Nie podobają mi się takie warunki. Klub ma płacić 90% pensji pracownikowi, który będzie pracował w innej firmie. W przypadku juniora rozumiem - zyskiwanie doświadczenia boiskowego, umiejętności, a w tym przypadku mamy do czynienia z 33 dziadkiem, który swoje najlepsze dni ma już za sobą. Chyba, że chodzi o podbicie ceny do ewentualnej późniejszej sprzedaży, jeżeli by się dobrze tam spisywał.
''Kibice mają prawo być zdenerwowani. Szanujemy to, ale muszą być świadomi faktu, że nic nie wiedzą o futbolu. Lubię tenis i koszykówkę. Grałem w to jako dziecko i teraz denerwuję się, kiedy mój zespół przegrywa. Ale nigdy nie zaoferowałbym taktycznej rady, ponieważ nie mam na ten temat żadnego pojęcia. To generalny problem i kibice wszystkich drużyn powinni to zrozumieć'' - Aleksandar Kolarov
Komentarze
3
@gumaz I po co ta prowokacja?
1
Anka się nie zgodzi, bo nie będzie mieć Hiszpanów w zasięgu ręki ;)
0
Nie podobają mi się takie warunki. Klub ma płacić 90% pensji pracownikowi, który będzie pracował w innej firmie. W przypadku juniora rozumiem - zyskiwanie doświadczenia boiskowego, umiejętności, a w tym przypadku mamy do czynienia z 33 dziadkiem, który swoje najlepsze dni ma już za sobą. Chyba, że chodzi o podbicie ceny do ewentualnej późniejszej sprzedaży, jeżeli by się dobrze tam spisywał.
0
@Czyhrynski Zagubieni (Lost)
5
Emeryta chcą zastąpić emerytem...
80
''Kibice mają prawo być zdenerwowani. Szanujemy to, ale muszą być świadomi faktu, że nic nie wiedzą o futbolu. Lubię tenis i koszykówkę. Grałem w to jako dziecko i teraz denerwuję się, kiedy mój zespół przegrywa. Ale nigdy nie zaoferowałbym taktycznej rady, ponieważ nie mam na ten temat żadnego pojęcia. To generalny problem i kibice wszystkich drużyn powinni to zrozumieć'' - Aleksandar Kolarov
To tak dla wszystkich "ekspertów" z La Rambli.
65
Bracia Valverde - Jak i ich kur** nie nawidzę
41
Hehe każdemu może się zdarzyć. Barcelona np. swego czasu kupiła Osmana Dembele myśląc, że to drugi Neymar
22
Kocioł to będzie jak tego meczu nie wygrają
17
A wystarczyło zwolnić go na koniec poprzedniego sezonu, kiedy była ku temu okazja, a nie teraz szukać rozwiązania na siłę, w środku sezonu.