OstryPL
Dołączył/a: maj 2013
Warszawa
0 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Tielmans, Silva... Szeliga, Mączyński, Formela... O mój Boże, matka wie, że ćpiesz? :D
0
Jeśli faktycznie przepisy stanowią, że Angole mają możliwość zaoferowania lepszych warunków finansowych niż kluby z LL (w co Ci wierzę na słowo), to cofam co napisałem i przepraszam.
W takim razie sytuacja jest dramatyczna, bo jedyną szansą na utrzymanie młodego pokolenia jest albo mamienie szybką ścieżką rozwoju w klubie (co przecież nie musi wcale potoczyć się w ekspresowym tempie) i liczenie na dobre chęci młokosów, albo jakieś niepisane umowy pod stołem, które dla klubów na tym poziomie skończyć by się mogły tragicznie. Sytuacja patowa.
W sumie jeśli chodzi o proces stanowienia prawa (niekoniecznie "piłkarskiego") przez kretynów możemy łączyć się z Hiszpanami w bólu. Smutne.
0
Racja, faktem jest to, że cules oczekują triumfów w każdym sezonie, ale właściwe rozpoznanie młodego pokolenia w szkółce może stać się przecież kamieniem węgielnym do sięgania po nie w przyszłości. Przykładów i argumentów potwierdzających tą tezę nawet w obecnej pierwszej 11 mamy co najmniej kilka. Ciężko wyobrazić sobie najbardziej utytułowaną drużynę ostatniej dekady bez wychowanków. Chodzi mi o to, by nie odchodzono od tego trendu, by praca trenerów tych wszystkich młodych chłopaków i talent samych zawodników nie został zaprzepaszczony.
0
Za to ty masz oczywiste problemy z logicznym myśleniem. Jeśli klub faktycznie chciałby go zatrzymać po prostu zaproponowałby lepsze warunki niż Arsenal i nie wyłącznie finansowe ale też (a może nawet przede wszystkim) rozwojowe. Dlaczego tego nie uczyniono? Najzwyczajniej na świecie ktoś pomylił się z oceną jego potencjału - nie sposób ująć tego inaczej patrząc na to jak odwdzięcza się Wengerowi i skautom za solidnie wykonaną pracę przy wyszukaniu go, odkupieniu i wyszlifowaniu talentu.
0
Alen w tamtym sezonie też pogrywał w Gijon całkiem regularnie i z dobrymi wynikami. Co się stało później to już inna bajka ;)
0
Nie będę z tego powodu płakał.
0
A mi się marzy, żeby Leo nie był jedynym motorem napędowym dla drużyny, bez względu na to czy sam gra świetnie, czy samym faktem podnoszenia morale drużyny przez swoją obecność na boisku. Marzy mi się, że w serii meczów Ney pokazuje wreszcie, że zasługuje na miano top 3 na świecie, bierze na siebie ciężar liderowania zespołowi i uruchamia tym samym innych. Marzy mi się przebudzenie tego zespołu. Zespołu, który reagował na założenia taktyczne przeciwników zanim te jeszcze powstały (stawianie autokaru nie zawsze było murem nie do przebicia, ustawianie stref podwajanych w każdej części własnej połowy nie stanowiło problemów nie do przejścia). Jasne, było minęło, ale czy nie warto wracać do wzorców wykreowanych przecież na własnym podwórku?
Jak to jest, że wystarczy brak jednego zawodnika (owszem, zawodnika, którego nie sposób porównać z kimkolwiek innym, ale mimo wszystko...), a wszystko się sypie. Jak to jest, że trener nie zauważa, chociaż raczej nie chce zauważać lub po prostu reagować na niedyspozycję dawnych fundamentów drużyny (Busi jest cieniem samego siebie i potrzebuje solidnego odpoczynku i odbudowy, dla dobra własnego i drużyny). Zastanawiające jest, że jedynie Gerard i Mashe mają na tyle jaj, żeby na szanowne i opłacane milionami euro towarzystwo wydrzeć się i przywołać ich do zaangażowania.
Sytuacja w lidze jest relatywnie dobra (w zależności od celów wyznaczonych na ten sezon, które wydawać by się mogło są zawsze jednakowe), ale faktycznie, takimi meczami jak z Malagą przegrywa się mistrzostwo.
