0

Komentarz usunięty przez użytkownika

1

PS. A Coutinho niech sprzedadzą, bo mam już serdecznie dosyć oglądania go na boisku. Już mieliśmy piłkarza, który nic nie wnosił i mimo najszczerszych chęci ze strony jego oraz trenerów po prostu grał piach. Nazywa się Andre Gomes. Nie popełniajmy tego samego błędu - za Coutinho może da się wyłuskać ładną sumkę, którą można zainwestować w transfer napastnika lub lewego obrońcy.

0

Nie wiem, ja do Valverde nie mam AŻ TAKICH pretensji - nie przeskoczy siebie, nie zmieni swojego charakteru. Jest jaki jest. Ewidentnie nie jest trenerem na Ligę Mistrzów. Moim zdaniem jego największym błędem było wystawienie ofensywnego składu z defensywną taktyką. Decyzja dziwna, decyzja - w mojej opinii już od początku meczu - głupia. Ale to nie powinno przysłonić smutnej prawdy. Piłkarze wiedzą jaki jest trener, wiedzą doskonale co może im dać, a czego nie. A to piłkarze są na murawie i to oni muszą znaleźć cholerną motywację do gry. Ja wiem, że Valverde ich nie nastawił na wysoki pressing, ale na Boga - czy to przez taktykę Vidal, Rakitic i Busquets nie mogli podawać celnie? Czy przez nią Alba nie mógł grać dokładnie? A może przez tę taktykę nasi piłkarze byli zmuszeni grać ryzykownie i nieodpowiedzialnie przeciwko nakręconemu rywalowi? Nie mam też ochoty słuchać ich przeprosin. To są ludzie - jasne, ale zarabiają chore pieniądze, żeby robić to co kochają na co dzień. A w dużym stopniu mają te pieniądze dzięki kibicom, którzy ciężko pracują na bilety. Znalezienie motywacji w takim meczu i bieganie za piłką to ich pieprzony obowiązek. I tak - tyczy się to również Leo, który przeszedł sobie obok tego meczu. Jakoś na Camp Nou potrafił się wrócić do obrony i wspomagać kolegów, więc czemu dzisiaj tego nie robił? Żałosne - gol na 4:0 mogli stracić tylko idioci i niedoświadczone młodziki. A - i ktoś, komu nie zależy. Jeśli im nie zależy, to kibicom tym bardziej nie powinno. Barcelonę kocham jako klub, to się nigdy nie zmieni, ale Ci piłkarze pokazali brak charakteru w kluczowym meczu sezonu. Znowu. Może więc czas znaleźć sobie nowe wyzwania i zwolnić miejsce takim, którzy gryźli by trawę za możliwość gry w finale LM.

0

Lekka panika w pierwszej części, potem Liverpool opadł z sił w pressingu i zaczęliśmy częściej się utrzymywać przy piłce. Strzelili w 7' minucie, mieli ze 2-3 sytuacje, ale my też. Generalnie jeśli duet Pique-Lenglet utrzyma poziom skupienia, a nam się uda strzelić jedną bramkę, to po meczu.

1

Kiepsko to wyglądało przez pierwszą część spotkania. Może druga część pierwszej połowy lepsza, ale też dlatego, że Liverpool opadł z sił w pressingu. Po przerwie znowu w nas wjadą, a my ewidentnie nie potrafimy sobie z nimi radzić przy wyprowadzaniu piłki. No i bolą te niewykorzystane szanse. Póki co cieszy poziom koncentracji Lenglet i Pique, bo to dzięki nim wciąż jest tylko 1-0. Coutinho musi się obudzić w końcu, bo na palcach jednej ręki można policzyć zagrania, które mu wyszły. Gol dla nas powinien ustawić ten mecz do końca.

0

Najważniejszy jest awans i uniknięcie kontuzji, wynik to drugorzędna sprawa dzisiaj. Także zwycięstwo Liverpoolu jest niewykluczone, ale w tylu 3-2, 2-1. Choć i tak czuję, że możemy dziś wygrać lub zremisować.

