O sobie
- Zainteresowania Rap,Sztuki Walki, Piłka Nożna
- Ulubiony zawodnik Carles Puyol
- Ulubione zespoły Tur Turek, Cracovia, Arka,Polonia B. Barcelona, Ascoli
- Barcelonie kibicuję od 2001
Statystyki
- Dni w serwisie 5569
- Liczba komentarzy 538
- Polecenia 122
Komentarze
0
Odkąd Barca oddała lepszego Eto'o za Ibrę i jeszcze dopłaciła 70mln, dziennikarze wierzą we wszystko i piszą wszystko. Sam Umiti jest lepszy.
1
Przereklamowany - żeby nie było, że nieobiektywnie - Pique czy Alba nie są od niego lepsi.
0
Serio Pique, Ramos, Lahm?
Reszta jest dobrze. Na pewno Malidni by tu musiał być. Alves jak dla mnie za słaby, grał dobrze ale nie był wybitnym totalnie obrońcą ale ciężko mi wytypować skrzydła obrony. Bardziej 3-4-3 by się nadało z Zidanem? Giggsem? Ronaldinho ma oddzielną ocenę. Nie wyszło mu przez całą karierę ale kiedy był u szczytu formy prezentował magię jakiej jeszcze nigdy nie miał żaden piłkarz. I ciekawe kiedy doczekamy się takiego następnego.
1
Lewy pracuje za cały zespół, strzela bramki, asystuje, strzela też z wolnych. Jest w najwyższej formie. Jak grał przeciw graczom Realu to władował im o ile pamiętam 4 bramki. Ale pompowanie gwiazd robi swoje a niektórym gul by skoczył jakby nasz rodak wygrał, jak dla mnie Lewy spokojnie top3. A nie byłem jego wielkim fanem ale to co robi w reprezentacji i to co robi Bayernie to najwyższa klasa.
5
Teraz będzie odwracanie kota ogonem by zapomnieć o tym co się działo w lidze mistrzów, zagrywka polityczna. Dam chyba ostatni komentarz na tej stronie ale jeśli to kogoś interesuje zapraszam do lektury o tym jak pieniądz zmienił futbol.
Dawno temu żyłem piłką, jeździłem na mecze wyjazdowe swojej ukochanej drużyny, oglądałem też od małego mecze drużyn z którymi mocno sympatyzowałem. Jedną z nich jest wielka Barca. Sam potem grałem w piłkę ale też to rzuciłem, zdrowie było powodem i wymówką. Zrozumiałem, że ta piłka którą pokochałem już dawno przeminęła. Oglądając parę mundiali, Lige Mistrzów co sezon, hiszpańską i polską cały czas choć mecze u mnie na stadionie bądź wyjazdy nie zawsze pozwalały coś oglądać. Z braku laku zaglądałem też jak sobie radzi Ascoli we włoskiej bądź West Ham w angielskiej. I co zobaczyłem? Układy, polityke, pieniądze i gierki. Najmniej tam było sportu. Od drużyn które chciały się utrzymać w niskich ligach i proponowały kilka tysięcy w zamian za oddanie meczu po sportową rywalizację w lidze mistrzów bądź eliminacjach do mistrzostw którą w tragiczny sposób psuli sędziowie. I o tyle rozumiem, że sędzią można być nieudolnym to nie można jednak się mylić zawsze tylko w jedną stronę.
A więc korupcja między klubami i korupcja między sędziami to były pierwsze dwa strzały jakie dostałem na swoją zakochaną w piłce twarz.