0
Bellerin, Grimaldo... Nie czepiam się, bo oczywistym jest, że na taki ogrom talentów przewijających się przez szkółkę kilka perełek można przeoczyć. Jednak ogromny niesmak pozostaje patrząc na to, jak po raz kolejny w historii po Cescu jakiś piłkarz La Masi pnie się na sam szczyt nie w naszej drużynie. Hectorowi się nie dziwię, podobnie jak swego czasu Fabregasowi - obdarzony ogromnym zaufaniem w jednym z najlepszych klubów przez trenera znającego się na swoim fachu rozwinął się nieprawdopodobnie. Może gdy będzie chciał zmienić otoczenie za kilka lat pomyśli o powrocie (oby nie za późno).
Kupujemy i szukamy zawodników na pozycje, na których wychowujemy klasowych piłkarzy innym klubom. Boli szczególnie, kiedy adepci ze szkółki przestają regularnie zasilać pierwszy zespół. Chociaż może przez wspólne treningi, przesiadywanie na ławce i zastępowanie na kilka minut w samej końcówce nie powinienem tak pisać. Jednak wciąż wspominam czasy odkrywania talentów naszych dzisiejszych gwiazd.
Carlesowi wypada życzyć powodzenia - jeśli macierz się na nim nie pozna, to nawet w deszczowej Anglii, skąd łatwiej wraca się do Hiszpanii.
0
Niby ok choć bez szału, ale żałuję, że jednak nie Sane. Mimo że chłopak okazji od Loewa nie dostał poza końcówką meczu z Francuzami, to jednak nawet przez te kilka minut wniósł bardzo dużo ożywienia i zainteresował swoimi umiejętnościami. Nie przez przypadek Pep, obserwując go przez cały poprzedni sezon w lidze, chce zainwestować w niego ogromne pieniądze.
0
A jeśli nie Aduriz to może LLorente? Myślę, że on też nie miałby problemów z akceptacja roli zmiennika a doświadczenie chyba nawet większe niż ten pierwszy. Faktycznie ciężko znaleźć 9tkę gotową do takiej roli, a jednocześnie stanowiącą jakość dodaną na boisku.
0
Szczerze? Wolę Milika :)
0
Nie odmawiając Mharezowi jego kunsztu to niestety nie jest zawodnik dla Barcy. Mentalnie bardzo podobny do Deulofeu (choć ten drugi mógłby się sporo nauczyć od Francuza/Algierczyka, szczególnie jeśli chodzi o grę zespołową). Jeśli faktycznie z Villareal wróci Denis S., to miejsca dla Mhareza niestety nie będzie.
Warto zastanowić się nad umocnieniem linii obrony i znalezieniem dobrego, perspektywicznego zmiennika dla MSN. Don Andres też będzie potrzebował zmiennika, choć wierzę, że talent Rafinhi wreszcie rozbłyśnie w nowym sezonie.
0
"Bo to ich PRACA" - da się odczuć, że pracy jeszcze żadnej nie poznałeś, jeśli uważasz, że rozlicza się w niej jedynie efekty jakie przynosi. Jak już jakąś podejmiesz to spróbuj o swojej konkurencji publicznie wyrażać się na poziomie Pique. Szef poklepie Cię może w plecy, ale jednocześnie pokaże drzwi i zostawi puste pudło na biurku. Rzecz jasna, jeżeli liczy się z renomą swojej firmy w branży. Żaden kodeks, żadna (tradycyjnie w naszym kraju źle rozumiana - bez względu na "sort") "wolność słowa" Ci nie pomogą. Jako pracownik reprezentujesz swojego pracodawcę, a wypowiedzi dotyczące biznesu zawsze będą łączone z jego firmą i Twoją pracą - nigdy prywatnie (chyba że nieupublicznione - ale to nie dotyczy sytuacji).
Tak jak każdy pracodawca wybiera swoich pracowników, tak samo klub wybiera swoich piłkarzy. Nie mam więc problemu z nazwaniem ich wybrańcami. Jeżeli klub wpajał od lat takie a nie inne hasło i wartości, to sam dał podstawy do rozliczania go z nich, a klub to chyba jednak również piłkarze, którzy go reprezentują. Kto jak nie Pique, "urodzony na Camp Nou" powinien o tym wiedzieć?