0

A to inna sprawa :P np. Mbappe w finale Pucharu Francji, który udawał zaskoczonego i niedowierzającego decyzji arbitra, a na powtórce wejście pod kolano. Ciekawe, czy Ci zawodnicy przez poziom adrenaliny naprawdę myślą, że nie zrobili nic złego, czy jest to typowa zagrywka na presję tak jak to opisałeś.

0

Może i trochę w tym racji jest, ale impakt wślizgu był bardzo duży, z resztą Kompany zawsze tak wchodzi rywalom. Pewnoe też dlatego jest ta cenionym obrońcą.

2

Strasznie dziwny wpis. Można go dwojako rozumieć. Naturalnie nie doszukiwałbym się w tym złych intencji, ale po prostu ktoś mógł lepiej to sformułować. Np. "W takich meczach powinni grać najlepsi. Żałujemy, że Cię zabraknie, szybkiego powrotu do zdrowia!", czy coś.

2

Jezu, jak mnie wpienia to, że w piłce utarło się przekonanie, że jeśli tylko muśniesz piłkę wślizgiem, to możesz się wbić w nogi rywala i nie powinno być faulu. Kompany wyciął gościa równo z trawą, ale jęczy, że musnął futbolówkę. Dobrze, że sędziowie już nie uznają czegoś takiego za "czysty" wślizg, a nawet potrafią wlepić żółtą, jeśli piłka jest zagrana ewidentnie zbyt agresywnie. Cieszy mnie, że zdrowie piłkarzy jest coraz ważniejsze.

1

Chodziło mi o Simeone :D

0

Mam nadzieję, że ten transfer to będzie początek końca Atletico Simeone. Strasznie nie lubię ich gry, totalny antyfutbol, chamskie i ostre wejścia, do tego wygrywanie wszystkiego 1-0 po męczeniu buły. Idealnie by się Argentyńczyk nadawał do Włoch i mam nadzieję, że jak najszybciej tam odejdzie.

3

No też mam nadzieję, że od nas dostaną lanie, to jest oczywiste przecież :P Ale po prostu osobiście lubię Liverpool, wolę go jako klub od City. Choć oczywiście bardzo lubię też Pepa. Więc przy obu wygranych się ucieszę, tyle że trochę bardziej z mistrza dla Kloppa.

0

Szkoda mi tego Liverpoolu, fajnie jakby w końcu zdobył mistrza. Lubię Kloppa i jak mało kto zasługuje na znaczące trofeum. Nie życzę mu LM z oczywistych względów, ale gdyby tak dziś City się potknęło? Van Dijka też żal, ale to własnie pokazuje, jak dzisiejszy futbol jest wyniszczający dla podstawowych graczy topowych lig europejskich.

1

Moje kondolencje, a także dużo zdrowia i siły! Trzymaj się mocno.

0

Szkoda chłopaka strasznie. Oczywiście nie żałuję, że Barca nie będzie musiała grać przeciwko niemu, ale szkoda mi go, bo po prostu bardzo lubię tego piłkarza. Myślę, że nawet z nim w składzie Barca by awansowała do finału. W tym momencie, bez Firmino, Salaha i Keity, to już naprawdę tylko sami sobie możemy odebrać finał.

1

No elegancki, pewnie, że elegancki. Ale nie podoba mi się...

0

Super komentarz, dzięki za opisanie tego tak dokładnie.

1

100 lat! :D

0

A czy Eriksen nie ma przypadkiem roku kontraktu do końca?

2

Busquets to zdecydowanie jeden z najinteligentniejszych piłkarzy, jacy kiedykolwiek grali w piłkę. Podejrzewam, że właśnie dlatego kiedy gra słabiej jest to aż tak widoczne, bo jego gra wymaga CIĄGŁEJ koncentracji. Kiedy zabraknie jej na chwilę, to już będzie spóźniony o sekundę lub straci piłkę. Chyba nie znam innego zawodnika, który tak doskonale i z takim spokojem pojmuje przestrzeń wokół siebie.