Co dalej? Polityka. Galacticos już od dawna funduje światu teatr pod tytułem jeśli masz coś cennego to to kupimy. Dalsze ery Chelsea, PSG, City itd to tylko krótkie i niedawne epizody bo piłka nożna już wcześniej szła w tym kierunku. A kto komu broni włożyć więcej pieniędzy? W zasadzie to nikt, takie prawa rynku. Problem powstał wtedy kiedy pieniądz przebił inne idee. Gdzie ta Barca z Puyolem i Xavim? Milan z Nestą i Maldinim? Czy Real z Casillasem i Raulem? Ten ostatni był legendą a pozbyto się go ponieważ przyszły inne gwiazdy za które zapłacono mnóstwo milionów i skoro już sie tyle zapłaciło to muszą grać. Nie mówiąc już o tym, że gwiazdy Juve mówiły tak jak mówią dziś piłkarze Barcy o zakonczeniu kariery tutaj ale kiedy ich klub zdegradowano to większość postanowiła go opuścić. Gdzie dalej sięga polityka? Pranie brudnych pieniędzy i tak samo jak w Barcy czy innych klubach inni piorą kasę to jeszcze prezesi tę kasę ze ,,sponsoringów'' wynoszą. Wiecie dobrze co było z Neymarem, Keirrisonem czy Henrique jesli dobrze pamiętam ich nazwiska. Ludzie na kontraktach z wielkimi firmami którzy przychodzą za grube miliony i w zasadzie nie mają czego tu szukać. Jedynie Ney jest wyjątkiem ale na takiej okazji to już przekręcili wiele więcej milionów. Nie mówiąc już o tym, że Real i Barca bardzo często służą jako podmioty do manipulacji politycznych i innych. Nie dają kibicom wolnego zdania tylko w zasadzie skoro jesteś ich fanem to musisz popierać to co owi prezesi mówią. I mówią tez piłkarze a założe się, że bardzo często ani piłkarze Realu ani Barcy nie są autorami słów które padają w mediach. Tak ma być i tyle. Manipulacja. Także gierki i polityka to kolejne dwa ciosy które dostałem w twarz biegnąc po boisku z piłką. A wracając jeszcze do sędziów, na przestrzeni lat i tak Real był pompowany wiele mocniej niż Barca (no cóż mieli wiecej kasy) ale wolałem Barce która przegrywała i nie znała sędziów niż tą która teraz zna i wygrywa. Fakt, chciała wejść na szczyt a na szczycie siedzą ludzie których piłka nie interesuje. Dlatego wiecie które drużyny są najbardziej poszkodowane przez sędziów? Atletico, Sevilla, Valencia, Villareal, Athletic. Te drużyny wiele sezonów biły się o podium ale nigdy im nie pomagano. Tamte drużyny grały piłkę i nie interesowały się co jeszcze mogą zrobić dla klubu ponieważ piłka to jedyne na co mieli wpływ. I za to im wielka chwała. Bo Barca też mogła mieć to podejście, mniej trofeów ale nie iść śladem Realu i nie wyciągać spluwy w turnieju na miecze. Nie zachowaliśmy się źle względem głównego rywala który gdzieś ma zasady ale zaprzedaliśmy swoje wartości żeby z nim wygrać. A kiedyś byliśmy przykładem dla innych i to było piękne w Barcy. Pieniądze to nie wszystko. Dlatego teraz kiedy widzę w lidze mistrzów kilka fajnych drużyn ściskam dużo mocniej kciuki za drużyny pokroju Sevilli czy Atletico. Za Barce już nie muszę bo mają pieniądze, mimo, że dalej ciesze się z tych zwycięstw. I mam głęboką nadzieję na finał w Lidze mistzów :
As Monaco - Atletico, tam będzie dylemat bo Atleti zasłużyło sobie mocno a zarazem w Monaco gra zajebisty obrońca i mój rodak.
Nie przyszedłem tu by oceniać za uczynki ale z taką mentalnością piłkarską w lidze mistrzów jest tyle magii co w pogańskich świętach obchodzonych przez katolików nie wiedzących nawet, że to nie są tradycje chrześcijańskie tylko przyjęte jako jedyna możliwość do podstępnej manipulacji politycznej i niedoprowadzającej do otwartej wojny.
7
Wielki Xavi! Nie mam nic wiecej do powiedzenia. Wielki Xavi!