5
Zdecydowanie. Powinien omawiać taktykę z córką i jej lalkami. Najlepiej lalki układać w formację analizowanej akcji meczu. A po wszystkim oczywiście wymiana ubranek. Tylko nie wiem jak to zniesie biedna córka...
0
Orientuje się ktoś czy ktoś się będzie chciał wykartkować z Barcy dzisiaj?
0
Pierwszy raz w 100% się zgadzam z ocenami! Brawo!
0
Bzdura. Był bardziej widoczny przez podłączanie się do każdej akcji w zasadzie na flance niż Ney. Symulka nie licuje z jego dobrą postawą na boisku, fakt, ale żeby tak od razu bez myślenia besztać chłopaka, który jest zawsze jednym z najbardziej zaangażowanych w każdą akcje ofensywną, o czym świadczy chociażby jego asysta, jest totalnym nieporozumieniem.
0
Nie widzicie że to jakiś "wychowanek" białych wypisuje te głupoty? Aczkolwiek kamuflaż pod postacią pisania realu z małej litery może komuś bez poczucia ironii zrobić mętlik w głowie ;)
0
Permanentna inwigilacja! Nie wytrzymam!
W sumie zdarzyło mi się czasem parę jobów na ceera siódmego rzucić w eter, szczególnie za te jego pedaliadowe gesty po bramkach... Teraz się boję, że na mnie Komisja też się przyszykuje :/ Ponoć ściany mają uszy :(
0
Zgadzam się ze wszystkim za wyjątkiem opinii o Rakiticu. Chłopak kiedy daje mu się grać regularnie jest z meczu na mecz solidniejszy i w chwili obecnej odstawia i Xaviegi i Andresa w kreowaniu akcji. To właśnie w nim widzę ostoję formacji na kilka następnych sezonów. Szczególnie jego zaangażowanie, gra do przodu i wertykalne podania bez zbędnego holowania piłki, no i gra obronna którą też się wyróżnia.
Pełna zgoda co do reszty, aczkolwiek występy Rafinhi z ostatnich spotkań nieco moją nadzieję osłabiły.
Nikt nie osiągnie z dnia na dzień poziomu Iniesty i Xaviego z czasów ich najlepszej formy, nie mniej po owocach ich poznacie :) Trochę w wiary w canterę warto zachować. Wszak nie tylko my dostrzegliśmy potencjał młodego Halilovica i choć jest on wciąż zagadką to istnieją przesłanki do twierdzenia, że być może to on w ciągu nastepnych kilku sezonów zapewni nam utrzymanie wysokiego poziomu w środku pola.
0
Wydaje się, że potencjał w chłopaku jest większy niż S. Roberto czy T. Alcant. Może jeszcze obserwować Xaviego i się sporo nauczyć. Oby nadzieje z nim związane nie okazały się płonne bo w przyszłym sezonie potrzebować będziemy kogoś ogarniętego w rozgrywaniu.
0
Pique w Utd też nie grał regularnie a jakoś do tej pory jest pierwszym stoperem. Pochopnie to tego Suareza nie oceniaj.
2
Juanfran, Gimenez, Godin, Miranda, Turan, Raul Garcia... tak z pamięci wymieniam wszystkie czerwone kartki jakie powinni dostać te chamskie postacie za mecze z Barcą w CdR i LL. Szczególnie za zachowania wobec Neymara. Chłopak ich objeżdżał jak chciał to trzeba było się uciekać do chamstwa i chuligaństwa boiskowego. Tam powinny być kary dla tych "gentlemanów", ale oczywiście nikt po meczach nie potrafi się przyjrzeć dokładnie wydarzeniom na boisku. Simeone, z całym szacunkiem do umiejętności trenerskich, których mu odbierać się nie powinno, uczy także tych piłkarzy nie tyle charakteru ile wszystkiego co idealnie obrazuje grę anty fair play. Niech on sobie zostanie w tym Madrycie, szczęść Boże.
0
Uff... Dobrze, że legenda nie będzie musiała się upokarzać. Aż serce boli patrząc na jego obecną grę (oczywiście od każdej zasady znajdzie się wyjątek, który mimo wszystko potwierdzi regułę).
Dla mnie to pomnik, któremu zawsze należeć się będzie wdzięczność i szacunek, lecz obecnie jako piłkarz jego rola powinna bardziej sprowadzać się do wsparcia zmęczonych Iniestę i Ivana podczas mniej ważnych meczy. Jako zmiennik może dać wciąż wiele, niczym Giggs pod koniec kariery.