46

Na pewno się otworzą, a wtedy trzeba będzie wykorzystać chociaż jedną z kilku sytuacji, jakie złapiemy. Stracić 3-4 bramki z Liverpoolem na Anfield sobie wyobrażam (mało prawdopodobne, ale możliwe), jednak ciężko mi sobie wyobrazić scenariusz, w którym przy tylu straconych golach nie strzelamy ani jednej.

4

Olać to, wygramy w przyszłym sezonie. Niech grają głównie rezerwowi, niech się ogrywają, nabierają doświadczenia. Bardzo liczę na występy Puiga, Alenii, Malcoma, Wague i Todibo. Boatenga też bym wstawił, niech sobie Suarez odpocznie, a nóż Prince coś tam strzeli.

0

Ja w ogóle byłem w szoku jak zobaczyłem tę nienawiść, która z nich kipi :P Lubię Liverpool, ale no tacy kibice to spora rysa.

0

Słuchaj no, fakt jest taki, że ja nie pamiętam drużyny, która by takrobiła z nami co chciała w kwestii rozgrywania piłki na Camp Nou, jak The Reds wczoraj.

57

Z kolei Ty jesteś cyborgiem :P Nie podobał mi się ten transfer, nie przepadałem za Vidalem, ale u nas nie gra brutalnie, a bardzo walecznie, poza tym w ogóle nie ma z nim problemów - wzór profesjonalizmu, waleczności i pokory na boisku. Fenomenalny zawodnik i niezwykle ważny element Ernestowskiej układanki.

4

Suarez to jednak ciekawa postać - mam wrażenie, że lubi się go TYLKO jeśli gra dla Twojej drużyny. Kibice Liverpoolu okropnie go dziś wyzywają i prawdę mówiąc ciężko im się dziwić - wyjątkowo dziś był wyszczekany, do tego celebrował gola. No, powiem tak - ja Suareza kocham, ale niech już nie gra po Barcelonie w Europie :P

6

No mi dzisiaj Coutinho podniósł ciśnienie parę razy, ale już to kiedyś pisałem i przy gwizdach na Gomesa, i przy ostatnich akcjach w stronę Brazylijczyka - nie ma się prawa gwizdać swoich na swoich zawodników na Camp Nou! Z liścia im wypłacić i tyle :P

0

No właśnie, a być może nie byłaby nawet w półfinale. Ja wiem, że dzisiejsza Barcelona to był koszmar do oglądania, ale nie jest przypadkiem, że Valverde od początku swojej kariery u nas przegrał raptem 3 mecze, a dziś jest jedną nogą w finale. Ja wiem - ma Messiego. Ale Martino też go miał, miał go Lucho w swoim ostatnim sezonie, miał go Villanova/Roura. Ja jestem dumny z naszej ekipy, jest już naprawdę blisko do historycznego osiągnięcia.

1

Mieliśmy dziś farta połączonego z bardzo defensywnym ustawieniem drużyny. Ewidentnie plan na dziś był jeden - wytrzymać napór Liverpoolu, kontratakować i być gotowym na cierpienie. Czy jest to styl Barcelony w jakim się zakochałem? Jasne, że nie. Czy przyniósł owoce? Tak, co prawda w dużej mierze dzięki Leo, ale przyniósł. Czy pomogło nam szczęście? Może, a może to magia kibiców i Camp Nou sprawiła, że Salah nie trafił. To wszystko się nie liczy, liczy się to, że mamy 3-0 z piekielnie trudnym rywalem i jesteśmy jedną nogą w finale LM. Nie mam zamiaru nikogo cisnąć, bo jestem dumny z naszej ekipy po tym, jak się podniosła po fatalnym początku drugiej połowy. To był najlepszy przykład na to ile siedzi w głowie piłkarzy.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?