7
Przykre to czasy. Kibicuje Barcelonie już 10-15 lat i tak źle nie było. Bywało dużo gorzej w tabeli ale ciągle wiedzieliśmy w czym problem i klub się rozwijał. Teraz rozdajemy kosmiczne sumy, sprzedajemy graczy za darmo, najpierw robimy bożka z Leo i zatracamy swój styl (tiki taka jest świetna ale Barca jej nie gra od dobrych dwóch-trzech sezonów) a na koniec robimy rewolucje( która jest potrzebna) ale pozbywamy się tych zawodników którzy powinni zostać (Alexis, Xavi, Puyol). Barco! Kocham cię od dziecka, odkąd obejrzałem pierwsze mecze, odkąd dostałem po bracie koszulkę Kluiverta. Kocham cie a zarazem nienawidzę. Bo wstyd mi za to co się dzieje w tym klubie. Cierpliwość pęka. Pozostaje mi czekać na lepsze czasy bo zmierzasz na dno. Barca jest jak człowiek przywiązany do wielkiej bojki która go utrzymuje na wodzie a zarazem mający przywiązane nogi do wielkiego głazu który ciągnie go na dno. Trzeba rewolucji! Tak! Ale odcinając ,,linę od bojki" nic nie osiągniemy. Idziemy na dno, długi rosną a my sprowadzamy za majątek suzarezów oddając najlepszych piłkarzy..
7
niemieckie gówno zawsze śmierdzi, tym razem poczuli je aż w Argentynie. Fifa nic nie zrobi, bo te szmaty są dobrze ustawieni politycznie w europie i każdy się ich boi. Prócz Polaka który chętnie z tym gównem powalczy.
6
Wreszcie ludzie przejrzeli na oczy. Gwiadeczka która truchta na boisku i na którą pracuje cały zespół. Kibicuje Barcelonie na pewno już ponad 10 lat i nikt mnie jeszcze tak nie irytował. Bo można przeboleć babole Valdesa, błędy Oleguera, wiele zawalonych bramek przez Alvesa. Można przeboleć, ale trudno. Ci zawodnicy się starali ale im nie zawsze wychodziło. Nigdy nie brakowało im zaangażowania.A Leo to najlepszy piłkarz pod względem umiejętności bo gdyby chciał to grałby sezon w sezon najlepiej na świecie. Ale od kasy i sławy w dupie się poprzewracało. Już nie chce się biegać na Barcelonę, tylko reklamy, media, nowe kontrakty co rok i leniwość na boisku.
Byłem wielkim fanem Messiego dopóki trenerzy nie zaczęli iść na łatwiznę.
Bo można mecz wygrać grając dynamiczną tikitakę lub iść na łatwiznę i grać na Messiego. Który wygrał 5-10 meczów, ale sam nie wygra wszystkiego. I od Pepa który przejął genialny zespół po Rijkardzie ale bez dyscypliny (zrobił wiele dobrego) by w końcu mieć najlepszą drużynę w historii i zamiast pracować nad nią, zaczęła się gra na łatwiznę.Tj ,,cofnięty środkowy napastnik Messi".
5
Większych bredni nie słyszałem. Długi, afery, kradzieże kasy, przekręty i nigdy FCB na pierwszym miejscu tylko on, jego reputacja i jego polityka.
O tyle ten złodziej miał układy i nie wychodziło to na światło dzienne jak np. w przypadku Rossela i Neymara.
I nie ten artykuł a cała jego działalność mnie w tym utwierdza.
Laporta zbudował coś wspaniałego z zewnątrz, ale zniszczonego i kruchego w środku.
Tytuły zawdzięczamy La Masii tak na prawdę czyli ludziom którzy sprowadzali do szkółki dzieciaków 15 lat temu, a nie Laporcie.
Możliwe, że gdyby ktoś inny został prezesem to mielibyśmy tyle samo tytułów ale wiele mniejszy dług.