0
W takim razie przepraszam za błąd. Ciekaw jestem czy z perspektywy czasu kibice Blancos nie uważają, że rezygnacja z niego była jednak w jakimś sensie błędem(?). Jeśli dobrze pamiętam zarzucano mu to co Mou za pierwszej kadencji w Chelsea - brak efektowności. Drużyna może i faktycznie nie grała ładnie dla oka (przecież to trener wywodzący się z włoskiego calcio), jednak skrupulatnie, poukładanie i efektywnie.
0
Podzielam Twoje życzeniowe myślenie o Simeone, jednak coś mi mówi, że z szacunku do Atletico nie zobaczymy go u nas zbyt prędko, nie uważasz? Myślę, że jego kierunkiem nie będzie La Liga właśnie ze względu na sentyment jakim darzy obecnych kibiców. To człowiek z kategorii ludzi podchodzących emocjonalnie do życia. Pieniądze i wyzwania znajdą się w wielu innych miejscach. A szkoda bo wydaje mi się, oczywiście bardzo subiektywnie, że posiada wszelkie cechy, które powinien posiadać kolejny trener Barcy, jeżeli jakakolwiek zmiana miałaby się faktycznie dokonać.
0
Klopp, tak jak już wspominałem, wypowiadał się nie raz o Barcelonie i jej stylu gry ("Wolałbym tenis niż futbol Barcelony"). A szkoda bo to jest osoba o podobnym charakterze (jako trener rzecz jasna) wg mnie co Simeone. Obaj twardo trzymający zawodników ale jednak potrafiący znaleźć z nimi wspólny język. Poza tym obaj z sukcesami i to wciąż świeżymi.
0
Realistycznie podchodząc do sprawy wydaje się, że z obecnie dostępnych trenerów, którzy byliby w stanie od zaraz rozpocząć pracę jest tylko Capello. Problemem może być tylko ten jeden sezon w Realu (swoją drogą decyzja o wyrzuceniu go z klubu po zwycięstwie w La Liga jedna z głupszych w wykonaniu Realu).
Bielsa nie zostawi Marsylii budowanej przez siebie tak skrupulatnie, by kto inny odcinał kupony od ewentualnej wygranej w L1.
Żaden Koeman czy De Boer też nie kopnie się w głowę robiąc w tej sytuacji coś takiego, pomimo związku emocjonalnego z Barcą.
Ktoś tu pisał o Van Bastenie ale myślę, że to mało prawdopodobne.
Klopp już się wypowiadał o możliwości pracy w Barcelonie więc tu komentować nie trzeba.
A Simeone? To jest jedno z tych marzeń, które nie spełniają się nigdy.
Roma siedzi na plecach Juve w Serie A i w takich okolicznościach nie ma też mowy o czymkolwiek.
Rzecz jasna to tylko moje luźne przypuszczenia i domysły, nie przywiązuję się do nich i z chęcią wysłucham kontrargumentów. Czy znacie nazwiska trenerów, którzy realnie podchodząc do sytuacji mogliby zastąpić Lucho?
0
OFF TOP: czy będzie jakaś możliwość obejrzenia meczu z Leon podczas P. Gampera? A jeśli tak to czy ktoś wie gdzie?
2
Bardzo dobry ruch. Ubiegły sezon niestety dał mu w kość ale jestem przekonany że się bardzo szybko odbuduje. Stylem gry pasuje idealnie, posiada doświadczenie niezbędne środkowemu obrońcy takiego klubu jak Barca. Jeśli przygotowanie fizyczne odbędzie się bez problemów, to i o kontuzje nie będziemy się musieli martwić. Arsenal miał od kilku sezonów kłopot z niezbyt prawidłowym dbaniem o zdrowie swoich zawodników (przykłady właśnie Vermalena, Oezila, Ramseya i Walcotta), co podobno ma się zmienić po wymianie części sztabu przed nadchodzącym sezonem. Tak jak już ktoś wspominał: Fabs również przechodził okres szkalny-porcelany w Londynie. Po powrocie do Katalonii sytuacja się odmieniła. Jeśli podobnie będzie (a jestem zdania że tak się właśnie stanie) z Thomasem możemy być (WRESZCIE!!!) spokojni o naszą defensywę.
VeB