznie podjął studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na kierunku romanistyki. Niestety, początkowo nie znalazł miejsca w akademiku, co spowodowało, że przez pierwsze miesiące musiał spać na dworcu i żebrać. Ostatecznie ukończył romanistykę, ale już na Uniwersytecie Warszawskim.
W 1972 roku rozpadło się małżeństwo Edwarda Stachury, co spotęgowało jego problemy psychiczne. Na przełomie 1978/1979 roku poeta podjął pierwszą próbę samobójczą. Rzucił się pod elektrowóz, jednak przeżył, co doprowadziło do pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Z samego szpitala wielokrotnie uciekał. 24 lipca wziął tabletki nasenne i próbował podciąć sobie żyły. Następnie stanął na taborecie i powiesił się na sznurze. Jednak sama próba od razu nie była skuteczna, gdyż taboret na którym stał Stachura, nie przewrócił się. Ostatecznie poeta zmarł w pozycji półwiszącej poprzez zadzierzgnięcie. Pozostawił swój ostatni wiersz "List do pozostałych", który był jego pożegnaniem.
"Już od dawna wiedziałem, że łatwo można oszaleć. Nietrudno. Nie myślałem jednak, że tak straszliwie łatwo. Z czasem zacząłem coraz lepiej się na tym znać. Tak, że teraz mogę postawić zagadkę: jaka jest najłatwiejsza rzecz na świecie? Oszaleć! I druga zagadka: jaka jest najtrudniejsza rzecz na świecie? Nie oszaleć!”.
10
@zadafcb
Jedno słowo - legenda.
Wykruszają się bohaterowie z dzieciństwa.
0
@Ojciec5tkidzieci
To obóz harcerski czy jakieś przygotowania dla przyszłych komandosów?
1
@LambiPL
Pod warunkiem, że nikt nie uzna, że zakłócasz spokój. To pojęcie dość względne.
3
@LambiPL
Oczywiście, że tak.
Art. 51. [Zakłócenie spokoju lub porządku publicznego]
§ 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Petardy poza sylwestrem można puszczać tylko w określonych miejscach i na określonych warunkach.
Nie można tego robić np. w miejscach publicznych.
29
Czyli teraz już wyczekiwać informacji o tym, że nie czuje się zbyt dobrze w klubie i transfer do Barcelony kwestią godzin.
3
@fart
Przecież jest dziś bezchmurne niebo i 28 stopni za oknem.
1
@MesQueUnClub_87
To ja do tej pory miałem chyba duże szczęście, bo sugerując się głównie opiniami z internetu, za każdym razem trafiałem na ogarniętego gościa, który nie dość, że zrobił dobrze, czysto, to jeszcze nie zdarł kasy.
7
@paweldunajecfcb
Niestety, musimy jeszcze wiele zmienić w swoim nastawieniu. Ciągle przecież pojawiają się teksty, że mężczyzna, który wyraża emocje lub płacze, to cipa. Facet, który chodzi do psychologa to pizdeczka, a zamiast tego powinien się iść na siłownię. To też patocelebrycii lansowani przez media, jak chociażby Piotr Piechowiak, który twierdził "że jaka depresja? Zbadaj sobie hormony, testosteron i nie będzie miał depresji". No i oczywiście nieśmiertelny tekst, że jak masz wszystko i dobrze Ci się powodzi, to nie masz prawa mieć depresji.
Dorzuciłbym do tego środowiska polityczne jak chociażby Krzysiu Bosak, który twierdził, że jeżeli mężczyzna nie jest zainteresowany zrobieniem prawa jazdy, no to żaden z niego facet.
A najbardziej boli mnie to, że najwięcej krzywdy innym mężczyznom robimy my sami, mężczyźni, bo to w dużej mierze ta płeć jest odpowiedzialna za teksty o byciu cipą, pizdeczką, lalusiem, itd..
13
No to niezły patriotyzm Bąkiewicza i jego kumpli xD
3
@mordini123
To znaczy, nie uważam, że to jest jakiś zły bramkarz czy coś. W Feyenoordzie był faktycznie świetny, ale on ogólnie w karierze miał sporo baboli. Po prostu uważam, że nie jest najlepszym polskim bramkarzem w historii, a sam mecz z Milanem go trochę winduje. Dla mnie całościowo Boruc był lepszy.
15
@mordini123
Niepopularna opinia: Jerzy Dudek jedzie na fejmie w związku z finałem LM, co sprawia, że jest trochę przeceniany. Dużo lepszym bramkarzem był Artur Boruc, który miał znakomite turnieje reprezentacyjne jak EURO 2008 czy MŚ 2006.
1
@DonCarletto
I te stare FIFKI albo FM z kulkami…
1
@Lionel_Messi10
I to włączanie komputera nogą. Ja bym tam jeszcze Gothica dał :D No i wygaszacze ekranu :D
A to że się system wysypywał i coś tam krzaczyło? Nieważne. Człowiek doceniał, że mógł w coś pograć. Nawet te gry na stronkach internetowych wydała się mega.
5
Matka Boska i Jezus Żydami? A gdzie tam!
To nasza matka to przecież, czyli polska. Matka Boska Częstochowska, a Częstochowa gdzie leży? To chyba nie we Francji. A Jezus? No jak matka Polka, to jakie ma być dziecko?
2
@JohnKennedy
Sympatyczny film.
0
@Criss18Barca
1. Banany
2. Mandarynki
3. Jeżyny
2
@Kgorecki2500
A dziękuję. Były jakieś lekkie wymioty i jednodniowa biegunka, ale pani doktor znalazła żółć w pęcherzyku żółciowym, więc potrzebne były badania krwi. Tak to jest z tymi zwierzakami xD
6
@Kgorecki2500
A propos mojego ostatniego komentarza w kontekście życzenia zdrowia Twojemu Kitku, to los bywa przewrotny, bo wczoraj musieliśmy z Bajką wybrać się do weterynarza xD
3
@misterio
Przypomniałeś mi, gdy byłem na obozie nad morzem. I przez większą część obozu nie szalałem z kasą, bo też poza lodami, chrupkami czy jakimś piciem nie było takiej potrzeby. Ostatniego dnia zostało mi dość sporo gotówki i wszystko przewaliłem na grze na automatach. Piękne to były gierki. To był jakiś rok 2001-2002.
1
Flipperzy - co o nich sądzicie? Zapraszam do dyskusji.